Kupujecie sery z dopiskiem „bez laktozy”? Tak producenci żerują na niewiedzy klientów
Flickr
Newsy

Kupujecie sery z dopiskiem „bez laktozy”? Tak producenci żerują na niewiedzy klientów 

Wędrując po sklepach, można zauważyć szereg produktów z dopiskiem „bez laktozy”. Są one skierowane do konsumentów uskarżających się na nietolerancję cukru mlekowego. W kategorii bezlaktozowej pojawia się m.in. mleko, śmietana, masło i coraz większy wybór serów. Niewiele osób jednak wie, że niektóre z serów nigdy nie zawierały w sobie tego składnika... 

Producenci chcąc trafić jak najcelniej do kupujących, podają informację na opakowaniu o braku laktozy. Sugerują w ten sposób, że została ona usunięta w toku pewnego procesu, a tak często nie jest...

Co to jest nietolerancja laktozy i u kogo występuje? 

Nietolerancja laktozy (czyli cukru w mleku) to jedna z najczęściej spotykanych nietolerancji pokarmowych. Dochodzi do niej wtedy, gdy w organizmie brakuje enzymu potrzebnego do rozkładu laktozy, czyli laktazy. Wówczas po spożyciu mleka lub innych produktów zawierających cukier mlekowy pojawiają się dolegliwości ze strony układu pokarmowego.  

U dzieci nietolerancja na ten związek występuje rzadko. Natomiast w przypadku dorosłych sprawa wygląda zgoła inaczej. Szacuje się, że na nietolerancję laktozy może cierpieć nawet 37 proc. dorosłych. 

Zobacz także
Czy żółte sery to tylko tłuszcz i cholesterol? Oto jak je jeść bez wyrzutów sumienia

Czy żółte sery to tylko tłuszcz i cholesterol? Jedzcie je bez wyrzutów sumienia w ten sposób

Ten serek uważany jest za zdrowy, a tak naprawdę truje organizm od środka. Wyrzućcie go z lodówki już dziś

Lubicie serki topione? Przeczytajcie ich skład i dwa razy zastanówcie się, czy są dobre dla zdrowia

Sery „bez laktozy”, które zawsze były bez laktozy 

Marketingowe zagrywki producentów stworzyły pewną modę na produkty „bez laktozy” – jako te bardziej zdrowe. Efekt jest taki, że sięgają po nie zarówno ci, którzy mają problem, jak i ci, którzy ulegają modzie.  

Nie wszystkie sery dumnie oznakowane „bez laktozy” posiadają lub kiedykolwiek posiadały w sobie laktozę. Sugerowanie w ten sposób, że jest to zasługa producenta, jest lekkim naginaniem rzeczywistości. Tyczy się to serów żółtych. 

Sery żółte nie zawierają w sobie cukru mlekowego z powodu procesu fermentacji mlekowej, który odbywa się podczas ich produkcji. 

Na razie nie wszedł w życie żaden przepis prawny, który mógłby uregulować znakowanie produktów bez laktozy. Dlatego też producenci mogą nadal opisywać opakowania serów żółtych jako „bez laktozy”, co z jednej strony jest prawdą, ale jednocześnie jest pewną formą manipulowania faktami.  

Edukacja konsumentów w zakresie produktów mlecznych wydaje się nieodzowna, ponieważ wiele osób nadal błędnie uważa, iż każdy produkt mleczny zawiera w sobie laktozę. 

Źródło: portalspozywczy.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ciągłe zmęczenie i wysoki cholesterol? Odstawcie ten produkt jak najszybciej
Adobe Stock
Newsy
Ciągłe zmęczenie i wysoki cholesterol? Odstawcie ten produkt jak najszybciej
Nie wszystkie produkty spożywcze służą zdrowiu. Wiele z nich może powodować szereg negatywnych skutków. Jeśli borykacie się z wysokim cholesterolem czy ciągłym uczuciem zmęczenia, natychmiast wykluczcie ten składnik z diety.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę bądź nie jest w pełni świadomych, iż wiele produktów spożywczych może negatywnie wpływać na funkcjonowanie organizmu. Wynika to ze zmian w składzie w danych artykułach, dodatkowych substancji czy wrażliwości na konkretne składniki. Warto wówczas przeprowadzić dokładne badania, skonsultować się z odpowiednim lekarzem i wyeliminować szkodliwy produkt z diety.  Nabiał w diecie  Produkty mleczne są jednymi z podstawowych składników w codziennej diecie. Dostarczają organizmowi szereg cennych mikroelementów. Poza tym są świetnym źródłem białka, które jest tak potrzebne w odpowiednio zbilansowanym żywieniu. Na sklepowych półkach można spotkać się z takimi artykułami jak: mleko, jogurty, twaróg, masło, śmietana, maślanka, czy różnego rodzaju sery.   Zły wpływ produktów mlecznych Większość osób nie wyobraża sobie żywienia bez nabiału. Wówczas część diet jest właśnie opartych na tej grupie produktów. Jednak wiadomo, że co za dużo, to niezdrowo. Ten termin również sprawdza się w tym przypadku, gdyż nadmiar danego produktu może przyczynić się do poważnych konsekwencji. Wśród objawów szkodliwości nabiału świadczą takie jak: ciągłe uczucie zmęczenia, bóle brzucha czy stawów, trądzik, choroby skórne, wysoki poziom cholesterolu, problemy z właściwym trawieniem, odporność organizmu na leki przeciwbólowe.  To część oznak, które są skutkiem złego oddziaływania produktów mlecznych. Nietolerancja laktozy Szereg negatywnych objawów oraz złe samopoczucie po spożyciu produktów mlecznych są wynikiem nietolerancji laktozy, która jest składnikiem nabiału....

Czy osoby starsze powinny pić mleko? W tej 1 sytuacji muszą go unikać
AdobeStock
Newsy
Czy osoby starsze powinny pić mleko? W tej 1 sytuacji muszą go unikać
Mleko jest bardzo zdrowe, ale czy seniorzy powinni je pić? W pewnej sytuacji powinni z niego niestety zrezygnować.

Mleko jest doskonałym źródłem białka, wapnia i witaminy D, których osoby starsze potrzebują, aby utrzymać zdrowe kości, zachować siłę mięśni i zapobiegać osteoporozie. Napój ten może również odgrywać istotną rolę w zmniejszaniu ryzyka zachorowania na raka okrężnicy i regulowaniu ciśnienia krwi. Osoby starsze powinny jednak uważać na spożycie mleka w jednej sytuacji. Chodzi o nietolerancję laktozy. Czym jest nietolerancja laktozy? Nietolerancja laktozy to dość powszechny w społeczeństwie stan, w którym osoby nie są w stanie w pełni strawić rodzaju cukru (laktozy) zawartego w mleku. W efekcie mają biegunkę, gazy i wzdęcia po jedzeniu lub piciu produktów mlecznych. Stan, który jest również nazywany zespołem złego wchłaniania laktozy, jest zwykle nieszkodliwy, ale jego objawy mogą być dotkliwe i nieprzyjemne.  Najczęstsze oznaki nietolerancji laktozy zwykle zaczynają się od 30 minut do dwóch godzin po zjedzeniu lub wypiciu pokarmów zawierających laktozę i należą do nich: biegunka nudności (a czasem wymioty) skurcze żołądka wzdęcia gazy Seniorzy z nietolerancją laktozy mogą się uskarżać na nasilone dolegliwości związane z obecnością tego stanu. Niektóre osoby, które od lat piją mleko, mogą nie zdawać sobie nawet sprawy, że to właśnie ono jest przyczyną ich nagłego rozstroju żołądkowo-jelitowego. Problemy z trawieniem mleka mogą również uniemożliwić seniorom prawidłowe wchłanianie wapnia i innych składników odżywczych. Osobom starszym z nietolerancją laktozy, zaleca się sięganie po fermentowane produkty mleczne, takie jak jogurt, kefir, mleko ukwaszone, ponieważ po ich spożyciu nie występują wyżej wymienione objawy. Dlaczego seniorzy powinni pić mleko? Mleko to doskonałe...

To już koniec roślinnych "parówek" czy "burgerów". Decyzja zapadła
Adobe Stock
Newsy
To już koniec roślinnych „parówek" czy „burgerów" we Francji. Decyzja zapadła
Francuzi nie mogli się doczekać, aż Unia Europejska wprowadzi takie prawo - więc wymyślili je sami.

W ostatnich latach bardzo wzrosła popularność diety wegańskiej, a co za tym idzie - produktów, które są na takiej diecie dopuszczalne. Producenci żywności szybko odpowiedzieli na nową potrzebę na rynku i zalali go wegańskimi odpowiednikami tradycyjnego jedzenia. W sklepach można kupić roślinne steki, burgery, parówki czy kotlety oraz zamówić je w restauracji. Ale nie wszyscy zgadzają się z tym, by bezmięsne odpowiedniki tradycyjnych potraw nosiły ich oryginalne nazwy.  Nowe prawo we Francji Na taki stan rzeczy nie zgadzają się choćby Francuzi. Do tego stopnia, że uchwalili własne prawo które mówi o tym, że od 1 października we Francji zakazane będzie stosowanie nazw „burger” czy „kiełbasa” do określania produktów, w których nie znajduje się białko zwierzęce. Prawo to uchwalono zaledwie tydzień temu, 30 czerwca. – Nie będzie można używać terminologii branżowej tradycyjnie kojarzonej z mięsem i rybami do oznaczania produktów, które nie należą do świata zwierząt – brzmi nowy dekret.  Z tej decyzji bardzo cieszą się przedstawiciele francuskiego przemysłu mięsnego, którzy już mieli dosyć nazywania roślinnych zamienników „kotletami”. Argumentują, że nowe prawo będzie chroniło konsumentów (ze względu na przejrzyste informacje na temat produktów) oraz mięsne wyroby.  Roślinne steki a prawo Unii Europejskiej  Dlaczego Francja zdecydowała się na taki krok? Okazuje się, że choć w Unii Europejskiej już od jakiegoś czasu nie wolno stosować określeń „mleko” na napój roślinny czy „ser” na produkt, który nie został wytworzony według przepisów na ser z mleka zwierzęcego, to mówienie „roślinna kiełbasa” wciąż jest w Unii Europejskiej legalne. Najwyraźniej taki stan rzeczy denerwował Francuzów do tego stopnia, że postanowili nie czekać...

Właściciel tej restauracji każe gościom płacić za jedzenie, którego nie zjedli. Dobry pomysł?
Adobe Stock
Newsy
Właściciel tej restauracji każe gościom płacić za jedzenie, którego nie zjedli. Dobry pomysł?
Zapłacilibyście za resztki, które pozostawiliście na talerzu? Na taki krok zdecydował się właściciel jednej ze szwajcarskich restauracji.

Pamiętacie, jak rodzice straszyli karami za nie zjedzenie obiadu? Właściciel pewnej restauracji postanowił zastosować tę metodę na swoich klientach. Kara jest oczywiście odpowiednia do wieku - czyli finansowa. Zobaczcie, czym grozi pozostawienie resztek na talerzu w tej restauracji. Marnowanie jedzenia w restauracji To niecodzienne rozwiązanie zostało wprowadzone w restauracji „Casanova”, w szwajcarskim Baden. Lokal jest prowadzony przez mężczyznę pochodzącego z Indii, którego tak irytowało marnowanie jedzenia przez gości, że postanowił to ukrócić i wprowadzić „kary” za wyrzucanie żywności.  W restauracji tej można bowiem zamówić dania na dwa sposoby - tradycyjnie z menu lub, za stałą opłatą, wybrać sobie dowolne jedzenie z ogólnodostępnego bufetu. Takie rozwiązanie miało swoje minusy. Goście, którzy mieli dostęp do bufetu czasami nie zjedli nawet połowy jedzenia, które sobie nałożyli i wstawali po dokładkę, by spróbować czegoś innego. W rezultacie, pracownicy restauracji „Casanova” codziennie wyrzucali bardzo dużo jedzenia pozostawionego przez klientów na talerzach.  Kara za resztki na talerzu w restauracji Rozwiązanie problemu wymyślone przez właściciela restauracji jest bardzo proste. Każdy klient, który zostawił jedzenie na talerzu po posiłku, musiał zapłacić dodatkowe 5 franków szwajcarskich, czyli około 24 złote. To aż ¼ wartości całego obiadu - dostęp do bufetu i korzystanie z opcji „jem, ile chcę” w tej restauracji kosztuje 20 franków szwajcarskich (około 95 złotych).  Właściciel zdecydował się na taki krok, ponieważ nie mógł już patrzeć na marnowaną żywność. Mężczyzna pochodzi z Indii, gdzie wielu ludzi żyje w ubóstwie i wyrzucanie jedzenia jest tam nie do pomyślenia.  – Jedzenie jest w Indiach bardzo cenne i nie wyrzucamy go tak po...