napiwek w USA
Adobe Stock
Newsy

Kupił w restauracji tylko jedno piwo. Kelner oniemiał, gdy zobaczył paragon

Mimo że restauracja liczy sobie już 55 lat, taka sytuacja wydarzyła się w niej po raz pierwszy. Jeden z przybyłych gości postanowił napić się piwa. Wychodząc zostawił ogromny napiwek!

Jak wiadomo, szalejąca na całym świecie pandemia w sposób szczególny dotknęła osoby pracujące w gastronomii. Koronawirus dał się we znaki między innymi właścicielowi jednej z amerykańskich restauracji. Brendan Ring, z uwagi na brak gości, postanowił na pewien czas zawiesić swoją działalność. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kupił tylko jedno piwo

Ostatniego wieczoru przed planowanym zamknięciem w lokalu pojawił się mężczyzna, który zamówił tylko jedno piwo. Po opróżnieniu szklanki poprosił o rachunek. Na paragonie widniała kwota 7 dolarów, co w przeliczeniu wynosi ok. 26 złotych. Mężczyzna postanowił jednak zapłacić za tę usługę o wiele więcej.

Napiwki w Polsce i w USA

W Polsce dawanie napiwków nie jest obowiązkowe, jednak coraz częściej spotykane. Zwykle nie są to duże pieniądze. Polacy przyjęli bowiem wygodną formę zaokrąglania danej kwoty do pełnych dziesiątek. Oczywiście niekiedy, zdarzy się, że klient zostawi więcej pieniędzy, ale to należy do rzadkości.

Z kolei w Stanach Zjednoczonych dawanie napiwków to tak zwany „dobrowolny obowiązek”. Zarówno dla gości, jak i pracowników restauracji jest to sprawa na tyle oczywista, że na rachunkach jest nawet specjalne miejsce na wpisanie jego ilości. Przyjmuje się, że napiwek nie powinien być niższy niż 15 proc. kwoty, za którą zjedliśmy, bądź wypiliśmy.

Kelner oniemiał, gdy zobaczył paragon

Biorąc pod uwagę tę zasadę ów mężczyzna powinien dać zaledwie 1 dolar napiwku. Jednak kwota, którą wpisał na paragonie była czterocyfrowa! Z początku kelner myślał, że jest to 300 dodatkowych dolarów, więc bardzo się ucieszył. Kiedy jednak założył okulary okazało się, że nie zauważył jednego zera. Gość zostawił bowiem aż 3 tysiące dolarów napiwku, czyli ok. 11 tysięcy złotych!

Zszokowany właściciel wybiegł za mężczyzną i spytał, czy to aby na pewno nie pomyłka. Hojny nieznajomy potwierdził kwotę i życzył Ringowi wszystkiego, co najlepsze. Prosił również, by pieniądze zostały podzielone między wszystkich pracowników restauracji.

Postawa nieznajomego mężczyzny wywołała łzy zarówno wśród kelnerów, kucharzy, jak i u samego właściciela. Ten niesamowity gest z pewnością bardzo wspomógł finansowo ludzi, którzy za chwilę mieli zostać bez pracy. 

Ile można zarobić w gastronomii? Restauracje kuszą wysokimi zarobkami
AdobeStock
Newsy
Ile można zarobić w gastronomii? Restauracje kuszą wysokimi zarobkami
Restauracje prześcigają się w ofertach pracy dla kucharzy i kelnerów. Brakuje tylko rąk do pracy!

Po wielu miesiącach lockdownu i surowych obostrzeń, restauracje nareszcie mogą się otworzyć dla swoich gości – choć pod warunkiem zachowania reżimu sanitarnego. Początek wakacji to czas bardzo intensywnej pracy w gastronomii oraz poszukiwania pracowników. Tych obecnie na rynku brakuje, dlatego restauracje zachęcają ich naprawdę wysokimi pensjami. Sprawdźcie, ile można zarobić dziś jako kelner lub kucharz. Brakuje rąk do pracy Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, jak pracownicy gastronomii poradzili sobie podczas pandemii . Część z nich całkowicie zmieniła branżę i wcale nie zamierzają wracać do pracy w kuchni. To duży problem dla restauratorów, którzy obecnie na gwałt szukają pracowników do swoich lokali. W serwisach z ogłoszeniami o pracę można znaleźć bardzo wiele ofert dotyczących gastronomii. Lokale poszukują osób do pracy na stanowisku kelnera, kucharza i barmana. Na portalu ogłoszeniowym OLX aż 5 tysięcy ogłoszeń dotyczy ofert pracy dla kucharza! Nieco mniej poszukiwani są kelnerzy i barmani, jednak i dla nich pracy nie brakuje. W porównaniu z poprzednim rokiem, na portalu OLX znajduje się o 11 tysięcy więcej ofert pracy, niż rok temu w tym samym okresie. Najwięcej wakatów jest w województwie mazowieckim (ok. 1000 ofert) oraz dolnośląskim i śląskim (ok. 600 ofert pracy w gastronomii). Ile można zarobić w gastronomii? By zachęcić kucharzy i kelnerów do pracy, restauracje oferują bardzo atrakcyjne warunki pracy. W zależności od lokalu, wynagrodzenie kelnera waha się od 17 zł do nawet 25 zł brutto za godzinę. W jeszcze lepszej sytuacji są kucharze, których zachęca się kwotą w wysokości 6 tysięcy złotych brutto za pracę w restauracji. Z kolei szef kuchni w Warszawie może liczyć na 8,5 tysiąca złotych brutto wynagrodzenia. Do tych kwot należy jeszcze doliczyć napiwki,...

pensja w TVP
Pixabay/ons
Newsy
Wielu Polaków nie ma nawet na chleb. Tymczasem w TVP zarobki sięgają zenitu. Ile wynosi średnia pensja?
Polska jeszcze przez długie lata nie podniesie się z kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Jak się jednak okazuje, nawet w tak trudnych czasach, ludzie wciąż dzielą się na „lepszych i gorszych”. Podczas gdy jedni nie mają za co żyć, dochody innych przekraczają… 2 miliony złotych rocznie.

Zamknięte restauracje, szkoły, sklepy, hotele, stoki narciarskie, siłownie, kina, teatry, filharmonie – to właśnie pracownikom tych branż pandemia najbardziej dała się we znaki. Wielu z nich straciło dorobek swojego życia lub zostało całkowicie pozbawione dochodu. Reszta stara się jakoś związać koniec z końcem. Póki co, jest ciężko. Niektórzy wciąż zarabiają Jak się jednak okazuje, nie każdy żyje w biedzie. Nie ma się co oszukiwać – sklepy spożywcze, banki, apteki, przychodnie, kancelarie, a nawet media zarabiają i zarabiać będą. Ci, którzy w nich pracują, mają ogromne szczęście i są wdzięczni, bo choć na koncie nie pojawiają się miliony, praca daje im pewność, że będą mieli co włożyć do garnka. Dochody TVP wprawiają w osłupienie Największe poczucie bezpieczeństwa mają osoby pracujące dla Telewizji Polskiej. Jak wynika z przedłożonego przez instytucję sprawozdania finansowego, zarząd TVP może sobie pozwolić nie tylko na chleb. Jego członkowie ze spokojem mogą codziennie jadać sushi, kawior, steki i inne drogie frykasy. Ile zarabiają gwiazdy TVP? O zarobkach gwiazd TVP krążą legendy. I tak: pensje zwykłych dziennikarzy TVP wynoszą ponoć od 7 do 12 tys. zł, natomiast miesięczne zarobki gwiazd jeszcze przed rekompensatą za abonament miały, wg rozmaitych przecieków publikowanych w mediach, kształtować się następująco: Danuta Holecka - ponad 40 tys. złotych Michał Adamczyk - 40 tys. złotych Adrian Klarenbach - 30 tys. złotych Michał Rachoń - ok. 25 tys. złotych Jarosław Jakimowicz - ok. 18 tys. złotych Wszystko dzięki rekompensacie za abonament RTV Taka sytuacja z pewnością nie dziwi nikogo, kto w ostatnim czasie śledził wydarzenia związane z przekazaniem na rzecz TVP dorocznej kwoty w wysokości 2 miliardów złotych. To nawet więcej, niż...

Wielu Polakom nie starcza co miesiąc na jedzenie. Będzie podwyżka płacy minimalnej? Kwota robi wrażenie!
Pixabay
Newsy
Wielu Polakom nie starcza co miesiąc na jedzenie. Będzie podwyżka płacy minimalnej? Kwota robi wrażenie!
Czy już wkrótce płaca minimalna w Polsce wzrośnie? Właśnie trwają negocjacje związków zawodowych z pracodawcami. Jeśli pójdą one pomyślnie już w styczniu 2021 roku pensja minimalna w naszym kraju może wynieść nawet...

Czy płaca minimalna w Polsce wzrośnie? Zgodnie z deklaracjami rządu, mogłaby ona zwiększyć się nawet o 500 zł. Zacznijmy jednak od tego, czym jest płaca minimalna. Czym jest płaca minimalna? Płaca minimalna jest to prawnie ustalony najniższy dopuszczalny poziom wynagrodzenia pieniężnego za pracę na podstawie umowy o pracę. Jest to stawka ustalona przez państwo, która jest wypłacana pracownikowi za pracę w obowiązującym wymiarze czasowym - najczęściej w ciągu miesiąca. Na wynagrodzenie to nie ma wpływu poziom kompetencji pracownika. Jest ono również niezależne od pozostałych składników wynagrodzenia. Ile wynosi obecnie wynagrodzenie minimalne? W 2021 roku płaca minimalna wynosi 2800 brutto. Jeśli rząd dotrzyma złożonych przed wyborami w 2019 r. obietnic, w 2022 roku płaca minimalna wzrośnie do 3300 zł brutto, a do 2024 roku będzie ona wynosiła 4000 zł brutto. Czy będzie podwyżka płacy minimalnej? Podwyżka płacy minimalnej byłaby z pewnością dużym plusem dla pracowników. Zupełnie innego zdania są jednak pracodawcy, dla których byłaby ona sporym obciążeniem, zwłaszcza w czasach pandemii, które i tak odcisnęły ogromne piętno na ich obrotach. Co więcej – takie nierozważne narzucanie kwot, mogłoby doprowadzić do pogłębienia bezrobocia i inflacji a nawet do upadku wielu polskich firm. Płaca minimalna – ilu Polaków ją pobiera? Płacę minimalną, według „Faktu”, pobiera aż 1,5 mln Polaków. Kwota ta jest niezadowalająca dla większości z nich, dlatego domagają się oni jak najszybszego podniesienia pensji. Nie interesuje nas pensja brutto, a to, ile pracownik dostanie na rękę. Mamy swój warunek: najniższa płaca powinna wzrosnąć o 500 złotych netto – powiedział Andrzej Radzikowski, szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków...

Restauracje otwarte, ale nie ma komu pracować. Jak gastronomia poradzi sobie po pandemii?
AdobeStock
Newsy
Restauracje otwarte, ale nie ma komu pracować. Jak gastronomia poradzi sobie po pandemii?
Już od 15 maja ruszają ogródki w restauracjach, a od 29 maja będzie można normalnie zjeść posiłek w lokalu. Jednak okazuje się, że choć restauratorzy chcą otwierać swoje lokale, to brakuje rąk do pracy.

Właściciele restauracji odetchnęli z ulgą, gdy rząd w końcu ogłosił, że lokale gastronomiczne będą mogły wrócić do w miarę normalnego funkcjonowania. Nikt nie spodziewał się jednak, że będzie aż taki problem z ponownym otwarciem restauracji. I nie chodzi wcale o brak klientów! Problem ze znalezieniem pracowników Otwierające się powoli po pandemii restauracje mają ogromny problem ze znalezieniem ludzi do pracy. Ponieważ gastronomia była zmuszona do zawieszenia działalności przez tak długi czas, większość restauracji zrezygnowała z zatrudniania tak dużej załogi, jak przedtem. Niepotrzebni byli kelnerzy, osoby stojące za barem i inni pracownicy obsługujący gości. Lokale gastronomiczne oferowały tylko jedzenie na dowóz, więc w restauracjach zostali tylko kucharze oraz dostawcy. Z tego powodu niektóre restauracje otworzą się później, ponieważ nie mogą skompletować załogi. O problemie mówi Krzysztof Rzyman, restaurator: Wiem, że część lokali musi teraz zatrudniać nowy personel, a inne utrzymywały niewielką ekipę. Ale dużo baristów, kelnerów, barmanów straciło pracę i teraz wielu restauratorów musi szybko kogoś zaangażować Teraz właściciele restauracji na gwałt poszukują pracowników do obsługi ponownie otwieranych lokali, ale okazuje się, że osób chętnych do pracy brakuje. Dlaczego? Kelnerów jest coraz mniej Choć ofert pracy dla kelnerów i kucharzy jest bardzo dużo, to chętnych brakuje. Właściciel jednej z restauracji powiedział, że na razie dostał tylko 4 CV od osób zainteresowanych pracą na stanowisku kelnera – to kilka razy mniej, niż przed pandemią. Jednym z powodów takich braków pracowników jest fakt, że sytuacja w gastronomii jest bardzo niepewna. Wiele osób boi się zaryzykować i nie chcą się...