Kupił popularne mleko. Po otwarciu kartonu przeżył prawdziwy szok
Pixabay
Newsy

Kupił popularne mleko. Po otwarciu kartonu przeżył prawdziwy szok

Karton mleka najpopularniejszej polskiej marki skrywał… tkankę mięsopodobną! Na szczęście klient zorientował się, że mleko nie nadaje się do spożycia zanim go spróbował. 

Niesmaczna niespodzianka została odkryta przez pana Tomasza – czytelnika „Faktu”, który wysłał do redakcji swój list przestrzegający przed zakupem mleka popularnej marki. Mężczyzna zakupił mleko UHT Łaciate 2 proc. o pojemności 1 litra (produkowane przez Mlekpol). Tuż po otwarciu kartonu odkrył coś bardzo niepokojącego.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Pleśń czy mięso? Niespodzianka w kartonie mleka

Zanim doszło do całkowitego otwarcia mleka, odkręcone zostały nakrętki. Oczom naszym ukazały się dziury oraz brązowy nalot na jednym z opakowań. Właśnie z tego pudełka wypadło „coś”, co wyglądem przypominało „tkankę mięsopodobną – napisał w mailu do redakcji „Faktu” pan Tomasz.

Przesłał także zdjęcie, które wygląda wyjątkowo nieprzyjemnie i faktycznie ukazuje płat przypominający wyglądem zepsute mięso. Do sprawy szybko ustosunkował się producent – firma Mlekpol.

Pleśń w mleku

Źródło: archiwum prywatne/Fakt.pl

Zepsute mleko Łaciate? Producent odpowiada

Z przesyłanych zdjęć wynika, że doszło do mechanicznego uszkodzenia opakowań. Wszystko wskazuje na to, że nastąpiło to już po sprzedaży produktu. W takiej sytuacji przy rozszczelnieniu opakowania do produktu dostał się tlen, który powoduje, że mleko szybko ulega zepsuciu (dokładny okres zależy od temperatury). Znaleziony przez konsumenta element widoczny na zdjęciu jest prawdopodobnie płatem pleśni, co potwierdza powyższe spostrzeżenia – oznajmił Nikodem Chudzim pracujący w biurze prasowym firmy Mlekpol.

Przedstawiciel firmy podkreśla jednak, że nie miały miejsce żadne inne zgłoszenia dotyczące tej partii i przeszła ona pozytywnie wszystkie testy, dlatego zakłada, że do uszkodzenia doszło już po opuszczeniu mleczarni – prawdopodobnie w transporcie lub już po dostawie do sklepu. Z tego powodu firma Mlekpol nie ponosi odpowiedzialności za zdarzenie.

Zobacz także
Mleko

Nalewacie w ten sposób mleko z kartonu? To błąd. Prawidłowa metoda jest zupełnie inna

jak zapobiec przypaleniu mleka

Co zrobić, żeby mleko się nie przypaliło? Wystarczy, że na dno garnka dodacie odrobinę…

Jeśli zobaczycie w swoim mleku coś niepokojącego, jak najszybciej skontaktujcie się z producentem lub sklepem, w którym nabyliście produkt. Nie spożywajcie produktów, które wykazują oznaki zepsucia lub niskiej jakości.

Źródło: Fakt

Czytaj też:

Skandaliczne praktyki sklepów. 9-latek z Olsztyna popłakał się przy kasie. Chciał tylko kupić lody
Adobe Stock
Newsy
Skandaliczne praktyki sklepów. 9-latek z Olsztyna popłakał się przy kasie. Chciał tylko kupić lody
Nie ma co owijać w bawełnę. Do takich sytuacji jak ta z Olsztyna nie powinno dochodzić. 9-letni chłopczyk rozkleił się przy kasie, kiedy przyszło do zapłaty za wybrane słodkości. Dlaczego? Cena słynnych lodów Ekipy wzrosła do monstrualnych rozmiarów.

To wyjście do sklepu dla tego małego Olsztynianina zapadnie w pamięci na długo. 9-latek nabrał ochoty na zimny deser. Zgodnie z obowiązującą modą wśród najmłodszych, chłopiec zdecydował się na zakup lodów Ekipy Friza firmy Koral. Kiedy mały fan youtubera Friza i jego kolegów podszedł do kasy z kilkoma lodami sygnowanych wizerunkiem swoich ulubieńców, jego radość na smaczny deser szybko przerodziła się w czystą rozpacz. Dlaczego sklep doprowadził do rozpaczy małego chłopca? Poszło oczywiście o cenę lodów Ekipy. Za 8 lodów chłopczykowi w jednym ze sklepów Lewiatan policzono aż 80 zł. Z wielkiej lodowej uczty wyszły nici. 9-latek miał przy sobie zaledwie 10 zł i nie spodziewał się aż tak wygórowanej ceny lodów. W tym miejscu należy jasno i wyraźnie zrzucić winę za całe zaistniałe zamieszanie na sklep, który nie oznaczył właściwie ceny swojego produktu na półce w zamrażarce z lodami. Nieświadomy chłopiec miał prawo do takiej, a nie innej reakcji. Firma Koral odcina się od podwyżek cen swoich lodów O całej sytuacji lokalne media poinformowała zszokowana matka chłopczyka, która opowiedziała olsztyński gazecie o telefonie, który odebrała od zapłakanego i wstrząśniętego syna. Nic w tym dziwnego – o rosnących cenach lodów Ekipy było głośno od dłuższego już czasu. Tego typu praktyki odradzał producent zimnego deseru, czyli firma Koral. To dość rzadka praktyka w branży spożywczej, ale producent postanowił jasno i wyraźnie zasugerować cenę wszystkim zainteresowanym. Jednocześnie Koral zdystansował się od nakłania wysokich marż na swoje produkty. Zobaczcie sami w jaki sposób swoją sugerowaną cenę przedstawił producent lodów Ekipy, czyli firma Koral: Niezrozumiany fenomen lodów Ekipy i reakcje dzieci...

Firma Anny Lewandowskiej tłumaczy się klientom z robali z batonach. "Muchy, pajęczyny - coś okropnego"
ONS.pl, Adobe Stock
Newsy
Firma Anny Lewandowskiej tłumaczy się z robali w batonach: „Mikroskopijne larwy”
Mole spożywcze to prawdziwe utrapienie. Jak już się zadomowią, bardzo trudno jest je wytępić. Właśnie pojawiły się w batoniku firmy Foods by Ann i wywołały burzę.

Zdarza wam się przynieść do domu opakowanie sypkich produktów, z których wylatują mole spożywcze? Albo po zajrzeniu do torby z mąką lub bułka tartą widzicie drobne pajęczynki, także ślady tych owadów, żyjących w środku?  Autorki pewnego wegetariańskiego bloga przyniosły ze sklepu batonik czekoladowo-truskawkowy, a że baton został wyprodukowany przez firmę celebrytki, wieść o molach w batonie natychmiast się rozpowszechniła. Słyszycie aż tyle o molach w konkretnej marce mąki? A kto jest winny, że owady znalazły się w produkcie? Producent, dystrybutor czy sprzedawca?  Kiedy sprawa dotyczy jednak firmy należącej do tak znanej osoby, poważne oskarżenia padają szybciej niż mogłoby się wydawać. Robaki w batonach Coco Bite wyprodukowanych przez Foods by Ann Internet obiegła właśnie informacja kolportowana przez portal Pudelek, że autorki wegetariańskiego bloga, klientki firmy prowadzącej przez Annę Lewandowską „Food by Ann", kupiły truskawkowo-czekoladowy batonik, który okazał się pełen…. robaków: - Uważajcie na batoniki od Foods By Ann! Muchy. Pajęczyny — coś okropnego. Opakowanie było nienaruszone. Cały batonik pokryty robakami. Opakowanie od wewnętrznej strony również! Tak, to mole spożywcze. Z waszych wiadomości wynika, że to nie pierwsza taka sytuacja. Pudelek nie podał, który z wielu działających wegetariańskich blogów wprowadził wiadomość i zdjęcia do sieci, jednak informacja bardzo szybko zaczęła się rozpowszechniać. Czy powodem tak dużego zainteresowania czytelników wpadką spożywczej marki żony Lewego było prawdziwe oburzenie na „mięsną wkładkę” w wegetariańskich batonach? Komentarze części czytelników Pudelka pokazują, że to jednak dobra okazja do skrytykowania celebrytki: - Białko by Ann....

Gigant na rynku produktów spożywczych dla dzieci przyznaje, że jego wyroby są niezdrowe
AdobeStock
Newsy
Gigant na rynku produktów spożywczych dla dzieci przyznaje, że jego wyroby są niezdrowe
Na pewno macie w domu produkty tej marki. Większość z nich okazuje się być szkodliwa dla zdrowia!

Kupując jedzenie dla swoich pociech, rodzice chcą mieć pewność, że wybrane przez nich produkty spożywcze są zdrowe i nie zaszkodzą ich dzieciom. Niedawno jednak okazało się, że firma Nestle, największy producent żywności na świecie (w tym produktów dla dzieci), przyznała się do tego, że większość jej wyrobów jest niezdrowa. Poznajcie szczegóły. Produkty Nestle szkodliwe dla zdrowia „Financial Times” donosi, że 70% produktów firmy Nestle może szkodzić zdrowiu – nie spełniają one bowiem „uznanej definicji zdrowia”. Tak wynika z prezentacji przedstawionej w tym roku osobom decyzyjnym w Nestle. Jedynie 37,5% produkowanych przez tę firmę wyrobów spożywczych spełnia normy zdrowotne. Reszta produktów nie uzyskała minimalnej punktacji w wysokości 3,5/5. Wyroby Nestle zostały ocenione według australijskiego systemu oceny żywności. Wykorzystuje się go do badań na całym świecie. „Niektóre produkty nigdy nie będą zdrowe” W badaniu sprawdzono m.in. zawartość soli i cukru w poszczególnych produktach. Część z nich w aż 99% nie odpowiada normom zdrowotnym! Chodzi tu przede wszystkim o słodycze , lody i słodkie napoje. Przedstawiciele Nestle szczerze przyznają, że w przypadku części produktów nie da się zachować norm zdrowotnych: Niektóre produkty nigdy nie będą zdrowe, niezależnie od tego, jak będziemy je zmieniać. A normy są zdecydowanie przekroczone. Na przykład, tylko jeden słodki rogalik produkowany przez Nestle zawiera tyle cukru, ile wystarczyłoby dorosłemu człowiekowi na cały dzień! Choć i tak jest nieco lepiej, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Przez ten czas firma Nestle zmniejszyła ilość cukru w swoich wyrobach o około 15 procent. Marki Nestle Firma Nestle produkuje żywność, kawę, słodycze, kaszki i mleko dla dzieci, napoje, a...

Masło nie tylko jest droższe, ale też mniejsze. Sprawdźcie, jak nie dać się oszukać
AdobeStock
Newsy
Masło nie tylko jest droższe, ale też mniejsze. Sprawdźcie, jak nie dać się oszukać w sklepie
Niepokoją was rosnące ceny masła? Waszą uwagę powinno zwrócić coś jeszcze. Przeczytajcie.

Masło staje się powoli towarem luksusowym. Według Głównego Urzędu Statystycznego, cena skupu mleka w III kwartale 2021 była o ponad 13 proc. wyższa, niż w tym samym okresie zeszłego roku. Jak to się przełożyło na ceny masła? Od początku roku kostka masła podrożała średnio o ok. 70%. Ile kosztuje obecnie kostka masła w Polsce? Obecnie za kostkę masła trzeba zapłacić od 7 do 9 zł, a nawet więcej, jeśli chcemy kupić masło marek luksusowych. Niestety, cena tego produktu ma jeszcze bardziej wzrosnąć. Paweł Kowalski, ekspert sektora rolno-spożywczego w Banku Pekao SA, tak skomentował bieżące ceny masła: - Biorąc pod uwagę, że ceny detaliczne masła już w październiku rosły o 7 proc. rok do roku, nie można wykluczyć, że do końca roku ich dynamika osiągnie dwucyfrowy poziom - powiedział w rozmowie z portalemspozywczym.pl. Masło jest nie tylko droższe, ale i mniejsze Wybierając się do sklepu po masło, zwróćcie uwagę na pewien szczegół na opakowaniu. Chodzi o jego gramaturę. W sklepach spożywczych najczęściej można dostać masło o objętości 100, 200 lub 250 gram. Niestety, w ostatnim czasie masło nie tylko podrożało, ale też zmniejszyło swoją wielkość: - Wielu producentów znacznie zmniejszyło wielkość kostek masła. Wcześniejsze opakowania najczęściej miały po 200 gram, obecnie najczęściej mają po 150 lub 175 gram – alarmuje portal Interia.pl. Kiedy następnym razem wybierzecie się do sklepu po masło, zwróćcie uwagę czy na pewno ma ono taką samą objętość, jak dawniej. Dlaczego masło jest coraz droższe? Istnieje wiele przyczyn tego, że z miesiąca na miesiąc masło staje się coraz droższe. Jak wyjaśniła w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, dyrektor ds. Handlu Spółdzielni Mleczarskiej „Mlekpol”: - Przyczyn...