Kradną, bo nie mają za co jeść? Rosnące koszty życia dobijają Polaków
AdobeStock
Newsy

Polacy kradną w sklepach spożywczych, bo nie mają za co jeść? Rośnie liczba kradzieży

Według najnowszych danych liczba kradzieży wzrosła w ciągu roku aż o 28%. Niejednokrotnie jest to spowodowane ludzkimi dramatami.

Chyba każdy z nas odczuł już drożyznę na własnej skórze. Rosną ceny w sklepach, na stacjach benzynowych, rachunki za ogrzewanie, a do tego wiele wskazuje na to, że może w tym roku zabraknąć węgla na opał. A ten, który jest dostępny, jest bardzo drogi.

Wynagrodzenia i emerytury nie nadążają za inflacją, przez co przybywa ludzkich dramatów. Jedną z najbardziej szokujących informacji ostatnich dni jest ta o zwiększonej liczbie kradzieży w sklepach spożywczych - i wcale nie chodzi o takie produkty jak drogie alkohole czy proszki do prania. 

Ukradła, bo była głodna

Jako społeczeństwo zgodnie uważamy, że kradzież cudzego mienia jest niedopuszczalna. Uczymy tego już małe dzieci, a dla złodziejów nie mamy litości. Widząc w sklepie osobę, która zgarnia z półek alkohol i ucieka życzymy jej, by jak najszybciej dosięgnęła ją ręka sprawiedliwości. Obecnie jednak, przez inflację i drożyznę, kradzieże w sklepach bardzo się upowszechniły (o 28% w ciągu roku), a niektóre przypadki łamią serce.

W materiale Marzanny Zielińskiej z „Faktów” TVN można usłyszeć o przypadku starszej kobiety, która z supermarketu z Łodzi próbowała wynieść bez płacenia kilka serków topionych. Została ona przyłapana przez pracowników ochrony, którzy zapytali kobietę dlaczego to zrobiła. Odparła, że była głodna, a ostatnie pieniądze wydała na leki. Wobec tego podjęto decyzję o puszczeniu kobiety wolno, a serki otrzymała w prezencie. Zapewniła przy tym, że więcej nic nie ukradnie. 

Zobacz także
Senator PiS nie wierzy, że niektórzy mają na jedzenie 10 zł dziennie: „Nie znam takiej osoby"

Senator PiS nie wierzy, że niektórzy mają na jedzenie 10 zł dziennie: „Nie znam takiej osoby"

Zważyli czereśnie jako cebulę. Chcieli być sprytni, teraz grozi im 8 lat więzienia

Zważyli czereśnie jako cebulę. Chcieli być sprytni, teraz grozi im do 8 lat więzienia

Rośnie społeczne przyzwolenie na kradzieże?

Wraz z cenami wzrasta desperacja osób znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. To dlatego przedmiotem kradzieży jest obecnie najczęściej żywność.

Wcześniej kradzione były przede wszystkim kosmetyki oraz chemia (proszki do prania, środki czyszczące). Na drugim miejscu była elektronika, a dopiero na trzecim jedzenie. To pokazuje, jak wielu Polaków znalazło się w ciężkiej sytuacji, która skłoniła ich do kradzieży w sklepach. 

– Kradzieży drobnych dokonują osoby, które są w trudnej sytuacji. Z drugiej strony mamy do czynienia z patologią polegającą na tym, że te towary są odsprzedawane później – mówi Adam Suliga, ekspert Polskiej Izby Handlu w rozmowie z TVN.

Z kolei inni eksperci mówią o tym, że przy takiej drożyźnie dotykającej większość z nas zaczyna rosnąć przyzwolenie społeczne na takie zachowania, jak kradzież. 

– Coraz bardziej upowszechnia się filozofia niesprawiedliwości, w której system nas, indywidualnych obywateli, wykorzystuje niesprawiedliwie wynagradzając – dodaje prof. Zbigniew Nęcki, socjolog i psycholog społeczny.

Źródło: fakty.tvn24.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kielce: mężczyzna w różowej sukience ukradł 4 kg lodów i okradł sklep spożywczy. Szuka go policja
Facebook/AleBabeczka
Newsy
Kielce: mężczyzna w różowej sukience ukradł 4 kg lodów i okradł sklep spożywczy. Szuka go policja
Do niecodziennego zdarzenia doszło ostatnio w Kielcach. Mężczyzna przebrany za kobietę wtargnął do miejscowej lodziarni i ukradł 4 kg lodów.

W Kielcach doszło ostatnio do bardzo nietypowej sytuacji. Do jednej z tamtejszych lodziarni przyszedł mężczyzna ubrany w różową sukienkę, który ukradł z lodówki pojemnik z 4 kilogramami lodów . Mężczyzna w różowej sukience ukradł 4 kg lodów Do zdarzenia doszło w kawiarnio-lodziarni AleBabeczka w Kielcach. Do lokalu w pewnym momencie wtargnął łysy mężczyzna w różowej sukience z falbankami, który postanowił ukraść 4 kg lodów. Wcześniej złodziej okradł aptekę oraz sklep spożywczy. Zgłosili sprawę na policję Właściciele lokalu natychmiast zgłosili sprawę na policję, która szczegółowo obecnie przegląda zapisy z miejskiego monitoringu. Pracują u mnie młode dziewczyny, one się boją. Poza tym sama bańka do lodów kosztuje 150 zł, jeszcze jej nie dostanę tu w Kielcach, tylko muszę ją zamawiać - przyznaje właściciela lokalu Ale Babeczka. Na Facebooku kawiarni napisano, że ustalono już, kim jest mężczyzna, a nawet gdzie mieszka. Wystosowano też pewien apel. Wyróżniający się ubiorem mężczyzna (*zazwyczaj w różowej sukience, ale nie hejtujemy ani nie wyśmiewamy, jest to jednak jego znak szczególny) kilka dni temu okradł sklep spożywczy, wczoraj nas, a dzisiaj aptekę. Prośba jest taka, aby KAŻDĄ TAKĄ KRADZIEŻ zgłaszać na policję. Facet nie może czuć się bezkarny, bo za każdym razem kradnie do 500zł! Ile razy mamy być jeszcze okradzeni, aby poniósł odpowiedzialność za to co robi? Mężczyzna prawdopodobnie jest chory Właścicielka lokalu podejrzewa, że mężczyzna, który dopuścił się u niej kradzieży, prawdopodobnie jest chory psychicznie. Dochodzą mnie słuchy, że ta osoba być może jest chora. Ale czy to oznacza, że może nas okradać? Ja mam sprawę w sądzie (ponad 10 wniosków...

Grażyna Wolszczak
ONS.pl
Newsy
Grażyna Wolszczak o drożyźnie: „Trzeba płakać i płacić". Jednak cieszy się, że jeszcze daje radę
Ceny rosną jednakowo dla wszystkich, i choć to mniej zamożna część społeczeństwa odczuwa je najbardziej, inflację zauważa każdy. Grażyna Wolszczak o swojej sytuacji rozmawiała z „Faktem”.

Gdy osoby z pierwszych stron gazet zaczynają narzekać na drożyznę, to znaczy, że jest się czym niepokoić. Dopiero co Jarosław Kaczyński mówił, że też „złorzeczy w sklepach na wysokie ceny", a dziś kolejni znani ludzie opowiadają, jak bardzo martwią ich coraz droższe zakupy. Krzysztof Cugowski nie ma czasu rozmawiać o inflacji, bo tak intensywnie pracuje żeby dorobić do niskiej emerytury, a Grażyna Wolszczak obawia się, co przyniesie „Polski Ład”. Aktorka zwierzyła się „Faktowi” ze swoich finansowych rozterek. Grażyna Wolszczak odczuwa drożyznę Aktorka, podobnie jak my wszyscy, widzi jak szybko zmieniają się ceny w sklepach. Jak wysokie to są wzrosty stwierdza obserwując reakcje swojego partnera, Cezarego Harasimowicza, bo to on w domu zajmuje się codzienną aprowizacją: - Co prawda, na co dzień nie robię zakupów, robi je Czarek, ale za każdym razem, kiedy wraca z zakupów, ma oczy wielkie jak spodki i wzdycha, jakie wszystkiego jest drogie. Ponieważ eksperci alarmują, że będzie jeszcze gorzej, aktorka z troską myśli o rodzinach, które są w gorszej niż ona sytuacji finansowej i nie użala się nad sobą: - Trzeba się więc cieszyć, że dajemy sobie radę.         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Grażyna Wolszczak (@grazyna.wolszczak_official) „Polski Ład” jeszcze utrudni życie i prowadzenie firmy Martwią ją jednak zmiany podatkowe, które ma przynieść „Polski Ład”. Jak przewidują eksperci, będzie się to wiązało z większymi obciążeniami podatkowymi. 63-latka...

Biedronka rozdaje kiełbasę za darmo. Jedną kupujecie sami, drugą dostajecie gratis.
Adobe Stock
Newsy
Biedronka rozdaje kiełbasę za darmo. Jedno opakowanie kupujecie sami, drugie dostajecie gratis
Nowy tydzień w Biedronce, to zawsze okazja do tańszych zakupów. Łowców rabatów tym razem z pewnością zainteresują promocje, które pozwalają kupić więcej, za mniej.

Produkty w promocjach to te, na które w pierwszej kolejności zwracamy uwagę. Wzrok przyciągają szczególnie wtedy, gdy kupując wybrany produkt, drugi dostajemy nie tylko taniej, ale także za darmo. Biedronka na ten tydzień przygotowała zarówno oferty, z których korzystając, płacimy taniej za drugi czy trzeci produkt, jak i taką, w której drugie opakowanie dostajemy gratis. Kiełbasa śląska za darmo, ale tylko 2 opakowania dziennie Kiełbasa śląska to popularny rodzaj kiełbasy, który ma bardzo wiele zastosowań. Może być jedzona na gorąco, z wody, usmażona z cebulką, czy pieczona choćby na grillu. Chętnie jest też dodawana do bigosu czy innych potraw, także zup. Jest także używana jako wędlina na kanapki.  Kiełbasa śląska to tradycyjna polska kiełbasa, której receptura pochodzi ze Śląska. Wyrabia się ją z mieszanki mięsa wieprzowego i nieraz wołowego. Jest stosunkowo tłusta, mocno czosnkowa. Składnikiem tego rodzaju kiełbasy jest także kolendra. Pęta wędzone są w gorącym dymie, co dodaje wędlinie aromatu i smaku. W tym tygodniu, w sklepach Biedronka można kupić opakowanie kiełbasy śląskiej z Krainy Wędlin 550 g, za 4,99 zł, podczas gdy regularna cena wynosi 9,99 zł. Oznacza to, że przy dwóch kupionych opakowaniach, 1 sztukę sieć rozdaje za darmo. Oferta jest bardzo atrakcyjna, obowiązują więc limity: można kupić maksymalnie 4 opakowania, czyli dzienny limit bezpłatnych opakowań wynosi maksymalnie 2 szt. Coś na podwieczorek w Biedronce Co zwykle wybieracie na podwieczorek, kawę czy herbatę? A do kawy herbatniki czy grzankę z dżemem? Ciekawe podwieczorkowe oferty z tego tygodnia pozwalają kupić więcej za mniej. Wszystkie herbaty Remsey – 50% taniej za 2 takie samo opakowanie Kawa rozpuszczalna Nescafe – 50% taniej za drugi kupiony produkt Wafelek Prince Polo...

gessler
ONS
Newsy
Magda Gessler rozdaje zupę za złotówkę. Trzeba jednak spełnić pewien warunek
Sławna restauratorka wymyśliła świetną akcję dobroczynną, którą zorganizowała w swojej warszawskiej restauracji. Wystarczy spełnić jeden warunek, by móc skorzystać z oferty.

Sławna restauratorka Magda Gessler znana jest z ostrego języka – w prowadzonym przez siebie programie „Kuchenne rewolucje” nie szczędzi uczestnikom słów krytyki. Jednak tak surowa Magda jest tylko na ekranie, ponieważ kolejny raz pokazała, że tak naprawdę ma bardzo dobre serce – szczególnie dla potrzebujących. Pomoc w czasach pandemii Przez koronawirusa wiele osób znalazło się w bardzo trudnej sytuacji. Ludzie tracą pracę i środki na życie. Dotknięte pandemią zostały także starsze osoby, które jeszcze przed wybuchem choroby, żyły bardzo skromnie. Wyższe rachunki za prąd, jedzenie i leki odbiły się mocno na ich i tak skromnych finansach. Restauratorka Magda Gessler postanowiła wyciągnąć pomocną dłoń w kierunku najbardziej potrzebujących i zorganizowała dobroczynną akcję! Ciepły posiłek na święta Kościoły oraz organizacje dobroczynne co roku rozdają żywność i posiłki najuboższym. Ponieważ przez pandemię bardzo przybyło osób potrzebujących, wolontariaty nie są w stanie wszystkim pomóc. Dlatego szczególnie doceniany jest gest Magdy Gessler, która ogłosiła, że w jej restauracji „U Fukiera” w Warszawie będzie można codziennie, od poniedziałku do piątku, kupić ciepłą zupę za złotówkę. Oferta skierowana jest tylko do osób po 60. roku życia.   To nie pierwszy raz, gdy Gessler angażuje się w społeczne akcje. Niedawno w tej samej restauracji zajęła się osobistym wydawaniem jedzenia przez okienko – ta decyzja była spowodowana zakazem goszczenia ludzi w środku restauracji.