covid wigilia
wikipedia commons, Adobe Stock
Newsy

Powstał kalkulator ryzyka zakażeń COVID-19. Można nim oszacować ryzyko zakażenia przy wigilijnym stole

Kto może się łatwiej zakazić? Kto ciężko przejdzie chorobę, a kto bezobjawowo? Te pytania nurtują nas od samego początku walki z koronawirusem.

W ten sam sposób rozumowali naukowcy, badacze i uczeni, którzy wytężają umysły i pracują dnie i noce nad antycovidowymi rozwiązaniami.
Wszystko po to byśmy wreszcie mogli poradzić sobie z pandemią i zaczęli żyć tak jak dawniej.

O modelach rozwoju pandemii COVID-19  było już głośno. To właśnie nad nimi pracują zespoły złożone z wielu naukowców z różnych dziedzin.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Nie tylko dla rządów

Właśnie takie struktury są wykorzystywane do planowania działań zapobiegających skutkom epidemii. Tym razem naukowcy postanowili popracować nad aplikacją, która posłuży nie tylko rządom i centrom dowodzenia, ale także zwykłym ludziom.

Mowa tu o kalkulatorze ryzyka zakażeń COVID-19. To efekt wysiłków badaczy i uczonych z wielu krajów pod przewodnictwem Tylla Krügera z Politechniki Wrocławskiej.

W aplikacji bierze się pod uwagę różne grupy czynników wpływających na ryzyko hospitalizacji, ciężkiego przebycia choroby i ewentualnego zgonu w wyniku zakażenia koronawirusem.

Krótko mówiąc, program szacuje ryzyko na podstawie naszego wieku, płci, występowania innych chorób – w ten sposób można poznać naszą statystyczną możliwość ciężkiego przejścia choroby.

To tylko statystyka!

Model jest oparty na statystykach uzyskanych z sanepidu z okresu luty-listopad 2020.
Od marca liczba zakażonych wyniosła w Polsce ok. 1,15 mln.
Zmarło 23 914 pacjentów ze zdiagnozowaną obecnością wirusa w organizmie.

Naukowcy z Wrocławia uspokajają jednak, że nie można przykładać do tych matematycznych przewidywań zbyt dużej wagi i nie popadać w panikę – koronawirus i choroba wywołana tym wirusem to przypadłość różnie działająca na różnych ludzi.

Z kalkulatora możemy skorzystać na stronie crs19.pl

 

Koronawirus, covid-19, kaszel
Max Belchenko/Adobe Stock
Zdrowie
Opracowano system wczesnego ostrzegania przed COVID-19. Wystarczy smartfon i... kaszel
Strach przed zakażeniem koronawirusem robi swoje. Ludzie imają się coraz to nowych sposobów, by za wszelką cenę uniknąć choroby. Metodę przyszłości opracowali być może naukowcy z USA.

Nie od dziś wiadomo, że szybka diagnoza to połowa sukcesu w leczeniu choroby. Nie inaczej jest oczywiście z przebyciem zakażenia wirusem COVID-19.   Wszyscy czujnie obserwujemy w ostatnim czasie nasze organizmy. Sprawdzamy, czy wciąż mamy ten sam smak i węch, zastanawiamy się czy jakiś niepozorny kaszel to coś poważniejszego. Niestety, nie jest to takie proste. Niezwykle trudno wykryć zagrożenie „na nos”. Wiedzieli o tym naukowcy z Massachusetts Institute of Technology. Amerykańscy badacze pracowali przed wybuchem pandemii nad nowatorskim sposobem wykrywania Alzheimera wśród osób w grupie ryzyka. Na czym polegała ta metoda i w jaki sposób może pomóc nam w rozpoznawaniu zakażenia koronawirusem? Otóż Amerykanie opracowali aplikację na smartfon, która za pomocą sztucznej inteligencji (AI) i włączonego mikrofonu działa cuda. Oprogramowanie rejestruje mowę (wykrywanie Alzheimera) lub kaszel (w wypadku COVID-19) i w ten sposób bada niesłyszalne dla ludzkiego ucha symptomy i odstępstwa od normy. Kiedy będziemy mogli samodzielnie badać się w ten sposób? Tego jeszcze nie wiadomo. Ponadto naukowcy z Massachusetts wyraźnie zastrzegają, że nawet dokładne badanie tego typu nie zastąpi nigdy profesjonalnego lekarskiego testu. Miejmy nadzieję jednak, że taka aplikacja wkrótce będzie dostępna – wtedy dokładnie moglibyśmy przekonać się o jej skuteczności. Źródło: zdrowie.gazeta.pl

jak wyleczyć koronawirusa
geralt/pixabay.com
Zdrowie
Leczyli TYM koronawirusa! Lekarze załamują ręce!
Poszukując sposobów na wyleczenie koronawirusa, ludzie sięgają po najróżniejsze rozwiązania. Sprawdźcie, jakie niektórzy mieli niezwykłe pomysły!

Ziemię ogarnęła pandemia koronawirusa. Naukowcy na całym świecie pracują nad skutecznym lekiem na tę chorobę, tak byśmy mogli powrócić do dawnego życia. Jednak pomysły niektórych ludzi na leczenie koronawirusa są naprawdę… niezwykłe. Specjaliści obalają mity związane z leczeniem COVID-19! Cytryna lekiem na COVID-19? Część osób wierzy, że kwas zawarty w cytrynie chroni przed koronawirusem. To nieprawda! Infekcja wirusowa rozprzestrzenia się w organizmie poprzez atakowanie komórek i duplikowanie się w nich. Picie soku z cytryny nie sprawi, że ten proces zostanie zahamowany. Nie ma też żadnych dowodów na to, że przyjmowanie dużych ilości witaminy C z cytryny powstrzyma infekcję. Dodawanie soku z cytryny do Aspiryny też nie pomoże! Kolejnym mitem jest to, że podobno gdy dodamy sok z cytryny do aspiryny, to spotęgujemy jej działanie. Aspiryna jest silnym i skutecznym lekiem przeciwzapalnym, stosowanym przy grypie i przeziębieniu. Jednak nie jest w stanie wyleczyć koronawirusa – może co najwyżej złagodzić jego objawy, tak samo jak w przypadku grypy. Sok z cytryny i soda oczyszczona? To bujda! Kolejny pomysłowy „wynalazek” to dodawanie sody oczyszczonej do soku z cytryny, aby zmniejszyć kwasowość napoju. Takie rozwiązanie również w żaden sposób nie leczy koronawirusa! Źródło: sites.nationalacademies.org Źródło zdjęcia: geralt/pixabay.com

szczepionka koronawirus
AdobeStock
Newsy
Te osoby mogą zapomnieć o szczepieniu na COVID-19. Lekarze będą  wypraszać z gabinetu tych, którzy spożyli...
Zanim pójdziecie się zaszczepić na koronawirusa pamiętajcie, że nie wolno wam spożywać wcześniej tego produktu!

Prawdopodobnie już niebawem rozpoczną się masowe szczepienia Polaków przeciw koronawirusowi. Dzięki szczepionce będzie można wrócić do normalnego życia i być może za jakiś czas, pandemia będzie tylko przykrym wspomnieniem. Jednak aby móc zostać zaszczepionym, trzeba spełnić kilka warunków. Za przestrzeganie zwłaszcza jednego z nich każdy jest sam odpowiedzialny, a osoby nie stosujące się do tego nie zostaną zaszczepione. O co dokładnie chodzi?   Bardzo wiele osób zainteresowanych jest szczepionką. Chyba jeszcze nie przeprowadzono tak masowych szczepień wśród dorosłych ludzi – w końcu zaszczepione ma być prawie całe społeczeństwo z wyłączeniem osób, które nie mogą dostać szczepionki ze względu na różne przeciwwskazania. Ponieważ większość dorosłych była ostatnio szczepiona jako dzieci, nie zdają sobie sprawy z tego, jak należy się przygotować przed dostaniem zastrzyku. Zakazane substancje Światowa Organizacja Zdrowia przypomniała, że absolutnie nie wolno spożywać alkoholu przed przyjęciem szczepionki na COVID-19. Może on bowiem wywoływać następujące komplikacje: Osłabienie organizmu Skoki ciśnienia tętniczego Zaburzenia oddychania Wszystkie te objawy są przeciwwskazaniem do szczepienia i osoby będące pod wpływem alkoholu będą wypraszane z gabinetów. Abstynencja Co więcej, by dostać szczepionkę na koronawirusa nie wystarczy przyjść trzeźwym na szczepienie. Lekarze zalecają, by zachować abstynencję przez co najmniej 42 dni przed podaniem szczepionki. Zwracają też uwagę na fakt, że alkohol nie sprzyja rekonwalescencji, a wręcz przeciwnie – około 16% osób trafiających do szpitali z powodu ciężkiego przebiegu zakażenia koronawirusem, to ludzie otyli i cierpiący na cukrzycę. 30% spośród tych pacjentów umiera, a wielu z...

Wigilia
Pexels/Nicole Michalou
Newsy
Będzie zakaz przemieszczania się przed świętami? Rzecznik rządu zabrał głos 
Pandemia przyzwyczaiła nas do szybkiego tempa zmian. W trosce o nasze zdrowie, co rusz wprowadzane są kolejne obostrzenia.

COVID-19 nie ustępuje ani na krok. Od początku 2020 roku zmagamy się z różnymi przeciwnościami. Sylwestrowa godzina policyjna Nie zdążyliśmy nacieszyć się otwarciem sklepów i galerii handlowych, a już musimy przyjąć do wiadomości kolejne informacje. Koronawirus pokrzyżował wiele planów Polaków, w tym wakacyjne. Uważamy na siebie i z troski o bliskich zostajemy w domu. Nadal musimy stosować środki ochrony osobistej takie jak maseczki i rękawice ochronne. W sklepach i miejscach publicznych prosi się o zachowanie bezpiecznego dystansu i w miarę możliwości, ograniczone kontakty społeczne. Piwo z przyjaciółmi albo szybki shopping ze znajomą na razie odpada. Wieści dotyczące Sylwestra także nie napawają optymizmem. W ostatnią noc starego roku nie możemy się przemieszczać. Ma to zapobiec niepotrzebnym sytuacjom narażania siebie i innych na ryzyko zakażenia COVID-19. W sylwestrową noc najlepiej jak zostaniemy w domu. Kolejne zakazy przez świętami Bożego Narodzenia Epidemia koronawirusa na razie nigdzie się nie wybiera. Sparaliżowała różne obszary gospodarki, szkolnictwo oraz handel. Grudzień jest jednak wyjątkiem. Na potrzeby uzupełnienia prezentów dla bliskich, niektóre sklepy pracują w wydłużonym trybie godzinowym, a zakupy zrobimy też w niedziele. Kwestie przemieszczania się, nie powinny przed świętami Bożego Narodzenia ulec większym zmianom. Rzecznik rządu Piotr Müller w jednym z wywiadów powiedział, że nie można wykluczyć dodatkowych obostrzeń. Małe szanse na to dotyczą zbliżającego się okresu Wigilii. Nie musicie na razie spodziewać się większego zamieszania z przemieszczaniem. Niezależnie od czasu, epidemia zdaje się jednak nie odpuszczać. Nie można być ostatecznie pewnym, co przyniosą kolejne dni. Rozporządzenie...