Kiedyś wszyscy go zbierali. Dziś uważa się ten grzyb za trujący. Jedliście go?
Pixabay
Newsy

Kiedyś wszyscy go zbierali. Dziś uważa się ten grzyb za trujący. Jedliście go?

Grzyb ten był kiedyś uznawany za jadalny. Z biegiem lat zaczęto o nim jednak mówić, że jest trujący. Jak wygląda olszówka i dlaczego lepiej jej nie jeść?

Olszówka robiła w latach 60. prawdziwą furorę na polskich stołach. Grzyb ten był uznawany za jadalny i chętnie go wówczas spożywano. Z czasem stwierdzono, że lepiej go nie jeść, ponieważ może on mieć trujące właściwości. Co sądzą na ten temat eksperci?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dlaczego olszówka jest już grzybem trującym?

Olszówka (Paxillus involutus) – to grzyb, który bardzo przypomina mleczaja i rydza. W odróżnieniu od nich jest on jednak niejadalny. Jak to się stało, że Polacy kiedyś się nim zajadali?

Olszówka, czyli Paxillus involutus, to grzyb, który jest w Polsce niezwykle pospolity. Możemy go znaleźć właściwie w każdym lesie. Jest to również grzyb, który występuje dość długo w czasie sezonu, czyli wówczas, gdy już zaczyna brakować podgrzybków i borowików. Pojawia się i długo utrzymuje jeszcze w listopadzie. Jest to grzyb dobry w smaku, duży, mięsisty, robaczywieje umiarkowanie. Ponieważ nie powodował natychmiastowych bólów brzucha i typowych objawów zatrucia, był bardzo długo uznawany za grzyb jadalny. Ludzie go jedli dość często aż do lat 60. i najczęściej nie mieli żadnych reperkusji zdrowotnych - powiedziała w wywiadzie dla WP, dr hab. Marta Wrzosek z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego, która jest rzeczniczką Polskiego Towarzystwa Mykologicznego.

Kiedyś wszyscy go zbierali. Dziś uważa się ten grzyb za trujący. Jedliście go?
AdobeStock

Jak się okazuje, w pewnym momencie grzyb ten zaczął budzić spory niepokój. Zaczęto nawet mówić o tym, że może on rozkładać czerwone krwinki:

Mowa o objawie alergicznym, który łączy się z rozkładem czerwonych krwinek. Ten bardzo groźny objaw, który może być zagrażający życiu, jest związany z kumulacją w naszym ciele toksyn, które są zawarte w olszówce. Okazało się, że substancja zwana inwolutyną, jeśli została spożyta, nie opuszcza ustroju człowieka. Jest akumulowana w wątrobie. Jedząc kolejne partie olszówki, gromadzimy tę substancję w wątrobie. W pewnym momencie - a organizmy mogą się charakteryzować różną wrażliwością - następuje nagła reakcja alergiczna na obecną w wątrobie inwolutynę. Wygląda to właśnie jak rozkład czerwonych krwinek, czyli jak gwałtowna anemia, zapaść. W takiej sytuacji człowiek jest natychmiast przewożony do szpitala - twierdzi dr hab. Marta Wrzosek, dodając, że jedynym ratunkiem dla człowieka jest w tej sytuacji transfuzja krwi.

Kiedyś wszyscy go zbierali. Dziś uważa się ten grzyb za trujący. Jedliście go?
AdobeStock

Zobacz także
Jak suszyć grzyby? 1 błąd i szybko spleśnieją

Jak suszyć grzyby we właściwy sposób? 1 błąd i szybko spleśnieją

Kupujecie grzyby przy drodze? Koniecznie powinniście wiedzieć o 1 ważnej rzeczy

Kupujecie grzyby przy drodze? Koniecznie powinniście wiedzieć o 1 ważnej rzeczy

Grzyboznawca zatruł się olszówką

Nawet znawcy grzybów mogą paść ofiarą zatrucia, ale zdarza się to skrajnie rzadko. Niemiec Julius Schäffer to jedyny na świecie mykolog, który zmarł w wyniku zatrucia grzybami. A konkretnie olszówką, znaną również jako krowiak podwinięty.

Przyczyną jego zgonu była niewydolność nerek, która wystąpiła po zjedzeniu dania z dodatkiem krowiaka podwiniętego. Co ciekawe, żona Schäffera też jadła to danie, ale przeżyła.

Zaledwie godzinę po zjedzeniu potrawy, pan Julius dostał gorączki i wystąpiły u niego wymioty oraz biegunka. Mężczyzna zmarł po 17 dniach od zjedzenia grzybów.

Źródło: Wp.pl, haps.pl

W lasach pojawiły się już pierwsze rydze. Nie pomylcie ich z tymi trującymi grzybami
Pixabay
Newsy
W lasach pojawiły się już pierwsze rydze. Nie pomylcie ich z tymi trującymi grzybami
W polskich lasach pojawiły się już pierwsze grzyby. Po kurkach przyszła pora na rydze. Dobrze się jednak przyjrzyjcie temu, jak wyglądają, by nie pomylić ich z innymi, bardzo trującymi grzybami.

Sierpień to miesiąc, w którym w lasach zaczynają się pojawiać rydze. To świetny czas dla zapalonych grzybiarzy, którzy ruszają do lasów w poszukiwaniu pierwszych smakowitych okazów. Mimo iż na prawdziwy sezon grzybowy musimy jeszcze trochę poczekać, warto wybrać się do lasu nie tylko po to, aby pobyć na łonie natury, ale też w poszukiwaniu wspaniałych skarbów lasu, jakimi są bez wątpienia grzyby . Jeśli lubicie jeść rydze i jesteście zapalonymi grzybiarzami, na pewno nie macie problemu z rozpoznaniem tego grzyba. Jeśli zaś jesteście początkującymi grzybiarzami, uważajcie, by nie pomylić go z łudząco podobnymi - mleczajem wełnianką i olszówką. Gdzie rosną rydze i jak wyglądają? Rydze zwykle rosną obok sosen, na piaszczystych glebach, w lasach iglastych. Można też na nie natrafić pod młodymi drzewostanami. Cechą charakterystyczną rydza jest jego mocno pomarańczowy kolor. Należy jednak pamiętać, że niektóre okazy mogą mieć barwę łososiową lub czerwonawą. Odwróćcie rydza i spójrzcie pod jego kapelusz – powinny się tam znajdować gęsto ułożone blaszki. Jeśli macie wątpliwości, czy zerwany przez was grzyb to na pewno rydz, oderwijcie jego fragment i zobaczcie co się stanie. Po oderwaniu kawałka grzyba powinna z niego wyciekać gęsta wydzielina przypominająca mleko, która zmienia po chwili kolor na zielony. Odwrócony rydz:  Czym może grozić spożycie mleczaju wełnianki i olszówki? Przyjrzyjcie się dobrze poniższym zdjęciom, na których możecie zobaczyć, jak wygląda mleczaj wełnianka i olszówka. Pod żadnym pozorem nie spożywajcie tych grzybów.  Mleczaj wełnianka to niejadalny grzyb o lekkich właściwościach trujących. Jego spożycie może doprowadzić do zatrucia. Mogą wówczas wystąpić takie...

Trzymacie to jedzenie poza lodówką? Uważajcie – ta bakteria zabija człowieka w ciągu 5 dni
Flickr
Newsy
Trzymacie to jedzenie poza lodówką? Uważajcie – ta bakteria zabija człowieka w ciągu 5 dni
Pozostawienie tych dwóch dań poza lodówką na dłuższy czas może poskutkować tragicznymi konsekwencjami. W tych gotowanych daniach rozwijają się niezwykle groźne dla człowieka bakterie.

Jeśli przyjdzie wam do głowy zjedzenie z oszczędności starego makaronu, szybko może okazać się, że czasami bardziej opłacalne będzie wyrzucenie danej potrawy do kosza. Nie od dziś wiadomo przecież, że na zdrowiu lepiej nie oszczędzać. Zjedzenie kilkudniowego makaronu lub ryżu może być niezwykle niebezpieczne dla zdrowia. To wszystko przez bakterię Baillus cereus – laseczkę woskową z gatunku bakterii gram-dodatnich. Dlaczego nie jeść jedzenia przechowywanego poza lodówką? Tego rodzaju bakterie występują w glebie, jelitach zwierząt, ale także w różnego rodzaju posiłkach i żywności. Spożycie jedzenia, w którym zawarta jest bakteria Basillus cereus może doprowadzić do silnego zatrucia pokarmowego, a w konsekwencji nawet do śmierci! Tego typu szczepy bakterii mogą namnażać się w posiłkach po ugotowaniu w momencie, gdy nie będą one przechowywane we właściwy sposób. Co to oznacza? Wystarczy ledwie kilka godzin, by ostudzony makaron stał się siedliskiem bakterii Basillus cereus. Lepiej więc kontrolować to, co dzieje się z resztkami naszego obiadu po wstaniu od stołu. Warto poczekać na wystygnięcie makaronu, ryżu czy innego dania podobnego rodzaju i niezwłocznie włożyć je w odpowiedni sposób do lodówki. Śmiertelne przypadki zatrucia bakterami Basillus cereus Powszechnie znane i potwierdzone są przypadki śmiertelnego zatrucia bakteriami Basillus cereus. Do najgłośniejszych należy zatrucie czterodniową sałatką makaronową pięciorga dzieci w 2005 roku. Najmłodsze z gromadki nie przetrwało silnego zatrucia pokarmowego i zmarło. Podobny przypadek miał miejsce kilka lat później w Belgii. W 2011 roku pewien student postanowił zjeść 5-dniowy makaron, który przez cały ten okres pozostawał poza lodówką. Na efekty nie trzeba  było długo czekać. Wystarczyła doba, by student...

Nazywano go "pożeraczem mięśni" i teraz ludzie boją się go zbierać. Sprawdźcie, czy można jeść te grzyby
AdobeStock
Newsy
Nazywano je „pożeraczami mięśni" i teraz ludzie boją się je zbierać Czy można jeść te grzyby?
Opowieści o podstępnych, trujących grzybach budzą postrach wśród początkujących grzybiarzy. Nie inaczej jest w przypadku tego gatunku, który przez dłuższy czas był uznawany za jadalny, jednak dziś wzbudza wiele wątpliwości.

W lasach nie brakuje teraz grzybów, choć tylko część z nich nadaje się do jedzenia. Reszta w najlepszym przypadku będzie miała paskudny smak, a w najgorszym - może was otruć, a nawet zabić. Dlatego tak ważne jest, by dobrze poznać jadalne gatunki grzybów przed wybraniem się do lasu. Ale istnieją takie, które pomimo, iż są jadalne, mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia.  Czy grzyb gąska zielonka jest jadalny? W polskich lasach rośnie grzyb, który przez lata w atlasach znajdował się w kategorii „jadalne”. Mowa tutaj o gąsce zielonce, która jednak od 2001 roku wzbudza wątpliwości, a nawet kontrowersje. To właśnie wtedy czasopismo medyczne „New England Journal of Medicine" opublikowało badanie, w którym opisano przypadek 12 osób, u których doszło do zatrucia po zjedzeniu gąski zielonki, spośród których troje zmarło. Lekarze stwierdzili u tych osób rozpad mięśni, spowodowany wysokim poziomem kinazy kreatynowej. To właśnie wtedy gąskę zielonkę zaczęto nazywać potocznie „pożeraczem mięśni”.  Czy gąska zielonka jest trująca? Dlaczego doszło do zatrucia, skoro gąska zielonka jest grzybem jadalnym? Okazało się, że osoby, których przypadki zostały opisane w czasopiśmie medycznym, jadły te grzyby przez kilka dni z rzędu w dużych ilościach. Objawy, jakie stwierdzono u tych osób po nadmiernym spożyciu gąski zielonki to m.in. rumień na twarzy, sztywność nóg i duszności.  Czy gąskę zielonkę można jeść? Choć gąska zielonka jest jadalna, nawet Lasy Państwowe ostrzegają przed tymi grzybami, ponieważ w pewnych warunkach mogą być one szkodliwe - jak wspomnieliśmy już, mowa tutaj zwłaszcza o jedzeniu ich w nadmiernych ilościach. Należy także zwrócić uwagę na obszar zbierania. Nie wolno zrywać gąsek w miejscach zanieczyszczonych, czyli przy ruchliwych drogach...

Jak zareagować po zatruciu grzybami
Pixabay
Newsy
Co należy zrobić po zjedzeniu trującego grzyba? Każdy musi to wiedzieć!
Przed sezonem na grzybobranie, koniecznie musicie dowiedzieć się, co robić w przypadku zatrucia grzybami. Możecie uratować komuś życie!

Zbieranie i gotowanie grzybów to wielka polska tradycja. Jak wykazują badania, Polacy są europejskimi liderami, jeśli chodzi o spożycie grzybów. Niestety, co roku mają miejsce liczne przypadki zatruć grzybami. Średnio 60 z nich kończy się śmiercią pacjenta. Najczęstsze objawy zatrucia grzybami Jak rozpoznać, że chory zatruł się grzybem? Zatrucie grzybami najczęściej przynosi objawy takie jak: nudności wymioty silne bóle brzucha i biegunka uczucie wzmożonego pragnienia W rzadszych przypadkach mogą zdarzać się także ślinotok lub wzmożone poty. Kiedy można spodziewać się pierwszych objawów po zjedzeniu trującego grzyba? Najczęściej ok. 3-5 godzin po spożyciu. Warto wyjątkowo uważnie obserwować osoby najbardziej wrażliwe na ciężki przebieg zatrucia, czyli osoby starsze i małe dzieci. Zatrucie grzybami – co robić? Jeżeli chory jest przytomny, najpierw powinno wywołać się wymioty, aby usunąć jak najwięcej toksycznego składnika. Można wspomóc wymioty podając choremu szklankę ciepłej wody z 2-3 łyżkami stołowymi soli, które należy rozpuścić. Konieczna jest jak najszybsza wizyta w szpitalu. Jeśli jednak chory stracił przytomność, wymioty mogą spowodować uduszenie, więc nie należy ich wywoływać. Kontroluj oddech chorego i natychmiast wezwij pogotowie. W przypadku braku oddechu, delikatnie uciskaj klatkę piersiową - zacznij od 30 powtórzeń, a następnie wtłocz do ust chorego 2 wdechy. Kontynuacja reanimacji jest niezbędna aż do przybycia karetki. Jak dochodzi do zatruć grzybami? Zatrucia najczęściej spowodowane są niewprawnym okiem podczas grzybobrania. Wiele jadalnych i niejadalnych grzybów wygląda bardzo podobnie, dlatego należy absolutnie upewnić się z jaką odmianą macie do czynienia zanim wyląduje ona na talerzu. Warto więc zawsze wybierać się...