Kiedyś nie będzie..... ziemniaków. "Musimy produkować ziemniaki odporne na ocieplenie klimatu"
Adobe Stock
Newsy

Kiedyś nie będzie... ziemniaków? „Musimy produkować ziemniaki odporne na ocieplenie klimatu”

Naukowcy już dziś próbują wzmocnić popularne warzywo, aby stało się odporniejsze na zmiany warunków atmosferycznych.

Ziemniaki w wielu regionach świata stanowią podstawę diety ich mieszkańców. W Polsce są nie tylko głównym składnikiem większości obiadów, ale to właśnie z nich robicie placki ziemniaczane, kopytka czy kluski śląskie. Wyobrażacie sobie, że mogłoby ich zabraknąć w sklepach? Wyjaśniamy, dlaczego tak może się stać.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ziemniaki źle znoszą zmiany temperatury

Naukowcy przewidują, że dzisiejsze odmiany ziemniaka, które są bardzo nieodporne na zmiany warunków, mogłyby nie przetrwać ocieplenia klimatu na Ziemi. A te, które ocaleją, będą dawały dużo mniejsze plony i miały znacznie niższą jakość. Takie ziemniaki nie poradzą sobie z atakującymi je chorobami czy szkodnikami. Problem szkodników dodatkowo będzie wzrastać, bo ocieplenie dobrze wpływa na rozmnażanie się stonki ziemniaczanej czy mszyc.

W rezultacie może się okazać, że ziemniaki z produktów obecnych na każdym stole, staną się dobrem luksusowym, sprzedawanych po cenach, na które nie będzie stać każdego. W najgorszym przypadku może się okazać, że nasze ukochane kartofle znikną z przepisów przygotowywanych przez Polaków.

Gregory Porter, profesor ekologii i zarządzania uprawami na Uniwersytecie w Maine, w Stanach Zjednoczonych, opowiedział dziennikarzom magazynu „Bangor Daily News" o tym, co grozi ziemniakom:

- Prognozy dotyczące zmian klimatu to większe opady deszczu, a ziemniaki nie tolerują powodzi lub mokrych warunków przez długi czas.  W takich warunkach znacząco pogarsza się ich jakość.

Wg ekspertów NASA podobny los może czekać niektóre zboża. Przy obecnym tempie zmian klimatycznych, do 2030 gwałtownie obniżą się plony kukurydzy i pszenicy.

Zobacz także
Zupa ziemniaczana z bryndzą. Prosta i sycąca

Zupa ziemniaczana z bryndzą. Ugotujecie ją w mniej niż 30 minut i smacznie wykarmicie całą rodzinę

Babka ziemniaczana z boczkiem Karola Okrasy. Podajcie ją z tym dodatkiem a zyska na smaku

Babka ziemniaczana z boczkiem Karola Okrasy. Dodajcie do niej 1 składnik dla świetnej konsystencji

Jak naukowcy pracują nad nowymi odmianami ziemniaków?

Choć nie wszyscy wierzą w zmiany klimatu, a szefowie niektórych rządów opierają się przed wydawaniem większych środków na działania mające powstrzymać ocieplanie się temperatury na Ziemi np. zmieniając źródła energii z kopalnych na odnawialne, naukowcy od lat ostrzegają przez grożącym nam niebezpieczeństwem, wynikającym z podniesienia się temperatur o kilka stopni.

Jednocześnie nie czekając na działania rządów, rozpoczynają prace nad krzyżówkami roślin, aby wyhodować odmiany bardziej odporne. Takie prace od lat toczą się na Uniwersytecie w Maine, w Stanach Zjednoczonych. Gregory Porter, dla magazynu „Bangor Daily News":

- Jeśli chcemy, aby ziemniaki były nadal z powodzeniem hodowane, musimy być w stanie produkować odmiany odporne na zmiany

Amerykański profesor opowiedział też o tym, jakie cechy ziemniaka są wzmacniane w kolejnych krzyżówkach:

- Nawet pozornie niewielkie zmiany, takich jak bardziej owłosione liście, które utrudniają owadom poruszanie się po roślinie, może ograniczyć mnożenie się szkodników, a także zmniejszyć potrzebę stosowania pestycydów.

- Hodowla takich cech w ziemniakach to długi proces krzyżowego zapylenia różnych odmian ziemniaków.

Źródło: Pressherald.com, 02

Naukowcy z Krakowa pracują nad sztucznym mięsem. „Nadchodzi rewolucja. Chcemy być jej częścią.”
Adobe Stock
Newsy
Naukowcy z Krakowa pracują nad sztucznym mięsem: „Nadchodzi rewolucja. Chcemy być jej częścią”
Do produkcji jednego hamburgera potrzeba 2300 litrów wody. Ekolodzy nie maja złudzeń: hodowla zwierząt i pasz to główny powód karczowania lasów, które są płucami Ziemi. Na jak długo przy obecnym tempie zużycia, wystarczy nam zasobów naturalnych naszej planety? Rozwiązaniem może być sztuczne mięso. Na przykład z Polski.

Rynek spożywczy zmienia się bardzo dynamicznie. W sklepach wciąż pojawiają się nowe produkty, które mają być alternatywą dla mięs i wędlin. Zastanawiacie się kto i po co je kupuje, skoro mięso jest naturalnym pokarmem człowieka i jest go pod dostatkiem w sklepach? Sprawdziliśmy. Dlaczego ludzie rezygnują z jedzenia mięsa?  Osoby, które ograniczają mięso, wskazują kilka powodów swoich decyzji: Ekologia , w tym zmiany klimatyczne i degradacja środowiska. Ludzie zaczynają rozumieć, że masowa produkcja mięsa, negatywnie wpływa na środowisko naturalne. Etyka i dobrostan zwierząt. Przemysłowa hodowla zwierząt wpływa na pogarszanie się warunków bytowych zwierząt. Środki masowego przekazu, telewizja, internet, media społecznościowe przyczyniają się do rozpowszechniania tej świadomości wśród ludzi.  Zdrowie. Mięso to produkt zawierający duże ilości nasyconych kwasów tłuszczowych. Nadmierne spożywanie mięsa jest szkodliwe dla zdrowia. A badania pokazują, że w społeczeństwach zamożnych ilość spożywanego mięsa wciąż rośnie i zaczyna być coraz bardziej niebezpieczna dla zdrowia. Niektórzy wegetarianie i weganie przytaczają jeszcze jeden powód, który można zobrazować następującym cytatem: ”Od dziecka nie lubię mięsa i jego metalicznego posmaku, a babciną troskę wyrażającą się powtarzaniem: zjedz kotlecik zostaw ziemniaczki, wspominam jako koszmar.” Niektórzy już tak mają, że coś bardzo im nie smakuje, a o gustach nie dyskutuje się.  Jak wyżywić wszystkich ludzi na świecie? 8 miliardów dziś, w 2050 roku 10 mld ludzi. Wyżywienie takiej rzeszy ludzi przy dzisiejszych sposobach produkcji żywności w tym mięsa, głównego źródła białka, nie będzie możliwa. Produkcja mięsa wymaga zużycia zbyt dużej ilości wody,...

Multimiliarder Bill Gates dostarcza ziemniaki do McDonald’s. Od informatyka do rolnika?
Adobe Stock/ONS.pl
Newsy
Multimiliarder Bill Gates dostarcza ziemniaki do McDonald’s. Od informatyka do rolnika?
Świat lotem błyskawicy obiegła następująca informacja – słynny założyciel Microsoftu, multimiliarder Bill Gates stał się jednym z ważniejszych dostawców ziemniaków do barów szybkiej obsługi McDonalds.

Jak to się stało, że programista i informatyk, który przez lata trząsł branżą komputerową całego świata, teraz wszedł w biznes spożywczy i zamiast rządzenia informatyczną korporacją, dostarcza kartofle na stoły milionów Amerykanów? Cóż, niestety nie jest to romantyczna historia zmęczonego życiem rekina biznesu, który na stare lata postanowił posmakować życia w zgodzie z naturą. Gates nie zamienił biurka i marynarki na gumofilce i kopaczkę do ziemniaków… Majątek Gatesa sięga oszałamiającej kwoty 130 miliardów dolarów. Zwykłemu zjadaczowi chleba trudno w ogóle wyobrazić sobie skalę bogactwa Amerykanina. Wyliczono, że gdyby założyciel Microsoftu dał po 15 dolarów każdej osobie na ziemi, dalej miałby na koncie 28 miliardów dolarów…  Ile ziemi rolnej ma Bill Gates? Fortunę krezusa „uszczupli nieco” co prawda teraz rozwód z żoną Melindą, z którą Gates wychował troje dzieci. Dość już jednak o pieniądzach. Wśród licznych aktywów należących do imperium Gatesa znajduje się także ziemia rolna, w którą 65-latek zaczął lokować kapitał. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że Bill Gates w krótkim czasie stał się największym prywatnym posiadaczem ziemskim w Stanach Zjednoczonych. Czwarty najbogatszy człowiek na świecie może się pochwalić areałem szacowanym na prawie 100 tys. hektarów ziemi. Tak zdecydowana i olbrzymia inwestycja w ziemię robi wrażenie. Jednak Gates nie robi tego jako pierwszy. W ramach różnych spółek i koncernów ziemię skupiają w swoich rękach inni amerykańscy biznesmeni. Wypada także dodać, że tego typu zjawisko nie należy do nowości – Maurycy Zamoyski w 1922 roku posiadał w Polsce ponad 190 tys. ha majątków...

Frytki, ziemniaki
Minh Young/Adobe Stock
Przepisy
Pyszne i chrupiące domowe frytki! Dziecinnie prosty przepis!
Któż z nas nie skusił się nigdy na chrupiące i przepyszne frytki własnej roboty? Dobrze wiemy, że to mocno kaloryczna i ciężkostrawna przyjemność, ale raz na jakiś czas można sobie na nią pozwolić. Rzecz w tym, żeby przyrządzić je w odpowiedni sposób. Zastanawialiście się kiedyś co zrobić, by wasze frytki smakowały dokładnie tak jak w ulubionym barze? Służymy radą!

Frytki zawładnęły kulinarną Polską już kilkanaście lat temu. Szybko pokochaliśmy smak cienko pokrojonego  w kształtne słupki ziemniaka, obsmażonego w głębokim tłuszczu na złoty kolor. Skąd przyszły do nas frytki? Otóż ojczyzną tego przepysznego, a zarazem bardzo prostego dania jest Belgia. Frytki belgijskie różnią się jednak nieco od tych, które jemy najczęściej. Są znacznie grubsze od typowych frytek, które znamy z fast-foodów. Te z kolei swój rodowód mają w Stanach Zjednoczonych. Tylko od waszej woli zależy to, jak pokroicie swoje ziemniaki. Poniżej zamieszczamy przepis na frytki o standardowej grubości 8 mm.  Teraz czas na kilka praktycznych rad, dzięki którym wasze domowe frytki wyjdą perfekcyjnie.  1. Po pierwsze pamiętajmy o właściwym wyborze ziemniaka na naszą potrawę. Należy szukać odmian wysokoskrobiowych, typu C. Pojedyncze sztuki powinny być odpowiednio duże, tak by można było z nich wykroić okazałe, długie frytki.  2. Kolejnym etapem jest zadbanie o odpowiedni tłuszcz do smażenia. Tradycyjnie, w Belgii, do smażenia wykwintnych frytek wykorzystywano łój wołowy. Spokojnie, nie macie się o co martwić. Zwykły olej rzepakowy też zda egzamin! Warto starannie przyłożyć się do kwestii rozgrzewania tłuszczu. Nie wrzucajmy frytek do smażenia, jeżeli olej nie jest jeszcze dostatecznie rozgrzany!  3. Ostatnią radą, a zarazem tą najważniejszą jest podwójne smażenie.  O co chodzi? Sekret miękkości frytek wewnątrz i chrupkości na zewnątrz tkwi właśnie w dwukrotnym obsmażeniu naszych ziemniaczanych słupków. Jak to zrobić? Proces smażenia należy podzielić na dwie części. Najpierw delikatnie blanszujemy (podsmażamy) frytki przez około 2 minuty. Następnie wyciągamy je z frytury i pozwalamy na wystygnięcie. Takie frytki poddajemy już właściwemu smażeniu. W...