Twardy lockdown
Adobe Stock
Newsy

Kiedy "twardy lockdown" w Polsce? Nawet wyjście do sklepu będzie wyzwaniem!

Szalejąca na świecie pandemia nie pozostawia złudzeń. Nawet najwięksi optymiści rozkładają ręce. Jeśli w najbliższych dniach sytuacja nie ulegnie poprawie Polaków czeka „twardy lockdown”.

Druga fala pandemii zalała nas z ogromną siłą. Trudno nawet porównać to co działo się w marcu z sytuacją panującą obecnie. Wiosną w Polsce notowano zaledwie kilkaset zakażeń dziennie. Dzisiaj władze informują o kolejnych tysiącach. Mimo że ostrzegano nas przed jesienią, takiej skali nikt się nie spodziewał.

Chcąc chronić kraj rząd co tydzień publikuje nowe decyzje dotyczące codziennego funkcjonowania. I tak w tej chwili mamy już zakaz zgromadzeń, obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej, ograniczenia w sklepach, „godziny dla seniorów”, zamknięte siłownie, baseny, kina, galerie handlowe i restauracje. To jednak dopiero początek.

Magda Gessler odpowiada na pytania

"Twardy lockdown"

Jeżeli w najbliższych dniach średnia zachorowań na koronawirusa w skali kraju wyniesie 27-29 tysięcy rząd ogłosi tak zwany „twardy lockdown”. Z kolei jeśli liczby te przekroczą 70 przypadków na każde 100 tysięcy osób Polskę czeka „narodowa kwarantanna”. Wszystko będzie wyliczane na podstawie danych tygodniowych. Sprawdźmy więc jak te wyglądają na chwilę obecną.

W ostatnim tygodniu średnia zachorowań na COVID-19 wyniosła 24,6 tysięcy. Wówczas notowaliśmy nawet 27 tysięcy zakażeń dziennie. Z kolei w bieżącym tygodniu, biorąc pod uwagę dane z poniedziałku i wtorku, łatwo policzyć, że średnia już wynosi ponad 30 tysięcy! Specjaliści twierdzą, że na decyzji rządu zaważą najbliższy czwartek i piątek (12, 13 listopada). To właśnie wtedy może zostać ogłoszony "twardy lockdown".

Wyjście do sklepu będzie wyzwaniem

W praktyce lockdown ten oznacza jeszcze większe niż do tej pory ograniczenia, między innymi w zakupach. Na pewno wiele osób pamięta jak wyglądało wyjście do sklepu w marcu, tak będzie i tym razem. Po ulubione smakołyki będziesz musiał uzbroić się w maseczkę, rękawiczki i cierpliwość. Zanim kupisz swoją idealną szyneczkę czeka cię bowiem kilkumetrowa kolejka pod sklepem.

Aby zachować największą możliwą izolację takie zakupy powinny należeć do rzadkości. Oznacza to, że najlepiej będzie zrobić je raz, a porządnie, zamiast chodzić codziennie. Zapasy mrożonek i mięsa z dłuższą datą przydatności nieraz uratują twój obiad. Wybieraj mądrze i nie marnuj jedzenia. Na taki czas warto zaopatrzyć się również w konserwy, słoiki, puszki, a nawet dania z proszku, na przykład zupki chińskie.

Największym problemem dla wielu z pewnością okaże się pieczywo. Przechowywane zbyt długo sczerstwieje. Na szczęście istnieje rozwiązanie! W sklepach oprócz świeżych bułek znajdziesz też takie do samodzielnego odpiekania w zaciszu domowym. Sięgaj właśnie po nie!

Źródło: o2.pl

Czy będziemy mogli zjeść śniadanie wielkanocne z rodziną? Profesor Horban wyjaśnia
Adobe Stock
Newsy
Czy będziemy mogli zjeść śniadanie wielkanocne z rodziną? Profesor Horban wyjaśnia
Zeszłoroczne Święta Wielkanocne Polacy spędzili we własnych domach. Rekordowa liczba zakażeń rodzi pytanie, czy sytuacja się powtórzy? Odpowiedź profesora Horbana nie napawa optymizmem.

Tak źle nie było od ponad roku. W ostatnich tygodniach dzienne liczby zakażeń koronawirusem przekraczały 20 tysięcy. Dzisiaj, 24 marca, ministerstwo zdrowia poinformowało o rekordzie zachorowań na COVID-19. Taki rozwój sytuacji nie napawa optymizmem. Rząd rozważa wprowadzenie twardego lockdownu jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi. Polacy samotnie spędzili minione Święta Wielkanocne Pandemia koronawirusa pojawiła się w Polsce już ponad rok temu. Dokładnie 4 marca 2020 roku ówczesny minister zdrowia, Łukasz Szumowski, poinformował o pierwszym potwierdzonym przypadku zakażenia SARS-CoV-2. Od tej pory życie każdego z nas zmieniło się o 180 stopni. Zaraz obok zamknięcia ośrodków kultury i edukacji, rząd zdecydował wówczas, że Polacy spędzą przypadające na wiosnę Święta Wielkanocne samotnie, we własnych domach. Dla zdecydowanej większości to było bardzo przykre doświadczenie. Grudniowe święta również były obwarowane licznymi obostrzeniami. To właśnie wtedy żniwa zbierała druga fala pandemii. Pech chciał, że trzecia fala rozpoczęła się właśnie w marcu. Gwałtowny wzrost liczby zachorowań od początku nie wróżył nic dobrego. Dzisiaj odnotowano rekord. Tak źle nie było od ponad roku.  Czy w tym roku zjemy śniadanie wielkanocne z rodziną? O kolejnych samotnych Świętach Wielkanocnych była mowa już pod koniec lutego. Wtedy jednak liczby zakażeń wynosiły o połowę mniej niż dzisiaj. Sprawę postanowił skomentować główny doradca premiera do spraw COVID-19 profesor Andrzej Horban. Ekspert przyznaje, że jeśli liczba zakażeń w ciągu doby przekroczy 30 tysięcy rząd jest gotowy wprowadzić pełny lockdown na terenie całego kraju. To oznacza nie tylko zamknięte kościoły, brak możliwości poświęcenia pokarmów, ale również samotne Święta Wielkanocne i powrót do pracy zdalnej....

Zakupy online
Adobe Stock
Newsy
Totalny lockdown w Polsce nadal możliwy. Zakupy zrobimy tylko on-line?
Choć w ostatnich dniach liczby informujące o nowych zakażeniach koronawirusem w Polsce maleją, to zagrożenie wciąż jest ogromne. Narodowa kwarantanna nadal jest możliwa, o czym dobitnie świadczy projekt nowego rozporządzenia.

Jeszcze cztery dni temu Ministerstwo Zdrowia poinformowało o ponad 24 tysiącach nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem. Dzisiaj było ich już blisko 9 tysięcy mniej. Od początku pandemii na COVID-19 zmarło niemal 15 tysięcy osób. To wciąż ogromne i napawające strachem liczby. W związku z sytuacją panującą w kraju i na świecie, rząd Mateusza Morawieckiego wciąż rozważa różne opcje walki z chorobą. Wśród wielu propozycji mówi się między innymi o narodowej kwarantannie. Totalny lockdown w Polsce jest możliwy? Wydawać by się mogło, że od 3 tygodni w Polsce i tak niewiele można. Zamknięte są przecież szkoły, uczelnie, restauracje, galerie handlowe, siłownie, baseny, muzea, teatry oraz kina. Powszechne zakazy dotyczą również organizacji wesel i zgromadzeń. Żadne wyjście z domu nie jest też możliwe bez maseczki. Ograniczenia dotyczą również robienia zakupów. Do sklepów powróciły bowiem tak zwane „godziny dla seniorów”. Jeśli jednak ktoś myślał, że gorzej już być nie może, to grubo się myli…  Zakupy zrobimy tylko on-line? Co prawda zasady wprowadzone w wielu innych krajach dotyczące godziny policyjnej i zakazu wychodzenia z domu, a co za tym idzie robienia zakupów tylko i wyłącznie on-line, prawdopodobnie nie grożą Polakom. Co w takim razie znalazło się w projekcie nowego rozporządzenia? Wśród wielu zapisów najbardziej interesujące są te dotyczące między innymi możliwości wyjścia z domu tylko do pracy, lekarza, po zakupy, w celach bytowych i religijnych. Rząd rozważa również zamknięcie salonów kosmetycznych i fryzjerskich. Oznacza to, że na szczęście wciąż będziemy mogli złapać nieco powietrza w drodze po świeże bułki, jednak spotkać się ze znajomymi i wyjść na paznokcie już...

Niedzielski: „Mamy już 4 falę pandemii w Polsce”. Czy ponownie zamkną restauracje?
AdobeStock_
Newsy
Adam Niedzielski: „Mamy już czwartą falę pandemii w Polsce”. Czy rząd znów zamknie restauracje?
Według słów ministra zdrowia, czwarta fala pandemii stała się faktem. Czy czeka nas kolejny już lockdown i ponowne zamknięcie restauracji?

Sytuacja pandemiczna w Polsce bardzo niepokoi ekspertów do spraw zdrowia. Liczba zakażeń rośnie, a chętnych na szczepienie przeciwko COVID-19 dalej brakuje. Jeszcze w lipcu minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że w połowie sierpnia czeka nas czwarta fala pandemii. Jego słowa niestety się potwierdziły, ponieważ liczba zakażeń koronawirusem w Polsce rośnie. Liczba zakażonych zdecydowanie rośnie. Dynamika tydzień do tygodnia przekracza już 20 proc. W kolejnych tygodniach, pod koniec sierpnia, na początku września będziemy mieli przyspieszenie, a liczba zakażonych może zbliżać się do 1 tys., a nawet go przekraczać – powiedział Niedzielski. Jeśli liczba nowych zakażeń koronawirusem wyniesie 1000 zakażeń dziennie, minister nie wyklucza wprowadzenia obostrzeń, które najpierw miałyby w pierwszej kolejności dotknąć regiony z najniższą liczbą szczepień, takich jak m.in. Podlasie, Podkarpacie i Lubelszczyzna: Tereny, gdzie jest niski poziom zaszczepienia, będą w pierwszej kolejności podlegały wprowadzaniu obostrzeń, bo tam jest większe ryzyko transmisji koronawirusa - dodał Niedzielski. „Mamy czwartą falę pandemii” Wczoraj minister zdrowia powiedział wyraźnie, że możemy już mówić o początku czwartej fali pandemii. Jeżeli falę zaczniemy definiować od samego dołu, czyli minimum, które było osiągnięte po trzeciej fali, to my już faktycznie mamy czwartą falę. Te najniższe poziomy zakażeń odnotowywaliśmy 3-4 tygodnie temu. Wtedy średnia 7-dniowa była poniżej 100. W tej chwili ona już jest na stałe powyżej 100, a w zasadzie zbliża się do 200. Ta czwarta fala praktycznie idzie – powiedział Niedzielski w rozmowie w RMF FM. Liczba dziennych zakażeń koronawirusem rośnie a rząd bezskutecznie próbuje zachęcić Polaków do szczepień. Jak dotąd...

trująca żywność
AdobeStock
Newsy
Dziś prawie 30 tys. zakażeń. Czy będzie całkowity lockdown i nie będzie można wyjść nawet do sklepu spożywczego?
Nowy rekord zakażeń oznacza możliwość wdrożenia jeszcze ostrzejszych obostrzeń. Co to oznacza dla przeciętnego Polaka?

Niepokojący wzrost zakażeń na koronawirusa sprawia, że rządzącym zaczynają się kończyć pomysły na opanowanie epidemii. Pomimo, że od wielu miesięcy obowiązują ostre obostrzenia i pozamykano większość miejsc, w których gromadzi się wiele osób, to i tak wciąż wielu ludzi zaraża się koronawirusem. Do tego już niedługo zaczną się święta wielkanocne i większość Polaków chciałaby w tym czasie spotkać się z najbliższymi, jednak spotykanie się zwiększa ryzyko przeniesienia wirusa na kolejne osoby. Przyszłość nie wygląda zbyt kolorowo! Jak zamierza poradzić sobie z tym rząd? Obowiązujące obostrzenia Polacy krótko mogli nacieszyć się otwartymi sklepami, teatrami i basenami. 20 marca ponownie zamknięto większość miejsc i obecnie wybrać się można na zakupy jedynie do sklepu spożywczego, meblowego i budowlanego, a i tam obowiązują limity – maksymalnie w sklepach o powierzchni do 100 m2 przebywać może 1 klient na każde 10 m2 powierzchni, a w większych sklepach 1 klient na 15 m2. Nowe plany rządu Ponieważ zakażeń jest coraz więcej, polski rząd cały czas rozważa różne opcje działania. Pojawiły się niepotwierdzone informacje na temat tego, że limity klientów sklepach miałyby być jeszcze większe. W sklepach o powierzchni do 100 m2 mógłby się znajdować 1 klient na 15m2, a w większych placówkach handlowych 1 klient na aż 20 m2! Takie ograniczenia oznaczają, że znów przed sklepami pojawią się długie kolejki ciągnące się na kilkaset metrów. Jednak czy takie rozwiązanie rzeczywiście jest najlepsze i rozsądne? Wrócą godziny dla seniorów? Jeszcze kilka miesięcy temu premier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że jeżeli dzienna liczba zakażeń przekroczy 29 tysięcy, wówczas cały kraj czeka „narodowa kwarantanna”. Wydaje się, że rząd już zapomniał o...