„Każdy skoczek lubi boczek”. Kamil Stoch grilluje i nawet nie myśli o jedzeniu bułki z bananem
ONS.pl
Newsy

„Każdy skoczek lubi boczek”. Kamil Stoch grilluje i nawet nie myśli o jedzeniu bułki z bananem

Wakacje od diety? Zobaczcie, co Kamil Stoch wrzucił na swój talerz w trakcie letniej przerwy od walki w narciarskim Pucharze Świata.

Brzemię następcy legendarnego Adama Małysza niejednemu mogłoby podciąć skrzydła. Tego na pewno nie można powiedzieć o Kamilu Stochu, który na niektórych płaszczyznach już nawet przegonił słynnego „Orła z Wisły”.

Stoch zaczął święcić swoje największe triumfy już w nieco innej opoce, niż Małysz, który na sportową emeryturę odszedł już ładnych kilka lat temu. Za czasów „króla Adama” w modzie było na przykład jedzenie przez skoczków bułki z bananem.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy skoczkowie narciarscy głodują dla osiągnięcia lepszych wyników?

Tak przynajmniej wynikało ze słów Małysza, który odpowiadał zawsze tym samym grepsem na pytania dziennikarzy o swoją dietę. Dieta pod tytułem „bułka z bananem” stała się znana całej Polsce, ale tylko częściowo odpowiadała prawdzie o żywieniu skoczków.

Chudzi jak piórka skoczkowie narciarscy owszem muszą się pilnować, by potem obyło się bez nieprzyjemnego zaskoczenia na skoczniach całej Europy. Jednak skoczkowie podobnie jak piłkarze, czy tenisiści muszą wcześniej wylać siódme poty na treningu.

A do wytężonych ćwiczeń potrzebna jest odpowiednio duża dawka energii. Pieczone, gotowane na parze mięsa, delikatne sałatki – taka dieta ma dać odpowiednią siłę do ciężkich przygotowań, a jednocześnie nie obciążyć delikatnego ciała skoczków.

Zobacz także
Perliczka, dziki ryż, polędwica z dorsza - to tylko część menu naszych piłkarzy. Dieta zapewni sukces na EURO?

Perliczka, dziki ryż, polędwica z dorsza - to część menu naszych piłkarzy. Dieta da sukces na EURO?

Dominika Tajner schudła 8 kg dzięki treningom i dietom, ale brakuje jej energii. Co teraz zrobi?

Dominika Tajner schudła 8 kg dzięki treningom i dietom, ale ma z tego powodu duży problem. Co teraz?

Co jada na wakacjach Kamil Stoch?

Skoczkowie to jednak też w końcu ludzie. Mimo że latem zawodnicy mają w swoich kalendarzach także konkursy na skoczniach ze sztuczną nawierzchnią – tzw. igielitą, ale w tym czasie pozwalają sobie nie raz na coś nieco mniej zdrowego. Ważne, by w odżywianiu zawsze królował umiar.

Nie inaczej jest w przypadku naszego mistrza, Kamila Stocha. 34-latek pochwalił się ostatnio na portalu społecznościowym Instagram szaszłykami z grilla. Sportowiec nie bał się zapozować nawet z białym pieczywem i piwem. Oczywiście bezalkoholowym.

Zdrowe podejście do odżywiania to zapewne klucz do utrzymania stabilnej wagi, a przez to formy. Wie coś o tym choćby słynny Sven Hannawald. Niemiecki skoczek przez lata walczył z anoreksją. Bez zbędnej przesady do jedzenia podchodzi też Piotr Żyła, który raz pochwalił się w internecie nawet jedzeniem parówek…

Kamil Stoch
ONS
Newsy
Co jada Kamil Stoch? Jego dieta jest zupełnie inna niż słynna "bułka z bananem" Małysza
Ciężkie treningi dwa razy dziennie, ledwie miesiąc odpoczynku od zawodów przez cały rok i wymagająca dieta. Tak wygląda codzienność naszego mistrza, Kamila Stocha.

Żywot skoczka narciarskiego nie jest usłany różami. Wystarczy spojrzeć na tych chudziutkich sportowców, by zrozumieć, co mamy na myśli. Bez diety ani rusz. Leciutcy jak piórko skoczkowie nie mogą wyłamać się z pilnowania wagi ani na moment. Wpadka oznacza jedno – krótkie loty. Wie o tym także i nasz świeżo upieczony czempion 69. Turnieju Czterech Skoczni 2021. Kamil Stoch po raz trzeci już w karierze w cuglach triumfował na austriackich i niemieckich obiektach. Za tymi sukcesami stoi oczywiście ciężka praca, katorżnicze treningi, upór. Oprócz tego cały ogrom pracy nad sobą. Nie tylko w aspektach psychologicznych, ale i dietetycznych. Nie tylko bułka z bananem Małysza Mistrz z podhalańskiej miejscowości Ząb to godny zastępca kochanego przez nas Adama Małysza. „Orzeł z Wisły” pytany o swoje zwyczaje żywieniowe, odpowiadał krótko: - Bułka z bananem. W przypadku Kamila Stocha sprawa jest nieco bardziej złożona i skomplikowana. Być może to oczywiście kwestia natury Adama, który nie miał w zwyczaju roztrząsać się nad tajnikami swoich zwycięstw. Z Kamilem jest nieco inaczej. Jego tata, pan Bronisław, w jednym z wywiadów zaznaczył, jak trudna jest dola skoczka narciarskiego. Oprócz dwukrotnego treningu przez niemal cały rok, skoczkowie występują nie tylko w zimie, ale i w lecie, na skoczniach igielitowych. To oznacza, że mają wyłącznie jeden miesiąc na regenerację organizmów po ciężkim wysiłku. Tym miesiącem jest kwiecień. Nie oznacza on jednak odpoczynku od diety. Dieta Kamila Stocha Lekkostrawne potrawy, urozmaicone posiłki. Pieczenie, grillowanie, ale bez smażenia. Restrykcje w sposobie odżywiania się skoczków są bezlitosne. Filety drobiowe, sandacze, chude mięso przygotowane na parze lub w wodzie. Pełna paleta dań zdrowych, a...

Poprosił o bułkę, dostał… mieszkanie. Ta historia chwyta za serce!
Adobe Stock
Newsy
Poprosił o bułkę, dostał… mieszkanie. Ta historia chwyta za serce!
Takie sytuacje, jak ta zdarzają się zdecydowanie za rzadko. Dobro, które spotkało bezdomnego z Rzeszowa, zaczęło się od kupienia jednej bułki.

Pan Adam opowiedział jednej z gazet swoją piękną historię. Rzeszowianin do niedawna miał ponoć mieszkanie, ale według jego słów stracił je trzy lata temu w przypadkowy sposób. Rad nierad, 69-latek wylądował na ulicy. Pan Adam i tak miał furę szczęścia, gdyż jeden z jego znajomych pozwolił mu spędzać noce u siebie, w czystości, cieple i w elementarnym poczuciu bezpieczeństwa. Bezdomny pan Adam z Rzeszowa poprosił o bułkę – Tułałem się i w końcu spotkałem pana Tomka. Podszedł, spytał czy nie potrzebuje czegoś do jedzenia, czy może coś mi kupić. No i kupił mi bułkę, zrobił zakupy. Zrobił to jeszcze dwa albo trzy razy – opowiadał niedawny bezdomny. W ten oto niewinny sposób zaczęła się pisać piękna historia o pomocy jednemu zwykłemu człowiekowi przez drugiego zwykłego człowieka. – W końcu któregoś dni podszedł i znów zapytał, czy mi coś jeszcze potrzeba – zwierzał się pan Adam. Mężczyzna powiedział swojemu dobroczyńcy, że szuka dla siebie kąta: – Pan Tomek zajął się tą sprawą, wyszukał pokój, ogłosił zbiórkę, no i udało się znaleźć wolne mieszkanie. Opłaty za pokój mam zabezpieczone, obiady przywozi mi firma cateringowa. Dzięki panu Tomkowi jest się z czego cieszyć. Jak sytuacja wyglądała ze strony pana Tomka? Mężczyzna zainteresował się bezdomnym, bo jak mówi, spotykał go pod jedną z rzeszowskich galerii kilka razy, a pan Adam zawsze był trzeźwy.   Jak będzie wyglądał nowy start bezdomnego z Rzeszowa? Początkowo akcja pomocy miała ograniczyć się tylko do „zorganizowania” bezdomnemu codziennych posiłków na dowóz i lekarstw. Ostatecznie odzew po internetowej akcji był tak duży, a zbiórka tak owocna, że skończyło się dodatkowo na wynajęciu mieszkania dla pana...

Adam Małysz
ONS
Newsy
Kuchnia Adama Małysza zrobi na każdym wrażenie. Możecie poczuć ukłucie zazdrości
„Orzeł z Wisły” stał się legendą za życia. Dzisiaj Adam Małysz już nie skacze. Pracuje w Polskim Związku Narciarskim i oddaje się życiu rodzinnemu w swoim pięknym domu.

Setki triumfów, medale, trzy Kryształowe Kule – listy wszystkich sukcesów słynnego Adama Małysa nie sposób wymienić w jednym zdaniu. Polacy pokochali Adama już ponad 20 lat temu. Jego popularność nie słabnie do dzisiaj, pomimo tego, że nie bierze udziału w zawodach od 2011 r. Małysz nie spoczął na laurach. Po zakończeniu kariery sportowej postawił początkowo na udział w zawodach motoryzacyjnych. Nie tylko „bułka z bananem” Obecnie 43-latek realizuje się jako dyrektor w Polskim Związku Narciarskim. Jego życie nie jest jednak już tak dynamiczne, jak jeszcze przed 10 laty. „Orzeł z Wisły” ma więcej czasu dla rodziny, a także dla swojego domu. Skromny mistrz pozostał normalnym człowiekiem, takim jak każdy z nas. Małysz własnoręcznie wykonuje wiele domowych prac. Chwalił się na swoim instagramowym koncie nawet tak poważną pracą jak wykonanie odwodnienia wokół swojego domu. Były skoczek narciarski po latach ciężkiego reżimu treningowego i restrykcyjnej diety, wreszcie może pofolgować sobie w kuchni. Kuchnia Małysza budzi zazdrość A ma gdzie! Mistrz lubi przygotowywać posiłki przy pięknych meblach kuchennych, przy użyciu najlepszych i najnowocześniejszych sprzętów.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Adam Małysz (@adammalyszofficial) Takich jak choćby zaawansowane sokowirówki, z których Adam szykuje dla swojej rodziny soki owocowo-warzywne z buraka, jabłek czy papryki. A tutaj zobaczycie Adama przy pracy nad jajkami wielkanocnymi. Ciekawa indukcyjno-gazowa kuchenka, nowoczesny...

Adam Małysz jadł kiedyś kolację u króla Norwegii. Zabrał na nią kolegów. Jeden z nich popełnił przy stole gafę
ONS.pl
Newsy
Adam Małysz jadł kiedyś kolację u króla Norwegii. Zabrał na nią kolegów. 1 z nich popełnił przy stole gafę
Adam Małysz kończy dziś 44 lata. Z tej okazji przypomnijmy jedną z najzabawniejszych historii jego życia.

W czasach swojej największej świetności, Adam Małysz został zaproszony na przyjęcie do króla Norwegii. Podczas uroczystej kolacji miało miejsce zabawne wydarzenie, które wspominane jest przez niego do dziś. Co takiego się tam wydarzyło? Zaproszenie na kolację do króla Norwegii Królewska kolacja odbyła się przy okazji konkursu pucharu świata w Oslo. Adam przytoczył historię tego niezwykłego posiłku w jednym z wywiadów, a tak wspomina ją komentator sportowy Michał Korościel (Eleven Sports, Eurosport, Radio Zet): - Adam Małysz powiedział, że przyjdzie, owszem, ale ze swoją ekipą, ponieważ zawsze dbał o skoczków, którzy byli trochę w cieniu. Król powiedział, że nie ma problemu, by przyszedł na kolację z kolegami. Adamowi towarzyszył jeden z naszych zdolnych skoczków [komentator nie chciał podać jego nazwiska – przyp. red.] - zaczyna Korościel.         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Adam Małysz (@adammalyszofficial) Co się wydarzyło przy stole? Tak wyglądała królewska kolacja w Norwegii: - Stół zastawiony, a tam cztery różne noże, cztery różne widelce, cztery różne łyżeczki i nie wiadomo, co do czego służy. Wszyscy czuli lekkie spięcie, oprócz tego jednego skoczka, który miał bardzo duży luz w sobie i nie robiło na nim wrażenia, czy to jest król Norwegii. On prawdopodobnie nawet nie wiedział, który z nich jest królem, bo nie miał na głowie korony – opowiada dziennikarz. Skoczkom podano ostrygi...