Kawałek mięsa ożył na desce do krojenia. Tylko dla osób o mocnych nerwach
Twitter/tterororo
Newsy

Kawałek mięsa "ożył" na desce do krojenia. Tylko dla osób o mocnych nerwach!

Po obejrzeniu tego filmiku, możecie na zawsze stracić chęć zjedzenia mięsa… Nie oglądajcie go, jeśli jesteście bardzo wrażliwi.

Na pewno zdajecie sobie sprawę, skąd pochodzi mięso i wiecie przecież, że kotlety, które lądują u was na talerzach, były kiedyś żywe. Większość z was kupuje już oporządzone mięso ze sklepu mięsnego, supermarketu lub od rzeźnika. Nie macie więc raczej szans zobaczyć tego, co zobaczyła ta kobieta z Malezji. Była naprawdę przerażona tym widokiem!

Okazuje się, że mięso, które zakupiła, dosłownie ożyło na desce do krojenia. Kotlet, który chciała przygotować pewna Malezyjka, zaczął rytmicznie się kurczyć. Wyglądało to, jakby chciał uciec z deski do krojenia. Kobieta była przerażona tym widokiem. Jej córka wyciągnęła jednak telefon i postanowiła zarejestrować tę sytuację. Przerażające nagranie wstawiła na Twittera. Szybko zdobyło ono popularność i mnóstwo komentarzy.

Tterororo, bo pod takim nickiem występuje Malezyjka, śmiała się z reakcji swojej matki na to nietypowe zdarzenie. Komentarze pod umieszczonym przez nią postem, są jednak bardzo różne. Niektórzy czują ogromne obrzydzenie oglądając film, inni uważają, że to naturalna sprawa i jeśli ktoś je mięso, nie powinien być oburzony takim widokiem.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dlaczego mięso zaczęło się poruszać?

Mięso, które zakupiła rodzina z Malezji, musiało być bardzo świeże. Impulsy nerwowe, które odpowiadają za poruszanie się mięśni, jeszcze nie ustały i dlatego kotlet zaczął się rytmicznie poruszać. Kawałek mięsa nie był jednak żywy. Kobieta musiała wstrzymać się z gotowaniem do czasu, gdy impulsy nerwowe się wyczerpały. Włożyła kotleta do lodówki i po pewnym czasie mogła kontynuować przygotowywanie posiłku.

Zobacz także
To mięso zwiększa ryzyko demencji. Polacy jedzą je na potęgę

To mięso zwiększa ryzyko demencji. Polacy jedzą je na potęgę

Jecie takie mięso? Jego spożywanie może powodować choroby serca lub przedwczesną śmierć

Jecie takie mięso? Jego spożywanie może powodować choroby serca lub przedwczesną śmierć

Jakie są alternatywy dla mięsa?

Może niektórzy z was po obejrzeniu tego filmu, nie będą chcieli jeść mięsa, albo zdecydują się na jego ograniczenie. Jest dużo roślinnych alternatyw mięsa do obiadu, którymi zajadają się wegetarianie. Są to:

  • Jajka na wszystkie sposoby
  • Kotlety z kaszy
  • Sery i inny nabiał
  • Rośliny strączkowe

 

Czytaj także:

Mielone wieprzowe czy z indyka? Sprawdźcie które są tańsze, szybsze w przygotowaniu i zdrowsze
Adobe Stock
Newsy
Mielone wieprzowe czy z indyka? Sprawdźcie które są tańsze, szybsze w przygotowaniu i zdrowsze
Porównując dwa rodzaje kotletów, możemy zestawić ze sobą konkretne liczby jak: cena za kilogram czy ilość białka w mięsie. Inne cechy, jak wrażenia smakowe, pozostawiamy do oceny już wam.

Polska kotletami stoi. Dwa dania obiadowe, które cieszą się u nas niesłabnącym uwielbieniem to właśnie kotlety. Schabowe i mielone. O ile schabowe przygotowujemy z płata mięsa, to do mielonych potrzebujemy mięsa mielonego. Niektórzy sądzą, że kotlety z takiego mięsa są mniej wartościowe, można do nich użyć gorszej jakości mięsa, a samo danie jest mniej wystawne. Jednak smakosze mielonych dobrze wiedzą, że warto sięgnąć po dobre składniki. A to, że mięso jest zmielone działa jedynie na korzyść kotletów: można do nich dodać cebulkę, jajko, natkę, przyprawy i wyrobić na jednolitą, mięsistą i smaczną masę. Które kotlety mielone wybrać: wieprzowe czy drobiowe? Cena mięsa Najlepsze mięso na wieprzowe kotlety mielone to łopatka wieprzowa, w przypadku indyka – filet z piersi indyka. Oczywiście w zależności od sklepu i regionu kraju ceny mogą się różnić. My sprawdziliśmy bieżące ceny obu rodzajów mięsa w tym samym, popularnym hipermarkecie, mającym swoje sklepy w całej Polsce. W obu przypadkach do kalkulacji użyliśmy mięs w kawałku, do samodzielnego zmielenia w domu. 500 g łopatki wieprzowej kosztuje od 14,99 zł do 16,99 zł 500 g filetu z piersi indyka – około 18 zł Sprawdzamy czas przygotowywania mięsa wieprzowego i indyczego Jeśli w obu przypadkach kupimy płaty mięsa i będziemy je mielić samodzielnie w domu, to czas pracy przeznaczony na przygotowanie mięsa będzie taki sam. Musicie zaplanować czas na: Zmielenie mięsa Namoczenie bułki Pokrojenie i podsmażenie cebuli Wyrobienie masy Uformowanie kotletów Sprawdzamy wartości mięsa wieprzowego i indyczego Mięso wieprzowe zawiera więcej tłuszczu, ma nieco mniej białka i minerałów od mięsa z indyka. Oba rodzaje mięsa mają dużo minerałów, w tym wapnia, żelaza, magnezu,...

Kotlety schabowe tłuczek
Adobe Stock
Newsy
Czym rozbić schabowego, gdy nie macie tłuczka? Ta metoda jest prosta i genialna    
Spryt to nieodłączny atrybut sprawnego kucharza i sprawnej gospodyni domowej. Przydaje się np. w obliczu braku tłuczka do kotletów schabowych.

Ten problem znają dobrze studenci, osoby często zmieniające lokum, czy też po prostu zapominalscy. A więc: jak rozbić schabowe bez tłuczka? Przygotowanie kotletów schabowych w warunkach „polowych” lub „partyzanckich”, wcale nie musi być niemożliwe. Oczywiście, niczym tak dobrze nie ubijecie kotletów, jak kratkowanym tłuczkiem. Ten nie tylko rozpłaszcza powierzchnię mięsa, ale dość mocno zmienia strukturę schabu. Na wypadek braku tłuczka Właśnie stąd na nowoczesnych tłuczkach do mięsa znajdziecie dwie końcówki. Jedna z nich, właśnie ta kratkowana, służy do zmiękczania schabu wieprzowego. Z kolei druga, ta z podłużnymi paskami, przydaje się do ubijania mięsa o innej strukturze – np. wołowiny lub karkówki. Powoli do lamusa odchodzą stare tłuczki, które pamiętacie jeszcze z czasów PRL-u. Z jednej strony kratka, a z drugiej niemal zawsze tępy tasak do odkrajania kawałków. Wróćmy teraz do głównego tematu naszych dzisiejszych rozważań. Jak więc rozbić mięso na schabowe bez tłuczka do mięsa? Kulinarni spryciarze próbowali w tym zakresie wielu już rozwiązań. Wśród nich królują np. te z wykorzystaniem deski do krojenia. Zamiast układać na niej kotlety, niektórzy uderzają tą właśnie deską w mięso, spłaszczając powierzchnię kotleta. Metoda niezbyt praktyczna, ale w kryzysowych sytuacjach rzeczywiście może zadziałać. Pamiętajcie jedynie o tym, by mięso umieścić wcześniej w foliowym worku. Dzięki temu unikniecie zabrudzenia całej kuchni przez opadające z mięsa małe kawałki. Inną ratunkową pomocą podczas ubijania kotletów, może okazać się butelka z wodą. Będzie to niezbyt wygodne, ale w końcu powinno przynieść zamierzony efekt. Bezpiecznie i skutecznie Zamiast nietypowych kombinacji...

Pamiętacie kolejki przed mięsnym. Ludzie stali w nich godzinami. Mieli więcej czasu czy byli bardziej cierpliwi?
Adobe Stock
Newsy
W kolejkach przed mięsnym stało się w PRL-u godzinami. Byliśmy cierpliwsi czy mieliśmy więcej czasu?
Myślicie, że w czasach PRL żyli inni ludzie niż dziś, bo stali w kolejkach, w których wy nigdy byście nie stali? Nic podobnego. Stali, bo musieli stać. To był jedyny sposób kupienia mięsa.

Sklepy mięsne w czasach komunizmu, gospodarki planowanej i kryzysu w latach 70. i 80. bardzo różniły się od tych, które znamy dziś. Pierwszą różnicą, jaka się nasuwa, jest kolor. Dziś, gdy wchodzimy do sklepu mięsnego czy choćby działu mięsnego w markecie, dominuje kolor różowy. To kolor mięsa za ladami. Wołowina, wieprzowina, drób, a także wędliny ułożone obok siebie, odbijające się od szklanych lad, oświetlone ciepłym światłem, nabierają czerwono-różowego koloru. W dawnych sklepach mięsnych, jakie niektórzy pamiętają z czasów PRL, dominującym kolorem był szary. I to nie był kolor smutnej, szarej rzeczywistości, ale metalowych, pustych haków zamocowanych do ścian. Na tych hakach powinny wisieć płaty mięsa i pęta kiełbasy. Zamiast tego straszyły puste, szare haki. Takie zasady panowały w sklepach mięsnych w PRL Nigdy w sklepie nie było pełnego asortymentu mięsa i wędlin. Z reguły przywożono „jakieś" mięso i „jakąś" wędlinę. Gospodynie w tamtych czasach nie wychodziły do sklepu po schab na kotlety czy szynkę na kanapki. O tym co zrobią na posiłki, myślały dopiero wtedy, gdy wychodziły ze sklepu z już kupionymi produktami. Bo dopiero wtedy wiedziały, że mają żeberka wieprzowe, a nie schab, a ponieważ szynki nie było, na kolację w domu będą kanapki z baleronem albo mortadelą. W latach 80. dodatkowo do sklepu wychodziło się z kartkami na mięso i wędlinę. I można było dostać tylko tyle i tylko takiego rodzaju, jaki przewidywał „przydział”. Kolejki przed sklepami mięsnymi zwykle ustawiały się już od rana, choć w tym czasie w sklepie było całkiem pusto.  Na kilku hakach wisiała zaledwie słonina. Zaopatrzenie docierało dopiero koło południa. Nie tylko nie było wiadomo jaki towar przyjedzie, czyli „co rzucą”, ale...

Kotlety schabowe
WanilioweInspiracj/gotujmy.pl
Newsy
To największy sekret idealnego schabowego. Najlepsze kotlety usmażycie na...
Złocisty, chrupiący, cienki – tak powinien wyglądać schabowy. Do tego musi odpowiednio smakować. Jak nie zepsuć tego dania w prosty sposób?

Kotlet schabowy to bezwzględnie klasyka i podstawa polskiej kuchni. Jedli go nasi rodzice, w przyszłości na pewno ciągle będą go jadły nasze dzieci. Jednak historia tego dania wcale nie jest tak odległa, jak mogłoby się nam wydawać. Schabowe a sprawa polska Co prawda, pierwsze polskie przepisy na tego rodzaju danie pojawiają się w naszych książkach kucharskich już w XIX wieku, to jednak „schaboszczak” na dobre wszedł do naszych jadłospisów dopiero w połowie XX wieku. Na salony wprowadziła go władza ludowa. W czasie PRL-u, według propagandy, motywem przewodnim była chęć podniesienia poziomu życia prostych ludzi. Polski lud, jak często lubili powtarzać komuniści, przed wojną klepał niewyobrażalną biedę – towarzysze z PZPR chcieli więc dać obywatelom nieco luksusu – tym luksusem miały być kotlety schabowe, danie stworzone na podobieństwo słynnych sznycli wiedeńskich. Kotlety jak się patrzy A że nie były z cielęciny i że nie smażyło się ich na maśle – wtedy było to sprawą drugorzędną. Tak samo jest przecież i teraz – kiedy jemy dobrze zrobionego kotleta schabowego, nie rozważamy na ile przyjemniej byłoby mieć w buzi cielęcinę. Tak czy siak – warto przygotować kotlety tak jak należy. Poniżej, być może w formie przypomnienia, udzielimy wam kilka rad, dzięki którym wasze schabowe powinny wyjść tak jak należy. Niektórzy zalecają moczenie mięsa w mleku i cebuli przed smażeniem. Warto tę opcję wypróbować, ale i bez takiego zabiegu można usmażyć dobre kotlety. Wszyscy znamy fanów nieco grubszych schabowych, ale wersją klasyczną jest cienko rozbity kotlet – podczas „bicia” schabowych warto włożyć mięso do foliowego woreczka, a pod deskę położyć np. ścierkę – w ten sposób cząsteczki...