Karp u zakonnic droższy niż w supermarkecie, ale podobno warto. "Czuć, że te ryby są z niezamulonego stawu"
AdobeStock
Newsy

Karp u zakonnic droższy niż w markecie, ale ponoć warto. „Czuć, że te ryby są z niezamulonego stawu"

Karp wcale nie musi brzydko pachnieć mułem - dowodem na to są ryby sprzedawane przez zakonnice w Staniątkach w województwie małopolskim. Ich karpie cieszą się dużym wzięciem, ponieważ są smaczne, dorodne i zupełnie pozbawione zapachu mułu.

Święta tuż, tuż, dlatego kto ma ochotę na świeżego karpia, ten już rusza po tę rybę do sklepu. Nie wszyscy ufają supermarketom w kwestii tych ryb, dlatego wybierają prywatnych hodowców. W sprawdzonych miejscach można mieć pewność, że karp będzie zdrowy i pozbawiony charakterystycznego zapachu kojarzącego się z mułem. Takie właśnie ryby sprzedaje się w Staniątkach, gdzie hodowlę karpi prowadzą siostry benedyktynki. 

Karpie z naturalnej hodowli ze Staniątek

Karp to ryba, która nie cieszy się nadmiernym uwielbieniem. Często jada się ją na święta z przyzwyczajenia - w końcu tak nakazuje tradycja. Ma niezbyt przyjemny zapach, który bywa określany jako mulisty, dlatego Polacy wymieniają się domowymi sposobami na pozbycie się charakterystycznego smrodku karpia.

Ale skąd on się w ogóle bierze? Niska cena (przynajmniej do niedawna...) takiego karpia wynika z warunków, w jakich był hodowany. Kiedy ryby są stłoczone w małym zbiorniku, gdzie dostęp do tlenu jest niewielki, wówczas ich mięso zaczyna się „zakwaszać”, co powoduje brzydki zapach i posmak mułu.

Zupełnie inaczej jest w przypadku karpi z dobrych hodowli - takich, jak ta u sióstr benedyktynek w Staniątkach. Ryby od mniszek są karmione pszenicą, pozbawioną ewentualnych dodatków, które mogłyby powodować zły smak mięsa: 

– Czuć, że te ryby są z niezamulonego stawu. Nawet w przypadku karpi ważących powyżej 2 kg nie ma się co obawiać, że będą one czymś przesiąknięte – mówił w Radiu Eska jeden z klientów.

Zobacz także
Sposób Ewy Wachowicz na świątecznego karpia. Zamiast smażyć, zawińcie go w taki sposób

Sposób Ewy Wachowicz na świątecznego karpia. Zamiast smażyć, zawińcie go w taki sposób

Doprawcie karpia tymi 2 przyprawami, które dodajecie do sosów. Taką rybę polubią wszyscy

Doprawcie karpia tymi 2 przyprawami, które dodajecie do sosów. Taką rybę polubią wszyscy

Ile kosztuje kilogram karpia od zakonnic?

Co roku w Staniątkach ustawiają się kolejki do karpia u sióstr Benedyktynek. Nikogo nie odstrasza cena, która jest dość wysoka i wynosi 40 złotych za kilogram żywej ryby. Jak podkreślają mniszki, należy wówczas wziąć ze sobą wiaderko lub inny pojemnik. Można też poprosić o ubicie i wypatroszenie ryby na miejscu, co kosztuje 7 złotych. 

– Karp na Wigilię musi być, to tradycja. Od wielu lat kupuję go tutaj. Ryby są bardzo smaczne, nigdzie takich dobrych karpi nie ma jak u sióstr – cytuje Radio Eska jednego ze swoich rozmówców. 

Dochód ze sprzedaży świątecznych karpi zostanie przeznaczony na utrzymanie opactwa w Staniątkach, działającego od XIII wieku. 

Czas na karpie Zapraszamy do naszego opactwa w Staniątkach po królewskie karpie. Ryby można nabywać wyłącznie w naszym...

Opublikowany przez Opactwo Mniszek Benedyktynek w Staniątkach Środa, 7 grudnia 2022

Źródło: se.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Karp
Adobe Stock
Newsy
Uważajcie. Pod żadnym pozorem, nie kupujcie karpi z takim kolorem skrzeli
Nie ukrywajmy. Karp nie smakuje wszystkim. Z drugiej strony to przecież nasza wigilijna tradycja. Jak więc wybrać odpowiedniego karpia?

Jakich karpi powinniśmy się wystrzegać? Złośliwcy i obrońcy praw zwierząt powiedzieliby pewnie, że każdych. Żarty na bok. Karp to w końcu całkiem już długa, polska tradycja. Jego smak także bywa czasami dyskusyjny. Zwykle jest spowodowany tak zwanym mułem. Są sposoby, by z tym nieprzyjemnym posmakiem walczyć. Moczenie ryby w wodzie, marynata z mleka i tak dalej. Nic jednak nie wpłynie tak na smak naszej ryby, jak po prostu zakup odpowiedniej sztuki z dobrej hodowli. Nie oszczędzajmy na świętach Niskie ceny potrafią skusić zwłaszcza osoby z tak zwanym wężem w kieszeni. Ale święta to święta. Nie wypada oszczędzać kilku złotych na wigilijnej rybie. Czasem różnica kilku złotych w cenie karpia zaważy na jego smaku. Te tańsze pochodzą spoza granic Polski. Hodowane w małych akwenach, tuczone złej jakości pokarmem. Jeżeli wybierzemy karpia z dobrej hodowli, wtedy istnieje niemalże pewność, że smak mułu będzie jedynie przykrym wspomnieniem z poprzednich wigilii. Takich ryb nie kupujmy Oprócz tego przy zakupie karpia powinniśmy zwrócić uwagę na kilka innych szczegółów: Kupujmy karpia świeżego lub zabijanego na miejscu w sklepie – upewnijmy się, że karp nie jest zdechły. Żywe karpie ze sklepu powinny mieć nieco miejsca do swobodnego pływania. Jeżeli są stłoczone i nie pływają grzbietem do góry, lepiej zrezygnujmy z ich zakupu. Wybierajmy karpie średniej wielkości. Małe trudno filetować, a duże są po prostu zbyt tłuste. Najważniejsza jest świeżość ryby – tę poznamy po czerwonych skrzelach. Nie kupujmy ryb, u których skrzela są żółtej barwy!  

Co się dzieje z cenami karpia? Nawet łosoś kosztuje już mniej. Sprawdziliśmy to w supermarketach
Własne
Newsy
Co się dzieje z cenami karpia? Nawet łosoś kosztuje już mniej. Sprawdziliśmy to w supermarketach
Czy warto w tym roku kupować karpia na święta? Jego ceny dają dużo do myślenia. Zobaczcie, ile teraz kosztuje w porównaniu z łososiem.

Czy w tym roku będziemy musieli obejść się smakiem i zamiast karpia podać inną rybę na święta? Wiele na to wskazuje. Ceny tej ryby szybują w górę i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Wręcz przeciwnie - karp może jeszcze podrożeć przed samymi świętami. Uwaga! W niektórych sklepach można już kupić łososia w podobnych cenach, co karpia, a nawet taniej...  Czy łosoś jest tańszy od karpia? Dla wielu osób łosoś ma status ryby „ekskluzywnej”. To smaczne, delikatne mięso, za które trzeba zwykle słono zapłacić. Nikt by się więc nie spodziewał, że karp, ryba teoretycznie z „niższej półki”, może kosztować… tyle samo, co właśnie łosoś. A nawet więcej! Rzućcie okiem na te liczby. W Kauflandzie oraz w Lidlu filet z karpia kosztuje teraz, w ofercie specjalnej, 6,99 zł za 100 g. Bardziej opłaci się wam kupić filet z łososia, który w Kauflandzie jest o 40 groszy tańszy (6,59 zł/100 g). Cena łososia jest wyższa w Biedronce - tam za filet trzeba zapłacić 7,49 zł za 100 gram, choć nadal niewielka różnica między cenami karpia i łososia jest szokująca.  W końcu karp przez lata był traktowany jako ryba o nieco gorszej jakości, ale za to była dzięki temu stosunkowo tania. Między innymi z tego powodu pojawił się on na świątecznych stołach Polaków po II wojnie światowej - brakowało wówczas ryb, które przed wojną jadano na Wigilię, więc trzeba było stworzyć coś na kształt nowej tradycji. Wybór padł na karpia, który był tani i łatwy w hodowli. Ile kosztuje karp w tym roku? W tym roku jednak niskie ceny karpia to pieśń przeszłości. Jak donosi „Dziennik Łódzki”, karp na święta będzie bardzo drogi, choć (póki co) nie zniechęca to klientów. Co więcej - niektórzy kupują te ryby o wiele wcześniej, niż zwykle w obawie, że nie wystarczy ich na Wigilię:...

Nawet tyle trzeba będzie zapłacić za karpia na Wigilię. Nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić
AdobeStock
Newsy
Nawet tyle trzeba będzie zapłacić za karpia na Wigilię. Nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić
Niewykluczone, że niektórzy będą zmuszeni zmienić swoje wigilijne plany i przyrządzić na święta coś innego zamiast tradycyjnego karpia. Ceny tej ryby poszły niestety mocno w górę.

Mało kto wyobraża sobie Wigilię bez karpia na stole. Ta tradycja, choć całkiem młoda, na dobre zakorzeniła się w naszej kulturze. Co roku przed świętami w sklepach ustawiają się wielkie kolejki właśnie po karpia. Czy tak samo będzie również przed tegorocznymi świętami? To się dopiero okaże - ceny tej ryby poszły mocno w górę i niewykluczone, że niektórzy zrezygnują z karpia na święta.  Ile kosztuje karp w 2022 roku? Nie da się nie zauważyć, że drożeje większość artykułów spożywczych. Wzrosty cen nie ominęły także karpia. Do świąt pozostał jeszcze niespełna miesiąc, a jednak już teraz za rybę tę trzeba zapłacić o kilka złotych więcej, niż przed rokiem. Co więcej, cena prawdopodobnie dodatkowo tradycyjnie wzrośnie przed samymi świętami, gdy rośnie też popyt na karpia. Portal Haps.pl sprawdził, jak w połowie listopada kształtowały się ceny tej świątecznej ryby. Jeżeli mieliście nadzieję na to, że zaoszczędzicie kupując karpia prosto od hodowcy zamiast z supermarketu, to możecie się nieźle zdziwić. Różnice nie są bowiem wcale znaczące. Za filet z karpia w sklepie znanej sieci supermarketów trzeba było zapłacić w połowie listopada bagatela 64 złote za kilogram. Natomiast wędzony filet kosztował u hodowcy aż 70 zł za kilogram. Zobaczcie, jak kształtowała się reszta cen w supermarkecie: karp patroszony: 38 zł/kg  karp płat ze skórą: 55 zł/kg karp dzwonka: 71 zł/kg Karp będzie droższy na święta? Jak podaje Głos Wielkopolski, hodowcy ryb już zapowiadają, że ceny karpia prawdopodobnie wzrosną przed świętami: – Cena będzie się kształtować przez najbliższe dwa tygodnie. W tamtym roku przed samymi świętami żywego karpia sprzedawaliśmy po 25 zł za kilogram. Obecnie kosztuje 27 zł, ale bliżej świąt cena wzrośnie jeszcze o kilka zł –...

Karp ma podrożeć aż o 50%. Kupcie go wcześniej i zamroźcie
AdobeStock
Newsy
Karp ma podrożeć aż o 50%. Kupcie go wcześniej i zamroźcie na wigilię
Już za nieco ponad miesiąc święta, tymczasem producenci mówią o możliwym gigantycznym wzroście cen karpia. Może warto kupić go już teraz?

Szalejące ceny wprawiają w osłupienie Polaków. Niedługo święta. Czy to oznacza, że dla wielu z nas będą one skromniejsze niż zazwyczaj? Jak pokazują ostatnie prognozy, podrożeć ma dosłownie wszystko - nawet karp. Może warto kupić go o wiele wcześniej i zamrozić w oczekiwaniu na Wigilię? Inflacja odbije się na cenach karpia Karp jest jednym z nieodłącznych elementów każdej Wigilii. Zwykle przygotowujemy go w formie smażonej, ale ryba ta świetnie też smakuje w galarecie oraz w postaci zupy z karpia. Rozpędzona do szaleństwa inflacja nie oszczędziła nawet słynnej świątecznej ryby. Już teraz mówi się, że w okolicach świąt ceny karpia mogą wzrosnąć nawet o 50%. Ile będzie kosztować w tym roku karp? Jeden ze sklepów rybnych w Opolu negocjuje już cenę żywego karpia. Niestety, dziś wiadomo, że być może zapłacimy za niego nawet 50% więcej niż przed rokiem. Ile może kosztować w tegoroczne święta kilogram żywego karpia? - Dokładnej ceny jeszcze nie znamy, ale to może być powyżej 22 złotych za kilogram żywego karpia – spekuluje Grzegorz Zapotoczny, współwłaściciel Rybexu w Opolu. W sklepie możemy kupić zarówno świeżego, jak i wypatroszonego już karpia. Cena wypatroszonego karpia kosztuje obecnie aż 29 złotych za kilogram i niestety, może jeszcze wzrosnąć. Jak wyglądały ceny przed rokiem? W 2020 roku na Opolszczyźnie ceny za kilogram żywego karpia wynosiły o wiele mniej - od 12 do 15 zł. - Ceny są o wiele wyższe niż w poprzednich latach – mówi Zbigniew Mirowski, kierownik komórki organizacyjnej w Gospodarstwie Rybackim Niemodlin. - Ale koszty hodowli wzrosły, no i paliwo jest drogie, to wpływa na cenę. Nasz karp karmiony jest tylko zbożem od rolników, od ikry po ubój u nas wszystko odbywa się ekologicznie – dodaje....