Kandydat Roberta Makłowicza wygrał wybory w Rzeszowie. Podróżnik dotrzyma wyborczej obietnicy?
Wikipedia Commons
Newsy

Kandydat Roberta Makłowicza wygrał wybory w Rzeszowie. Podróżnik dotrzyma wyborczej obietnicy?

Stało się. Przyspieszone wybory na prezydenta Rzeszowa wygrał Konrad Fijołek. Kandydat popierany przez niemal całą opozycję i… Roberta Makłowicza nie dał szans konkurentom. Co z obietnicą podróżnika?

Słynny telewizyjny showman przez lata stronił raczej od polityki. W ostatnim czasie 57-latek uznał jednak, że miarka się przebrała. Dziennikarz uznał, że jego wsparcie dla Konrada Fijołka będzie głosem sprzeciwu dla postępującej centralizacji kraju i redukowania znaczenia samorządu:

– Nie włączam się w politykę, choć oczywiście polityka włącza się w nasze życie. Wszystko jedno, czy tego chcemy, czy nie. Uważam, że chyba najważniejszą zmianą, jaka nastąpiła po 1989 roku i tak naprawdę jedyną wielką reformą z kilku, które wówczas przeprowadzono, która nie została zwinięta całkowicie - to reforma samorządowa – powiedział Robert Makłowicz w jednym z prasowych wywiadów.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Co obiecał rzeszowianom Robert Makłowicz?

W ostatnią niedzielę rzeszowianie wybrali w końcu w przyspieszonych wyborach swojego nowego kandydata. Fotel prezydenta miasta opuszczony przez 81-letniego Tadeusza Ferenca zajął 44-letni działacz samorządowy, Konrad Fijołek.

Ogłoszenie wyniku wyborczego przyniosło rzeszowianom jeszcze jedną nowinę. Zgodnie z obietnicą wyborczą złożoną przez Roberta Makłowicza wspólnie z Fijołkiem, w tym wojewódzkim mieście zostanie zorganizowany festiwal kulinarny.

Tak jeszcze przed kilkoma tygodniami mówił na ten temat Robert Makłowicz:

– Jeśli wygra pan Konrad, to zrobimy razem coś podobnego do rzeczy, którą od kilkunastu lat mam przyjemność współorganizować we Wrocławiu. To jest największy festiwal kulinarny w Polsce „Europa na widelcu”.

Jak może smakować festiwal Roberta Makłowicza w Rzeszowie?

Mieszkańcom Rzeszowa pozostaje mieć nadzieję, że obietnica Makłowicza nie przejdzie do historii jako typowa „kiełbasa wyborcza”, którą raczą Polaków od lat politycy wszystkich opcji.

Jakich dań będą mogli zakosztować rzeszowianie i goście z całej Polski na święcie jedzenia w stolicy województwa podkarpackiego? Kuchnia regionu obfituje w prawdziwe smakołyki, takie jak choćby proziaki, dziczyzna na różne sposoby, fuczki, czyli kotlety z kiszonej kapusty i ziemniaków i inne dania, sięgające korzeniami do dawnej kuchni galicyjskiej czy do też tradycyjnego jadła podkarpackich Rusinów, czyli Bojków i Łemków.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Czytaj także:

Robert Makłowicz
ONS
Gwiazdy
Konflikt na linii Wachowicz-Makłowicz! Już wiemy, dlaczego nie jest między nimi tak, jak dawniej!
Wiedzieliście, że kiedyś nierozłączni Robert Makłowicz i Ewa Wachowicz już ze sobą nie rozmawiają? Dowiedzieliśmy się, o co poszło!

Kiedyś nierozłączny duet kulinarny, a dziś prawie ze sobą nie rozmawiają! O co poszło? Dlaczego między Ewą Wachowicz a Robertem Makłowiczem nie jest już tak, jak dawniej? Udało nam się dowiedzieć, co się stało! Na dobre i na złe Tę dwójkę zna chyba każdy. Ewa Wachowicz to Miss Polonia 1992, prezenterka i producentka, a Robert Makłowicz to znany prezenter i ekspert kulinarny. Czy wiedzieliście, że tych dwoje pracowało ze sobą przez 10 lat przy programie kulinarnym Roberta? Ewa nigdy nie pokazywała się w kadrze, jednak była obecna przy kręceniu każdego odcinka – Wachowicz była producentem programu „Podróże kulinarne Roberta Makłowicza”! Jednak stało się coś, co sprawiło, że ich drogi się rozeszły i już ze sobą nie rozmawiają. Dlaczego? Konflikt interesów Okazało się, że w momencie, gdy Wachowicz podjęła współpracę z Telewizją Polsat i ruszyła produkcja programu „Ewa gotuje”, to Makłowicz poczuł się poważnie dotknięty. Odebrał to praktycznie jak zdradę! Właśnie dlatego jego program zmienił nazwę na „Makłowicz w podróży” – zerwał współpracę z Wachowicz i znalazł innego producenta. Dziś ich stosunki są dość chłodne, choć oboje twierdzą, że nie mają do siebie żalu.   Źródło: warszawa.naszemiasto.pl

Robert Makłowicz
Paweł Kibitlewski/ons.pl
Newsy
Robert Makłowicz widziany z "włoszką". Kucharz ma świetny gust
Znany i lubiany prowadzący wielu programów kulinarno-podróżniczych lubi „włoszczyznę”. I z tego co nam wiadomo, jego żona nie ma nic przeciwko temu!

Makłowicz od lat zachwyca Polaków wiedzą, przygotowaniem do swoich programów i umiejętnością przekazania interesujących ciekawostek kulinarno-historycznych. Na jego kanałach wychowało się już kilka pokoleń Polaków. Pan Robert to w Polsce człowiek-instytucja. Memy, programy i „włoszka" W ostatnim czasie pan Robert stał się nawet obiektem memów – młodociani twórcy śmiesznych internetowych dowcipów naigrywali się nieco z podróżnika, ale ten udowodnił, że ma do siebie dystans i przyjął ten fakt z dużym spokojem. Tym samym znów udowodnił swoją wielkość. Nie o memach chcemy dzisiaj opowiedzieć. Tak samo nie chcemy wspominać już o tym, że Makłowicz przeniósł się ze swoim programem do internetu, po tym jak na dobre pożegnał się z Telewizją Polską. Okazało się bowiem, że pan Robert był widziany w towarzystwie „włoszki”! Spokojnie, małżeństwo państwa Makłowiczów  nie przeżywa z tego powodu żadnego kryzysu. Chodzi jedynie o samochód uwielbianego przez Polaków showmana. Makłowicz słynie z uczucia do kuchni śródziemnomorskiej. Nie inaczej jest w przypadku motoryzacji. Pan Robert jeździ po ulicach swojego rodzinnego Krakowa Alfą Romeo. Obecna wybranka Jego obecna „włoszka” to Alfa Romeo Stelvio. Taki wybór częściowo podyktowany jest współpracą Makłowicza z krakowskim dealerem tych aut. Gwiazda telewizji jest bowiem ambasadorem tej marki na rynek Polski. Z drugiej strony, to wcale nie pierwsza „alfa” w dorobku Makłowicza. Wcześniej zdarzało mu się jeździć Alfą Romeo 116. Stelvio to duży i wygodny suv. W sam raz dla Makłowicza jest zwłaszcza, olbrzymi, przestronny, ponad 500 litrowy bagażnik. Panie Robercie, tylko prosimy się za bardzo nie spieszyć! Spójrzcie...

Makłowicz Robert
TikTok
Newsy
Aż trudno uwierzyć, co Makłowicz dał do zjedzenia swojemu psu. To wideo podbija sieć
Robert Makłowicz słynął do tej pory z ogromnej kulinarnej wiedzy. Kto by pomyślał, że słynny podróżnik to aż taki zgrywus!

Po zakończeniu przygody z TVP, Robert Makłowicz nie narzeka na nudę. Legenda polskiej telewizji najpierw znalazła się ze swoimi programami na antenie konkurencyjnej stacji, a ostatnio zdecydowała się na pójście inną drogą. Makłowicz stawia na nowe media Tym wyborem dla Makłowicza był internet. Pan Robert zgodnie z duchem czasu założył kanał w serwisie YouTube. Wyniki oglądalności nowych odcinków jego kulinarnych podróży mówią same za siebie. Makłowicz czuje się w wirtualnej rzeczywistości, jak ryba w wodzie! Oczywiście nie znajomość nowinek informatycznych sprawia, że publika byłej gwiazdy TVP nie maleje. Również cele podróży nie są już wabikiem na internetową publiczność. Odpowiedzią na sukces Makłowicza w sieci jest oczywiście jego silna, charyzmatyczna osobowość. Każdy jednak sukces wymaga także pracy. Podróżnik wie, że praca sama się za niego nie zrobi i sumiennie przemierza Polskę w poszukiwaniu nowych i starych smaków, które przedstawia cyklicznie w postaci nowych filmików na YouTube. Internetowy humor pana Roberta Oprócz „tradycyjnej” działalności, pan Robert udziela się także w innych sieciach społecznościowych. Dość aktywnie prowadzi profil na Instagramie, gdzie od czasu do czasu publikuje różnego rodzaju ciekawe zdjęcia. Makłowicz pojawił się ostatnio także w ciekawym filmiku w portalu TikTok. Właśnie tam mogliśmy zobaczyć, jak pan Robert karmi swojego psa. Nie uwierzycie własnym oczom, gdy zobaczycie czym zajada się czworonogi podopieczny Makłowicza. Popatrzcie:   @nnuben1 ##vrial ##fyp ##dlaciebie ##maklowicz ♬ dźwięk oryginalny - NnubeN1   Słyszeliście ten śmiech pana Roberta? A co jeżeli świeży koper rzeczywiście złagodzi psie niestrawności i wzdęcia? Nie od...

karp wigilijny przepis
ONS / AdobeStock
Newsy
Zaskakujący przepis Roberta Makłowicza na karpia. Nie uwierzycie, w czym go marynuje
Nie przepadacie za karpiem przez jego charakterystyczny posmak? Wystarczy odpowiednio go zamarynować! Wypróbujcie ten genialny przepis Roberta Makłowicza.

Wyobrażacie sobie święta bez karpia? My też nie! Ta ryba to obowiązkowy element na wigilijnym stole w każdym polskim domu. Niestety, nie każdy za nim przepada. Przyjęło się mówić, że karp ma posmak mułu albo błota, dlatego część osób niezbyt chętnie jada tę rybę w święta. Są jednak sposoby by temu zapobiec (piszemy o nich w tym artykule ). Metodę na charakterystyczny smak karpia ma także niekwestionowany ekspert kulinarny Robert Makłowicz! Sekretem ukrycia wątpliwego zapachu karpia jest jego odpowiednie przygotowanie. Rybę należy wcześniej zamarynować, np. w mleku lub cebuli. Większość osób stosuje te triki i okazują się być bardzo skuteczne. Robert Makłowicz zaproponował jeszcze inną, bardzo ciekawą metodę! Wypróbujecie? Wigilijny karp według przepisu Roberta Makłowicza Jaki jest tajemniczy składnik marynaty do karpia? To… piwo! Przygotujcie sobie składniki z poniższej listy: 1 karp 2 duże cebule 2 marchwie 2 korzenie pietruszki 1 łyżka miodu 1 łyżka masła 1 butelka jasnego piwa Natka pietruszki Sól Pieprz Przygotowanie Oczyszczonego karpia umyjcie i pokrójcie w dzwonka. Następnie posólcie i wyłóżcie w dużym rondlu posmarowanym masłem. Warzywa umyjcie i pokrójcie w kostkę. Miód rozpuście w wodzie. Całość dodajcie do rondla z karpiem. Wlejcie do rondla całą butelkę piwa, doprawcie solą i pieprzem i zagotujcie. Gotujcie karpie najpierw przez 5 minut na dużym ogniu, a później skręćcie i przez 15 minut gotujcie małym ogniu. I gotowe! Karpia podawajcie na półmisku, polanego sosem powstałym podczas gotowania i posypanego świeżą pietruszką. Smacznego! Tak przygotowany karp będzie z pewnością ciekawym urozmaiceniem wigilijnej wieczerzy. Nie musicie się martwić o procenty! Pod wpływem wysokiej...