Już nawet UOKiK apeluje o bojkotowanie produktów z Rosji i Białorusi. Prezes nie przebierał w słowach
AdobeStock
Newsy

Już nawet UOKiK apeluje o bojkotowanie produktów z Rosji i Białorusi. Prezes nie przebierał w słowach

Bojkot rosyjskich i białoruskich produktów trwa. Nawołuje do niego sam prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W związku z atakiem Rosji i Białorusi na Ukrainę, wiele polskich sklepów i przedsiębiorców, zdecydowało się wycofać produkty pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. Na ten krok zdecydowały się już m.in. takie sieci, jak:

  • Biedronka
  • Hebe
  • Maxima (Stokrotka) i Barbora
  • Hipper
  • Castorama
  • Netto
  • Rossmann
  • Super-Pharm
  • Topaz
  • Frisco
  • Carrefour
  • Polomarket
  • Kontigo
  • Żabka
  • Lidl
  • Aldi
  • sklepy z alkoholami Al. Capone

Do bojkotu rosyjskich produktów wzywa teraz nawet już prezes UOKiK - Tomasz Chróstny. Przeczytajcie jego ostatnią wypowiedź.

Zobacz także
Polski producent zmienia nazwę pierogów z ruskich na ukraińskie. To jego gest solidarności z Ukrainą

Polski producent zmienia nazwę pierogów z ruskich na ukraińskie. To jego gest solidarności z Ukrainą

Żywność będzie jeszcze droższa z powodu ataku Rosji na Ukrainę. Tak wojna na wschodzie uderza  w nasz sektor rolniczy

Żywność będzie droższa z powodu ataku Rosji na Ukrainę. Tak wojna uderza w nasz sektor rolniczy

Magda Gessler odpowiada na pytania

Prezes UOKiK apeluje o bojkotowanie produktów z Rosji i Białorusi

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zaapelował o zaprzestanie kupowania produktów pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. To jego odpowiedź na działania wojenne prowadzone przez te kraje na Ukrainie:

- Zachęcamy do akcji niekupowania produktów i usług od firm z Rosji i Białorusi. Doceniamy sieci handlowe wycofujące takie produkty ze swojej oferty. Bądźmy solidarni z Ukrainą, sprzeciwiamy się rosyjskiej agresji wojskowej – mówi Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Nie chcecie kupować rosyjskich produktów? Podajemy ich kody

Mimo iż lista sklepów, które bojkotują produkty pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego, stale się wydłuża, wciąż znajdziemy je w wielu polskich sklepach.

Jeśli chcecie pozostać solidarni z walczącą z Rosją Ukrainą i nie chcecie kupować produktów pochodzących z państwa-agresora i jego sojusznika - zerknijcie na kody kreskowe na opakowaniach.

Oto mała wskazówka:

  • Produkty wyprodukowane w Rosji: 460, 461, 462, 463, 464, 465, 466, 467, 468, 469
  • Produkty wyprodukowane na Białorusi: 481

Jak dotąd do Polski przybyło już grubo ponad 600 tys. uchodźców z Ukrainy. Uciekając ze swoich domów przed wojną, wielu z nich zdążyło wziąć ze sobą jedynie najpotrzebniejsze rzeczy – dokumenty, pieniądze, leki i trochę ubrań. Do Polski przybyli głodni, przemarznięci i niekiedy - w fatalnym stanie psychicznym. To ważne, by pamiętać o nich w tym jakże trudnym dla nich czasie.

Źródło: portalspozywczy.pl

biedronka promocje
AdobeStock
Newsy
Biedronka rozda aż pół miliona bonów na zakupy. Żeby je otrzymać trzeba spełnić 1 warunek
W wyniku interwencji UOKiK, sieć Biedronka przeprowadzi wielką akcję promocyjną. Śpieszcie się, bo bony na pewno szybko znikną!

Kłopoty dla Biedronki, zysk dla jej klientów! Popularna sieć supermarketów od jakiegoś czasu jest oskarżana przez konsumentów o nieuczciwe promocje. Klienci regularnie zwracają uwagę na to, że regulaminy akcji promocyjnych organizowanych przez Biedronkę są niejasne, w wyniku czego chętni nie mogą skorzystać z promocji reklamowanych w gazetkach. Problem okazał się być na tyle duży, że zainterweniował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dowiedzcie się, co to oznacza dla sieci Biedronka i jej klientów! Interwencja UOKiK w sprawie Biedronki Do UOKiK od dłuższego czasu napływały skargi na temat nieuczciwych praktyk sieci Biedronka. Klienci skarżyli się na fakt, że sieć za późno publikowała regulaminy akcji promocyjnych. Na czym polegał problem? Biedronka regularnie rozdaje klientom vouchery zniżkowe na różne produkty. Problem polegał na tym, ze nigdzie nie można było znaleźć informacji na temat tego, które produkty są objęte promocją. Takie informacje znajdują się w regulaminie, więc klienci, którzy o niego pytali byli odsyłani na stronę internetową Biedronki, jednak tam także często regulaminu nie było i publikowano go dopiero w ostatni dzień obowiązywania promocji. Przez takie praktyki zasady akcji promocyjnych były niejasne i część konsumentów, nie mogła z nich skorzystać, ponieważ to właśnie w regulaminie znajdują się szczegółowe informacje na temat produktów objętych promocją. Dodatkowo, do UOKiK dochodziły sygnały o negatywnym rozpatrywaniu reklamacji. Klienci zwracali produkty, które okazywały się nie być objęte promocją, jednak Biedronka nie przyjmowała tych zwrotów. Biedronka rozdaje bony na zakupy W związku z tymi zarzutami,  sieć została zobowiązana przez UOKiK do przeprowadzenia akcji promocyjno-edukacyjnej. Jakie są zasady?...

Nie tylko Biedronka! W tych sklepach też źle oznaczają towar. Uważajcie!
AdobeStock
Newsy
Nie tylko Biedronka! W tym sklepie też źle oznaczają towar. Uważajcie!
Błędna cena lub brak informacji o kraju pochodzenia produktów – kolejne sklepy znajdują się na celowniku UOKiK z powodu tych nieprawidłowości.

Przynajmniej raz w życiu każdemu zdarzyła się sytuacja, w której przy kasie towar okazywał się być droższy, niż wskazywała cena podana na półce. Taka sytuacja zwykle wynika ze złej organizacji w sklepie – jeden z pracowników nie zdążył zmienić etykiet z cenami i klienci zostali wprowadzeni w błąd. Pamiętajcie, że wówczas macie prawo do kupienia towaru za cenę, która znajdowała się na półce! Jednak niektóre sklepy wydają się celowo stosować takie zabiegi, żeby klienci płacili więcej za zakupy. Sprawdźcie. Kara dla Biedronki od UOKiK Niedawno pisaliśmy o tym, że sieć sklepów Biedronka dostała karę od UOKiK za utrudnianie klientom składania reklamacji oraz nieprawidłowe oznaczanie towarów. W oficjalnym oświadczeniu sieć tłumaczy się tak: Biorąc pod uwagę skalę działalności naszej sieci – ponad 3 tys. sklepów, blisko 70 tys. pracowników, ponad 4 mld odwiedzin klientów w okresie od 2017 r. do lipca 2020 r. – nie możemy wykluczyć indywidualnych przypadków, w których niezamierzony błąd ludzki doprowadził do braku ceny lub braku jej natychmiastowej aktualizacji. W trosce o naszych klientów podjęliśmy zdecydowane, znacznie wykraczające poza rynkowe standardy, działania mające na celu ograniczenie liczby tego typu przypadkowych błędów. Już teraz widzimy pozytywne efekty wdrażanych rozwiązań Tłumaczeniem był zbulwersowany Tomasz Chróstny, który jest prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów: Sieć Biedronka co najmniej od 2016 r. na dużą skalę naruszała podstawowe prawa konsumentów. Chodzi o ich zbiorowe interesy, dlatego UOKiK musiał wkroczyć bezpośrednio. W porównaniu do uchybień innych sieci, mamy do czynienia z przepaścią. Tłumaczenie się skalą działalności jest absolutnie...

Jaki sklep zastąpi Tesco?
Adobe Stock
Newsy
Właściciel popularnej sieci sklepów przejmie ponad 300 placówek Tesco. Klienci są zachwyceni
O likwidacji sklepów sieci Tesco mówiło się już od dawna. Do tej pory nie wiadomo było jednak, jaki przedsiębiorca przejmie wspomniane markety. UOKiK w końcu wydał decyzję.

Brytyjska sieć handlowa Tesco istnieje na polskim rynku od 1995 roku. Na początku jej działalność prężnie się rozwijała – klienci masowo odwiedzali sklepy i wydawali w nich mnóstwo pieniędzy twierdząc, że żywią się tylko tam.  Niestety, w 2012 roku wszystko uległo zmianie. Wówczas Tesco zaczęło brnąć w ogromne straty finansowe. Efektem takiego stanu rzeczy były masowe zwolnienia i sprzedaż niektórych sklepów na terenie kraju. Na tym jednak nie koniec. Tesco zmaga się z problemami finansowymi Nie od dziś wiadomo, że Tesco zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi. Obecnie, po licznych zamknięciach i restrukturyzacjach, wspomniana sieć handlowa posiada 320 sklepów w całej Polsce, a także dwa centra dystrybucyjne i 23 stacje paliw, których nie jest w stanie już dalej prowadzić. Pod koniec października 2019 roku w reprezentującym brytyjskie Tesco banku Barclays zostały złożone oferty na zakup spółki. O ich przejęcie starał się między innymi niemiecki Kaufland. Ostatecznie sklepy zostaną oddane w ręce Salling Group czyli właściciela europejskiej sieci osiedlowych supermarketów Netto. Netto przejmie sklepy sieci Tesco  Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał zgodę na przejęcie Tesco Polska przez Salling Group czyli właściciela sklepów Netto. Pod wspomnianą marką działa już około 1100 dyskontów w Danii, Niemczech oraz Polsce, z czego 386 w naszym kraju.  Netto przejmie od Tesco 301 sklepów, 14 stacji paliw, siedzibę główną i centra dystrybucyjne. Zapłaci za nie aż 900 milionów złotych. Prezes UOKiK stwierdził, że taka decyzja nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji na rynku. Przeprowadzone postępowanie wykazało, że w każdym z badanych miast Netto po przejęciu placówek Tesco będzie musiało konkurować z innymi...

Biedronka
Adobe Stock
Newsy
Rekordowo wysoka kara dla Biedronki – będzie musiała zapłacić grube miliony za stosowanie nieuczciwych praktyk
Jeronimo Martins dostał mocno po kieszeni. Spółka będąca właścicielem sieci sklepów Biedronka będzie musiała zapłacić aż 723 mln zł kary! Czym podpadła UOKiK-owi Biedronka?

Nie da się ukryć, że Biedronka to w Polsce prawdziwy handlowy hegemon. Blisko 3000 tysiące sklepów, prawie 70 tys. pracowników. Rocznie w sklepach spod znaku sympatycznego owada sprzedaje się towary za około 50 mld zł! Te liczby muszą robić wrażenie na nas, na zwykłych zjadaczach chleba. Nie tylko producenci Swoją niezwykle mocną pozycję na rynku Biedronka wykorzystuje. Czasami dzieje się to kosztem klientów – latem sieci przyznano karę w wysokości 115 mln złotych za wprowadzanie klientów w błąd. Chodziło oczywiście o nieprzyjemną dla kupujących praktykę różnych cen na półkach i przy kasie. Któż z nas nie dał się na nią kiedyś nabrać… Tym razem Jeronimo Martins będzie musiało przełknąć jeszcze bardziej gorzką pigułkę. Wszystko to przez narzucanie swoim dostawcom zbyt twardych warunków kontraktowych. Biedronka narzucała swoim handlowym partnerom duże rabaty przed końcem okresu rozliczeniowego. Działo się tak głównie podczas ustalania warunków współpracy z dostawcami owoców i warzyw. Wina i kara Portugalscy właściciele Biedronki w ten właśnie sposób wykorzystywali swoją monopolistyczną pozycję na rynku i łatwo wymuszali lepsze warunki podczas negocjacji z producentami. Jakby tego było mało, Biedronka wbrew ustalonym warunkom żądała od swoich partnerów rabatów obejmujących część ich zysku. Producenci musieli godzić się na tak nieuczciwe podejście swojego kontrahenta ze względu na strach przed stratą dużych zamówień. Spotkało się to z negatywną oceną Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Prezes urzędu Tomasz Chróstny był bezlitosny – na sieć nałożono drakońską karę w wysokości 723 mln złotych! Sieć sklepów wydała komunikat, w którym wyraża swój sprzeciw wobec...