Czy czeka nas "narodowa kwarantanna"?
Pixabay/soumen82hazra
Newsy

Jest prawdopodobna data lockdownu. Czeka nas “narodowa kwarantanna”?

Jeśli sytuacja się nie poprawi, kolejne obostrzenia to tylko kwestia czasu. Premier straszy lockdownem!
Aleksandra Jaworska
listopad 05, 2020

Według szacunków portalu Money.pl Polskę od lockdownu dzieli ok. 11 dni. Do sytuacji zamknięcia kraju może dojść już w połowie listopada. Wszystko zależy głównie od zachowania nas samych oraz przekroczenia progów bezpieczeństwa, dzięki którym mamy szacunkowe pojęcie o liczbie zakażeń.

- Epidemia jest zagrożeniem dla gospodarki i tysięcy istnień ludzkich - ogłosił w środę premier Mateusz Morawiecki. 

Do zestawu już obecnych obostrzeń doszło po środowej konferencji kilka nowych. Wobec zamknięcia wszystkich szkół podstawowych dzieci są od teraz zmuszone wrócić do nauki w trybie zdalnym. Ucierpią też galerie handlowe. Oprócz sklepów spożywczych, aptek i punktów usługowych, sklepy wielkopowierzchniowe mają zostać zamknięte. Podróżowanie? Tylko w celach służbowych.

Narodowa kwarantanna. Kiedy?

W przemówieniu premiera Mateusza Morawieckiego padło stwierdzenie, że potrzeba kwarantanny na dużą skalę zacznie się w momencie, kiedy w Polsce na każde 100 tys. mieszkańców będzie więcej niż 70 zakażeń. 

Z szacunków Money.pl oraz dotychczasowych danych wynika, że do 15 listopada przekroczymy wspomniany próg. Możemy zatem ponownie wrócić do momentu, który miał miejsce wiosną tego roku. 

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Najważniejszym na tym etapie walki z koronawirusem wydaje się być zmniejszenie aktualnej liczby zakażeń przy jednoczesnym zaniechaniu bicia kolejnych rekordów COVID-19.

Spadająca liczba zakażeń, która leży również w rękach każdego z nas, pomoże w znaczący sposób oddalić prognozowane przed rządzących, widmo zamknięcia kraju. 

 

Źródło: Money.pl

Zdjęcie: Pixabay/soumen82hanza




 

 

 

Twardy lockdown
Adobe Stock
Newsy Kiedy "twardy lockdown" w Polsce? Nawet wyjście do sklepu będzie wyzwaniem!
Szalejąca na świecie pandemia nie pozostawia złudzeń. Nawet najwięksi optymiści rozkładają ręce. Jeśli w najbliższych dniach sytuacja nie ulegnie poprawie Polaków czeka „twardy lockdown”.
Weronika Kępa
listopad 11, 2020

Druga fala pandemii zalała nas z ogromną siłą. Trudno nawet porównać to co działo się w marcu z sytuacją panującą obecnie. Wiosną w Polsce notowano zaledwie kilkaset zakażeń dziennie. Dzisiaj władze informują o kolejnych tysiącach. Mimo że ostrzegano nas przed jesienią, takiej skali nikt się nie spodziewał. Chcąc chronić kraj rząd co tydzień publikuje nowe decyzje dotyczące codziennego funkcjonowania. I tak w tej chwili mamy już zakaz zgromadzeń, obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej, ograniczenia w sklepach, „godziny dla seniorów”, zamknięte siłownie, baseny, kina, galerie handlowe i restauracje. To jednak dopiero początek. "Twardy lockdown" Jeżeli w najbliższych dniach średnia zachorowań na koronawirusa w skali kraju wyniesie 27-29 tysięcy rząd ogłosi tak zwany „twardy lockdown”. Z kolei jeśli liczby te przekroczą 70 przypadków na każde 100 tysięcy osób Polskę czeka „narodowa kwarantanna”. Wszystko będzie wyliczane na podstawie danych tygodniowych. Sprawdźmy więc jak te wyglądają na chwilę obecną. W ostatnim tygodniu średnia zachorowań na COVID-19 wyniosła 24,6 tysięcy . Wówczas notowaliśmy nawet 27 tysięcy zakażeń dziennie. Z kolei w bieżącym tygodniu, biorąc pod uwagę dane z poniedziałku i wtorku, łatwo policzyć, że średnia już wynosi ponad 30 tysięcy! Specjaliści twierdzą, że na decyzji rządu zaważą najbliższy czwartek i piątek (12, 13 listopada). To właśnie wtedy może zostać ogłoszony "twardy lockdown". Wyjście do sklepu będzie wyzwaniem W praktyce lockdown ten oznacza jeszcze większe niż do tej pory ograniczenia, między innymi w zakupach. Na pewno wiele osób pamięta jak wyglądało wyjście do sklepu w marcu, tak będzie i tym razem. Po ulubione smakołyki będziesz musiał uzbroić się w maseczkę, rękawiczki i...

Przeczytaj
Dwa polskie województwa zagrożone lockdownem
Pixabay/LionFive
Newsy Próg zakażeń został przekroczony. Dwa polskie województwa spełniają kryteria lockdownu. Zostaną zamknięte?
Stan epidemii nie zwalnia w Polsce ani na krok. Na ten moment, już nad dwoma regionami wisi widmo narodowej kwarantanny.
Aleksandra Jaworska
listopad 06, 2020

Na środowej konferencji premier Mateusz Morawiecki podał informacje o nowym wskaźniku, jaki ma opisywać aktualny stan epidemii. Co to oznacza dla niektórych województw?   Kryteria narodowej kwarantanny  Średnia liczba zakażeń nie może przekroczyć 70 osób na 100 tys. mieszkańców. W przeciwnym wypadku kraj zostanie objęty środkiem ostatecznym, kwarantanną narodową. Jak się okazuje, na wykluczenia kolejnych miejsc nie trzeba będzie długo czekać. Aktualnie już dwa polskie województwa przekroczyły kryteria surowego zamknięcia.   - Okazuje się, że dwa województwa: wielkopolskie i kujawsko-pomorskie, spełniają już kryteria lockdownu. Wspomniany próg bezpieczeństwa został tam przekroczony - powiedział Wirtualnej Polsce Piotr Tarnowski, niezależny analityk danych o epidemii. Stan zakażeń koronawirusem w Polsce Na razie uśredniona liczba zakażeń dla całej Polski wynosi 53 osoby na 100 tys. mieszkańców. Kilka województw odnotowało wolniejszy przyrost liczby chorych. Trudność w pomiarach polega jednak na rzeczywistej ocenie sytuacji, którą komplikuje wykonywanie zbyt małej ilości testów. Kolejne tygodnie powinny przynieść odpowiedź na najbardziej nurtujące nas pytania.  Czy krzywa zakażonych zacznie spadać, czy kwarantanna narodowa stanie się faktem i w końcu, czy początek końca pandemii to realność najbliższych kilku miesięcy?   Źródło: Wiadomości WP      

Przeczytaj
Rekord zakażeń na koronawirusa w Polsce
Pixabay
Newsy Padł KOLEJNY rekord zakażeń! Tak źle jeszcze nie było...
Osób chorujących na COVID-19 w Polsce przybywa z dnia na dzień. Ministerstwo Zdrowia podało kolejną rekordową liczbę - 27 875.
Weronika Kępa
listopad 07, 2020

Panująca od marca pandemia szerzy się w zastraszającym tempie. Chorych przybywa z dnia na dzień. W szpitalach brakuje miejsc i personelu medycznego. Nowy rekord Dzisiaj (7 listopada) Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych zakażeniach. Tylko w ciągu ostatniej doby w Polsce odnotowano aż 27 875 zachorowań na COVID-19. W raporcie znalazła się również informacja o 349 zgonach, z czego 300 zmarłych miało choroby współistniejące. Najwięcej, bo aż 4290 zakażeń odnotowano w województwie śląskim. W pierwszej trójce znalazło się również województwo mazowieckie i wielkopolskie. Ten fakt nie dziwi, wszystkie wyżej wymienione od początku pandemii biły na głowę inne regiony Polski. Najmniej (510) zakażonych w ciągu ostatniej doby odnotowano w województwie lubuskim. Tak źle jeszcze nie było... Choroba postępuje i rozwija się w nieznanym dla większości kierunku. Strach o zdrowie swoje i osób najbliższych staje się coraz większy. Wprowadzone przez rząd restrykcje nie hamują rozwoju pandemii. Tak źle jeszcze nie było... Pandemia od siedmiu miesięcy zbiera ogromne żniwo nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami. I choć wielu prognozowało drugą falę jesienią, nikt nie spodziewał się jej aż na taką skalę. Od marca, tylko w naszym kraju chorobę potwierdzono u w sumie ponad pół miliona (521 640) osób. Zmarło na nią już blisko osiem tysięcy (7 636) Polaków. Od kilku dni liczba zakażonych na każde 100 tysięcy obywateli nie spada poniżej 70. To może oznaczać, że w najbliższym czasie czeka nas kwarantanna narodowa, o której mówił premier Mateusz Morawiecki. Źródło: Fakt24

Przeczytaj
pilne
Newsy Czy w Sylwestra spotkamy się przy wspólnym stole? Rzecznik Ministerstwa Zdrowia wyjaśnia: „Nie spodziewajmy się, że...”
Jak spędzimy tegorocznego Sylwestra? Rzecznik Ministerstwa Zdrowia zabrał głos w tej sprawie.
Katarzyna Wyborska
grudzień 15, 2020

Przez pandemię koronawirusa tegoroczne Święta spędzimy inaczej niż zwykle. Możemy zaprosić na Gwiazdkę maksymalnie 5 członków rodziny (oprócz domowników), a i tak prawdopodobnie większość Polaków będzie świętować w gronie najbliższych, dla własnego bezpieczeństwa. Jednak co z Sylwestrem? Jak będziemy witać Nowy Rok? Jest komentarz rzecznika Ministerstwa Zdrowia.   Wiemy już, jak będziemy spędzać Boże Narodzenie. Skąd więc wątpliwości dotyczące Sylwestra? Otóż obowiązywanie obecnych obostrzeń minie z dniem 27 grudnia 2020. Po tym czasie ma wrócić poprzedni podział kraju na strefy: żółtą i czerwoną, zależnie od ilości zachorowań w danym województwie. Dlatego pojawia się wiele pytań dotyczących spędzania tegorocznego Sylwestra. Czy zostaną wprowadzone ogólne obostrzenia tego dnia, obowiązujące cały kraj? Co w sytuacji, gdy zaplanowaliśmy przyjęcie, ale akurat 31 grudnia nasze województwo znajdzie się w strefie czerwonej? Czy policja będzie kontrolować, ile osób znajduje się w mieszkaniu? Polacy mają wiele wątpliwości i trudno im się dziwić, ponieważ sytuacja jest bardzo niepewna i dynamiczna. Odpowiedź rzecznika Ministerstwa Zdrowia Głos zabrał Wojciech Andrusiewicz, rzecznik MZ. Zapytany o to, jakich obostrzeń możemy się spodziewać w Nowy Rok odpowiedział, żebyśmy się nie spodziewali, iż tegorocznego Sylwestra spędzimy wystrzałowo. Radzi, aby świętowanie Nowego Roku spędzić w gronie najbliższych i zachowywać się odpowiedzialnie. Jednakże, wciąż bez odpowiedzi pozostają wątpliwości co do podziału na strefy, który ma wrócić po 27 grudnia. Na razie wiadomo, że strefy żółta i czerwona będą obowiązywać od określonego poziomu zachorowań: Strefa żółta: dziennie ponad 9,4 tys. zakażeń Strefa czerwona: dziennie ponad 19 tys....

Przeczytaj