Jest o wiele gorszy niż cukier i sól. Producenci nagminnie dodają go do potraw
Adobe Stock
Newsy

Jest o wiele gorszy niż cukier i sól. Producenci nagminnie dodają go do potraw

Chociaż dietetycy regularnie przestrzegają przed nadmiarem soli czy cukru, jest jeden składnik, który szkodzi znacznie bardziej niż one.
Aleksandra Zaborowska
kwiecień 29, 2021

Sól to składnik, którego powinno się unikać w nadmiarze – może on prowadzić do podwyższenia ciśnienia krwi, a także do gromadzenia się wody w organizmie. Istnieje jednak substancja, na którą powinniście uważać jeszcze bardziej.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Glutaminian sodu - czy jest szkodliwy?

Glutaminian sodu (E621) to tzw. sól sodowa kwasu glutaminowego. Stosowany jest jako wzmacniacz smaku, który często znajduje się w żywności wysoko przetworzonej, warzywach w puszce, zupkach błyskawicznych czy przetworzonych produktach mięsnych. W czym jeszcze jest glutaminian sodu? Bardzo często występuje w potrawach i produktach azjatyckich.

Zobacz także

Chociaż glutaminian sodu nie został zakazany na terenie Unii Europejskiej i jest on teoretycznie uznawany za bezpieczny, może wywoływać szereg typowych objawów, zwłaszcza przy częstym spożywaniu w dużych ilościach. Nazywane są one „syndromem chińskiej restauracji”. 

Syndrom chińskiej restauracji - objawy

Do objawów, które mogą występować przy nadmiernym i zbyt częstym spożywaniu produktów z glutaminianem sodu należą:

  • ból głowy
  • mdłości
  • ból w klatce piersiowej
  • przyspieszone bicie serca
  • fale gorąca (na twarzy czy kończynach)
  • drętwienie/mrowienie niektórych części ciała

Objawy te są znacznie bardziej uciążliwe niż te tradycyjne, których doświadcza prawie każdy po zjedzeniu czegoś ciężkostrawnego.

Ciekawe badanie na temat wpływu glutaminianu sodu przeprowadził dr. Ho Man Kwoka i to jeszcze w latach 60.! Badacz analizował objawy, które zaczęły mu doskwierać, kiedy często stołował się w chińskich restauracjach w Stanach Zjednoczonych. Wśród najczęstszych objawów wymienił drętwienie karku, które przechodziło w drętwienie ramion, barków i pleców. Naukowiec odczuwał także ogólne osłabienie i częste bóle głowy. 

Czytaj też:

Komentarze