pilne
Newsy

Jest decyzja rządu w sprawie handlowych niedziel. Wielu Polaków będzie zaskoczonych

Przez wprowadzenie godzin dla seniorów i zamknięcie galerii handlowych podniosły się głosy mówiące o tym, że zakaz handlu w niedzielę powinien zostać zniesiony. Jaka jest reakcja rządzących?
Katarzyna Wyborska
listopad 25, 2020

Zbliżające się święta wymagają od nas rozpoczęcia przygotowań! Trzeba już przemyśleć listę zakupów spożywczych, sprawdzić ile bombek przetrwało zeszłe święta i czy nie trzeba będzie ich dokupić oraz przede wszystkim – kupić prezenty dla naszych bliskich!

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Wyjątkowy rok

2020 rok niewątpliwie przejdzie do historii. Z powodu koronawirusa tegoroczne święta będą wyjątkowe (obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 5 osób na Wigilii), jednak mimo to Polacy starają się zachować trochę normalności i tak jak co roku, ruszają do sklepów po świąteczne zakupy. W tym roku jest to utrudnione z kilku powodów:

  1. Od 2020 roku już wszystkie niedziele są niehandlowe,
  2. W związku z pandemią koronawirusa, w dni powszednie w godzinach 10-12 tylko osoby po 60 roku życia mogą wchodzić do sklepów spożywczych,
  3. Do końca listopada galerie handlowe, w których Polacy zaopatrują się w świąteczne prezenty, są zamknięte.

Decyzja rządzących

Polski rząd chyba zdał sobie sprawę z tego, jak dotkliwe są panujące obostrzenia nie tylko dla samych obywateli, ale przede wszystkim dla gospodarki! Coroczna gorączka zakupów przed świętami to ogromny zastrzyk gotówki do budżetu, który z powodu pandemii bardzo mocno ucierpiał. Prawdopodobnie z tego powodu rządzący zdecydowali się nie tylko otworzyć galerie handlowe od grudnia – w ostatnim miesiącu 2020 roku sklepy będą otwarte aż w trzy niedziele! Będziemy mogli zrobić zakupy 6, 13 i 20 grudnia.

 

Myślicie, że politycy rozważają zniesienie zakazu handlu w niedzielę?

 

Źródło: biznes.pap.pl

Komentarze
alkohol
AdobeStock
Newsy Zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 19? Prezes PiS podsumował krótko
Rząd miał w planach zakazać sprzedaży alkoholu po godzinie 19. Sprawdźcie, jakie były decydujące słowa wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie.
Katarzyna Wyborska
listopad 25, 2020

Wczoraj potwierdzono ponad 10 tysięcy nowych przypadków zakażenia koronawirusem i nic nie wskazuje na to, by pandemia miała się prędko skończyć. Wielu Polaków krytykuje rząd za niezrozumiałe decyzje dotyczące zamykania kolejnych obszarów gospodarki – na przykład siłowni. Kolejne pomysły rządzących zdają się potwierdzać to, że sami już nie do końca wiedzą co robić, by powstrzymać kolejne zakażenia. Zakaz sprzedaży alkoholu Ponad miesiąc temu na jednej z konferencji prasowych premiera Mateusza Morawieckiego pojawił się pomysł zakazania sprzedaży alkoholu po godzinie 19 w całym kraju. Zakazem objęte miałyby być sklepy monopolowe oraz stacje benzynowe. Propozycja wzbudziła wiele kontrowersji zarówno wśród Polaków, partii opozycyjnych, jak i w samym rządzie. Jak się okazuje, większość polityków PiS nie popiera takiej decyzji. A co na to prezes partii i wicepremier Jarosław Kaczyński? Decydujące słowa prezesa Jak w przypadku większości spraw w rządzie, tak i w sprawie decyzji o ewentualnym zakazie sprzedaży alkoholu decydujące słowo miał prezes Jarosław Kaczyński. Okazało się, że wicepremier jest przeciwnikiem takiego pomysłu i stanowczo go zabronił. Inni członkowie partii PiS mówią, że choć Polacy znoszą różne obostrzenia, to zakazu możliwości kupna alkoholu nigdy by im nie wybaczyli. Można więc odnieść wrażenie, że rząd zakazując działalności różnym obszarom gospodarki nie kieruje się tylko zdaniem ekspertów i statystykami zachorowań. Politycy zmartwili się też, że spadek sprzedaży alkoholu będzie oznaczał niższe wpływy z akcyzy do budżetu. Co na to eksperci? Jednak zdania specjalistów co do tej decyzji są podzielone. Pierwotnie zakaz miał sprawić, że ludzie będą się mniej gromadzili (np. na przyjęciach), jednak nie wzięto pod uwagę czynnika...

Przeczytaj
podatek cukrowy
AdobeStock
Newsy Lubisz gazowane napoje? Szykuj się na poważne zmiany
Rządzący przygotowali nowe przepisy dotyczące napojów gazowanych - sprawdźcie, jakie zmiany nas czekają.
Katarzyna Wyborska
listopad 25, 2020

Nie mamy dobrych wiadomości dla miłośników słodkich napojów gazowanych! Rządzący postanowili zadbać o wasze zdrowie i przygotowali szereg zmian, które niedługo wejdą w życie. Słodka akcyza Ponieważ problem otyłości wśród Polaków i ich dzieci jest coraz bardziej poważny, rząd postanowił zacząć działać. Ustalono, że winowajcą są słodkie napoje gazowane, w związku z czym padł pomysł objęcia ich swego rodzaju akcyzą, zgodnie z ustawą o opłacie cukrowej. Można w niej znaleźć zapis mówiący o tym, że napoje gazowane obejmie dodatkowa opłata w wysokości 50 gr na każdy litr. Co więcej, jeśli napój zawiera kofeinę (np. Coca-Cola) lub taurynę (napoje energetyczne), to należy doliczyć kolejne 10 gr na litr. Jakie jeszcze opłaty są ustalone w nowej ustawie? Podwyżki cen napojów Jak udało nam się ustalić, opłata 50 gr za litr nie jest stała. Jeśli w danym napoju ilość substancji słodzących przekracza 5 gramów na 100 ml, to doliczana będzie dodatkowa opłata w wysokości 5 groszy za każdy dodatkowy gram cukru na 100 ml. Jak to będzie wyglądało w praktyce? Zebraliśmy dla was wszystkie te informacje w małym podsumowaniu: Słodki napój gazowany: +50 gr za litr Słodki napój gazowany zawierający kofeinę i/lub taurynę: powyższa opłata oraz +10 gr za litr Napój, w którym ilość cukru przekracza 5 g na 100 ml: +5 gr za każdy gram substancji słodzącej oraz powyższe opłaty Co to oznacza? Po wejściu w życie nowej ustawy, litrowa butelka Coca-Coli podrożeje o 87 groszy! Natomiast jeśli robimy zapasy i kupujemy Colę w dwulitrowych butelkach, to przyjdzie nam zapłacić za nie aż o 1,45 zł więcej! Przy dużych zakupach taka opłata robi naprawdę dużą różnicę, a przecież tych podwyżek nie odczują tylko zwykli konsumenci. Przyjdzie nam zapłacić więcej...

Przeczytaj