Jedzenie owadów wspomaga budowę mięśni! Szokujące badania naukowców
Adobe Stock
Newsy

Jedzenie owadów wspomaga budowę mięśni! Szokujące badania naukowców

Naukowcy z Centrum Medycznego w Maastricht wywnioskowali, że jedzenie owadów sprzyja rozwojowi masy mięśniowej tak samo jak inne białko zwierzęce!

Jak się okazuje, owady, które w niektórych częściach świata są prawdziwymi przysmakami, są wyjątkowo korzystne dla zdrowia! Zawierają duże ilości łatwo przyswajalnego białka, które m.in. buduje tkankę mięśniową. Skusicie się?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Białko z owadów na budowę mięśni

„Białko z owadów może być bezpośrednio trawione przez ludzi, a wchłaniane aminokwasy stymulują wzrost mięśni. Owady są alternatywą dla tradycyjnych źródeł białka zwierzęcego” – ogłosili naukowcy z Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Maasricht.

Zdaniem ekspertów, regularne spożywanie owadów prowadzi do intensywnego przyspieszenia przyrostu tkanki mięśniowej. Jak udowodniono, białko pochodzące z owadów zawierało tyle samo cennego białka co mleko czy mięso drobiowe.

„Owady można produkować na masową skalę i to w sposób przyjazny dla środowiska” – zapewniają naukowcy. 

Z tego powodu, już wkrótce owady mogą stać się elementem diety w wielu regionach świata, nie tylko w tych, w których były regularnie spożywane dotychczas (np. Azja). Ekolodzy są zgodni, że pozyskiwanie białka z tego źródła jest znacznie korzystniejsze dla środowiska niż np. hodowle zwierząt na mięso. Niedawno pisaliśmy o tym, że larwy owadów już niedługo znajdą się w składzie makaronów i ciastek.

Jakie owady są jadalne?

W różnych regionach można spotkać różne specjały z owadów np. udka pasikonika, pasta z mrówek, karaluchy w sosie, a nawet… prażone termity.

Zobacz także
Gołąbki wegetariańskie - przepis. Zdrowe, lekkie i pyszne!

Gołąbki wegetariańskie - przepis. Zdrowe, lekkie i pyszne!

"Wegański terror" na stołówce. Nie serwują dań z mięsa

"Wegański terror" na stołówce. Nie serwują dań z mięsa

„Powoli zaczynamy odczuwać kryzys w produkcji mięsa. Zwiększająca się populacja ludzi na całym świecie, spożywa coraz więcej produktów pochodzenia zwierzęcego, a możliwości produkcji powoli się wysycają. Jeszcze dwadzieścia lat temu średnie roczne spożycie mięsa wynosiło 20 kg na osobę, teraz 50 kg, a w ciągu 20 lat wrośnie do 80 kilogramów (…) Nadejdzie dzień, kiedy Big Mac będzie kosztował 120 euro, a „Big Bug”(Owadoburger) 12 euro” – przestrzega holenderski ekspert i konsultant ds. żywności w FAO, prof. Arnold van Huis. 

Źródło: portalspozywczy.pl, ekologia.pl

Czytaj też:

Sztuczne mięso
Adobe Stock
Newsy
Tego jeszcze nie było. Czy w Polsce też doczekamy się takiego mięsa? W Singapurze jest już w sklepach
Prace nad mięsem z laboratorium zaczęły się już dawno. Rewolucyjny produkt powoli wchodzi na rynek. Na początku w Singapurze.

Ewolucja sprawiła, że człowiek jest dziś istotą wszystkożerną. Pozostał w nas gen łowcy – ludzie nadal lubią jeść mięso i potrzebują go w swojej diecie. Także nasze organizmy są przystosowane do trawienia białka zwierzęcego. Nie samym mięsem żyje jednak człowiek. Wiedzą o tym wszyscy zwolennicy diety roślinnej. Wegatarianizm, a także weganizm (zupełne unikanie produktów odzwierzęcych) stają się coraz modniejsze. Wegetarianie i weganie rozwijają swoje kulinarne pomysły i zachęcają do ograniczania spożycia mięsa. I nie jest to postawa pozbawiona słusznych podstaw. Co z tym mięsem? Mięso, które kupujemy najczęściej w supermarketach i innych sklepach spożywczych, jest często produkowane w fatalnych warunkach. Zwierzęta hoduje się na skalę masową, używa się kiepskiej jakości pasz, a także antybiotyków. Obrońcy praw zwierząt walczą także o poprawę bytu krów i świń w oborach, a także o to, by ograniczyć ich cierpienie podczas uboju. W tym momencie z odsieczą mięsożercom i ekologom przybywa nauka. W najbardziej zaawansowanych laboratoriach świata zakończono już pracę nad sztucznym mięsem. „Hamburgery z próbówki”  powstają w dość osobliwy sposób. Na początku dochodzi do pobrania komórek macierzystych od „prawdziwego” zwierzęcia. Następnie umieszcza się materiał genetyczny w specjalnej pożywce. W ten sposób hoduje się mięso, do którego przygotowania nie potrzeba ani obory, ani rzeźni. Sztuczne schabowe Pracę nad przygotowaniem odpowiedniej formuły produkcji sztucznego mięsa zaczęły się już kilka lat temu. Po hucznych zapowiedziach, wreszcie produkt z przyszłości trafi na półki sklepowe. Na początku tego niecodziennego wyrobu spróbują klienci z dalekiego Singapuru. Czy Azjatom przypadnie do gustu wyrób...

Kawa z mlekiem
Pixabay/Gabe Raggio
Newsy
Pijesz kawę z mlekiem? To duży błąd, który źle wpływa na twoje zdrowie
Pod żadnym pozorem nie dolewaj mleka do kawy. Pozornie niewinny nawyk może ci zaszkodzić. Wyjaśniamy dlaczego.

Każdego dnia na świecie ludzie wypijają ponad trzy miliardy filiżanek kawy. Największe spożycie w przeliczeniu na jednego mieszkańca odnotowuje się w Skandynawii. W Polsce konsumpcja oceniana jest na poziomie 1-1,5 filiżanki dziennie. Oznacza to, że spożywamy nawet do 3 kg kawy rocznie. Więcej kofeiny Większość wypijanej kawy pochodzi z odmian Robusta lub Arabica. Aż 70% światowej produkcji przypada na odmianę Arabica, aromatyczną i łagodną w smaku. Robusta pochodzi z Azji południowo-wschodniej oraz Brazylii, ma nieco gorzkawy smak i zawiera ok. 50% więcej kofeiny niż Arabica. Kawa z wyższej półki Najdroższa kawa na świecie wydobywana jest z odchodów Łaskunów. Kawa kopi luwak kosztuje około tysiąca euro za kilogram! W polskich kawiarniach za filiżankę tego napoju zapłacimy 100 złotych. Znajdziemy ją w kilku miejscach na mapie świata. Każdorazowo będziemy musieli za nią słono zapłacić. Biała klasyczna Lubicie smak latte czy cappucciono? Nie dziwimy się, klasycznej białej kawie zwyczajnie trudno się oprzeć. Najlepiej smakuje ze spienionym mlekiem i odrobiną cynamonu. To proste przyzwyczajenie wiąże się jednak z nieprzyjemnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Co prawda o kofeinie wciąż mówi się dobrze, przypisując jej pobudzanie układu nerwowego, wpływanie na koncentrację, usprawnianie mózgu, poprawianie pamięci długotrwałej i zmniejszenie ryzyka zachorowania na Alzheimera. W końcu kofeina ma wiele zalet, m.in. stymuluje produkcję serotoniny.  Niekorzystne połączenie Łączenie niektórych produktów, nawet z reguły zdrowych, może się okazać fiaskiem. Tego typu miksturą jest dodawanie mleka do codziennej porcji kawy. Najlepiej przyzwyczajenie porzucić. Ciekawi dlaczego? Kawa z mlekiem przede wszystkim tuczy. Gorący napój w postaci kawy lub herbaty ma dokładnie zero kalorii. Dodanie do...

Medytacja może pogłębić depresję
Pixabay/Pexels
Zdrowie
Medytacja może zaostrzyć depresję? Zaskakujące badania naukowców
Wedle najnowszych doniesień ze świata nauki, charakterystyczne dla ajurwedy metody, jak np. medytowanie - mogą mieć niekorzystny wpływ na zdrowie psychiczne.

Stres to jeden z tych elementów, bez którego nie wyobrażamy sobie współczesnego świata. Dzięki zbyt dużej ilości codziennych informacji i wiecznemu pędowi, na wartości zyskują łatwe oraz przyjemne sposoby łagodzenia stresu. Medytacja jest jednym z nich. Leczy, a może szkodzi? Badanie zrealizowane przez New Scientist dowodzi, że do powszechnych technik relaksacyjnych należy podchodzić z pewną dozą ostrożności. Skład Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego podzielił się z szerszą publicznością wynikami dotyczącymi psychologicznych konsekwencji korzystania chociażby z medytacji.  Efekty badań w klarowny sposób uwydatniają fakt, iż jedna na 12 osób, które mają do czynienia z medytacją, cierpi z powodu niekorzystnych, wywołanych przez nią efektów. Depresja i lęki mogą się pogłębić, ale też przy ich wcześniejszym braku, przez medytację - mogą się pojawić ze zdwojoną siłą.   – Dla większości ludzi medytacja działa korzystnie, ale niewątpliwie w niektórych przypadkach techniki te mogą przynieść niepożądany efekt – tłumaczy wyniki badania Miguel Farias, badacz z Coventry University w Wielkiej Brytanii.  Szkodliwe skutki uboczne  Pozornie mogłoby się wydawać, że codzienna praktyka uważności (znana też jako mindfulness) przyczyni się do wyciszenia i równowagi. Nic bardziej mylnego! Naukowcy ostrzegają przed doborem technik relaksacji. Nie wszystkim będą one służyć. Trzeba o tym pamiętać przed zapoznaniem się z medytacją na poważnie. – Czasami, gdy ludzie próbują uciszyć swoje myśli, umysł może się „zbuntować ”. To jak reakcja na próbę kontrolowania umysłu, która skutkuje epizodem lęku lub depresji – tłumaczy Miguel Farias.    ...

kiszone ogórki Magdy Gessler
ons/Adobe Stock
Newsy
Magda Gessler znów zaskakuje cenami. Aż trudno uwierzyć́, ile sobie życzy za słoik kiszonych ogórków
Produkty prosto od znanej restauratorki, Magdy Gessler, nigdy nie grzeszyły niskimi cenami. Za wyroby przyrządzane według sekretnych receptur, w tym domowe kiszone ogórki, trzeba bowiem niemało zapłacić.

Magda Gessler od lat prowadzi wiele kulinarnych biznesów. Mimo to z sytuacją wywołaną przez pandemię koronawirusa mierzy się po raz pierwszy. Bowiem, od 5 tygodni działalność restauracji w całej Polsce, również tych należących do Gessler, została znacznie ograniczona.  Od października, miejsca żyjące z karmienia ludzi mogą sprzedawać jedzenie tylko i wyłącznie na wynos.  Jednak zamawianie dań typowo restauracyjnych do domu należy do rzadkości. W końcu cała przyjemność z ich spożywania polega właśnie na wyjściu „na miasto”. Każdy przedsiębiorca stara się więc jak może, aby przetrwać ten trudny okres. Strach o życie na granicy bankructwa zaczął powoli dotykać również jedną z najpopularniejszych restauratorek w Polsce, Magdę Gessler.  Gessler otworzyła Delikatesy u Fukiera on-line Aby ratować swój ukochany biznes, którym jest warszawska restauracja „U Fukiera”, gwiazda postanowiła uruchomić internetowe delikatesy . Można w nich znaleźć między innymi naturalne sery, przetwory owocowe, przetwory warzywne, soki tłoczone, a także zupy oraz dania w słoikach.  Na stronie pojawiła się również zakładka „marynary i kiszonki” z siedmioma produktami przygotowanymi według przepisów Magdy Gessler. Wśród nich znalazły się między innymi ulubione ogórki kiszone gwiazdy. Za 900 ml tego smakołyku trzeba zapłacić… 19 złotych! Na tym jednak nie koniec. Te ceny zwalają z nóg Za 900 ml flaczków po warszawsku z pulpetami cielęcymi restauratorka życzy sobie aż 50 złotych! Tyle samo trzeba również zapłacić za ulubioną soliankę Magdy Gessler. Tylko 1 złotych mniej kosztuje czysty rosół przyrządzony na wielu rodzajach mięsa. Drugie danie w Delikatesach u Fukiera to również nie lada wydatek. W...