Jecie takie mięso? Może powodować niedowład mięśni i trudności z mową
Pixabay
Newsy

Jecie takie mięso? Może powodować niedowład mięśni i trudności z mową

Według statystyk, Polacy nadal spożywają duże ilości mięsa. Jak je wybierać, aby na pewno nie zaszkodziło naszemu zdrowiu?
Aleksandra Zaborowska
kwiecień 14, 2021

Wszyscy teoretycznie wiedzą, że nie powinno się jeść niedogotowanego mięsa. Nie każdy jednak jest świadomy, że może to mieć naprawdę katastrofalne skutki dla naszego zdrowia! 

Naukowcy z Uniwersytetu Michigan udowodnili, że jedzenie niedogotowanego mięsa może przyczynić się do powstania bardzo groźnej choroby, która powoduje problemy z poruszaniem się i niedowład mięśni! Mogą także wystąpić problemy z mową i przełykaniem. Co to za dolegliwość?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zespół Guillain-Barre (GBS) - co to jest?

Schorzenie to wywoływane jest przez bakterię Campylobacter jejuni. Może się ona znajdować w produktach mięsnych, które zostały poddane nieprawidłowej obróbce technicznej: ugotowane, upieczone lub usmażone w zbyt niskiej temperaturze albo zbyt krótkim czasie. 

Do wczesnych objawów zespołu Guillain-Barre należą:

  • Drętwienie i mrowienie kończyn
  • Osłabienie siły w kończynach
  • Brak energii przy wykonywaniu standardowej ilości codziennego ruchu.

Już po kilku lub kilkunastu dniach objawy te mogą przerodzić się w poważniejsze problemy z niedowładem mięśni. Możliwe są wtedy problemy ze stawaniem na palcach, zaciskaniem pięści, a nawet wchodzeniem po schodach. W późniejszym etapie mogą pojawić się także problemy z mową, a także przełykaniem. 

Zobacz także

Zespół Guillain-Barre - skutki

W rzadkich, skrajnych przypadkach GBS może doprowadzić nawet do porażenia twarzy lub kończyn, które uniemożliwi jakiekolwiek poruszanie się. Schorzenie to wpływa także na wahania ciśnienia oraz problemy układu oddechowego. Choroba może doprowadzić także do śmierci i dzieje się tak w 5 proc. przypadków.

Badacze analizują teraz czy chorobę tę mogą wywoływać także inne bakterie czy wirusy. Może to wspomóc rozwój leczenia, przyspieszyć i ułatwić diagnozy oraz spowodować, że większa ilość pacjentów będzie mogła uczestniczyć w testach skutecznych, nowoczesnych leków. Obecnie, wielu chorych na GBS jest w tak złym stanie, że nie kwalifikuje się do testowania nowych rozwiązań farmakologicznych.

Czytaj też:

Komentarze