Jakie jest ulubione danie Jarosława Kaczyńskiego? Wielu z was zrobi je dziś na obiad
ONS.pl
Newsy

Jakie jest ulubione danie Jarosława Kaczyńskiego? Wielu z was zrobi je dziś na obiad

Nazwisko Jarosława Kaczyńskiego nie schodzi z ust Polaków nawet na moment. Polityczną dyskusję zostawmy jednak na boku. Sprawdźcie, co wiceprezes Rady Ministrów najbardziej lubi jeść. Jego ulubione danie to także ukochany frykas wielu Polaków!

O Jarosławie Kaczyńskim sporo mówi jego ulubione danie. Nie są to ponoć popularne wśród polityków ośmiorniczki. Prezes PiS gustuje w bardziej swojskim jadle – najchętniej jada na obiad kotlet schabowy z ziemniakami z dodatkiem kapusty zasmażanej.

Właśnie taki obiad 71-letni polityk najchętniej zamawiał na wynos jeszcze w przedpandemicznych czasach w swoim ulubionym barze mlecznym na warszawskiej Ochocie, nieopodal którego znajduje się siedziba Prawa i Sprawiedliwości.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Co jeszcze lubi jeść Jarosław Kaczyński?

Oprócz tradycyjnego kotleta, którym razem z prezesem Kaczyńskim zajada się cała Polska, były premier RP wybiera także inne dania mięsne. Wśród nich można znaleźć m.in.:

Zobacz także
Grażyna Torbicka

Jakie jest ulubione danie Grażyny Torbickiej? Są bardzo zdrowe i uznaje się je za afrodyzjak

Jakie jest ulubione danie Joanny Krupy? Modelka zawsze zajada się w Polsce tą potrawą

Jakie jest ulubione danie Joanny Krupy? Modelka zawsze zajada się w Polsce tą potrawą

Z kolei w słynnym wywiadzie dla „Pytania na śniadanie”, Jarosław Kaczyński zdradził swoje inne ulubione kulinarne pozycje. Rzecz jasna rodem z polskiej kuchni:

Wspólny język w kwestii kulinarnych prezes Kaczyński bez problemu znajdzie z pewnością z prezydentem Andrzejem Dudą. Namaszczony na tę funkcję przez Kaczyńskiego Duda także gustuje w swojskich smakach. Pierogi, dania z grilla, ziemniaki – tak podobno wygląda jego ulubione menu.

Bardziej wyszukane gusta ma za to nasz narodowy, piłkarski bohater. Robert Lewandowski, najlepszy piłkarz świata w 2020 roku, gustuje ponoć w mięsie kaczki.

Czytaj także:

Inflacja podniosła ceny żywności, tymczasem Kaczyński chce podniesienia zarobków do... 9600 zł
ONS/AdobeStock
Newsy
Inflacja podniosła ceny żywności, a Kaczyński chce podniesienia zarobków do 9600 „na rękę"
Prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński – zapowiada podniesienie zarobków Polaków. Polityk chce, żeby Polska stała się „drugą Słowenią”. Proponowane przez niego zarobki przyprawiają o zawrót głowy!

Życie w Polsce z roku na rok staje się coraz droższe . Jak wskazują dane opublikowane przez GUS, ceny żywności w polskich sklepach wciąż będą rosły. Wiele osób zastanawia się, czy za jakiś czas starczy im jeszcze na jedzenie, a nie zapominajmy, że do tego dochodzą jeszcze rachunki za prąd, gaz i wodę oraz cała masa innych potrzeb. Prezes Prawa i Sprawiedliwości ma jednak dla nas dobre wieści. Polityk zapowiedział, że chce, żeby w ciągu najbliższej dekady zarobki Polaków wzrosły do prawie 10 tysięcy złotych. Czy to w ogóle możliwe? Jarosław Kaczyński chce podniesienia zarobków Wielu Polaków narzeka na stan swoich zarobków. Obecnie najniższa krajowa na umowę o pracę wynosi 2800 zł brutto, co daje „na rękę” 2061,67 zł, zaś w przypadku stawki godzinowej jest to 13,37 zł. Jak pokazują dane GUS, pod koniec 2012 r. najniższą krajową pobierało ok. 1,3 mln Polaków, podczas gdy na koniec 2018 r. – ok. 1,5 mln. Oczywiście, wielu naszych rodaków zarabia znacznie więcej niż 2000 zł. Przykładowo w sektorze przedsiębiorstw, średnia krajowa wyniosła w maju 2021 roku 5637 zł brutto, co daje 4062 zł netto przy zatrudnieniu na umowę o pracę. Wielu z nas wciąż narzeka jednak na swoje wynagrodzenie i z zazdrością patrzy na zarobki, jakie panują na Zachodzie. Prezes PiS ma jednak dla nas dobre wieści. Polityk zapowiedział, że będzie dążył do tego, aby nasz kraj dogonił z czasem Europę i stał się drugą Słowenią - to obecnie najbogatszy kraj postkomunistyczny. Nowy Polski Ład doprowadzi do zwiększenia pensji? W niedzielę Jarosław Kaczyński odwiedził wraz z wicepremierem Wysokie Mazowieckie na Podlasiu, gdzie mówił m.in. o nowym Polskim Ładzie oraz Krajowym Planie Odbudowy. Lider PiS zapewnił, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby zarobki...

andrzej duda dieta
ONS, Flickr
Newsy
Prezydent Andrzej Duda najbardziej sobie ceni w kuchni tradycję. Jakie jest jego ulubione danie?
Co najbardziej lubi jeść polski prezydent? Mocno się zdziwicie!

Prezydent Polski nie kryje się z tym, że w domu odebrał konserwatywne i tradycyjne wychowanie. Jego zamiłowanie do tradycji widać na każdym kroku – także wtedy, gdy zostanie zapytany o ulubione dania! Ulubione dania prezydenta Choć Andrzej Duda ma do dyspozycji wykwintną kuchnię i doskonałą obsługę w Pałacu Prezydenckim, to okazuje się, że zamiast wymyślnych dań, lubi bardzo zwyczajne potrawy, przygotowywane w wielu polskich domach. Spodziewaliście się, że właśnie te będą jego ulubionymi? Pierogi ruskie – to jedno z najbardziej znanych polskich dań. Wielu obcokrajowców po przyjeździe do naszego kraju, jest od razu kierowanych do restauracji, w której podawane są między innymi pierogi, by mogli skosztować tradycyjnej polskiej kuchni. Pyszne są te z kapustą i grzybami, mięsem, a także na słodko - z owocami. Musicie się jednak zgodzić, że najpopularniejsza wersja to pierogi ruskie – i właśnie takie uwielbia prezydent Andrzej Duda! Dania z grilla – jeszcze pół wieku temu o jedzeniu z grilla nikt by nie powiedział „swojskie” lub „tradycyjne”. Ale rzeczywistość zmienia się bardzo dynamicznie i dziś grillowanie na świeżym powietrzu to uwielbiane przez Polaków zajęcie. Prezydent Duda nie jest tutaj wyjątkiem i także bardzo lubi wybrać się na grilla w plener. Oscypki – to zdecydowanie jedno z najpopularniejszych dań kuchni regionalnej. Występują w wielu odmianach i kształtach, choć niestety coraz trudniej dostać prawdziwe oscypki z owczego mleka. Podobno prezydent uwielbia oscypki na ciepło, koniecznie smażone. Ziemniaki – czy można sobie wyobrazić bardziej tradycyjne polskie jedzenie? Andrzej Duda ponoć przepada za ziemniakami i nie wyobraża sobie bez nich obiadu.

Jarosław Kaczyński: „Sam złorzeczę w sklepach na wysokie ceny”. Wiecie, ile zarabia?
ONS/AdobeStock
Newsy
Jarosław Kaczyński o drożyźnie: „Sam złorzeczę w sklepach na wysokie ceny”. Wiecie, ile zarabia?
Rekordowa inflacja i drożyzna, jakiej nie było nigdy przedtem, dały się we znaki Polakom. Co sądzi na ten temat prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński?

W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z rekordowym wręcz skokiem cen żywności. Wszystkiemu winna jest inflacja, która zdaniem ekspertów, w najbliższym czasie może nawet przekroczyć poziom 10%. Co sądzi na temat drożyzny Jarosław Kaczyński? Prezes rządzącej partii przyznał, że „sam złorzeczy na wysokie ceny w sklepach". Czy ktoś o jego zarobkach powinien się tym w ogóle martwić? Dramatyczny wzrost inflacji Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w listopadzie 2021 roku inflacja wyniosła 7,8 procent. Eksperci nie mają jednak złudzeń i już teraz ostrzegają, że może ona nawet przekroczyć próg 10%. Czy to oznacza, że już wkrótce wielu z nas nie będzie stać na jedzenie? A co z politykami najwyższego szczebla, takimi jak na przykład Jarosław Kaczyński? Czy jego też powinien osobiście niepokoić wzrost cen w sklepach? Jarosław Kaczyński narzeka na ceny w sklepach W jednym z ostatnich wywiadów prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński – narzekał na ceny w polskich sklepach. Jak sam jednak przyznaje, wie, że jego sytuacja i tak jest o wiele lepsza od sytuacji przeciętnego Polaka: - Rozumiem, że ludzie złorzeczą. Sam to robię w sklepach, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że moja sytuacja jest dalece inna i nawet nie próbuję porównywać siebie i swojej sytuacji materialnej do tych, którzy zarabiają średnio czy mało – powiedział lider PiS. Ile zarabia miesięcznie Jarosław Kaczyński? Miesięczny dochód Jarosława Kaczyńskiego jest na tyle wysoki, że nie powinien on się obawiać galopujących cen. Prezes PiS pobiera co miesiąc emeryturę w wysokości 8 tysięcy złotych, ale to nie wszystkie jego przychody. Należy jeszcze do tego doliczyć uposażenie wicepremiera do spraw bezpieczeństwa, które prezydent...

alkohol
AdobeStock
Newsy
Zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 19? Prezes PiS podsumował krótko
Rząd miał w planach zakazać sprzedaży alkoholu po godzinie 19. Sprawdźcie, jakie były decydujące słowa wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie.

Wczoraj potwierdzono ponad 10 tysięcy nowych przypadków zakażenia koronawirusem i nic nie wskazuje na to, by pandemia miała się prędko skończyć. Wielu Polaków krytykuje rząd za niezrozumiałe decyzje dotyczące zamykania kolejnych obszarów gospodarki – na przykład siłowni. Kolejne pomysły rządzących zdają się potwierdzać to, że sami już nie do końca wiedzą co robić, by powstrzymać kolejne zakażenia. Zakaz sprzedaży alkoholu Ponad miesiąc temu na jednej z konferencji prasowych premiera Mateusza Morawieckiego pojawił się pomysł zakazania sprzedaży alkoholu po godzinie 19 w całym kraju. Zakazem objęte miałyby być sklepy monopolowe oraz stacje benzynowe. Propozycja wzbudziła wiele kontrowersji zarówno wśród Polaków, partii opozycyjnych, jak i w samym rządzie. Jak się okazuje, większość polityków PiS nie popiera takiej decyzji. A co na to prezes partii i wicepremier Jarosław Kaczyński? Decydujące słowa prezesa Jak w przypadku większości spraw w rządzie, tak i w sprawie decyzji o ewentualnym zakazie sprzedaży alkoholu decydujące słowo miał prezes Jarosław Kaczyński. Okazało się, że wicepremier jest przeciwnikiem takiego pomysłu i stanowczo go zabronił. Inni członkowie partii PiS mówią, że choć Polacy znoszą różne obostrzenia, to zakazu możliwości kupna alkoholu nigdy by im nie wybaczyli. Można więc odnieść wrażenie, że rząd zakazując działalności różnym obszarom gospodarki nie kieruje się tylko zdaniem ekspertów i statystykami zachorowań. Politycy zmartwili się też, że spadek sprzedaży alkoholu będzie oznaczał niższe wpływy z akcyzy do budżetu. Co na to eksperci? Jednak zdania specjalistów co do tej decyzji są podzielone. Pierwotnie zakaz miał sprawić, że ludzie będą się mniej gromadzili (np. na przyjęciach), jednak nie wzięto pod uwagę czynnika...