Jak zlikwidować nieprzyjemny zapach
Adobe Stock
Newsy

Dziadek radził sobie z nieprzyjemnym zapachem smażonego karpia w ten sposób. Sprawdzony trik

Lubicie karpia, a nie wiecie, jak pozbyć się jego przykrego zapachu? Podpowiadamy wam proste rozwiązanie. W sam raz przed Wigilią, na której będzie jedną z 12 tradycyjnych potraw.

Jeśli lubicie karpia, wiecie, że to pyszna, lecz niekoniecznie łatwa w przygotowaniu ryba. Oprócz trudności z wyborem właściwej sztuki, warto zająć się jej charakterystycznym zapachowi podczas smażenia. Nie uwierzycie, jakie to proste.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Co zrobić, by karp brzydko nie pachniał po usmażeniu?

Wiele osób ma problem z jedzeniem ryb, a zwłaszcza tych mulistych, takich jak karp. Powód jest prosty. Jego znany wszystkim zapach i smak. Można wpłynąć na niego jedną prostą sztuczką.

Nie wiecie jak usunąć charakterystyczny rybny zapachu karpia? Odpowiedź jest prosta. Wystarczy moczyć karpia przez całą noc i część dnia w mleku z dodatkiem odrobiny cynamonu i skórki od cytryny. Ta banalna mieszanka gwarantuje wyzbycie się nieprzyjemnej woni.

Starym sposobem wielu gospodarzy i gospodyń jest także moczenie ryby w mleku, kefirze czy też w jogurcie. Wystarczy zanurzyć pokrojonego w dzwonka karpia i odstawić na całą noc przed smażeniem.

To jednak nie wszystko. Nieprzyjemna woń karpia łatwo zostanie wchłonięta także przez dodanie na patelnię pokrojonego ziemniaka. Warto wyłożyć na tłuszcz obok ryby nawet kilka sztuk tego warzywa, a efekt będzie murowany.

Zobacz także
Doprawcie karpia tymi 2 przyprawami, które dodajecie do sosów. Taką rybę polubią wszyscy

Doprawcie karpia tymi 2 przyprawami, które dodajecie do sosów. Taką rybę polubią wszyscy

Nawet tyle trzeba będzie zapłacić za karpia na Wigilię. Nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić

Nawet tyle trzeba będzie zapłacić za karpia na Wigilię. Nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić

Czym karmi się karpie hodowlane?

Oryginalnie pochodzi z Azji i został sprowadzony do Europy przez Rzymian. Karpie są niewymagające i żyją w wodzie o niskiej zawartości tlenu. Mogą być hodowane w płytkich, mulistych stawach gęsto porośniętych roślinnością wodną. Żadne warunki nie są im straszne.

Karp żywi się dosłownie wszystkim! Preferuje pokarm zwierzęcy, ale przepada także za roślinami i algami, jak również innymi organizmami dennymi. W hodowli karpia stosuje się produkty zbożowe jako paszę. Mączka rybna jest jednak podawana w niewielkich ilościach, zazwyczaj tylko przez wiosnę.

Jak kupić dobrego karpia?

Podczas zakupu ryby warto kierować się kilkoma prostymi zasadami. Dobrej jakości karp będzie miał czerwone skrzela i żółte podbrzusze. Świeżego nie zastąpi pstrąg, łosoś czy dorsz. Karp podawany na Wigilię, nie ma sobie równych. Zachwyci smakiem nawet najbardziej wymagających gości. Pod warunkiem, że nie przeszkodzi w tym jego zapach! 

Zdrowy karp nie powinien też mieć żadnych plam czy wklęśnięć. Co więcej, jeśli kupujecie go prosto z wody, powinien w niej przyjmować naturalną, pionową pozycję, bez dziwnych obróceń i przechyleń.

Zasada wąchania karpia przed zakupem, jakkolwiek dziwaczna, działa! Oprócz zapachu powinniście też sprawdzić uszkodzenia mechaniczne. Karp nie powinien ich mieć.

Jedyne co charakteryzuje naprawdę dobre partie karpia, to okrągły brzuch i błyszczące oczy. Tylko wtedy mamy pewność, że nie kupujemy kota w worku. 

Zapach fermentu, nuty siarki i kwas to złe znaki. Jedyny zapach charakterystyczny i naturalny dla karpia, to zapach wodorostów. Jakkolwiek dla niego prawidłowy, może się wydawać dla niektórych nieprzyjemny. Rozwiązaniem jest oczywiście sposób dziadka zaprezentowany przez nas powyżej! 

Jak usunąć ości z karpia? Magda Gessler ma na to genialny patent. Wystarczy 5 minut
AdobeStock, ONS.pl
Newsy
Jak usunąć ości z karpia? Magda Gessler ma na to genialny patent. Wystarczy 5 minut
Nie przepadacie za karpiem bo boicie się, że możecie się zadławić ością? Zastosujcie patent Magdy Gessler, a będziecie się zajadać karpiem bez żadnych zmartwień.

Świąteczny karp to dość młoda tradycja, ale już mocno zakorzeniona w polskich domach. Każdego roku na wigilijnym stole ląduje więc panierowany karp albo karp w galarecie. Tym, co przeszkadza w rozkoszowaniu się smakiem tej ryby są oczywiście ości - w końcu nikt nie chce się nimi zadławić podczas świątecznej kolacji. Na szczęście istnieje bardzo prosty i szybki sposób na to, by pozbyć się z karpia nawet najmniejszych ości. Sprawdźcie, jak to zrobić.  Jak usunąć ości z karpia? Patentem na ości w karpiu podzieliła się na łamach „Gazety Wyborczej” Magda Gessler. Gwiazda „Kuchennych rewolucji” wyjawiła, w jaki sposób ona przyrządza tę tradycyjną rybę: – Najpierw należy go marynować przez całą noc w glinianym garnku, w soli i płatkach cebuli. Potem zanurza się go w jajku z odrobiną wody, następnie w bułce tartej z dodatkiem mąki ziemniaczanej. Tak przygotowany karp powinien dostać lekkiego klapsa, żeby odpadł nadmiar panierki - tłumaczy Gessler. Co dalej? Sprawdźcie, co według pani Magdy może sprawić, że ości przestaną być problemem: – Następnie trzeba go szybko usmażyć. Wrzuca się go na wrzący głęboki tłuszcz – olej rzepakowy – i wtedy zaczyna się zachowywać jak pączek. Rośnie, bo w panierce są jajka. Robi się wokół niego bułeczka, dzięki czemu zaczynają zanikać ości . Wtedy należy zmniejszyć temperaturę, żeby się nie spalił. Zwykle trzymam karpia w podciśnieniu przez pięć minut , wtedy małe ości zanikają. Tak przygotowanego karpia można jeść jak ciasto - powiedziała Magda Gessler w „Gazecie Wyborczej”. Jak pozbyć się zapachu karpia? Niezbyt przyjemny zapach karpia przez niektórych porównany jest do mułu. Jednak jeżeli kupicie tę rybę od sprawdzonego hodowcy dbającego o czystość zbiorników, w których znajdują się karpie,...

Karp
Ag.Zetka/gotujmy.pl
Newsy
Sprawdzona marynata do karpia. Błyskawicznie go „odmuli” i zlikwiduje okropny posmak ryby  
Wigilijny karp wcale nie musi stać się „zakałą” wigilijnego stołu. Dzięki temu sposobowi, wasi domownicy przestaną narzekać na mulisty posmak!

Z karpiem wielu z nas ma poważny ból głowy. Z jednej strony długoletnia tradycja i charakterystyczny smak, z drugiej cała masa ości i często mulisty zapach. Mimo tego, że na rynku dostępnych jest wiele innych ryb, wielu z nas woli zakupić tradycyjnego żywego karpia i poradzić sobie z nim na własną rękę. Jak odmulić karpia? Pół biedy z patroszeniem i filetowaniem – gorzej gdy za nic w świecie nie możemy pozbyć się nieprzyjemnego posmaku mułu w naszej rybie. Na pewno przeżywaliście to już na własnej skórze. Tyle pracy, tyle czasu poświęconego na przygotowanie tej ryby, a na koniec niewybredne komentarze wigilijnych gości. Czas z tym skończyć. Rozwiązaniem będzie użycie nietypowej marynaty. Chodzi nam po prostu o kąpiel karpia w mleku! Taka „terapia” może przynieść tylko pozytywne efekty dla smaku naszej ryby. W ten sposób nie tylko sprawimy, że karp pozbędzie się zapachu mułu, ale także nadamy mu nieco więcej delikatności. Przygotowanie „mlecznej kuracji” dla karpia będzie niezwykle proste. Jedyne o czym musimy pamiętać, to dodanie do marynaty 2 łyżeczek soli na pół litra mleka. Czy można smażyć marynowanego karpia? Karpia należy zanurzyć w mleku tłustym, najlepiej takim o zawartości tłuszczu 3,2%.  Zanurzamy rybę w mleku w całości, najlepiej w jakimś głębokim naczyniu z pokrywką. Karp powinien spoczywać w tego rodzaju marynacie przez całą noc, a przynajmniej parę godzin. Od długości marynowania będą zależały efekty i stopień „odmulenia” ryby. Do jakiej obróbki termicznej nada się tak przygotowany karp? Tutaj mamy dla was świetną odpowiedź. Nasz delikatny karp zamarynowany w mleku będzie nadawał się: do smażenia do pieczenia a nawet do obgotowania przed podaniem go w galarecie!

Karp
Pixabay/ aranhaverde
Newsy
Co mówi o karpiu kolor jego brzucha? Nigdy go nie kupujcie, jeśli nie jest żółty. Dlaczego?
Karpia podacie z pewnością na Wigilię. Bez tej wyjątkowej ryby święta nie przypominają tradycji. Jak wybrać odpowiedniego?

Karp w galarecie, karp smażony, zupa rybna - to tylko część dań, które możecie zaserwować swoim bliskim podczas wigilijnej kolacji. Ponadto, grudzień to najlepszy czas na zakup tej świątecznej ryby.  Karp jako postna ryba chrześcijańska Ryba jest m.in. symbolem nowego życia i Jezusa Chrystusa. Karp religijnie wręcz idealnie wpisuje się w postną tradycję świąteczną. Ryba ta stała się dlatego wysoko cenionym źródłem białka w czasie dłuższych, wielodniowych postów, narzucanych przez religię chrześcijańską. Technikę jej hodowli udoskonalano z tego względu w klasztorach. Hodowcy od zawsze byli gotowi zachowywać najpiękniejsze okazy do celów reprodukcyjnych, dzięki czemu przeprowadzali selekcję genetyczną. Jednak nie wszystkie karpie są zdatne do jedzenia. Warto, byście to pamiętali! Obecnie powstałą rybę cechuje wytrzymałość, duża ilość mięsa i imponująca długowieczność, także na wolności. Dzisiaj, głównie w Europie Środkowej, karp nadal zajmuje ważne miejsce w tradycji gastronomicznej. Karpie są głównie podawane w czasie posiłków świątecznych na koniec roku. Kilka dni w czystej wodzie i mięso karpia traci mulisty smak Nie wszyscy potrafią przygotować karpia. To białe, nad wyraz zdrowe mięso, ma kilka kulinarnych pułapek. Najlepiej przed przygotowaniem ryby, trzymać ją przez jakiś czas w czystej wodzie. To pozwoli zniwelować mulisty smak karpia. Jaki smakuje najlepiej? W porcjach, świeży lub wędzony - na pewno znajdziecie coś dla siebie. Dlaczego kolor brzucha karpia jest tak ważny? Jedną z ważnych rzeczy, na którą warto zwrócić uwagę przy za kupie karpia na święta, jest kolor jego brzucha. Szczególnie dobry wybór karpia dotyczy koloru żółtego, nawet w jego ciemniejszych tonach. Kolor brzucha karpia i skrzeli...

Karp u zakonnic droższy niż w supermarkecie, ale podobno warto. "Czuć, że te ryby są z niezamulonego stawu"
AdobeStock
Newsy
Karp u zakonnic droższy niż w markecie, ale ponoć warto. „Czuć, że te ryby są z niezamulonego stawu"
Karp wcale nie musi brzydko pachnieć mułem - dowodem na to są ryby sprzedawane przez zakonnice w Staniątkach w województwie małopolskim. Ich karpie cieszą się dużym wzięciem, ponieważ są smaczne, dorodne i zupełnie pozbawione zapachu mułu.

Święta tuż, tuż, dlatego kto ma ochotę na świeżego karpia, ten już rusza po tę rybę do sklepu. Nie wszyscy ufają supermarketom w kwestii tych ryb, dlatego wybierają prywatnych hodowców. W sprawdzonych miejscach można mieć pewność, że karp będzie zdrowy i pozbawiony charakterystycznego zapachu kojarzącego się z mułem. Takie właśnie ryby sprzedaje się w Staniątkach, gdzie hodowlę karpi prowadzą siostry benedyktynki.  Karpie z naturalnej hodowli ze Staniątek Karp to ryba, która nie cieszy się nadmiernym uwielbieniem. Często jada się ją na święta z przyzwyczajenia - w końcu tak nakazuje tradycja. Ma niezbyt przyjemny zapach, który bywa określany jako mulisty, dlatego Polacy wymieniają się domowymi sposobami na pozbycie się charakterystycznego smrodku karpia. Ale skąd on się w ogóle bierze? Niska cena (przynajmniej do niedawna...) takiego karpia wynika z warunków, w jakich był hodowany. Kiedy ryby są stłoczone w małym zbiorniku, gdzie dostęp do tlenu jest niewielki, wówczas ich mięso zaczyna się „zakwaszać”, co powoduje brzydki zapach i posmak mułu. Zupełnie inaczej jest w przypadku karpi z dobrych hodowli - takich, jak ta u sióstr benedyktynek w Staniątkach. Ryby od mniszek są karmione pszenicą, pozbawioną ewentualnych dodatków, które mogłyby powodować zły smak mięsa:  – Czuć, że te ryby są z niezamulonego stawu. Nawet w przypadku karpi ważących powyżej 2 kg nie ma się co obawiać, że będą one czymś przesiąknięte – mówił w Radiu Eska jeden z klientów. Ile kosztuje kilogram karpia od zakonnic? Co roku w Staniątkach ustawiają się kolejki do karpia u sióstr Benedyktynek. Nikogo nie odstrasza cena, która jest dość wysoka i wynosi 40 złotych za kilogram żywej ryby. Jak podkreślają mniszki, należy wówczas wziąć ze sobą wiaderko lub inny pojemnik. Można też poprosić o ubicie i...