Jak szybko obrać marchewkę? Nie potrzebujecie ani noża ani obieraczki. Ale jak to?
Pixabay
Newsy

Jak szybko obrać marchewkę? Nie potrzebujecie ani noża ani obieraczki. Ale jak to?

Poznajcie ten szybki sposób na obranie marchewki. Sprawdza się w każdej sytuacji i jest banalny!
Anna Urbańska
maj 29, 2021

Jest wiele kuchennych trików, które ułatwiają gotowanie i usprawniają pracę w kuchni. Niektórych z nich może uczyliście się od swoich mam lub babć. Dzięki popularności sieci internetowej możecie dowiedzieć się o istnieniu innych sposobów, które wielu gospodyniom domowym wydają się banalne. Internet to niesamowite źródło wiedzy i inspiracji. Znacie już sposoby na wykorzystanie obierek warzyw, wiecie co zrobić z czerstwym chlebem, żeby można go było zjeść i potraficie szybko obrać ziemniaki. Dziś poznacie niesamowity trik na obieranie marchewki. Okazuje się, że nie potrzebujecie do tego obieraczki ani noża. Sposób jest banalny!

Zobacz także

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak szybko obrać marchewkę?

Ogólnie skórka marchewki jest jadalna. W teorii nie powinno być konieczne jej obieranie. Często jednak marchew sprzedawana w marketach lub na targach, jest przybrudzona lub przechowywyana przez całą zimę. Wtedy lepiej pozbyć się zewnętrznej warstwy, żeby uniknąć zakażenia. Jak to zrobić najlepiej?

Jeśli wydawało się wam, że najlepszym sposobem jest skorzystanie ze specjalnej obieraczki do warzyw, mylicie się. Marchewkę obiera się najszybciej za pomocą druciaka – metalowej gąbki do mycia naczyń. Skórka marchewki, która jest bardzo delikatna, łatwo ulega starciu przy pomocy tego przedmiotu. Wystarczy, że wyszorujecie marchewkę ze wszystkich stron czystym druciakiem, a szybko pozbędziecie się zabrudzeń na skórce i przygotujecie marchewkę do jedzenia.

Sposób ten możecie wykorzystywać praktycznie za każdym razem przy obieraniu marchewki. Druciak znajdzie zastosowanie też przy obieraniu innych warzyw:

  • Pietruszki
  • Młodego selera
  • Buraka

Ziemniaki, starsze selery i inne warzywa z twardą skórką, którą koniecznie trzeba obrać, lepiej potraktujcie tradycyjną obieraczką lub nożem. Obieranie przez druciak jest zbyt delikatne, żeby się udało.

Pamiętajcie jednak, żeby koniecznie wykorzystać świeży druciak, a nie ten, którym myliście już naczynia. Gąbki do naczyń i kuchenne ścierki są źródłem wielu kuchennych bakterii.

Czytaj także:

Komentarze
Ziemniaki
Adobe Stock
Newsy Musisz obrać kilka kilogramów ziemniaków? W ten prosty sposób zrobisz to w błyskawicznym tempie
Obieranie ziemniaków to bardzo żmudna praca. Wiedzą o tym doświadczone gospodynie domowe. Zwłaszcza te z całą armią domowników do wykarmienia. Jak łatwo sobie z tym poradzić?
Hubert Rój
grudzień 14, 2020

Nieprzypadkowo używamy słowa „armia” we wstępie do tego artykułu. Panowie, którzy odbyli obowiązkową do niedawna służbę w wojsku, na pewno wiedzą już, o co chodzi. Co takiego? Chodzi tu oczywiście o obieranie kartofli dla kolegów z jednostki. Służba na kuchni nie należała wcale do ulubionych zajęć żołnierzy. I nie ma w tym nic dziwnego – nikt z nas nie lubi przecież ślęczeć w nieskończoność z nożem w jednej ręce, a z bulwą ziemniaczaną w drugiej. Jako się rzekło, niektóre panie domu mają podobne przeżycia nie w jednostce wojskowej, a po prostu w swojej kuchni. Mąż zaraz wraca z pracy, dzieci przebierają nogami czekając na obiad, a ziemniaki same się nie obiorą… Ekspresowe obieranie Mamy na to sposoby. Jednym z nich jest kupno specjalnej obieraczki albo specjalnej maszynki do obierania. Ale zaraz, zaraz. Po co na darmo wydawać pieniądze? Jest jeszcze łatwiejszy sposób. Aż dziw bierze, że tak rzadko go stosujemy. O co chodzi? Gotujmy ziemniaki w mundurkach! Spokojnie, nie będziemy musieli zmieniać naszych żywieniowych przyzwyczajeń. Tak ugotowane ziemniaki niezmiernie łatwo później obrać, a później utłuc na puree. Wystarczy delikatnie zaczepić skórkę nożem, a zejdzie z naszego kartofla praktycznie sama. Nic prostszego. Mało tego. Kolejną wielką zaletą tego sposobu jest to, że ziemniaki najwięcej wartości odżywczych mają pod samą skórką. Powiedzmy sobie to wprost –  gotowanie ich w mundurkach to doskonały pomysł. Jeżeli obierajmy je dość grubo przed ugotowaniem, pozbawiamy kartofle wielu cennych minerałów. Przykład? Jeden średniej wielkości młody ziemniak zawiera ok. 15 mg witaminy C. Dla porównania CAŁA cytryna zawiera z kolei 50 mg tej witaminy.

Przeczytaj
ziemniaki pieczone przepis
Gotujmy.pl/migotka28
Newsy Ziemniaczki pieczone w całości - zróbcie je właśnie w ten sposób, a będą niesamowicie chrupiące
Pieczone ziemniaczki to świetny pomysł na leniwy, niedzielny obiad. Ich przyrządzenie nie zajmie wam wiele czasu i z pewnością wywoła uśmiech na twarzach waszych najbliższych.
Weronika Kępa
grudzień 15, 2020

Jeśli wasze ziemniaki mają ładne skórki, do tej potrawy nie musicie ich obierać. Dzięki temu warzywo będzie miało lepszy smak i zachowa cenne wartości odżywcze. W takim przypadku wystarczy, że dokładnie je umyjecie i wyszorujecie przy pomocy gąbki. Jeśli jednak skórka waszych ziemniaków do niczego się nie nadaje, lepiej będzie jeśli ją usuniecie. Przepis na pieczone ziemniaczki Składniki 1 kilogram ziemniaków 4 łyżki oleju 100 gramów masła Przyprawy: sól, pieprz, papryka słodka, tymianek Przygotowanie Oczyszczone lub obrane ziemniaki ponacinajcie wszerz w cienkie plastry. Pamiętajcie jednak, żeby nie przeciąć ich całkowicie do końca. Inaczej danie nie wyjdzie. Blachę z piekarnika wyłóżcie papierem do pieczenia. W małej miseczce umieśćcie olej, szczyptę soli, pieprzu, słodką paprykę oraz tymianek. Całość wymieszajcie. Tak przygotowaną miksturą wysmarujcie ponacinane ziemniaki, a następnie zacznijcie je układać na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Dla lepszego efektu możecie je również owinąć folią aluminiową, koniecznie matową stroną do zewnątrz. W nagrzanym do 180 st. C piekarniku umieśćcie wasze ziemniaczki i pieczcie przez ok. 30 minut. Po upływie tego czasu otwórzcie piekarnik i na każdym ziemniaku umieśćcie kawałek masła. Następnie zamknijcie piekarnik i pieczcie jeszcze przez kolejne 30 minut. Gotowe! Tak przygotowane ziemniaki z powodzeniem możecie serwować jako dodatek do mięs i ryby, ale również jeść je samodzielnie, na przykład z dodatkiem mozzarelli lub gzika. Źródło: gotujmy.pl

Przeczytaj
Zmęczona kobieta w kuchni
Adobe Stock
Newsy Przestańcie to robić w kuchni jak najszybciej - marnujecie tylko czas
Pichcenie smacznych obiadów i deserów to wspaniała pasja. Czasem zdarza się jednak, że spędzamy w kuchni za wiele czasu. I to niekonieczne na przyjemnych czynnościach.
Hubert Rój
grudzień 23, 2020

Uporządkowanie pracy w kuchni, skrócenie czasu pewnych kulinarnych zabiegów, czy po prostu unikanie zbędnych robót – warto wziąć sobie to wszystko do serca i czerpać pełnię przyjemności z gotowanie. Jak ukrócić kuchenne męki? Najbardziej znienawidzonym zadaniem w każdej kuchni jest zapewne zmywanie naczyń. Nic w tym dziwnego, że żony często zlecają tę „brudną robotę” swoim mężom… Pierwszym krokiem, by ulżyć nieco cierpienia swojemu współmałżonkowi albo także i sobie samemu, jest rozsądne gospodarowanie sztućcami i naczyniami podczas przygotowywania posiłków. Do mieszania zupy wystarczy tylko jedna łyżka. Podobnie będzie z nożem czy deską do krojenia, które spokojnie można użyć przecież do różnych warzyw. Warto także zmywać szczególnie mocno zabrudzone naczynia od razu, póki zanieczyszczenia łatwo mogą odejść z powierzchni garnka czy talerza. Pozostawianie w zlewie sterty naczyń „do namoknięcia” tylko utrudni wam później zadanie. Rodzinny kompromis Często panie domu rozpieszczają członków swoich rodzin. Głowa domu woli bigos, dzieci przepadają za pierogami, a babcia czy dziadek preferuje galaretę. Dość! Musicie podejmować czasem trudne decyzje i gotować jedno danie dla całej rodziny – nie odkryjecie w ten sposób Ameryki, ale tylko w ten sposób uda wam się zaoszczędzić olbrzymią ilość czasu pracy. Jeżeli już domownicy uparli się na kilka dań, warto strategicznie wybrać np. upieczenie kilku dań podczas jednego włączenia piekarnika. Zaoszczędzicie nie tylko czas na rozgrzanie pieca, ale też sporo energii. Powiedzenie o dwóch pieczeniach na jednym ogniu nie wzięło się znikąd! Przygotowanie produktów Zdarza się, że marnujecie czas także w czasie zwykłego gotowania....

Przeczytaj
obierki z marchewki i pietruszki
Adobe Stock
Newsy Jak wykorzystać obierki z marchwi i pietruszki? Nie wyrzucajcie ich. Zrobicie z nich...
Wraca moda na kuchenny recykling. Dzisiaj wracamy do korzeni i tak jak nasze babcie staramy się wykorzystać wszystkie składniki w maksymalny sposób. Nie wyrzucamy nawet obierek!
Hubert Rój
grudzień 29, 2020

Kiedyś problem odpadów kuchennych niemalże nie istniał. Było tak zwłaszcza na wsiach, gdzie gospodynie oszczędnie gospodarowały składnikami, a resztki zjadały kury, świnie czy psy. W obecnych czasach względnego dobrobytu, długo nie przejmowaliśmy się wyrzucaniem organicznych odpadków do śmietnika. Od niedawna modna stała się jednak kulinarna filozofia "zero waste". Ta anglojęzyczna nazwa określa ruch niemarnowania jedzenia i wykorzystywanie składników w maksymalny sposób. Pomysły na resztki Chipsy z ziemniaczanych łupin to już chyba żadne novum. Pisaliśmy o nich już w jednym z naszych artykułów. Znajdziecie go pod tym linkiem: KLIK! Ciekawym pomysłem wydaje się za to wyczarowanie czegoś z obierek po marchewkach i pietruszkach. Codziennie zużywamy do sałatek i innych dań sporo tych warzyw. Wystarczy kilka pomysłów i problem wyrzucania sterty łupin zniknie. W pierwszej kolejności warto rozważyć zamrażanie łupin. Po co zajmować miejsce w zamrażarce? Tego typu odpadki posłużą jako cenny surowiec do ugotowania bulionu czy nawet pełnowartościowej zupy. Jak z ziemniakami To właśnie pod skórką marchewki i pietruszki kryje się przecież najwięcej smaku, najwięcej wartości odżywczych i najwięcej cennych minerałów. Oprócz mrożenia, możemy także wykorzystać łupiny po marchewce i pietruszce w podobny sposób, w jaki niektórzy wykorzystują obierki po kartoflach. Chodzi nam oczywiście o chipsy. Te przygotowane z włoszczyzny będą miały niezwykle ciekawy smak. Wystarczy jedynie solidnie wyszorować brudne korzenie marchwi i pietruszki, obrać je, a łupiny oblać łyżką lub dwiema łyżkami i oliwy. Nieco soli, pieprzu i czym prędzej do piekarnika! Kilkanaście minut w piecu rozgrzanym do 180 st. C. i voila!

Przeczytaj