Jak sprawdzić czy miód jest naszprycowany cukrem? Wystarczy szklanka wody
Pixabay
Newsy

Jak sprawdzić czy miód jest naszprycowany cukrem? Wystarczy szklanka wody

Miód to wspaniała, zdrowa słodycz i idealny dodatek do wielu potraw. Niestety, łatwo nadziać się podczas zakupu na kiepskiej jakości produkty. Na przykład te ze sporą domieszką cukru.

Miód nie należy do najtańszych produktów na rynku. Nic w tym dziwnego. Jego produkcja nie zależy w końcu tylko od ludzi.

Przepyszny słodki, zawiesisty miód w słoiczkach, to owoc wspólnej pracy pszczół i pszczelarzy. Czasem jednak chęć zysku, zachęca producentów do zakłócenia tej owocnej współpracy.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dlaczego nie warto kupować tanich miodów od niezaufanych producentów?

Wzbogacanie miodu cukrem to praktyka stara jak świat. Albo przynajmniej tak stara, jak obecność taniego cukru z buraka cukrowego i trzciny cukrowej na rynku.

Takiego rodzaju produktu należy wystrzegać się z całych sił. Przede wszystkim ze względu na zupełnie inne właściwości takiego przysmaku.

Innym, bardzo ważnym powodem takiego zachowania, powinien być oczywiście stan waszego portfela. Wiadomo przecież, że szkoda wydawać pieniądze na podróbki!

Jak sprawdzić czy miód zawiera dodatek w postaci cukru?

  1. Przygotujcie przeźroczystą szklankę.
  2. Włóżcie do szklanki łyżeczkę miodu.
  3. Zalejcie miód wodą o temperaturze pokojowej.
  4. Jeśli miód szybko rozpuszcza się w wodzie, oznacza to, że prawdopodobnie dodano do niego biały cukier.
  5. Czysty miód nie powinien rozpuścić się od razu w zwykłej wodzie.

Jakie są inne sposoby na rozpoznanie dobrej jakości miodu? W pierwszej kolejności wczytajcie się w szczegóły dotyczące danego produktu na etykiecie.

Zobacz także
miodownik przepis

Pyszny miodownik z kremem na bazie nieoczekiwanego składnika. Tak przygotowany rozpieści każde podniebienie

Naturalny syrop miodowo-cytrusowy na kaszel i ból gardła. Podajemy prosty przepis

Naturalny syrop miodowo-cytrusowy na kaszel i ból gardła. Podajemy sprawdzony przepis

W jaki sposób niektórzy producenci miodu obniżają koszty produkcji?

Producent miodu jest winny klientom szczegółowe informacje na temat choćby tego, skąd pochodzi jego produkt.

Jakiekolwiek wzmianki o mieszankach miodu z Unii Europejskiej i tych spoza Wspólnoty, nie wróżą dobrze, jeśli chodzi o jakość danego słoiczka.

Często bowiem pod hasłem „miód spoza UE”, kryje się miód pochodzenia chińskiego, którego produkcja wiąże się ze stosowaniem różnego rodzaju sztuczek skracających pracę pszczół przy użyciu tzw. inwertów pszczelarskich.

Czytaj także:

miod
unsplash.com/@arwinneil
Newsy
Kupiliście słoik miodu, ale coś z nim nie tak? Sprawdźcie, czy nie jest podrobiony
Zakup miodu to nie jest tak prosta sprawa, jak mogłoby się wydawać. Uważajcie, by nie popełnić tych kilku błędów.

Miód sztuczny to wynalazek z okresu I wojny światowej, kiedy to niedobory wymusiły podawanie żołnierzom namiastki wykonanej z przetworzonych cukrów. Taki „miód” przetrwał na rynku do dziś. Pół biedy, gdy zakupujemy go z pełną premedytacją za odpowiednią kwotę. Gorzej, gdy płacimy fortunę za słoik miodu, który dopiero w dom okazuje się tym sztucznym! Miodowi oszuści Mamy złą wiadomość dla osób oszczędnych. Zakup miodu sztucznego wiążę się z tym, że nie skorzystamy z leczniczych, zapachowych, a przede wszystkim smakowych walorów produktu pracy pszczół. „Miód” sztucznie otrzymany z rozkładu cukrów różnego pochodzenia to nie jedyna miodowa pułapka. Niestety częstą praktyką jest także podawanie pszczołom cukru i tzw. inwertów pszczelarskich, które skracają pracę owadów, ale psują smak otrzymywanego miodu. Jest to najczęstsza praktyka „psucia” miodu. Oprócz niej stosuje się niestety takie praktyki jak podgrzewanie miodu i rozpuszczanie go, by ukryć dodane uprzednio „cukrowe wkładki”. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że podgrzanie miodu to utrata jego zdrowotnych właściwości. Jak wykryć "podejrzanego"? Pierwszą rzeczą na którą warto zwrócić uwagę podczas kupowania miodu to etykieta. Powinna jasno wskazywać skąd dany miód pochodzi, jaki jest jego rodzaj itd. Unikajmy miodów oznaczonych jako te spoza Unii Europejskiej albo z domieszką miodów spoza UE. Tego rodzaju produkty zwykle pochodzą z Chin i są najgorszej jakości. To właśnie w nich stosuje się wspomniane praktyki „dosładzania” miodów. Nie warto także ufać do końca tanim mieszankom miodów. Jak to zwykle bywa, często najłatwiejszym wyznacznikiem jakości...

Jak poznać podrobiony miód? Zróbcie ten test ze słoikiem
Flickr
Triki kulinarne
Co oznacza biały nalot w słoiku z miodem? Czy to pleśń? Lepiej sprawdźcie
Widzieliście kiedyś biały nalot na miodzie? Co z nim robicie? Wyrzucacie słoik czy nie zwracacie na to uwagi?

Na pewno widzieliście kiedyś biały nalot na wierzchu miodu w słoiku. Szczególnie często można go zobaczyć na naturalnych miodach z tradycyjnych pasiek. Tłumaczymy, czym jest biały nalot i czy należy unikać takiego miodu. Jaki miód będzie najlepszym wyborem? Miód pszczeli składa się przede wszystkim z cukrów: glukozy i fruktozy. Oprócz tego, możecie znaleźć w nim też inne składniki. Niektóre z elementów miodu wyróżniających go od cukru mają prozdrowotne właściwości. Oczywiście najzdrowszym miodem będzie taki naturalny, prosto z pasieki. Mamy w Polsce to szczęście, że jest wielu zapalonych pszczelarzy w różnych regionach Polski, którzy dostarczają miód doskonałej jakości. Pewnie macie dostęp do swojskiego miodu, który można kupić na bazarkach, w sklepach ze zdrową żywnością, albo najlepiej bezpośrednio od pszczelarza. Czym jest biały nalot na miodzie i czy jest niebezpieczny? Może zastanawialiście się kiedyś, czym jest biały nalot, który wytwarza się czasem na powierzchni miodu. Czasami jest go mało, ale niekiedy można zobaczyć na powierzchni nawet kilkucentymetrową warstwę białego osadu! Czy to pleśń? Gdy nalotu jest dużo, formuje się on czasem wręcz w pianę! Dla wszystkich fanów miodu mamy dobrą wiadomość, to na szczęście nie pleśń! Ten biały nalot nazywa się glukozą miodową. Wygląda w ten sposób, bo to pęcherzyki powietrza uwięzione w miodzie.  Biały osad nie jest groźny dla zdrowia, wręcz przeciwnie! To oznaka doskonałej jakości miodu. Oznacza, że pochodzi on od żywych pszczół, nie został poddany żadnej obróbce, oraz nie był pasteryzowany. Taki miód jest też bardzo świeży. Pszczelarze są dumni z nalotu na słoiku miodu, wy także powinniście się z niego cieszyć. Czy miód pleśnieje?...

ketchup
Adobe Stock
Newsy
Keczup ma taki kolor? Lepiej go nie kupujcie. To chemiczna bomba
Do frytek, do pizzy czy naleśników, najlepiej sprawdza się pyszny, czerwony sos z pomidorów. Keczup jest absolutnym numerem jeden, jeśli chodzi o tego rodzaju produkty. Jednak jego kolor może być nieco zdradliwy. Kupowanie tego produktu może spowodować liczne problemy zdrowotne!

Wiele osób nie wyobraża sobie niektórego jedzenia bez keczupu. Ba, nawet życia! To najpopularniejszy sos, który ludzie dodają praktycznie do wszystkiego. Jest wręcz "must have" produktem w każdej lodówce. Jednak nie wszyscy wiedzą, że jego charakterystyczny kolor, może świadczyć o dodaniu pewnego składnika, który niekoniecznie dobrze wpływa na funkcjonowanie organizmu. Produkcja keczupu Lista składników tworzących dany sos, powinna być jak najkrótsza. Im jest dłuższa, tym większa pewność, że w swoim składzie zawiera zbędne dodatki. Klasyczny keczup powinien być wyprodukowany przede wszystkim z pomidorów, a nie passaty czy koncentratu pomidorowego. Wszelkie zamienniki warzywa, są jedynie marną podróbką produktu i nie mają nic wspólnego z prawdziwym keczupem. W jego skład powinny wchodzić takie składniki jak: pomidory, ocet, sól kuchenna, cebula, goździki, przyprawy,  niewielki dodatek cukru,  ziele angielskie,  a także substancje, które przedłużą przydatność tego produktu.  Wszystkie składniki powinny być naturalne, bez dodatków chemicznych i konserwujących. Im większa ilość pomidorów w składzie, tym lepszy jakościowo będzie keczup. Jeśli jednak zamiast pomidorów w składzie ma koncentrat, to lepiej omijajcie tego typu towary. Wśród dostępnych w sprzedaży można wyróżnić dwa podstawowe rodzaje produktu pod względem smaku, a mianowicie: łagodny oraz pikantny. Historia keczupu Jako pierwsi ten produkt stworzyli Chińczycy. Pierwotnym zadaniem keczupu było doprawianie potraw rybnych. W Europie pojawił się dopiero w XVII wieku, a dwieście lat później dopiero w Stanach Zjednoczonych. Wówczas jego przepis został tak zmodyfikowany, by smakowo pasował do wielu dań jako...

podgrzewanie miodu
Pixabay
Newsy
Robicie to z miodem? Ta rzecz sprawia, że staje się zwykłą trucizną
Eksperci nie mają wątpliwości – miód to niesamowicie zdrowy produkt spożywczy. Mimo to, spożywanie go na gorąco może bardzo negatywnie wpłynąć na wasze zdrowie. Nie powinniście go więc gotować ani dodawać do… herbaty czy grzańca!

Miód to jeden z najzdrowszych produktów dostępnych na rynku. Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, że jest on wytwarzany w sposób naturalny przez pszczoły. Bogactwo zawartych w nim wartości odżywczych sprawia, że powinien być głównym składnikiem diety każdego z was. Cenne właściwości miodu Regularne spożywanie miodu nie tylko pozytywnie wpływa na serce, nerwy i mózg, ale również wspiera gojenie ran. Eksperci udowodnili, że mikstura działa bakteriobójczo, zapobiega i wspiera leczenie rozmaitych infekcji czy wrzodów żołądka, łagodzi biegunki, zapobiega miażdżycy oraz leczy choroby wątroby. Spożywanie miodu zalecane jest przede wszystkim osobom narażonym na duży wysiłek fizyczny i umysłowy, a więc sportowcom i uczniom. Produkt powinien być stosowany również w przypadku przewlekłych chorób, wyczerpania organizmu oraz niedoborów składników odżywczych. Podgrzewanie miodu czyni z niego truciznę Okazuje się jednak, że wszystkie wyżej wymienione właściwości mają rację bytu tylko i wyłącznie w przypadku surowego miodu – spożywanego w temperaturze pokojowej. Zmieszanie go z ciepłym masłem, herbatą, mlekiem czy grzańcem lub zagotowanie, może stanowić zagrożenie dla waszego zdrowia. Temperatura gotowania wynosi 100 st. C. Eksperci twierdzą jednak, że w przypadku miodu, do szkodliwych procesów dochodzi już przy 48 st. C. Podgrzewanie tego produktu prowadzi przede wszystkim do dezaktywacji zawartych w nim enzymów i probiotyków. Gorący miód szkodzi zdrowiu Badania dowodzą, że podgrzewanie miodu prowadzi między innymi do wzrostu HMF – związku, który jest bardzo szkodliwy zarówno dla pszczół, jak i człowieka. Udowodniono, że po jego zjedzeniu pszczoły umarły. Ponadto, w miodzie podgrzanym do co najmniej 50 st. C, szybciej...