coca-cola odrdzewiacz podatek cukrowy
Pixabay
Newsy

Jak obejść podatek cukrowy? Polacy znaleźli na to sposób. Sprowadzają Coca-Colę jako środek na...?

Polacy po raz kolejny wykazali się kreatywnością. Znaleźli bowiem sposób na obejście obowiązującego od początku 2021 roku podatku cukrowego. Aby obniżyć ceny Coca-Coli postanowili sprowadzać ją jako… środek odrdzewiający.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Podatek cukrowy

Od początku 2021 roku do cen wszystkich napojów zawierających cukier, doliczane są opłaty w dwóch kategoriach – stałej i zmiennej. Pierwsza z nich wynosi 50 groszy za każdy litr i kolejne 10 groszy, jeśli produkt zawiera kofeinę lub taurynę. Z kolei opłata zmienna wynosi 5 groszy za każdy gram napoju, który zawiera ponad 5 gramów cukru.

Mimo iż nowe zasady obowiązują dopiero od 9 dni, wyższe ceny już dały się we znaki nie tylko fanom kolorowych napojów, ale również przedsiębiorcom. Okazuje się bowiem, że stawki za Coca-Colę wzrosły nawet o 4 złote za półlitrową butelkę.

Jak poinformował producent oranżady Hellena, za warty 20 milionów złotych cukier dodany do napojów, odprowadzany jest podatek w wysokości 150 milionów złotych. To wywołało niemały szok i konsternację w branży.

Polacy znaleźli sposób na obejście podatku cukrowego

Nie ma jednak sytuacji, z której Polacy nie potrafiliby wyjść cało. Pokazali to sprytnie obchodząc chociażby powszechny zakaz handlu w niedzielę, ale również zamknięcie hoteli czy stoków narciarskich związane z pandemią. Na ten problem też znaleźli rozwiązanie.

Część małych sklepów zaczęła bowiem sprowadzać Coca-Colę z Czech jako środek odrdzewiający. Jak informują polskie portale, ten pomysł pozwala zaoszczędzić nawet 2 złote na każdej butelce!

Choć dla niektórych wydaje się to dziwne, w rzeczywistości ten słodzony, gazowany napój potrafi doskonale wyczyścić okna, przypalony garnek, kamień z czajnika, plamy po oleju, a nawet rdzę…! Wystarczy, że zalejecie daną powierzchnie preparatem, a następnie odstawicie do namoczenia na całą noc. Efekty będą powalające.

Pozostałe właściwości Coca-Coli

Okazuje się również, że Coca-Cola idealnie sprawdza się jako preparat do odmrażania szyb. Podobno bije na głowę nawet te specjalnie przeznaczone do tego typu czynności. Wystarczy, że polejecie nią szybę i gotowe!

Niewielu zdaje sobie również sprawę, że coca-cola pomaga leczyć biegunkę, niestrawność, zgagę oraz nudności. Niektórzy twierdzą również, że zawarta w niej kofeina pomaga zapobiegać atakom astmy i chronić przed pojawianiem się kamieni na nerkach. Okazuje się też, że jest wspaniałym lekarstwem na użądlenia os i ukąszenia komarów.

Zakupy spożywcze, regały sklepowe
Pixabay/Tariq Abro
Newsy
Od 1 stycznia wchodzi nowy podatek. Ceny popularnych produktów zdrożeją nawet o 40 procent 
Rząd planuje zmiany podatków w branży spożywczej. Wraz z początkiem nowego roku zapłacimy więcej m.in. za napoje.

Nowe prawo ma dotyczyć głównie słodzonych napojów. Podatek od cukru może podnieść ceny popularnych marek. Podatek cukrowy Dodatkowa opłata ma dotyczyć każdego litra słodzonego napoju. Na pewno zdrożeje wszystkim dobrze znana Coca-Cola, a także jej pozbawiony cukru odpowiednik czyli Coca-Cola Zero. Pierwsze prognozy szacują, że cena podobnych produktów może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Efekty wzrostu cen odbiją się przede wszystkim na klientach. Marka produkująca sławny, ciemny napój ubolewa nad takim obrotem spraw. Rząd 4 lutego 2020 roku przyjął projekt ustawy przygotowanej przez ministra zdrowia. Zakłada ona nałożenie dodatkowego podatku na napoje zawierające cukier. Małe małpki, duża cena Oprócz napojów z zawartością cukru, których cena ma wzrosnąć nawet o 1,2 zł, podrożeją też „małpki”. Kupowane przez Polaków mini alkohole mogą być od stycznia droższe o prawie 2 zł na sztuce. W przypadku marek najtańszych wzrost cen może osiągnąć nawet 100%. Opłata będzie naliczana na poziomie 50 groszy od każdego litra plus 5 groszy na każde 100 ml, jeśli będzie w nich więcej niż 5 gramów cukru. Przykładowo oznacza to, że zamiast 4,99 zł zapłacimy za Coca-Colę aż 6,79 zł. Oczywiście cena zależy także od regionu kraju, choć podwyżka dotknie wszystkich. Słodzone słodzikiem Podatek cukrowy dotyczy również napojów słodzonych słodzikiem. Przewidywany wzrost ceny wyniesie 1,20 zł, tak więc za dwulitrową butelkę zapłacimy 6,19 zł. Podrożeją również napoje w mniejszych butelkach. Za mniejsze butelki 0,33 l zapłacimy 30 groszy więcej. Ostatnim rodzajem napojów, których nie ominie styczniowy podatek, są napoje energetyczne. Głównie ze względu na dodatek substancji aktywnej, takiej jak kofeina czy tauryna....

woda
Pixabay
Newsy
Przez podatek cukrowy zdrożeje nawet… niesłodzona woda? Wiemy o ile procent
Efektem ubocznym obowiązującego od 2021 roku nowego podatku cukrowego, mają być podwyżki cen wody. Na zarządzeniach Ministerstwa Zdrowia ucierpią więc nawet ci, którzy na co dzień stronią od sztucznych dodatków.

Podatek początkowo miał dotyczyć tylko napojów, które w swoim składzie zawierają cukier lub inne substancje słodzące. Okazuje się jednak, że nowe zapisy odbiją się również na osobach prowadzących zdrowy tryb życia.  Czym jest podatek cukrowy i ile wynosi? Od początku 2021 roku do cen napojów zawierających cukier, doliczane są opłaty w dwóch kategoriach – stałej i zmiennej. Pierwsza z nich wynosi 50 groszy za każdy litr słodzonego napoju i kolejne 10 groszy za litr, jeśli produkt zawiera kofeinę lub taurynę. Z kolei opłata zmienna wynosi 5 groszy za każdy gram napoju, który zawiera ponad 5 gramów cukru. Mimo iż nowe zasady obowiązują dopiero od 5 dni, wyższe ceny już dały się we znaki wielu fanom kolorowych napojów. Okazuje się bowiem, że stawki za niektóre z nich wzrosły nawet o 4 złote za półlitrową butelkę! To wywołało niemały szok i konsternację wśród kupujących. Niejednoznaczne zapisy ustawy Jak informują polskie portale, zapisy ustawy nie są jednoznaczne i gubią się w nich nawet przedsiębiorcy.  W jednym miejscu w przepisach jest mowa o tym, że podatek ma być naliczany od całego cukru w produkcie, a w innym miejscu, że tylko od dodanego. Pojawia się więc pytanie, jak go ustalić w przypadku piw typu radler – stwierdził w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną" Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Browarów Polskich.  Zaskakującym jest fakt, że podatek cukrowy może również wpłynąć na podwyżki cen... wody mineralnej. Ta, choć nie zawiera w swoim składnie żadnych słodzików, będzie idealnym narzędziem do poprawienia konkurencyjności drożejących napojów.  Podrożeje nawet woda mineralna Powodów takiej sytuacji jest kilka. Po pierwsze - część popularnych marek...

Cola zmienia swój skład, mniej cukru
Flickr
Newsy
Cola zmieni swój smak? Przez podatek cukrowy firmy zmieniają receptury napojów
Ten scenariusz był do przewidzenia. Wielcy producenci słodzonych napojów nie mieli wyjścia. Cola będzie miała inny skład!

Podatek cukrowy przewrócił do góry nogami rynek słodkich napojów gazowanych w Polsce. Ceny coli, toniku i innych kolorowych oranżad mocno podskoczyły. Wprowadzona na początku bieżącego roku nowa danina nie wprawiła producentów Coca-Coli, Fanty, Sprite’a i innych napojów w dobry nastrój. Zmiana ceny i smaku? Również amatorzy gazowanych napitków z bąbelkami mogli być nieprzyjemnie zaskoczeni, kiedy zobaczyli, że ich ulubione produkty podrożały niemal o złotówkę na  1 litr. Niemal tyle wynosi właśnie wysokość podatku cukrowego w naszym kraju w przypadku wspomnianej Coca-Coli. Producenci natychmiast przerzucili koszty podatku na klientów. Jedno jest pewne – fanom słodkich napojów taka decyzja na pewno była nie w smak. Im mniej, tym taniej Jeszcze bardziej frapującą sprawą jest to, czy zwolennicy orzeźwiającej coli czy gorzkiego toniku zaakceptują zmiany w smaku ich napojów. Zapytacie – nie dość, że cola podrożała, to jeszcze zmieni się jej smak? Niestety jest na to duża szansa. Producenci zapowiedzieli zmiany w recepturach. Wszystko po to, by ograniczyć ilość cukru w każdym litrze coli. Coca-cola już wcześniej zapowiedziała redukcję ilości cukru w swoich wyrobach Teraz ten proces będzie tylko i wyłącznie przyspieszał. Prawdopodobnie tropem tego giganta w branży podążą także inne firmy. Mniej cukru oznaczać może pewne różnice w smaku, ale paradoksalnie nie wpłynie na mniejszą słodycz napojów. Dlaczego? Technolodzy z najbardziej zaawansowanych laboratoriów od dawna pracują już nad zamiennikami cukru i innymi słodzikami. Polacy obchodzą przepisy Czy zaakceptujecie nowe ceny i zmiany w składzie coli i innych słodkich napojów? Czy będziecie szukali jakiejś alternatywy? Podatek cukrowy od...

monster wycofany
Pixabay
Newsy
Słodzone napoje mają ceny z kosmosu. Najbardziej wzrosła cena… tych najtańszych
Wprowadzenie podatku cukrowego sprawiło, że popularne napoje gwałtownie podrożały. Jednak największy wzrost cen zanotowano w przypadku tanich zamienników produktów znanych marek.

Wyhamowanie gospodarki w związku z koronawirusem wymusiło na rządzie szukanie sposobów na zdobycie pieniędzy, które zasiliłyby państwowy budżet. Wpływy z podatków spadają, ponieważ Polacy zaczęli oszczędzać pieniądze w trakcie pandemii i wydawać mniej na konsumpcję. A programy socjalne muszą być z czegoś finansowane, dlatego wyjście jest jedno – nałożenie nowych podatków albo podniesienie już istniejących. Na pierwszy ogień poszły słodzone napoje, które są w Polsce bardzo popularne. Podatek cukrowy w Polsce 1 stycznia 2021 roku wprowadzono w Polsce podatek cukrowy, czyli dodatkową opłatę za cukier znajdujący się w napojach. Opłata wynosi: 50 groszy za litr napoju z dodatkiem cukru i/lub słodziku, Dodatkowe 10 groszy za litr napoju, w którym znajduje się tauryna i/lub kofeina, 5 groszy za każdy dodatkowy gram cukru powyżej 5 gramów na 100 ml na litr. Podatek cukrowy i wzrost cen Wprowadzaniu podatku towarzyszyła narracja o tym, jakoby producenci napojów oraz właściciele sklepów, w których sprzedaje się słodzone napoje, mieli wziąć podatek na siebie i ceny miały się w ogóle nie zmienić. Jest to oczywiście niemożliwe i koszt jak zwykle ponieśli konsumenci. Wzrost cen był bardzo mocno odczuwalny. Za niektóre napoje trzeba teraz zapłacić o prawie 3 złote więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu! Już w połowie stycznia zaobserwowano gwałtowny spadek sprzedaży napojów objętych podatkiem. Rząd też nie ma powodów do radości, ponieważ obecnie wpływy z podatku są trzy razy niższe , niż pierwotnie zakładano. Co ciekawe, największy wzrost cen nie dotyczy wcale gigantów w tej branży, a tańszych zamienników produkowanych pod markami własnymi . Produkty znanych marek podrożały o około 23%, podczas gdy napoje sprzedawane pod...