Jak mądrze oszczędzać na jedzeniu. 5 sprawdzonych metod.
Adobe Stock
Newsy

Jak mądrze oszczędzać na jedzeniu? 5 sprawdzonych metod, dzięki którym odciążycie domowy budżet

Gdy w portfelu błyskawicznie robi się pusto, trzeba zmienić taktykę. Jeśli nie można mieć więcej, trzeba wydawać mniej. Jak to zrobić?

Ceny rosną w przerażającym tempie. Jeśli nie zmienimy obecnych nawyków zakupowych, nie zaczniemy lepiej planować wydawania pieniędzy, to już wkrótce możemy się boleśnie przekonać co oznacza powiedzenie, że „nie starcza nam do pierwszego”. Podajemy proste metody na zaoszczędzenie podczas kupowania żywności.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Planujcie zakupy tygodniowe, nie chodźcie do sklepu codziennie

Chodząc do sklepu codziennie, więcej wydacie. I to nie tylko dlatego, że przy każdej wizycie w sklepie dorzucicie do koszyka coś dodatkowego, po co wcale nie przyszliście. Kupując na kilka dni, np. na tydzień, z reguły zaplanujecie swój jadłospis z wyprzedzeniem.

Po kilku tygodniach takiego planowania zauważycie, że wasze plany stają się coraz dokładniejsze, a dieta coraz bardziej przemyślana, zróżnicowana i rozsądna. To dodatkowa wartość planowania. 

Oczywiście do sklepu będziecie musieli zajrzeć częściej choćby po pieczywo. Ale żeby ograniczyć pokusy, jeśli tylko macie taka możliwość, wybierajcie sklepy z konkretnym asortymentem i po pieczywo chodźcie do piekarni.

Zobacz także
„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

Wicepremier i minister rolnictwa: "Ceny jeszcze nie wzrosły". To żart czy objaw niekompetencji?

Wicepremier i minister rolnictwa: „Ceny jeszcze nie wzrosły”. W sklepach będzie jeszcze drożej?

Róbcie dokładną listę zakupów

Nie chodźcie do sklepu bez listy. Jeśli przemyśleliście plan tygodniowych zakupów, ale nie zrobiliście listy, prawie na pewno o czymś zapomnicie. Wtedy i tak trzeba będzie po coś znowu iść i cała koncepcja tygodniowych zakupów padnie.

Chodzenie po sklepie z listą to konkretne zadanie do wykonania. Skupiacie się na nim, nie rozglądacie się i nie „łapiecie" po drodze niezaplanowanych przysmaków. Chodząc z nosem w liście pomiędzy półkami, nie będziecie też mieli poczucia, że czegoś sobie odmawiacie. Macie plan, macie listę, pokusy was nie dotyczą.

Wykorzystujcie produkty z innych dań

Gdy kupujecie składniki dań, myślcie nie tylko, do czego użyjecie tych podstawowych, ale też jakie powiązanie pomiędzy daniami możecie wykorzystać. Z włoszczyzny za zupę odłóżcie jedną marchewkę i zostawcie ją na surówkę. Z jabłek na szarlotkę także odłóżcie jeden owoc. Surówkę z marchewki i jabłka możecie zrobić do dowolnego obiadu.

Jeśli kupiliście pieczarki na sos, zostawcie trzy sztuki w lodówce. A jeśli kolejnego dnia robicie leczo, nie zużywajcie całej kupionej na to danie papryki. Połówkę możecie odłożyć do pieczarek.

Gdy z obiadu zostanie wam trochę ryżu, pokrójcie cebulkę, zostawione pieczarki i paprykę, dodajcie garść natki i połączcie składniki majonezem. Do takiej sałatki na kolację możecie dodać dowolnych przypraw. My sugerujemy tymianek lub bazylię.

Gotujcie mniejsze porcje dań

Gdy zastanawiacie się ile ziemniaków, makaronu, ryżu ugotować, zawsze ugotujcie mniej. Większość z nas ma problem z dodatkowymi kilogramami, od stołu powinniśmy więc odchodzić z lekkim niedosytem, a nie przesytem spowodowanym tym, że ugotowało nam się za dużo, to robimy z tego za duże porcje.

Gdy macie za dużo – odłóżcie nadmiar choćby na sałatkę opisaną powyżej.

Korzystajcie ze sklepowych promocji i rabatów

Gdy możecie kupić trzy puszki konserw warzywnych w cenie dwóch, to kupcie nawet jeśli dziś planowaliście włożyć do koszyka tylko groszek. Jutro pewnie będziecie mieli ochotę na kukurydzę. W skali dwóch tygodni czy miesiąca i tak zużyjecie wszystkie puszki, a z budżetu domowego wydacie na nie mniej.

Tu jedno zastrzeżenie. W promocjach kupujcie rzeczy, które jadacie i lubicie. Kupowanie tylko dlatego, że jest taniej i wydanie pieniędzy na produkty, których nie zużyjecie to zwykłe marnotrawstwo. Efekt będzie odwrotny do zamierzonego: zamiast zaoszczędzić na żywności, wydacie więcej.

Przepis na błyskawiczną zupę pomidorową w pół godziny
Flickr
Newsy
Przepis na błyskawiczną zupę pomidorową w 30 minut. Składniki kupicie za mniej niż 10 złotych
Kiedy czas was nagli, a w brzuchu burczy, ten przepis na zupę pomidorową jest jak znalazł. W kilkadziesiąt minut zrobicie coś z niczego!

Polacy kochają zupę pomidorową miłością bezgraniczną. Jedyne rozbieżności są w kwestii dodatków. Wolicie zjeść ją z ryżem czy z makaronem? W tym miejscu wybór należy do was. Jeżeli chcecie jednak zjeść tanią i szybką pomidorówkę, musicie zastosować się do jednej naszej wskazówki. Pomidorówka z tanich składników Chodzi o to, by ugotować zupę pomidorową bez wywaru mięsnego, co przede wszystkim kosztuje was dużo czasu, ale i pieniędzy na zakup dobrego mięsa. Taką „chudą” zupę pomidorową z niewielkim dodatkiem tłuszczu w postaci masła chętnie zjedzą przede wszystkim wasze niejadki, czyli dzieci. Poza włoszczyzną, poważniejszym kosztem będą jedynie pomidory w puszcze. W supermarketach jedna puszka tego produktu kosztuje jednak tylko ok. 3 zł. Takie dodatki jak ryż czy makaron na pewno macie w swoich kuchniach. Wystarczy dodać to, co lubicie i pyszny obiad gotowy. Przepis na szybką zupę pomidorową Składniki: 2 puszki pomidorów z puszki krojonych lub całych, opcjonalnie – passata pomidorowa lub przecier pomidorowy 2 marchewki Pietruszka Połowa średniego selera Kawałek pora Sól Pieprz Bazylia w proszku lub świeża 2-3 łyżki masła Makaron lub ryż Przygotowanie: Warzywa umyjcie i obierzcie. By skrócić czas gotowania, nie gotujcie warzyw w całości. Pokrójcie je w drobną kostkę. Zagotujcie w garnku nieco wody, tak by warzywa miały się w czym ugotować. Kiedy warzywa będą już miękkie, dodajcie do środka pomidory z puszki. Gotujcie przez następne 15 min. Dodajcie do garnka odrobinę masła. Jeśli chcecie zjeść pomidorową z ryżem, na ok. 10 min przed końcem gotowania, dodajcie ziarenka do środka i stale mieszajcie. Doprawcie zupę pieprzem, solą i bazylią. Kiedy pomidory...

Wysoki rachunek przy kasie? Róbcie tak, aby nie przepłacać
AdobeStock
Newsy
Wysoki rachunek przy kasie? Róbcie tak, aby nie przepłacać
Z przerażeniem patrzycie ostatnio na paragony za zakupy? Dowiedzcie się jak kupować, by zaoszczędzić!

Ostatnio ceny w sklepach zdecydowanie nie powodują uśmiechu na twarzach większości Polaków. Owoce i warzywa kosztują sporo, rosną także ceny innych produktów. By ograniczyć wypływanie pieniędzy z domowego budżetu, warto nauczyć się tak robić zakupy, by oszczędzić jak najwięcej. Kupujcie zawsze na wagę W większych supermarketach można kupić na wagę nie tylko owoce, warzywa, mięso czy sery, ale także ciastka, cukierki, makaron, a nawet płatki śniadaniowe ! Kupując takie produkty w gotowych opakowaniach znacznie przepłacacie. Gdy kupujecie na wagę, nie tylko kontrolujecie ilość jedzenia, ale także jego cenę. Sprzedawane luzem produkty są bowiem znacznie tańsze od tych znajdujących się w firmowym opakowaniu. Nie wybierajcie dużego kosza Wielkie wózki na zakupy nie mają być tylko praktyczne. Jedną z ich funkcji jest zachęcenie was do zrobienia jak największych zakupów. W końcu skoro w wózku jest jeszcze dużo miejsca, to trzeba coś do niego dołożyć! Nie dajcie się nabrać na takie sztuczki i korzystajcie z mniejszych wózków, a duże wybierajcie wówczas, gdy planujecie naprawdę duże zakupy. Zjedzcie coś przed wyjściem do sklepu Nie ma nic gorszego niż wybranie się na zakupy z pustym żołądkiem! Gdy jesteście głodni i wejdziecie do sklepu pełnego smakowitości, to bardzo trudno jest się oprzeć przed wykupieniem połowy asortymentu. Starajcie się robić zakupy po posiłku – wówczas wyjdziecie ze sklepu tylko z tym, czego naprawdę potrzebujecie. Nie dość, że sporo zaoszczędzicie, to postępując w ten sposób przeciwdziałacie marnowaniu żywności. Nie kupujcie przed świętami Gorączka zakupów przed dniami wolnymi od pracy sprawia, że większość osób kupuje o wiele więcej jedzenia, niż potrzeba. Wystarczy zamknąć sklepy w całym kraju na dwa dni, by ludzie...

Podczas smażenia chlapnął na was tłuszcz? Odplamacz znajdziecie w.....papierniku
Adobe Stock
Newsy
Podczas smażenia chlapnął na was tłuszcz? Odplamiacz znajdziecie w... sklepie papierniczym 
Plamy można usuwać przy pomocy soli, octu czy soku z cytryny. Wszystko zależy od rodzaju plamy. Podpowiadamy jak wywabić plamę z tłuszczu przy pomocy pewnego szkolnego gadżetu.

Istnieje wiele sposobów na ograniczenie pryskania tłuszczu. Najprościej jest pamiętać o tym, żeby nigdy nie nalewać oleju na mokrą patelnię, a smażone składniki osuszyć z nadmiaru wody. Ale nawet jeśli przestrzegacie tych podstawowych zasad, może się zdarzyć, że tłuszcz pryśnie na ubranie. Jak usunąć go z tkaniny? Usuwanie tłustych plam za pomocą kredy Zwykła szkolna kreda, która kupicie w sklepach papierniczych jest doskonałym środkiem odplamiającym, gdy macie do czynienia z uporczywymi tłustymi plamami. Po odplamiacz na tłuste plamy możecie się więc wybrać nie do sklepu z chemią gospodarczą, tylko do zwykłego sklepu papierniczego. Warto jednak pamiętać o 2 rzeczach: Kredy na plamy należy użyć jak najszybciej. Warto więc mieć kredę pod ręką. Używajcie wyłącznie białej kredy. Kolorowa może wywabi plamy, ale jednocześnie zabarwi tkaninę. Ponieważ nawet przy użyciu kredy usuwanie plam jest dość kłopotliwe, pamiętajcie o tym, żeby wykonując kuchenne czynności np. smażenia, zawsze zakładać kuchenny fartuch. Z fartucha plamy też trzeba będzie usunąć, ale przynajmniej unikniecie przykrej niespodzianki, gdy smażąc krążki cebulowe przed przyjściem gości, tłuszcz chlapnie wam na ubranie, a w tym samym momencie goście zadzwonią do drzwi. Zdjęcia fartucha jest jednak szybsze, niż szukanie nowego ubrania. Jak używać kredy do usuwania tłustych plam? Kreda jest skutecznym środkiem usuwania plan z tłuszczu, wchłania tłuszcz. Łatwo powoduje, że tłuste plamy wprost znikają. Usuwanie tłustych plam z większości tkanin. Możecie potrzeć nią zabrudzone miejsce lub rozkruszyć kredę i posypać proszkiem plamę. Po godzinie strzepnijcie kredę z ubrania i normalnie je upierzcie Usuwanie plam z wełny. Posypcie plamy rozkruszoną kredą, umieśćcie na nich coś ciężkiego i...

jak nie marnować jedzenia
AdobeStock
Newsy
Polacy rocznie marnują tony żywności. Badania są zatrważające
W Polsce co roku wyrzuca się ogromne ilości jedzenia. Sprawdźcie, czy możecie sami coś z tym zrobić!

Przyznajcie z ręką na sercu – czy zużywacie wszystko, co kupujecie? Czy zdarzy się wam czasami wyrzucić jedzenie, które już się zepsuło? Nikt świadomie nie chce marnować żywności, ale niestety co roku tony jedzenia trafiają do śmietników. Polska jest jednym z rekordzistów w kategorii wyrzucania żywności. Ile jedzenia marnują Polacy? W 2018 roku Forbes przeprowadził badanie, w którym sprawdził, ile żywności marnuje się w Polsce. Wyniki są naprawdę przerażające! Średnio każdy Polak wyrzuca ponad 230 kg jedzenia rocznie, co daje około 9 milionów ton żywności w skali całego kraju. Takie ilości dały Polsce 5 miejsce w Europie pod względem tego, ile jedzenia się marnuje. Niestety, problem z wyrzucaniem żywności ma u nas tendencję wzrostową. We wspomnianym badaniu dla Forbes w 2018 roku 40% badanych Polaków przyznało, że zdarza im się wyrzucać jedzenie. Tymczasem w 2017 było to 34%. Socjologowie tłumaczą to zjawisko – twierdzą, że przyczyna leży w fakcie, iż ludzie są leniwi i nie chce im się zużywać nadmiaru jedzenia, a do tego żywność jest tania i wyrzucanie jej do śmieci powoduje mniejsze wyrzuty sumienia. W Polsce najczęściej do śmietnika trafiają: Owoce Warzywa Chleb Mięso Jak zapobiegać marnowaniu żywności? Jeżeli wam też zdarza się wyrzucić jedzenie, które się zepsuło, ponieważ kupiliście go za dużo i nie zdążyliście zjeść, to skorzystajcie z kilku prostych porad, które pomogą wam oszczędzić żywność i pieniądze! Sprawdźcie, co macie w lodówce – przed wyjściem na zakupy zróbcie dokładny przegląd lodówki, by uniknąć sytuacji w której kupujecie te same produkty, które już się w niej znajdują. Nie idźcie do sklepu głodni – najgorszym pomysłem jest wyjście na zakupy prosto z pracy, gdy jedyne o...