wielkanoc 2021 koronawirus czy można jechać
Flickr
Newsy

Jak będzie wyglądała tegoroczna Wielkanoc? Czy zjemy śniadanie z bliskimi? Prognozy nie są zbyt optymistyczne

Wygląda na to, że szykuje się powtórka z Bożego Narodzenia. Koronawirus znów nie pozwoli Polakom na rodzinne zjazdy i wspólne świętowanie Wielkiej Nocy.

Wielkanoc to bez cienia wątpliwości najważniejsze święto dla chrześcijan. Bogata w tradycje, zwyczaje i obyczaje uroczystość, znowu będzie odbywała się w naszym kraju na pół gwizdka.

Wszystko oczywiście za sprawą pandemii SARS-COVID-19, która szaleje w naszym kraju już prawie rok.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak wyglądały święta przed rokiem?

Jeszcze w marcu zeszłego roku, nikt nie wiedział czym jest koronawirus. Strach przed nieznaną chorobą spowodował zamknięcie gospodarki na trzy spusty.

Dzieci przestały chodzić do szkoły, bramy kościołów pozostały przymknięte, a zeszłoroczna Wielkanoc była najmniej rodzinnym świętem dla większości Polaków w ciągu ich całego życia.

Nadzieje na szybkie uporanie się z problemem pandemii, okazały się płonne. Na początku listopada zeszłego roku, nad Polską wisiało już widmo drugiej fali koronawirusa.

Co było dalej, wszyscy pamiętają. Zamknięte cmentarze, a po miesiącu ogólnonarodowa debata dotycząca obchodów Bożego Narodzenia.

Władze były niewzruszone. Rząd wprowadził odgórny limit kolędników przy wigilijnym stole, którego zresztą sam nie egzekwował.

Czy akcja szczepionkowa umożliwi wspólne świętowanie?

Po drugiej fali wirusa przybyłego do Europy z chińskiego Wuhan, przyszła pora rzecz jasna na trzecią. Wzrosty zakażeń i zgonów nie pozostawiają wątpliwości.

Nie pomaga nawet zakrojona na coraz szerszą skalę akcja szczepienia Polaków. Kiedy szczepionki przyjmują osoby starsze, coraz więcej ciężkiego przebiegu choroby u starszych.

Spory na temat koronawirusa, jego śmiertelności i strategii poszczególnych państw na walkę z zarazą, nie przestają trwać.

Polacy wciąż zastanawiają się i toczą dyskusję miedzy sobą czy lockdown, zamrażanie i odmrażanie gospodarki mają sens.

Po drodze spora część przedsiębiorców, właścicieli barów i restauracji i hoteli, wszczęła jawny bunt przeciwko rozporządzeniom rządu.

Jak będzie wyglądała tegoroczna Wielkanoc?

Jak więc w tej perspektywie należy podejść do obchodzenia kolejnych świąt? Czy ograniczenia znów będą obowiązywały wszystkich Polaków?

Rządowi eksperci nie pozostawiają wątpliwości. Prof. Andrzej Horban, czyli główny doradca premiera Mateusza Morawieckiego ds. COVID-19 mówi, że znów nie ma szans na rodzinne święta.

Lekarze zalecają zachowanie ostrożności w spotkaniach z bliskimi, zwłaszcza  tymi znajdującymi się w grupie ryzyka. A więc ze śniadania wielkanocnego w większym gronie nici…

Fachowcy z nadzieją podkreślają, że warto przemęczyć się jeszcze choć jeden raz, by móc wreszcie cieszyć się spotkaniem z całą rodziną choćby w czasie następnego Bożego Narodzenia.

wielkanoc zamknięte sklepy
Adobe Stock
Newsy
Czy na Wielkanoc zostaną zamknięte wszystkie sklepy? Rzecznik rządu Piotr Müller nie pozostawia złudzeń. Sprawdźcie
Zbliżają się kolejne święta z koronawirusem w tle. Tymczasem liczba zakażeń, zajętych miejsc w szpitalach i zgonów, znów rośnie. Czy rząd zamknie wszystkie sklepy?

Zeszłoroczna Wielkanoc była prawdziwym wstrząsem dla polskiego społeczeństwa. Takiego przebiegu świąt nie było nawet w trakcie stanu wojennego z lat 1981-1983. Wszechobecny strach, niezwykły spadek ruchu na drogach i Polacy zamknięci na cztery spusty w swoich domach i mieszkaniach. Zeszłoroczne apele premiera Mateusza Morawieckiego i ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, zrobiły swoje. Polacy przełknęli gorzką pigułkę, w dużej mierze pozostali w domach w czasie wielkanocnych świąt i zdali egzamin z obywatelskiego posłuszeństwa. Jak Polacy przyzwyczajali się do pandemii? Z czasem koronawirus został przez nas w jakiś sposób oswojony. Liczba zakażeń i zgonów z powodów zakażeń lub w wyniku tak zwanych chorób współtowarzyszących, przestała już robić na ludziach takie wrażenie. Efekt można było zaobserwować już po przyjściu drugiej fali koronawirusa. Na jesieni zeszłego roku zapadła decyzja o zamknięciu cmentarzy na Święto Zmarłych. Po miesiącu przyszedł czas na ogólnonarodową debatę o świętach Bożego Narodzenia. Ostatecznie rząd namawiał do spędzenia świąt w gronie maksymalnie 5 gości. Wszystko to odpowiadało zarządzeniom wynikających z rozporządzenia rządowego o zwalczaniu epidemii. Jak Polacy przyjęli apele Mateusza Morawieckiego i ministra Adama Niedzielskiego, wszyscy wiedzą. Ostatecznie za złamanie zasad narodowej kwarantanny nie wlepiano mandatów. Po drodze mieliśmy jeszcze strajk przedsiębiorców i restauratorów – Polacy coraz wyraźniej dają do zrozumienia, że zamknięcie gospodarki zaczyna ich męczyć. Co robi rząd, by zapobiec rozlaniu się trzeciej fali koronawirusa? Trzecia fala COVID-19, która właśnie wkroczyła do naszego kraju, nie wywołuje już ogólnonarodowego strachu i nie budzi tak zdecydowanych reakcji obronnych....

Wystarczy 1 bezobjawowa osoba przy stole, by zarazić 4 kolejne. Warto spędzać w tym roku święta z rodziną?
Pixabay/Adobe Stock
Newsy
Wystarczy 1 bezobjawowa osoba przy stole, by zarazić 4 kolejne. Warto spędzać w tym roku święta z rodziną?
Kolejne święta w dobie koronawirusa i kolejne pytania, które pojawiają się w głowach milionów Polaków...

Jechać do rodziny na święta, czy pozostać w izolacji? Ryzykować wyjazd, czy spędzić święta w odosobnieniu? Wszystko zaczęło się w marcu zeszłego roku. Doniesienia o pierwszej osobie zakażonej, nie robiły jeszcze na nikim wielkiego wrażenia. Liczne doniesienia mediów o ciężkich przypadkach choroby, a także sceny z załamania się systemu opieki zdrowotnej we włoskiej Lombardii, zrobiły jednak swoje. Jak wyglądały poprzednie święta w dobie pandemii koronawirusa? Polacy w wielkiej liczbie spędzili zeszłoroczną Wielkanoc w bardzo wąskim gronie. Zwyciężył strach przed rozwojem pandemii. W przestrzeni publicznej nie brakowało słów uznania dla postawy ogółu społeczeństwa, które karnie słuchało się rządzących. Sytuacja uległa pewnej zmianie już w okolicach zeszłorocznego Bożego Narodzenia. Liczba zakażonych wzrastała, ale strach przed wirusem był już jakby mniejszy. Polskę owładnęła dyskusja na temat liczby gości, którzy mogli zasiąść przy jednym wigilijnym stole w polskich domach. Ostatecznie rząd uznał, że dopuszczalną granicą będzie pięciu gości, którzy mogli dołączyć do domowników. Rozprawiano publicznie nawet o możliwych kontrolach liczby świętujących, ale skończyło się tylko na strachu. Już wówczas zdanie Polaków w sprawie wyjazdu w rodzinne strony było podzielone. Władze nie zdecydowały się także na wprowadzenie zakazu przemieszczania się po kraju. Po drodze wszystkich spotkał także ogromny zawód w postaci zamknięcia cmentarzy na 1 listopada. Tak smutnego Święta Zmarłych, w przeszłości chyba jeszcze nie było. Dlaczego strach przed koronawirusem jest coraz mniejszy? Dyskusja wokół obchodzenia kolejnego wielkiego święta w dobie pandemii, wróciła jak bumerang. Kolejna Wielkanoc i kolejne trudne pytania, które...

Święta koronawirus
Adobe Stock
Newsy
5 gości na Wigilię? To jakaś kpina. Co 3 Polak nie ma zamiaru stosować się do zaleceń rządu
Zapowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i premiera Mateusza Morawieckiego spadły na Polaków jak grom z jasnego nieba.

Po „odwołaniu” świąt wielkanocnych w czasie trwania pierwszej fali koronawirusa, w listopadzie spotkała nas kolejna niemiła niespodzianka – rząd zdecydował o zamknięciu cmentarzy. Polacy z trudem przełknęli tę gorzką pigułkę. Po miesiącu spotkał nas kolejny cios. Rząd ogłosił, że święta Bożego Narodzenia będziemy musieli spędzić z maksymalnie 5 gośćmi spoza domu. Morawiecki i Niedzielski chcieli w ten sposób ograniczyć przemieszczanie się Polaków po kraju i zmniejszyć ilość zakażeń COVID-19. Jak obejść zakaz? Z góry było wiadomo, jakich reakcji można było się spodziewać. Wiedzieli to także rządzący, dlatego ustami rzecznika rządu Piotra Mullera ogłosili, że to obostrzenie nie będzie piętnowane karami pieniężnymi.   W swoim założeniu miało być jedynie odwołaniem się do poczucia zbiorowej odpowiedzialności Polaków. Tak czy siak, Polacy od razu zaczęli zastanawiać się jak obejść ten nieprzyjemny zapis w strategii walki rządu ze skutkami epidemii COVID-19. Jedni myślą o odbyciu 10-dniowej samoizolacji przed udaniem się na święta do swoich bliskich, inni starają się o zrobienie zawczasu testów. Obywatelskie (nie)posłuszeństwo Jeden z portali postanowił sprawdzić nastroje panujące w narodzie. Okazało się, że 64% Polaków postara się spędzić święta Bożego Narodzenia w wąskim gronie (2-5 osób przy stole). Z kolei aż 31% z nas uznało, że ograniczenia ograniczeniami, ale ukochane święta trzeba spędzić w tradycyjny sposób, z najbliższymi. Huczne Boże Narodzenie wraz z dalszymi krewnymi (więcej niż 20 osób) zapowiedział w sondażu jedynie 1% z nas. 26% ankietowanych zapowiada spędzenie świąt z 6-10 osobami, a 3% zgromadzi się przy stole w gronie 11-15 osób. Jak wynika z tego badania, nasze społeczeństwo zaczyna mieć...

wielkanoc obostrzenia 2021
Pixabay
Newsy
Wielkanoc 2021 - jakie czekają nas obostrzenia? Jaki będzie limit gości przy stole? Rzecznik wyjaśnia
Jak spędzimy tegoroczne święta wielkanocne? Jakie obostrzenia będą obowiązywały w Wielkanoc 2021? Jest komentarz rzecznika Ministerstwa Zdrowia.

Od początku pandemii, na koronawirusa zachorowało ponad 1,8 mln Polaków. Według rządowych statystyk, obecnie choruje ponad 260 tysięcy ludzi, choć Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że dane te nie są do końca wiarygodne, ponieważ część zarażonych osób świadomie nie zgłasza się na test, żeby nie zostać skierowanym na obowiązkową kwarantannę. Ponad 60% wszystkich respiratorów w Polsce jest zajętych przez osoby przechodzące koronawirusa najciężej. Obostrzenia w Wielkanoc 2021 W jednym z ostatnich wywiadów, rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz został zapytany o to, jak przebiegną tegoroczne święta. Czy będzie można się odwiedzać? Ile osób może się spotkać przy jednym stole? Czy czeka nas poluzowanie obostrzeń czy wręcz przeciwnie – pojawią się nowe zakazy? Rzecznik nie pozostawia złudzeń. Choć do świąt został jeszcze miesiąc, Ministerstwo Zdrowia już przewiduje, że żadnego zniesienia obostrzeń do tego czasu nie będzie i Wielkanoc spędzimy tak, jak rok temu, czyli w jak najmniejszym gronie: Jeżeli zechcemy, by późna wiosna i wczesne lato były okresem, gdy tych obostrzeń będzie coraz mniej, kiedy tego koronawirusa wśród nas będzie coraz mniej i będzie mniejsza transmisja, to te święta będziemy musieli spędzić tak, jak zeszłoroczne święta Wielkiejnocy i ostatnie święta Bożego Narodzenia. Dodał, że zalecenia dotyczące limitu osób przy stole będą takie same, jak w Boże Narodzenie, czyli domownicy oraz maksymalnie pięć dodatkowych osób. Kontrowersyjne decyzje Ministerstwa Zdrowia Utrzymanie obowiązujących obostrzeń jest prawdopodobnie spowodowane dramatyczną sytuacją w służbie zdrowia. Wczoraj wieczorem Narodowy Fundusz Zdrowia wydał komunikat w którym zaleca, by szpitale wstrzymały większość planowanych zabiegów. Wszystko po to, by...