Krzysztof Jackowski, stół wigilijny
ONS/Pexels
Newsy

Miał wizję na Wigilię, teraz powiedział co wydarzy się w Sylwestra. Jackowski przekazał niepokojącą wiadomość

Najsłynniejszy polski jasnowidz nie ma dla Polski optymistycznych wieści. Pierwsze incydenty wydarzą się jeszcze przed nowym rokiem.

Krzysztof Jackowski dał się poznać jako skuteczny jasnowidz już kilka razy. Wszyscy z pewnością pamiętacie głośną sprawę mamy Madzi z Sosnowca. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jasnowidz z Człuchowa ma wizję dotyczące najbliższej przyszłości

Krzysztof Jackowski pod względem zawodowym działa legalnie. Oficjalnie prowadzi działalność gospodarczą zarejestrowaną jako „usługi paranormalne”. W ofercie jego nietypowej działalności znajdziecie też kursy jasnowidzenia. Jego osobie poświęcono film dokumentalny Jasnowidz w reżyserii Marii Zmarz-Koczanowicz, który opowiada o początkach oryginalnej kariery Krzysztofa Jackowskiego.

Zasłynął ze współpracy z polską policją i udziału w programie telewizyjnym Eksperyment

Dwie dekady temu w japońskiej telewizji przeprowadzono turniej jasnowidzów, który Jackowski wygrał. Dał się również poznać szerszej publiczności jako jasnowidz w emitowanym od października 2003 programie w telewizji Polsat. W ciągu dwudziestu lat rozwiązał kilkaset spraw dotyczących zaginionych osób. na potwierdzenie swoich słów przedstawia setki policyjnych dokumentów, potwierdzających współpracę.

Jackowski był gościem wielu polskich uczelni

W toku swojej kariery prowadził wykłady na temat parapsychologii i możliwości jej wykorzystania w pracy organów ścigania. Niejednokrotnie podkreślano, że uzyskane od niego informacje były pomocne dla toczącego się postępowania. Najczęściej sprawy z udziałem Jackowskiego dotyczą osób zaginionych.

W grudniu 2013 został Członkiem Honorowym Niezależnego Zrzeszenia Studentów Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. W jednym z wywiadów stwierdził, że często zdarza mu się mylić, lecz trafionych wizji ma znacznie więcej niż błędnych.

Jaki będzie Sylwester według jasnowidza Jackowskiego?

Jak donoszą portale internetowe, Krzysztof Jackowski przewiduje, że rok 2021 nie będzie należał do najspokojniejszych. Na noc sylwestrową przepowiednia dotyczy karetek, które mają jeździć w dwóch, większych miastach Polski. Jednak to nie koniec! Stan niepokoju dotknie także rząd.

W partii rządzącej może bowiem dojść do rozłamu. Jackowski ma wrażenie, że PiS nie będzie czuł się pewnie i będzie to bardzo nerwowy czas dla ludzi zasiadających wewnątrz partii. Konsekwencją niespokojnej atmosfery ma być nawet rozłam PiS'u w późniejszym okresie 2021 roku. 

Wizjoner z Człuchowa przewiduje także sytuację w Niemczech, która ma przypominać zaostrzenie trudnych już dialogów. Konkretnie odnosi się do rejonu Bawarii, która to ma być objęta gorszymi niż pozostałe miejsca restrykcjami. Według Jackowskiego, czego spodziewacie się pewnie i wy, uderzy też trzecia fala pandemii.

Wtopa na nielegalnym weselu. Miała być uczta przy stołach, skończyło się na kontroli policji
Pixabay
Newsy
Wtopa na nielegalnym weselu. Miała być uczta przy stołach, skończyło się na kontroli policji
Nielegalne wesela, które organizowane są niezgodnie z obostrzeniami, zdarzają się ostatnio coraz częściej. Pamiętajcie jednak, że w ten sposób narażacie nie tylko siebie, ale także swoich gości na kosztowne mandaty!

Wesela w 2021 roku długo pozostawały zagadką, a wielu Polaków zastanawiało się,  od kiedy komunie, wesela i wspólne biesiadowanie przy stole zostaną przywrócone. Rozwój pandemii i konsekwencje trzeciej fali przez długi czas były niewiadomą, dlatego rząd wstrzymywał się z wydawaniem decyzji w sprawie odmrażania wesel.  Chociaż politycy PiS zapowiedzieli już, że od połowy maja umożliwiona zostanie organizacja przyjęć okolicznościowych na świeżym powietrzu (do 25 osób), już pod koniec miesiąca planowane jest pierwsze odmrożenie branży ślubnej – można będzie zorganizować wesele w sali i zaprosić do 50 osób. Na ten moment jednak do limitów nadal wliczają się osoby zaszczepione, choć rząd prawdopodobnie zmieni również to. 🟢Przy utrzymującym się niskim poziomie zakażeń możliwe będzie stopniowe luzowanie obostrzeń według zaplanowanego harmonogramu. ⚠️ Harmonogram może zmieniać się w zależności od aktualnej sytuacji epidemicznej. Sprawdź, jak wygląda plan na maj ➡️ https://t.co/VbfPj67HEJ pic.twitter.com/SA7x59Jgw9 — Kancelaria Premiera (@PremierRP) April 28, 2021 Nielegalne wesele w Starogardzie Gdańskim O nielegalnym zgromadzeniu została poinformowana policja, która ruszyła na miejsce imprezy około godziny 21. Chociaż przyjęcie odbywało się w gronie zaledwie 14 osób, w dalszym ciągu jest to jeszcze niedopuszczalna liczba – w świetle obecnie obowiązujących obostrzeń. Zarówno para młoda, jak i wszyscy goście oraz menadżer sali zostali wylegitymowani i otrzymali mandaty. Policja poinformowała także Sanepid. Wobec uczestników imprezy wszczęto już dochodzenie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa narażenia na niebezpieczeństwo życia lub zdrowia innych osób. Choć czyn ten jest karalny nawet do 8 lat więzienia...

42% Polaków chce wprowadzenia cen maksymalnych na żywność. Wyborcy tych 2 parii jako piersi mają dość.
Adobe Stock
Newsy
42% Polaków chce wprowadzenia cen maksymalnych na żywność. Wyborcy tych 2 partii jako piersi mają dość
Też uważacie, że wprowadzenie cen maksymalnych to dobry sposób na inflację? Wyjaśniamy, dlaczego wcale tak nie jest.

Inflacja w styczniu wyniosła już 9,4%. To oznacza, że poziom cen wzrasta szybciej niż przewidywali ekonomiści. Ludzie tak bardzo czują podwyżki na własnej skórze, że niektórzy mówią już „dość”. Oczekują, że rząd regulacją cen pomoże im w planowaniu codziennych wydatków. Polacy zwolennikami cen maksymalnych Sondażownia UCE Research i Syno Poland, przeprowadziła na zlecenie Wyborcza.biz badanie, którego wyniki pokazały zmęczenie naszego społeczeństwa drożyzną i inflacją: 41,7 proc. Polaków uważa, że rząd w obecnej sytuacji gospodarczej powinien wprowadzić ceny maksymalne na produkty spożywcze oferowane w sklepach 35,2 proc. respondentów jest przeciwnego zdania Co czwarty badany (23,1 proc.) kompletnie nie wie, czy ingerencja rządu w ceny coś zmieni Krzysztof Zych z UCE Research nie dziwi się, że jest tak wielu zwolenników ręcznego sterowania gospodarką: - Przewaga zwolenników tego rozwiązania mnie zupełnie nie dziwi. Polacy od dłuższego czasu są narażeni na drożyznę w sklepach i zwyczajnie mają tego dość. Którzy wyborcy chcą interwencji rządu w ceny? W badaniu określono także, zwolennicy, których partii politycznych chcieliby, żeby to rząd kontrolował ceny i na podstawowe produkty ustalał ceny maksymalne. Doktor Krzysztof Łuczak z Grupy Blix, opracowującej aplikacje z kuponami zniżkowymi i rabatami komentuje, dlaczego zwolennicy większości partii politycznych chcieliby takiego rozwiązania:  - Polacy bez względu na poglądy polityczne widzą co dzieje się sklepach. Z miesiąca na miesiąc jest coraz drożej i ciężko tego nie zauważyć. Nawet tym konsumentom, którym bliżej jest to rządowej strategii działania. To potwierdzają też wyniki powyższego badania. Ale choć wyborcy większości tj. sześciu na siedem...

Do Polski trafia towar gorszej jakości – różni się smakiem i składem. Szokujące wyniki badań
Pixabay
Newsy
Ta duża sieć też ominie przepisy. Jej sklepy będą otwarte w niedzielę. Czy to już nie przesada?
Coraz więcej sieci sklepów przyłącza się do akcji, która umożliwia otwieranie placówek nawet w niedziele niehandlowe. Po Żabce, Carrefourze i Biedronce, przyszła pora na Dino.

Sieć sklepów spożywczych Dino poszła w ślady Żabki , Biedronki i Carrefoura i nawiązała współpracę z Pocztą Polską. Dzięki luce w prawie sklepy z tym logo będą otwarte nawet w niedziele niehandlowe, a to dlatego, że będą one umożliwiały m.in. nadawanie i odbieranie paczek. Dino otwiera sklepy w niedziele niehandlowe Pisaliśmy, że już ponad 240 sklepów Biedronka jest czynnych nawet w niedziele niehandlowe. W ich ślady idzie teraz sieć Dino, która posiada w Polsce ponad 1600 sklepów – głównie w małych miastach i na terenach wiejskich. Już w najbliższą niedzielę będziecie mogli zrobić w nich zakupy. Na oficjalnej stronie Dino opublikowano listę sklepów, które będą otwarte w niedziele. W sumie będzie to aż 56 lokali – z czego najwięcej zostanie otwartych nad polskim morzem. Prawie wszystkie sklepy Dino czynne w niedziele niehandlowe są otwarte w godzinach od 6:00 do 23:00. Z kolei osiem sklepów tej sieci poprowadzi w niedzielę handel całodobowo. Rząd przeciwny otwieraniu sklepów w niedzielę Przypomnijmy, że pomysł otwierania sklepów spożywczych w niedziele bardzo nie podoba się partii rządzącej PiS , która zapowiedziała już walkę z tego typu praktykami. Jan Mosiński z PiS bardzo skrytykował ten fakt w wywiadzie dla portalu Wirtualnemedia.pl. Nie rozumiem działań Poczty Polskiej. W tej sprawie wystąpię z zapytaniem do prezesa Poczty Polskiej, ponieważ to moim zdaniem omijanie przepisów ustawy i szukanie luki w prawie. Nie wszystko przystoi spółce państwowej. Poczta Polska jest spółką skarbu państwa. Będę chciał wyjaśnić te działania - powiedział Mosiński. Do Sejmu trafił już nawet projekt ustawy zakazującej tego typu działań. Projekt uszczelniający zakaz handlu w niedziele przewiduje, że w...

PiS błyskawicznie zareagował na otwarcie Biedronek. „To patologia". W Sejmie jest już projekt ustawy
AdobeStock
Newsy
PiS błyskawicznie zareagował na otwarcie Biedronek. „To patologia". W Sejmie jest już projekt ustawy
Otwarcie Biedronek bardzo się nie spodobało politykom Prawa i Sprawiedliwości. Do Sejmu trafił już projekt ustawy, która miałaby zakazać handlu w niedziele niehandlowe.

Coraz więcej sklepów podąża śladami Żabki i decyduje się na otwieranie lokali także w niedziele niehandlowe. Stało się to możliwe, dzięki luce w prawie, która umożliwia sklepom handel dzięki otwieraniu w swoich placówkach punktów pocztowych lub oferowaniu takich usług. Ostatnio na taki krok zdecydowała się Biedronka , która wdrożyła w części swoich sklepów usługi pocztowe, m.in. nadawanie i odbieranie paczek. Na chwilę obecną już ponad 50 placówek z logo Biedronki  działa przez cały tydzień . Czy w ich ślad pójdą kolejne?  Ostra reakcja PiS-u Pisaliśmy, że ostatnie działania Biedronki ostro wziął pod lupę PiS. Politycy partii rządzącej kategorycznie sprzeciwiają się temu, by Biedronka była czynna także w niedziele niehandlowe. Co ciekawe, wizja pracy w niedziele niehandlowe bardzo się też nie spodobała części pracowników sieci , którzy zaczęli zbierać podpisy przeciwko takiemu rozwiązaniu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości powiedzieli wprost, że zrobią wszystko, by jak najszybciej ukrócić ten proceder. I jak widać, nie byli gołosłowni. Do Sejmu trafił właśnie projekt ustawy, która zakazuje tego typu działań. Janusz Śniadek z PiS nazywa „patologią” to, że niektóre podmioty, takie jak Biedronka, powołują się na działalność pocztową. Projekt uszczelniający zakaz handlu w niedziele przewiduje, że w niehandlową niedzielę otwarte mogą być te placówki, w których działalność pocztowa będzie przeważająca i wyniesie powyżej 50 proc. przychodów – powiedział poseł PiS Janusz Śniadek o projekcie nowej ustawy. Projekt czeka na podpis Projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta, którego celem byłoby uszczelnienie zakazu, jest już w Sejmie i...