Iwona Węgrowska: „Chciałabym ważyć 50 kg. Nawet jak mało jem, to wyglądam jak balon”
ONS.pl
Newsy

Iwona Węgrowska: „Chciałabym ważyć 50 kg. Nawet jak mało jem, to wyglądam jak balon”

Znana piosenkarka postawiła sobie nowe wyzwanie - chce schudnąć. Problemem jest jednak pewna przypadłość, którą odziedziczyła po tacie.

Iwona Węgrowska postawiła sobie niedawno pewien cel. Piosenkarka chciałaby ważyć zaledwie 50 kilogramów przy wzroście 166 cm. Jak planuje tego dokonać?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kim jest Iwona Węgrowska?

Iwona Węgrowska urodziła się w 1982 roku w Żorach. To popularna polska piosenkarka i autorka tekstów. Węgrowska dorastała w rodzinie o muzycznych tradycjach. Jej ojciec i dziadek grali na akordeonie, a babcia oraz rodzice śpiewali.

Iwona rozpoczęła swoją muzyczną karierę w latach 2004–2007 jako wokalistka zespołu Abracadabra, z którym wydała dwa albumy studyjne. W trakcie swojej wieloletniej kariery muzycznej współpracowała m.in. z Marianem Lichtmanem, Piotrem Kupichą, Piotrem Rubikiem, Magdą Femme, Liroyem i DKA. Prywatnie jest szczęśliwą mamą 6,5-letniej córki Lilii, której zadedykowała utwór „Lilia” z 2018 roku.

Iwona Węgrowska chce schudnąć

Przez pandemię koronawirusa, wielu artystów zostało tymczasowo bez pracy i zaszyło się w swoich domach. Brak występów i koncertów, odbił się nie tylko na portfelach znanych i sławnych, ale również na ich sylwetkach. Wie o tym doskonale Iwona Węgrowska, która przyznaje, że podczas lockdownu przybrała nieco na wadze:

- Pandemia niestety dała mocno popalić. Myślę, że nie tylko mi, ale większości ludzi, którzy po prostu siedzą w domu i częściej zaglądają do lodówki. Tak jest też u mnie, że w czasie tego zamknięcia zajadałam stres. Ale zawsze mam czerwoną lampkę z tyłu głowy, że jak przychodzi taki moment, gdy widzę, że nie dopinam spodni albo ledwo, to wtedy wchodzę na wagę, nie chcę zerkać, ale po prostu potrafię sobie powiedzieć stop. I wtedy przechodzę na różne drastyczne diety, które bardzo mi pomagają psychicznie – powiedziała agencji Newseria Lifestyle Iwona Węgrowska.

Zobacz także
68-letnia Magda Gessler schudła ostatnio 10 kg. Wszystko dzięki tej 1 prostej sztuczce

68-letnia Magda Gessler schudła ostatnio 10 kg. Wszystko dzięki tej 1 prostej sztuczce

Córka Ewy Kasprzyk drastycznie schudła, gdy wprowadziła w życie 2 zasady. Imponująca przemiana?

Córka Ewy Kasprzyk drastycznie schudła, gdy wprowadziła w życie 2 zasady. Imponująca przemiana?

Na jakiej diecie jest Iwona Węgrowska?

Piosenkarka przyznaje, że trudno jest jej ułożyć sobie dietę, która będzie nie tylko zdrowa, ale i skuteczna. Dlatego chętnie zasięga porad specjalistów:

- Muszę mieć coś, co jest wyznaczone i wtedy się tego trzymam. Z reguły moją ukochaną dietą jest dieta kopenhaska, teraz właśnie ją skończyłam i przeszłam na dietę dr Dąbrowskiej. Przyznam szczerze, że bardzo mi to pomaga i po raz pierwszy w życiu nie jem mięsa, tylko jestem na warzywach, owocach i jest to typowe oczyszczenie mojego organizmu - mówi piosenkarka.

Jaki jest dietetyczny sposób Iwony Węgrowskiej na schudnięcie? Piosenkarka opowiedziała o swoim stosunku do warzyw:

- Jem dużo różnych sałat zielonych, unikam czerwonych, tylko wszystko na zielono. Widzę, że po prostu zmieniłam coś, co było zawsze, i jeszcze bardziej lecę z wagi – dodaje. 

Iwona Węgrowska chciałaby ważyć 50 kilogramów

Jakiś czas temu piosenkarka przyznała, że jej wymarzona waga to 50 kilogramów:

- Mam postawiony cel i moja wymarzona waga to jest 50 kg. Jeszcze mi zostało parę kilogramów, ale bardzo bym chciała ważyć właśnie 50 kg. Zawsze ważyłam 58–57, ale moja górna granica to było 59 kg i wtedy już po prostu fatalnie się z tym czułam. Teraz bardzo dbam o pilnowanie diety – mówi.

Piosenkarka nie ukrywa, że odziedziczyła po tacie pewną dolegliwość, która bardzo jej uprzykrza codzienne życie. Chodzi o zatrzymywanie wody w organizmie:

– Mam problem z zatrzymywaniem się wody w organizmie, ale to mam rodzinnie, po moim świętej pamięci tacie. Jemu też zawsze się zatrzymywała woda, więc walczę z tym od zawsze. Więc nawet jak nie jem, a np. nie piję dużo wody, to potem wyglądam jak balon, a to nie jest przez jedzenie, tylko po prostu przez to, że się zatrzymuje ta woda - mówi.

Piosenkarka dodała, że często sięga po napar z pokrzywy i codziennie rano parzy sobie zioła, dzięki którym schodzi z niej woda.

Źródło: lifestyle.newseria.pl

Metamorfoza Gosi Andrzejewicz
Instagram/gosiaand
Newsy
Gosia Andrzejewicz przeszła niesamowitą metamorfozę. W 3 miesiące schudła 12 kg, bo przestała jeść ten produkt
Znana piosenkarka, Gosia Andrzejewicz, przeszła spektakularną metamorfozę. W zaledwie trzy miesiące udało jej się schudnąć aż 12 kilogramów. Wszystko dzięki specjalnej diecie i ćwiczeniom.

Gosia Andrzejewicz należy do grona stosunkowo niskich kobiet. Piosenkarka mierzy tylko 162 centymetry. Jak łatwo się domyślić, przy takim wzroście bardzo dobrze widać każdy nadprogramowy kilogram. Zanim się obejrzycie wyglądacie jak przysłowiowa „kulka”. Toteż gwiazda, choć nigdy nie miała wielkich problemów z wagą, postanowiła zrzucić nieco ciałka. Udało się. Gosia Andrzejewicz przeszła na specjalną dietę Po urodzeniu syna piosenkarka postanowiła nieco schudnąć. Zapisała się więc do trenera personalnego, który oprócz ćwiczeń ułożył jej również dietę. Gwiazda musiała zrezygnować z ulubionych produktów. Jak się okazuje jej słabością od zawsze były słodycze i cukier. Mam wspaniałego trenera, który absolutnie nie odpuszczał mi na żadnym treningu. Trening trwał godzinę, gdzie mój jedyny odpoczynek trwał minutę, a resztę to naprawdę ostre ćwiczenia połączone z podnoszeniem ciężarów, nawet 20, 30 kilogramów (…). Plus dodatkowo oczywiście dieta, którą mi też ułożył…musiałam wykluczyć gluten, laktozę i cukier, który uwielbiałam – zdradziła w jednym z wywiadów. W ten sposób piosenkarka schudła aż 12 kilogramów w trzy miesiące. Efekty są widoczne gołym okiem. To nie koniec przemiany Gosi Andrzejewicz Fani Gosi Andrzejewicz są zachwyceni jej figurą. Pod zamieszczonym w ostatnich dniach na Instagramie zdjęciem nie zabrakło pochlebnych komentarzy, które sugerują, że piosenkarka to ideał kobiety. „Super laska z ciebie”, „Gosiu jesteś przepiękną kobietą i zawsze zasługujesz na wielki szacunek”, „Bardzo seksowna i zarazem romantyczna”, „Jesteś jedną z najbardziej urodziwych kobiet jakie kiedykolwiek widziałem”, „Kwintesencja kobiecości”, „Gosiu...

Dominika Gwit o swojej wadze: „Przyszedł taki dzień, że przytyłam 25 kilogramów”
ONS
Newsy
Dominika Gwit o swojej wadze: „Przyszedł taki dzień, że przytyłam 25 kilogramów”
Dominika Gwit udzieliła wywiadu, w którym po raz kolejny odniosła się do swojej wagi. „W d*pie mam, co ludzie nieżyczliwi o mnie myślą" - powiedziała.

Dominika Gwit ma za sobą wiele nieudanych prób zrzucania nadmiernych kilogramów . Dziś otwarcie jednak przyznaje, że „wie, że jest gruba” i nie zamierza przechodzić już więcej na dietę. Ciałopozytywna aktorka ma dość liczenia kalorii i ciągłego ważenia się. Jak sama twierdzi, okres, w którym próbowała schudnąć, to „najgorszy czas w całym jej życiu”. W jednym z ostatnich wywiadów Gwit opowiedziała o swojej chorobie i o tym, jak nagle przytyła 25 kilogramów. Aktorka zdradziła też, jak udało jej się pokonać towarzyszące jej przez wiele lat kompleksy. Dominika Gwit nie wstydzi się swojego ciała Mimo, iż Dominika Gwit od lat cierpi na otyłość, nie wstydzi się tego, jak wygląda jej ciało. Wręcz przeciwnie – aktorka bardzo chętnie nosi wydekoltowane kreacje, a nawet pokazuje się w bikini. W ostatnim wywiadzie dla portalu Oh!me, Gwit powiedziała, że nie zamierza się już dłużej ukrywać i wstydzić się swojego ciała. To samo radzi wszystkim tym, którzy tak jak ona, zmagają się z nadwagą. Co przyjdzie nam z tego, że zakryjemy się na plaży albo będziemy w upale siedzieć w ubraniu? I tak przecież widać, że jesteśmy grube! Jesteśmy grube, bo jesteśmy ludźmi, a ludzie są różni. Ale każdy ma prawo korzystać z życia. Jak pójdziesz na plażę, to co? Podejdzie ktoś do ciebie? Ubliży ci? Czasem tak, ale nie zdarza się to jednak zbyt często. Ten ktoś musiałby być ostatnim chamem, żeby podejść i powiedzieć ci: "O, gruba świnio, ubierz się!" - mówi.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post...

Iwona Guzowska: „Doprawiam życie optymizmem”. Czy po 30 r. ż 2 posiłki wystarczają?
ONS.pl
Newsy
Iwona Guzowska o swoich przyzwyczajenia żywieniowych: „Doprawiam życie optymizmem”
Dwa posiłki dziennie, uważność w kuchni, polskie zupy i najzdrowsze kuchnie świata. Tak odżywia się była bokserka Iwona Guzowska.

Wiele osób trenujących rano niezależnie od tego czy jest to praktyka jogi, amatorskie bieganie przed pracą czy profesjonalny trening, powtarza, że ten poranny wysiłek najlepiej zaplanować na czczo. Podobnie rozpoczyna dzień Iwona Guzowska, pięściarka i kickbokserka, zawodniczka kultowego triathlonu Ironman i posłanka na Sejm VI i VII kadencji. Sportsmenka zdradziła nam co nieco na temat swoich przyzwyczajeń żywieniowych. Jak przystało na wziętego sportowca, Guzowska przyznała, że pierwszy posiłek jada dopiero po porannym treningu: - Pierwszym śniadaniem jest dla mnie szklanka wody. - Zazwyczaj posiłek jem dopiero około 10:00-12:00, od zawsze tak mam i jest mi z tym bardzo dobrze. Przez lata sportu to się bardzo sprawdziło – pierwszy trening z pustym żołądkiem. Zawsze najlepiej mi się ćwiczy, jak jestem lekko głodna - mówi nam pani Iwona. Śniadania i kolacje Iwony Guzowskiej Śniadanie, dla wielu najważniejszy posiłek w ciągu dnia, jest także istotny dla byłej posłanki. Iwona Guzowska, choć przesuwa go na czas po treningu, nigdy z niego nie rezygnuje. Co jada na śniadania? - Przeważnie jajko, w różnych wariantach lub twarożek. Do tego jakaś porcja węglowodanów, na przykład ciemne pieczywo. Jeśli znacie powiedzenie: śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi, to zupełnie jakbyście znali żywieniowy plan dnia polskiej kickbokserki i triathlonistki. Pani Iwona praktycznie nie jada kolacji. Jeśli zdarza jej się coś wieczorem przekąsić, to nie są to ciężkie posiłki. Do tego nigdy nie są jedzone tuż przed snem: - Kolacja musi byś lekka i to na kilka godzin przed snem – po jedzeniu tak samo źle mi się trenuje, jak śpi. Jeśli kolacja jest, to robię różne sałaty, a jak mi się nie chce, to zjadam coś prostego – kolorową kanapkę...

Gosia Andrzejewicz szczerze o swojej wadze. "Dopadł mnie efekt jo-jo"
ONS.pl
Newsy
Gosia Andrzejewicz o swojej wadze i efekcie jo-jo: „Zawsze jem więcej na zimę”. Co radzi innym?
Brak treningów może poskutkować dodatkowymi kilogramami, o czym boleśnie przekonała się Gosia Andrzejewicz. Teraz bierze się do wzmożonej pracy i udziela rad innym odchudzającym się.

Może trudno w to uwierzyć, ale Gosia Andrzejewicz jest obecna w polskim show-biznesie już od blisko 20 lat! Często większą uwagę tabloidów przykuwają jednak nie jej piosenki i występy na scenie, ale waga. Piosenkarka bowiem nie ukrywa, że regularnie zmaga się z dodatkowymi kilogramami. W najnowszym wywiadzie przyznała, że dopadł ją efekt jo-jo , czyli ponowne przybranie na wadze po odchudzaniu. Lockdown i efekt jo-jo Często efekt jo-jo występuje po stosowaniu bardzo restrykcyjnej diety – osoba ją stosująca po zakończeniu odchudzania wraca do złych nawyków i przez to ponownie przybiera na wadze . Jednak nie to było przyczyną w przypadku Gosi Andrzejewicz. Piosenkarka przyznała, że wszystko przez zamknięcie siłowni w trakcie lockdownu: Niestety, ale na pewno mnie dopadł efekt jo-jo. Ja oczywiście potrafię się tak ubrać, że tego aż tak bardzo nie widać. Zamknięte były siłownie, a mnie się nie chciało po prostu ćwiczyć w domu bez siłowni, także od przyszłego tygodnia zaczynam na nowo moje treningi. Otworzyli siłownie, zapisałam się już. Bardzo za tym tęskniłam Recepta Gosi Andrzejewicz na odchudzanie Piosenkarka zapowiedziała, że w związku z otwarciem siłowni zamierza wrócić do treningów i zgubić przy okazji dodatkowe kilogramy. Jak mówi, to właśnie brak ruchu spowodował, że przybrała na wadze: Dam receptę wszystkim dziewczynom – jeżeli chcecie schudnąć, to musicie po prostu jeść mniej niż wasze zapotrzebowanie kaloryczne. Ja mogłam jeść cały czas tak samo jak wcześniej, ale przez to, że nie ćwiczyłam moje zapotrzebowanie kaloryczne nie było minusowane przez wysiłek. To już powodowało, że ta sylwetka traciła. Teraz, jak dodam z powrotem mój wysiłek fizyczny i dodatkowo jak dochodzi temperatura, bo dla mnie to jest dosyć istotne, gdyż na zimę zawsze więcej jem. A w lecie nie chce mi...