Inflacja podniosła ceny żywności, tymczasem Kaczyński chce podniesienia zarobków do... 9600 zł
ONS/AdobeStock
Newsy

Inflacja podniosła ceny żywności, a Kaczyński chce podniesienia zarobków do 9600 „na rękę"

Prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński – zapowiada podniesienie zarobków Polaków. Polityk chce, żeby Polska stała się „drugą Słowenią”. Proponowane przez niego zarobki przyprawiają o zawrót głowy!

Życie w Polsce z roku na rok staje się coraz droższe. Jak wskazują dane opublikowane przez GUS, ceny żywności w polskich sklepach wciąż będą rosły. Wiele osób zastanawia się, czy za jakiś czas starczy im jeszcze na jedzenie, a nie zapominajmy, że do tego dochodzą jeszcze rachunki za prąd, gaz i wodę oraz cała masa innych potrzeb.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości ma jednak dla nas dobre wieści. Polityk zapowiedział, że chce, żeby w ciągu najbliższej dekady zarobki Polaków wzrosły do prawie 10 tysięcy złotych. Czy to w ogóle możliwe?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jarosław Kaczyński chce podniesienia zarobków

Wielu Polaków narzeka na stan swoich zarobków. Obecnie najniższa krajowa na umowę o pracę wynosi 2800 zł brutto, co daje „na rękę” 2061,67 zł, zaś w przypadku stawki godzinowej jest to 13,37 zł. Jak pokazują dane GUS, pod koniec 2012 r. najniższą krajową pobierało ok. 1,3 mln Polaków, podczas gdy na koniec 2018 r. – ok. 1,5 mln.

Oczywiście, wielu naszych rodaków zarabia znacznie więcej niż 2000 zł. Przykładowo w sektorze przedsiębiorstw, średnia krajowa wyniosła w maju 2021 roku 5637 zł brutto, co daje 4062 zł netto przy zatrudnieniu na umowę o pracę. Wielu z nas wciąż narzeka jednak na swoje wynagrodzenie i z zazdrością patrzy na zarobki, jakie panują na Zachodzie.

Prezes PiS ma jednak dla nas dobre wieści. Polityk zapowiedział, że będzie dążył do tego, aby nasz kraj dogonił z czasem Europę i stał się drugą Słowenią - to obecnie najbogatszy kraj postkomunistyczny.

Zobacz także
Drożyzna w nadmorskich kurortach? Tutaj smaczny obiad zjecie już za 11 zł!

Drożyzna w nadmorskich kurortach? Tutaj smaczny obiad zjecie już za 11 zł!

Bez tłumów, drożyzny i szokujących paragonów w restauracjach. Oto najtańsze miejsca na wakacje w Polsce

Bez tłumów, drożyzny i paragonów grozy w restauracjach. Oto najtańsze miejsca na wakacje w Polsce

Nowy Polski Ład doprowadzi do zwiększenia pensji?

W niedzielę Jarosław Kaczyński odwiedził wraz z wicepremierem Wysokie Mazowieckie na Podlasiu, gdzie mówił m.in. o nowym Polskim Ładzie oraz Krajowym Planie Odbudowy. Lider PiS zapewnił, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby zarobki Polaków wzrosły w ciągu kolejnej dekady.

Polski Ład to przede wszystkim plan dogonienia Europy do końca tej dekady – mówił Jarosław Kaczyński.

Polityk chce, aby Polska poszła w ślady Słowenii – czyli najbogatszego państwa postkomunistycznego. W ciągu kolejnej dekady sytuacja materialna naszych rodaków miałaby ulec znacznej poprawie. Kaczyński chce, żeby Polacy otrzymywali wynagrodzenie w wysokości przeciętnej europejskiej pensji. 

Trzeba się odbudowywać, ale przede wszystkim trzeba się budować. To jest przede wszystkim plan dogonienia do końca tej dekady Europy, w sensie przeciętnej europejskiej, jeżeli chodzi o dochód na głowę, dochód liczony w sile nabywczej, czyli ten realny dochód na głowę – powiedział Jarosław Kaczyński.

Ile wynosi średnia europejska pensja?

Jarosław Kaczyński ma bardzo śmiałe plany. Chce, żeby Polacy zarabiali prawie 10 tys. złotych miesięcznie.

Jak wynika z danych Eurostatu, pod koniec 2019 roku przeciętna europejska płaca wynosiła ok. 2109 euro miesięcznie, czyli ok. 9600 zł.

Źródło: Nowosci.com.pl

„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?
ONS/AdobeStock
Newsy
„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?
Ceny jedzenia rosną w zastraszającym tempie. Ile obecnie kosztuje „koszyk Kaczyńskiego" i kogo na niego stać?

Jarosław Kaczyński bardzo głośno krytykował przed laty rząd za szalejącą inflację . Dziś inflacja jest najwyższa od wielu lat i dalej rośnie w zastraszającym tempie. Mimo to, premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że inflacja wcale nie uderza w kieszenie Polaków, ponieważ ceny w polskich sklepach rosną wolniej niż nasze zarobki: Jeśli płace rosną szybciej niż ceny, oznacza to, że możemy kupić więcej, a inflacja jest kwestią, którą należy odnosić do wzrostu wynagrodzeń - powiedział niedawno premier Mateusz Morawiecki. Czy na pewno dotyczy to jednak wszystkich grup społecznych? Ile kosztuje „koszyk Kaczyńskiego"? Jak pokazują najnowsze dane, w sierpniu inflacja sięgnęła rekordowy poziom 5,4 proc. w skali roku, co oznacza, że była największa od 20 lat. Mimo to, szef Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński uważa, że wynagrodzenia Polaków rosną szybciej niż ceny w sklepach, więc nawet tak wysoka inflacja nie ma negatywnego wpływu na kieszenie Polaków. Portal money.pl obliczył, ile kosztuje koszyk Kaczyńskiego. Chodzi o produkty, które szef Prawa i Sprawiedliwości włożył w 2011 roku do koszyka podczas robienia zakupów w niewielkim sklepie osiedlowym w Warszawie. Kaczyński pojawił się w nim z grupą fotoreporterów i próbował upokorzyć Donalda Tuska za to, jak wysokie były za jego rządów ceny w sklepach, wkładając do koszyka najdroższe produkty dostępne w owym sklepie. Kaczyński wybrał siedem produktów: ziemniaki, chleb, jajka, jabłka, piersi z kurczaka, mąka i cukier, za które zapłacił 55 zł 60 gr. Okazuje się, że koszyk podobnych produktów według cen podawanych przez GUS (średnia dla całej Polski) w lipcu 2011 roku kosztował o wiele mniej, bo 39 zł. Pojawia się pytanie o ile zdrożał od tamtego czasu „koszyk Kaczyńskiego"?...

Jarosław Kaczyński: „Sam złorzeczę w sklepach na wysokie ceny”. Wiecie, ile zarabia?
ONS/AdobeStock
Newsy
Jarosław Kaczyński o drożyźnie: „Sam złorzeczę w sklepach na wysokie ceny”. Wiecie, ile zarabia?
Rekordowa inflacja i drożyzna, jakiej nie było nigdy przedtem, dały się we znaki Polakom. Co sądzi na ten temat prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński?

W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z rekordowym wręcz skokiem cen żywności. Wszystkiemu winna jest inflacja, która zdaniem ekspertów, w najbliższym czasie może nawet przekroczyć poziom 10%. Co sądzi na temat drożyzny Jarosław Kaczyński? Prezes rządzącej partii przyznał, że „sam złorzeczy na wysokie ceny w sklepach". Czy ktoś o jego zarobkach powinien się tym w ogóle martwić? Dramatyczny wzrost inflacji Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w listopadzie 2021 roku inflacja wyniosła 7,8 procent. Eksperci nie mają jednak złudzeń i już teraz ostrzegają, że może ona nawet przekroczyć próg 10%. Czy to oznacza, że już wkrótce wielu z nas nie będzie stać na jedzenie? A co z politykami najwyższego szczebla, takimi jak na przykład Jarosław Kaczyński? Czy jego też powinien osobiście niepokoić wzrost cen w sklepach? Jarosław Kaczyński narzeka na ceny w sklepach W jednym z ostatnich wywiadów prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński – narzekał na ceny w polskich sklepach. Jak sam jednak przyznaje, wie, że jego sytuacja i tak jest o wiele lepsza od sytuacji przeciętnego Polaka: - Rozumiem, że ludzie złorzeczą. Sam to robię w sklepach, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że moja sytuacja jest dalece inna i nawet nie próbuję porównywać siebie i swojej sytuacji materialnej do tych, którzy zarabiają średnio czy mało – powiedział lider PiS. Ile zarabia miesięcznie Jarosław Kaczyński? Miesięczny dochód Jarosława Kaczyńskiego jest na tyle wysoki, że nie powinien on się obawiać galopujących cen. Prezes PiS pobiera co miesiąc emeryturę w wysokości 8 tysięcy złotych, ale to nie wszystkie jego przychody. Należy jeszcze do tego doliczyć uposażenie wicepremiera do spraw bezpieczeństwa, które prezydent...

Wiceminister: „Klasa średnia zarabia ok. 4 tys. zł. brutto”. A wy ile macie na jedzenie i przeżycie?
AdobeStock
Newsy
Wiceminister: „Klasa średnia zarabia ok. 4 tys. zł. brutto". A wy ile macie na jedzenie i przeżycie?
Wiceminister finansów Piotr Patkowski wyliczył, ile zarabia w Polsce klasa średnia. Zgadzacie się z jego szacunkami?

Zgodnie z wyliczeniami wiceministra finansów Piotra Patkowskiego, klasa średnia w Polsce zaczyna się od zarobków sięgających 4 tys. zł brutto. W rozmowie z Radiem Wnet Patkowski przyznał, że w resorcie na klasę średnią „patrzy się pod kątem tego, ile ktoś zarabia". Przy okazji przeczytajcie,  do jakich zarobków dla Polaków będzie w najbliższym czasie dążyć prezes PiS - Jarosław Kaczyński. Z danych wynika, że 10 procent najlepiej zarabiających Polaków uzyskuje dochody miesięczne powyżej 10 tys. zł, więc ich spokojnie można uznać za klasę wyższą. Natomiast klasa średnia, patrząc na dominantę średnich zarobków, zaczyna się powyżej 4 tys. zł brutto – uważa wiceminister. W ogniu krytyki Słowa Patkowskiego spotkały się z bardzo ostrą krytyką w sieci. Niektórzy internauci zarzucili mu „oderwanie od rzeczywistości". 4 tys. zł brutto, czyli niespełna 3 tys. na rękę to wg min. Piotra Patkowskiego klasa średnia. Klasa średnia to ludzie, którzy spełniają swoje aspiracje i inwestują w przyszłość swoją i kraju. Naprawdę, trzeba być oderwanym od rzeczywistości, aby takie rzeczy opowiadać… - napisał na Twitterze Robert Mołdach z Instytutu Zdrowia i Demokracji. Sprawę komentowała również w TOK FM menadżerka Grażyna Piotrowska-Oliwa. Jej zdaniem osoba, która zarabia na rękę niespełna 3 tys. zł, na pewno nie czuje, że należy do klasy średniej. Wydaje mi się, że osoba, o której mówił pan minister, czyli przedstawiciel klasy średniej zarabiający 4 tysiące złotych, na pewno nie czuje się członkiem klasy średniej – powiedziała. Przy wszystkich aspiracjach naszych do bycia liderem w Unii Europejskiej i podnoszenia standardu życia, to nie tam zaczyna się klasa średnia. 1000 euro to jest...

Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Wiemy, ile zyska kasjer. Dużo czy mało?
AdobeStock
Newsy
Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Wiemy, ile zyska kasjer. Dużo czy mało?
PiS zapowiedział wprowadzenie programu o nazwie „Nowy Ład”. Wiele się zmieni, także w podatkach. Wiemy, ile zyska na tym kasjer.

W sobotę 15 maja Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło założenia nowego wieloletniego programu o nazwie „Nowy Ład”. Chodzi tu m.in. o zmiany podatkowe, dzięki którym najbogatsi zapłacą więcej, a pozostała część społeczeństwa wyjdzie na tym neutralnie lub zyska. Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Czym jest „Nowy Ład”? „Nowy Ład”, nazywany również „Polskim Ładem”, to nowy program partii rządzącej PiS, który zapowiada m.in. „reset podatkowy” i podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, natomiast progu skali podatkowej - do 120 tys. zł. Chciałem powiedzieć, że z jednej strony likwidujemy degresywny system podatkowy, a z drugiej strony podnosimy kwotę wolną od podatku do 30 tys. zł – poinformował podczas prezentacji Polskiego Ładu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Co to oznacza dla podatników? Po przedstawieniu przez PiS nowego programu, większość Polaków zaczęła się zastanawiać, kto na nim zyska, a kto straci. Ekspert podatkowy Marek Kolibski z kancelarii KNDP, przyznał w rozmowie z PAP, że na programie najlepiej wyjdą osoby, które mają najniższe dochody. Głównie kwotą wolną od podatku, która zgodnie z zapowiedzią wyniesie 2,5 tys. miesięcznie – powiedział dodając, że mimo iż grupa najmniej zarabiających osób w Polsce maleje, to wciąż jest to znacząca część naszego społeczeństwa. Kolibski dodaje, że niezależnie od dochodów, każdy zapłaci podatek dopiero od nadwyżki ponad 2,5 tys. zł. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś zarabia 10 tys. miesięcznie, to te 2,5 tys. będzie miał zwolnione z podatku. Wskazał przy tym, że najbardziej dostaną „po kieszeni" ci, którzy najwięcej zarabiają. Ile zyska na „Nowym...