Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Wiemy, ile zyska kasjer. Dużo czy mało?
AdobeStock
Newsy

Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Wiemy, ile zyska kasjer. Dużo czy mało?

PiS zapowiedział wprowadzenie programu o nazwie „Nowy Ład”. Wiele się zmieni, także w podatkach. Wiemy, ile zyska na tym kasjer.

W sobotę 15 maja Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło założenia nowego wieloletniego programu o nazwie „Nowy Ład”. Chodzi tu m.in. o zmiany podatkowe, dzięki którym najbogatsi zapłacą więcej, a pozostała część społeczeństwa wyjdzie na tym neutralnie lub zyska. Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czym jest „Nowy Ład”?

„Nowy Ład”, nazywany również „Polskim Ładem”, to nowy program partii rządzącej PiS, który zapowiada m.in. „reset podatkowy” i podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, natomiast progu skali podatkowej - do 120 tys. zł.

Chciałem powiedzieć, że z jednej strony likwidujemy degresywny system podatkowy, a z drugiej strony podnosimy kwotę wolną od podatku do 30 tys. zł – poinformował podczas prezentacji Polskiego Ładu prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Co to oznacza dla podatników?

Po przedstawieniu przez PiS nowego programu, większość Polaków zaczęła się zastanawiać, kto na nim zyska, a kto straci.

Ekspert podatkowy Marek Kolibski z kancelarii KNDP, przyznał w rozmowie z PAP, że na programie najlepiej wyjdą osoby, które mają najniższe dochody.

Głównie kwotą wolną od podatku, która zgodnie z zapowiedzią wyniesie 2,5 tys. miesięcznie – powiedział dodając, że mimo iż grupa najmniej zarabiających osób w Polsce maleje, to wciąż jest to znacząca część naszego społeczeństwa.

Kolibski dodaje, że niezależnie od dochodów, każdy zapłaci podatek dopiero od nadwyżki ponad 2,5 tys. zł. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś zarabia 10 tys. miesięcznie, to te 2,5 tys. będzie miał zwolnione z podatku. Wskazał przy tym, że najbardziej dostaną „po kieszeni" ci, którzy najwięcej zarabiają.

Ile zyska na „Nowym Ładzie” kasjer?

W wywiadzie dla „Super Expressu” wicepremier Jacek Sasin powiedział, ile na „Polskim Ładzie” zyskają kasjerzy w sklepach. Zapytany, ile sam na tym zyska lub straci, powiedział, że jeszcze tego nie liczył, ale jego zdaniem „generalnie wszyscy zyskają”.

Osobiście pewnie nieco stracę, bo jako wicepremier zarabiam więcej niż 10 tys. zł. Kompletnie mnie to jednak nie martwi. Dlaczego? Bo w Polskim Ładzie chodzi o to, by wyrównywać szanse ludzi i jak najszybciej wychodzić z kryzysu po koronawirusie - powiedział polityk.

Zapytany o sytuację osób, które zarabiają o wiele mniej niż politycy, czyli m.in. kasjerów w sklepach, odpowiedział, że oni tylko na tym zyskają.

Zobacz także
Emerytura minimalna dla wszystkich? Tysiące ludzi nie mają co jeść, bo dostają kilkaset złotych

Emerytura minimalna dla wszystkich? Tysiące ludzi nie mają co jeść, bo dostają kilkaset złotych

Robert Makłowicz wchodzi w politykę? Nie spodoba się to wszystkim

Robert Makłowicz wchodzi w politykę? Nie wszystkim się to spodoba

Kasjer w markecie, który zarabia 3 tys. zł, zyska 1830 zł rocznie. Pracownik fizyczny, który zarabia 4 tys. zł – 1360 zł rocznie. Księgowy w firmie, który zarabia 5 tys. zł, zyska z kolei 560 zł rocznie - powiedział Sasin.

Kiedy wejdzie w życie „Nowy Ład”?

Rada Ministrów planuje przyjęcie pierwszych projektów ustaw dotyczących głównych założeń Nowego Ładu, jesienią tego roku. Pierwsze zmiany, przede wszystkim reforma podatkowa, mają wejść w życie wraz z początkiem 2022 roku, czyli wraz z rozpoczęciem nowego roku podatkowego.

Źródło: PAP

Czytaj także: 

Program Polski Ład przyczyni się do wzrostu cen żywności? Eksperci ostrzegają
Adobe Stock
Newsy
Program Polski Ład przyczyni się do wzrostu cen żywności? Eksperci ostrzegają
Skutki szalejącej inflacji powoli zaczynają dostrzegać już wszyscy. Jak na ceny żywności może wpłynąć nowy program transferów socjalnych z tytułu nowego programu Polski Ład?

Polski Ład został ogłoszony z wielką pompą przez premiera rządu Mateusza Morawieckiego, prezesa partii rządzącej Prawa i Sprawiedliwości, czyli Jarosława Kaczyńskiego i całą państwową wierchuszkę. Czym jest Polski Ład? Nowy program ożywienia gospodarki kredytami i środkami ze środków unijnych ma za zadanie rozruszać polską gospodarkę. Wszystko po to, by nabrała nowego rozpędu po okresie stagnacji wywołanym pandemią koronawirusa, obostrzeniami i lockdownami . Wielu Polaków już ostrzy sobie zęby na nowy państwowy program wspierający zakup mieszkań dla młodych rodzin. Inni doceniają planowany wzrost kwoty wolnej od podatku albo zwiększenie nakładów na służbę zdrowia do 7% wartości polskiego PKB. Jakie skutki Polskiego Ładu przewidują ekonomiści? Polski Ład na razie znajduje się w fazie planów i zamierzeń, a już zdążył wywołać niemałe poruszenie – także wśród ekonomistów. Wielu z nich przekonuje, że wpompowanie do gospodarki wielkich środków poprzez transfery socjalne bez pokrycia w dochodach przyczyni się do rozdęcia inflacji. Wzrost cen produktów i usług można obserwować w Polsce już od dłuższego czasu – niestety nasz kraj jest jednym z liderów tej niechlubnej statystyki w gronie państw Unii Europejskiej. Eksperci i ekonomiści z głównych banków  w naszym kraju  (m.in. specjaliści z ING nie mają złudzeń – Polski Ład wywoła duży impuls popytowy w polskim społeczeństwie, co w konsekwencji musi przyczynić się do przyspieszenia inflacji. O dalszych skutkach domina nie trzeba nikogo przekonywać. Rosnąca inflacja to coraz większe koszty żywności, zwykle niestety bez odpowiedniego przełożenia na wzrost zarobków i dochodów obywateli. Kto zyska na Polskim Ładzie? Jaki los przyniesie nam przyszłość? Tego nie wiemy....

Inflacja podniosła ceny żywności, tymczasem Kaczyński chce podniesienia zarobków do... 9600 zł
ONS/AdobeStock
Newsy
Inflacja podniosła ceny żywności, a Kaczyński chce podniesienia zarobków do 9600 „na rękę"
Prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński – zapowiada podniesienie zarobków Polaków. Polityk chce, żeby Polska stała się „drugą Słowenią”. Proponowane przez niego zarobki przyprawiają o zawrót głowy!

Życie w Polsce z roku na rok staje się coraz droższe . Jak wskazują dane opublikowane przez GUS, ceny żywności w polskich sklepach wciąż będą rosły. Wiele osób zastanawia się, czy za jakiś czas starczy im jeszcze na jedzenie, a nie zapominajmy, że do tego dochodzą jeszcze rachunki za prąd, gaz i wodę oraz cała masa innych potrzeb. Prezes Prawa i Sprawiedliwości ma jednak dla nas dobre wieści. Polityk zapowiedział, że chce, żeby w ciągu najbliższej dekady zarobki Polaków wzrosły do prawie 10 tysięcy złotych. Czy to w ogóle możliwe? Jarosław Kaczyński chce podniesienia zarobków Wielu Polaków narzeka na stan swoich zarobków. Obecnie najniższa krajowa na umowę o pracę wynosi 2800 zł brutto, co daje „na rękę” 2061,67 zł, zaś w przypadku stawki godzinowej jest to 13,37 zł. Jak pokazują dane GUS, pod koniec 2012 r. najniższą krajową pobierało ok. 1,3 mln Polaków, podczas gdy na koniec 2018 r. – ok. 1,5 mln. Oczywiście, wielu naszych rodaków zarabia znacznie więcej niż 2000 zł. Przykładowo w sektorze przedsiębiorstw, średnia krajowa wyniosła w maju 2021 roku 5637 zł brutto, co daje 4062 zł netto przy zatrudnieniu na umowę o pracę. Wielu z nas wciąż narzeka jednak na swoje wynagrodzenie i z zazdrością patrzy na zarobki, jakie panują na Zachodzie. Prezes PiS ma jednak dla nas dobre wieści. Polityk zapowiedział, że będzie dążył do tego, aby nasz kraj dogonił z czasem Europę i stał się drugą Słowenią - to obecnie najbogatszy kraj postkomunistyczny. Nowy Polski Ład doprowadzi do zwiększenia pensji? W niedzielę Jarosław Kaczyński odwiedził wraz z wicepremierem Wysokie Mazowieckie na Podlasiu, gdzie mówił m.in. o nowym Polskim Ładzie oraz Krajowym Planie Odbudowy. Lider PiS zapewnił, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby zarobki...

Polski Ład uderzy w małych przedsiębiorców. Ceny w warzywniaku i mięsnym wzrosną?
AdobeStock
Newsy
Polski Ład uderzy w małych przedsiębiorców? Ceny w warzywniaku i mięsnym wzrosną?
Rządowa reforma podatkowa nie powoduje dużego entuzjazmu wśród Polaków. Przyglądając się jej założeniom, przestaje to już dziwić.

Zachwalana przez rząd reforma podatkowa o ogólnej nazwie „Polski Ład” zdaje się nie wzbudzać na razie zaufania wśród Polaków. W sieci można znaleźć wiele wyliczeń wskazujących na to, kto zyska, a kto straci na nowych podatkach. Nie mamy dobrych wiadomości dla małych przedsiębiorców. Kto sfinansuje „Polski Ład”? Z zapowiedzi polityków partii rządzącej wynika, że „Polski Ład” to najlepsze, co mogło się przytrafić zwykłym ludziom. Nowe podatki mają (w założeniu) uderzyć w najlepiej zarabiających, a skorzystać na tym miałaby przeciętna większość. Niestety, okazuje się, że podatki wzrosną nie tylko dla ogromnych firm i bardzo dobrze zarabiających. Na „Polskim Ładzie” ucierpią także drobni przedsiębiorcy – ostrzega przed tym Cezary Kaźmierczak ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP): Wcześniej w rozmowach rząd proponował poduszkę podatkową dla najmniejszego biznesu w postaci ryczałtu ewidencjonowanego, tak aby te 500 tys. najmniejszych firm nie padło ofiarami drastycznej podwyżki podatków. Ale już w poniedziałek tym firmom znienacka podwyższono podatki o 30 proc. – powiedział Kaźmierczak na konferencji ZPP. Ceny w sklepach wzrosną przez „Polski Ład”? W wyniku podniesienia podatków, najbardziej poszkodowani są drobni i mali przedsiębiorcy – krawcowe, fryzjerzy, rodzinne sklepy spożywcze czy kwiaciarnie. By uniknąć bankructwa, firmy te będą musiały podnieść ceny . Przedstawiciele ZPP nie zgadzają się na to, by drobny polski biznes miał utrzymywać programy socjalne wprowadzone przez partię rządzącą. „Najwyższa w historii podwyżka podatków dla mikrofirm” Prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny w firmie PwC Polska uspokaja, że dopóki reforma nie...

Jarosław Kaczyński i uczta
Paweł Kibitlewski/ons.pl, Adobe Stock
Newsy
Stać go nawet na największe rarytasy. Wiemy, ile zarabia prezes Jarosław Kaczyński
Kryzys koronawirusowy trwa, Polacy muszą często zaciskać pasa. Inaczej jest w przypadku prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński ze swoimi zarobkami nie musi sobie niczego odmawiać.

Kto jak kto, ale politycy nie muszą polować na okazję w sklepach i rozważać, czy na obiad lepsza będzie gęś, czy tańszy kurczak. Głośno było przed laty o kulinarnych upodobaniach polityków. Ogólnonarodowa dyskusja przetoczyła się w Polsce wokół sprawy ośmiorniczek i tzw. podsłuchowej. Głos obecnego wicepremiera nie znalazł się ostatecznie na nagraniach z restauracji „Sowa i przyjaciele”. Wystarczy jednak zajrzeć do oświadczeń majątkowych Kaczyńskiego, by dojść do prostych wniosków – bieda prędko prezesowi w oczy nie zajrzy. Prezes śpi spokojnie Serialowe gwiazdy od dawna już narzekają w mediach na trudności finansowe. Zwykli Polacy z kolei z pokorą muszą znosić ekonomiczne trudy pandemii COVID-19. Na swój los nie uskarża się szef PiS-u. Przestanie to dziwić, gdy dowiemy się, ile zarabia… Rzut oka na regularnie składane oświadczenie majątkowe przez posła Kaczyńskiego i sprawa jest jasna. W 2019 roku prezes deklarował łączne roczne zarobki w wysokości niemal 200 tys. złotych. Na tę kwotę składają się diety poselskie, emerytura wypłacana z ZUS-u i inne przychody. Miesięczne zarobki Jarosława Kaczyńskiego to więc ok. 17 tys. złotych. Dla przeciętnego zjadacza chleba to kwota wprost astronomiczna. Kawior, żabie udka, wykwintne mięsne pieczenie – dla prezesa Kaczyńskiego nie są to dania niedostępne. Możni tego świata Druga strona medalu jest jednak taka, że obecny wicepremier w rządzie Mateusza Morawieckiego słynie raczej z mało wystawnego trybu życia. Jeszcze inne światło na zarobki szefa Prawa i Sprawiedliwości rzucają pieniądze, które pobierają co miesiąc głowy innych państw. Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zarabia rocznie 275 tys, ale za to w twardej, brytyjskiej walucie. Zarobki Angeli Merkel to jeszcze inna, znacznie wyższa półka –...