Facebook/Kabaretnazywo
Newsy

Ile kosztuje bochenek chleba? Kabareciarze nabijają się z Mateusza Morawieckiego i „dzwonią" do premiera

Słynna już wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego została wykpiona przez kabareciarzy w skeczu przypominającym popularny teleturniej. Widzieliście już to?

Nie milkną echa ostatniej wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącej ceny bochenka chleba. Zapytany o ceny chleba podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu, premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytanie dziennikarza przez 1,5 minuty. To jednak nie wystarczyło, aby udzielić konkretnej odpowiedzi na to pytanie. Szef rządu wspomniał o sytuacji rolników i emerytów, ale nie dotarł do sedna sprawy. Wiele osób zaczęło mu zarzucać, że najzwyczajniej w świecie nie wie, ile kosztuje w Polsce chleb.

Cała rozmowa poniżej: 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Premier Morawiecki na celowniku kabareciarzy

Wątek z Morawieckim w roli głównej wzięli ostatnio na celownik kabareciarze, którzy w jednym ze swoich show wcielili się w rolę uczestników „Milionerów” i w komiczny sposób wyśmiali niewiedzę premiera.

Skecz został wyemitowany w Polsacie w programie „Kabaret na żywo". Widzowie śmiali się do łez, gdy zobaczyli parodię „Milionerów". Ich bohaterem był uczestnik - Roman, który nie miał pojęcia, ile kosztuje w Polsce chleb, więc poprosił o „telefon do przyjaciela". Gdy prowadzący zapytał go, do kogo chce zadzwonić, ten odpowiedział, że „do Matiego". Następnie usłyszeliśmy prawdziwe nagranie z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.

Dzień dobry, witam państwa, pozdrawiam z Karpacza – powiedział.

Zobacz także
Biedronka kusi gigantycznymi promocjami. Już od dziś świeża karkówka taniej aż o 50%

Biedronka kusi gigantycznymi promocjami. Już od dziś świeża karkówka taniej aż o 50%

Żukowska o drożyźnie: moi wyborcy nie jedzą chleba, kupują bułki. Internauci kpią.

Posłanka Lewicy zdradziła gusta swojego elektoratu? „Moi wyborcy nie jedzą chleba, kupują bułki”

Premier Morawiecki „podpowiada" w kabaretowym skeczu

Po tym, jak uczestnik odczytał pytanie, wyemitowana została słynna już odpowiedź premiera na pytanie o cenę chleba.

Staram się od czasu do czasu robić zakupy, żeby właśnie w sklepie spożywczym zobaczyć, jakie są ceny. Porównuję je do cen w skupie - mówił premier.

Odpowiedź „Matiego" wywołała złość u uczestnika „Milionerów”. „Mati" zaczął bowiem swoją długą wypowiedź i nie zmieścił się oczywiście w regulaminowych 30 sekundach na udzielenie odpowiedzi... Romek był tak wściekły, że nie zawahał się użyć niecenzuralnych słow:

Żeby powiedział „nie wiem", „nie znam się", „nie orientuję się"... będzie pie****** i pie****** cały czas - powiedział wyraźnie zdenerwowany.

Filmik zrobił piorunujące wrażenie na internautach i jest prawdziwym hitem sieci. Wideo możecie zobaczyć poniżej!

Źródło: wp.pl

Suski nie wie, ile kosztuje kostka masła. Wygląda na to, że polityków PIS nie interesują rosnące ceny.
Instagram/TVN24/Pixabay
Newsy
Marek Suski nie wie, ile kosztuje kostka masła. „Nie znam cen, bo są paski”
To kolejny polityk partii rządzącej, który nie interesuje się tak zwykłymi sprawami, jak rosnące ceny żywności w sklepach. Jego tłumaczenie jest niedorzeczne.

Nie uważamy, że politycy muszą znać cenę każdego produktu, pewnie zakupy żywnościowe i tak robią ich żony. Jednak jeśli nie wiedzą ile trzeba zapłacić za chleb czy masło , jak bardzo rosną ceny i z jakimi problemami borykają się zwykli ludzie, to czy potrafią skutecznie rządzić i wyprowadzić kraj z rosnącej inflacji? Znajomość każdej ceny nie jest konieczna, ale brak orientacji o pogarszającej się sytuacji, w jakiej znalazły się polskie gospodarstwa domowe, to już poważny problem . Suski jak Morawiecki, kompletnie nie zna cen  Inflacja galopuje . Według Głównego Urzędu Statystycznego ceny w sierpniu wzrosły o 5,4% i inflacja jest w tej chwili najwyższa od 20 lat. Ceny żywności szybują także i na przykład zwykły, powszedni chleb w lipcu był najdroższy tego lata i kosztował aż 4,99zł, to najwyższa cena chleba od 10 lat. Do tego, choć przedstawiciele rządu uspokajają, że wzrost cen zahamuje na przełomie roku, to ekonomiści nie są już takimi optymistami i zapowiadają że spodziewane podwyżki kosztów paliw i energii, dalej pociągną ceny w górę. Premier Mateusz Morawiecki zapytany o ceny chleba, kluczył z odpowiedzią i widać było, że kompletnie nie wie ile trzeba zapłacić za bochenek. Wywołał przy tym wściekłość opinii publicznej, bagatelizując rosnące ceny i mówiąc, że nie ma się czym martwić, bo pensje rosną szybciej i Polacy mają na chleb. Tym razem poseł PiS Marek Suski został zapytany, w programie Gość Radia Zet, o cenę masła. Poseł nie tylko nie znał odpowiedzi, ale też w absurdalny sposób wyjaśniał, dlaczego. Suski: „Nie znam cen, bo są paski” Poseł PiS tłumaczył swoją nieznajomość cen tym, że nie kupuje pojedynczych produktów, tylko realizuje zakupy z całej listy przygotowanej przez żonę. Dodał też dość zaskakujący argument, że...

Pytanie za 10 tys. zł w "Milionerach". Wystarczy znać się na kuchni (uczestnik się nie znał, a Wy?)
ONS.pl
Newsy
Pytanie za 10 tys. zł w "Milionerach". Wystarczy znać się na kuchni (on się nie znał, a Wy?)
Uczestnik „Milionerów” nie znał odpowiedzi na banalne pytanie dotyczące pieczenia ciast. A czy wy wiecie, która odpowiedź jest poprawna?

Program „Milionerzy” od lat cieszy się dużą popularnością wśród Polaków. W każdym odcinku uczestnicy odpowiadają na pytania, a poprawne odpowiedzi przybliżają ich do głównej wygranej, jaką jest milion złotych. Ale jeden błąd wystarczy, by stracić wygraną! Dowiedzcie się, na jakim pytaniu jeden z uczestników zakończył swoją grę. Zasady „Milionerów” By wygrać milion złotych, należy poprawnie odpowiedzieć na 12 pytań. Pozornie proste, jednak pytania potrafią być naprawdę podchwytliwe! Dlatego uczestnicy mają do dyspozycji koła ratunkowe, które mogą wykorzystać w przypadku, gdy zupełnie nie znają odpowiedzi na zadane pytanie i nie chcą ryzykować. Można zapytać o zdanie publiczność, wykonać „telefon do przyjaciela” lub poprosić o usunięcie dwóch niepoprawnych odpowiedzi, co może pomóc w wybraniu tej właściwej. Uczestnik, który odpowie poprawnie na drugie i siódme pytanie ma gwarantowaną wygraną w wysokości 1000 zł za drugie i 40 000 złotych za siódme pytanie. Proste pytanie o gotowanie Ostatni odcinek „Milionerów” był naprawdę emocjonujący. Jeden z uczestników dostał, wydawałoby się, bardzo proste pytanie z kategorii „Kulinaria”. Sprawdźcie, czy znacie odpowiedź: Który z tych związków chemicznych dodany do ciasta spełni rolę proszku do pieczenia? A. wodorowęglan wapnia B. eter C. wodorowęglan sodu D. boraks Poprawna odpowiedź to oczywiście odpowiedź C, czyli wodorowęglan sodu – jest to po prostu soda oczyszczona, którą stosuje się jako zamiennik proszku do pieczenia. Jednak nie wiedział tego uczestnik „Milionerów”, który wybrał błędną odpowiedź D! Przez ten fatalny błąd stracił on szansę na wygranie 10 tysięcy złotych,...

Czego nie zje laktoowowegetarianin? Pytanie w „Milionerach” powaliło uczestnika na łopatki
ONS.pl
Newsy
Czego nie zje laktoowowegetarianin? Pytanie w „Milionerach” powaliło uczestnika na łopatki
Uczestnik jednego z ostatnich odcinków „Milionerów” nie potrafił udzielić poprawnej odpowiedzi na pytanie dotyczące laktoowowegetarianizmu. A wy znacie odpowiedź?

Milionerzy to jeden z najpopularniejszych teleturniejów w Polsce. Gości na naszych ekranach już od 21 lat. W każdym odcinku uczestnicy muszą odpowiedzieć na serię pytań. Udzielenie 12 poprawnych odpowiedzi gwarantuje główną wygraną, jaką jest milion złotych. Niestety, wystarczy jeden błąd, by definitywnie odpaść z programu. Można w nim jednak skorzystać z kilku kół, które w wielu sytuacjach pomagają uczestnikom wyjść z opresji. Dowiedzcie się, na jakim pytaniu poległ ostatnio jeden z bohaterów tego show. Dotyczyło ono laktoowowegetarianizmu. Czego nie zje laktoowowegetarianin? W ostatnim odcinku „Milionerów" do gry dostał się Maksymilian Pluto-Prądzyński z Kościerzyny. Uczestnik na co dzień uczy się w wokalnym studiu policealnym. W show poległ już na drugim pytaniu a podczas udzielania odpowiedzi na pierwsze, wykorzystał aż dwa kola ratunkowe. Pytanie za tysiąc złotych brzmiało następująco: Demobil to: a) sprzęt po wojsku b) skąpy ubiór c) inaczej trailer d) upośledzenie ruchowe Wydaje mi się to proste, demobil, czyli zdemontować, a kojarzy mi się to z wojskiem, więc odpowiedź a), bo często się tak mówi na sklepy, gdzie można dostać używane mundury – powiedział Hubertowi Urbańskiemu Maksymilian. Sprzęt po wojsku, brawo – odpowiedział Hubert. Pytanie za 2 tysiące brzmiało: Czego nie zje laktoowowegetarianin? a) Ryby b) Śmietany c) Jajka d) Miodu Mam swój typ – powiedział już na samym początku uczestnik. Bardzo dobrze – stwierdził Hubert. No cóż, chyba będę ryzykować. Zdaje się, że słowem klucz jest tutaj owo, czyli jajko, chociaż to lakto może kojarzyć się ze śmietaną – odpowiedział Maksymilian. Postawię na odpowiedź c),...

Co najbardziej lubi jeść premier Morawiecki? Możecie się zdziwić!
ONS
Newsy
Co najbardziej lubi jeść premier Morawiecki? Możecie się zdziwić!
Premier Mateusz Morawiecki spotkał się ostatnio z dziećmi ze szkoły podstawowej w Bielisze koło Radomia. Podczas rozmowy z maluchami polityk zdradził, co najbardziej lubi jeść. Możecie się mocno zdziwić!

Premier Mateusz Morawiecki wyruszył ostatnio w Polskę w sprawach służbowych. Polityk odwiedził m.in. jedną ze szkół podstawowych. W trakcie wizyty w szkole podstawowej w Bielisze koło Radomia, Morawiecki spotkał się z dziećmi i odpowiedział na ich pytania. Jedno z nich dotyczyło jego ulubionej potrawy. Co najbardziej lubi jeść premier Morawiecki? Podczas rozmowy z maluchami, jedno z dzieci zapytało premiera o jego ulubione danie. Okazuje się, że nie jest to ani schabowy ani mielony , ani nawet rosół . To... pierogi ruskie . Na pytanie, co najbardziej lubi jeść, premier odpowiedział: Najbardziej takie tradycyjne polskie potrawy: pierogi ruskie, placki ziemniaczane, ziemniaki z kwaśnym mlekiem. Dodał, że bardzo też lubi świeży chleb z masłem. Czy był grzecznym dzieckiem? Jeden z chłopców zapytał premiera, jakim był dzieckiem i czy był grzeczny w szkole. To jest bardzo trudne pytanie. Muszę wam powiedzieć, że nie za bardzo – odparł z uśmiechem. Jak się rządzi Polską? Dzieci zapytały też premiera, jak mu się rządzi naszym krajem. Tutaj musiałbym wam opowiadać trochę dłużej, ale spróbuję to tak krótko ująć. W takich momentach jak ten, kiedy jestem z wami, a dzisiaj staramy się uczyć o bezpieczeństwie ruchu drogowego, żeby dzieci bezpiecznie przechodziły przez ulicę; to też jest część rządzenia - powiedział. Jest dużo innych spraw - niektóre są cięższe, trudniejsze, inne są bardziej łatwe. Jak to w życiu - dodał. Premier nie ukrywa, że był to jeden z najtrudniejszych wywiadów w jego życiu. To była chyba najtrudniejsza sesja Q&A w moim życiu, ale jakoś sobie poradziłem z trudnymi pytaniami dzieci ze szkoły podstawowej w Bielisze koło Radomia - napisał na Facebooku po spotkaniu. Źródło: Fakt Czytaj...