Warzywniak
Flickr/Piotrek Krzaczek
Newsy

Godziny dla seniorów wzbudzają mieszane uczucia. Ten warzywniak obchodzi obostrzenia w genialny sposób

Przedsiębiorcy ratują się jak mogą - właściciel tego sklepiku wpadł na ciekawy pomysł na to, jak obejść przepisy.

Można odnieść wrażenie, że im dłużej obowiązują godziny dla seniorów, tym więcej ludzi ma wątpliwości, czy takie rozwiązanie ma w ogóle sens. Dotyczy to nawet samych zainteresowanych! Coraz więcej seniorów skarży się, że nie prosili o specjalne godziny na zakupy i woleliby, żeby sklepy były otwarte dla wszystkich przez cały dzień. Problem mają także właściciele sklepów, a zwłaszcza małych, osiedlowych sklepików. Te miejsca nie zarabiają kokosów, a przez to, że zabiera im się dwie godziny z całego dnia, tracą bardzo dużo.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Pustki w trakcie godzin dla seniorów

Czasami dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdy podczas godzin dla seniora do sklepu nie przychodzi ani jeden klient. To częste zjawisko na nowych osiedlach, gdzie mieszkają głównie młodzi ludzie. Tak właśnie było w sklepie „Świat Warzyw” w Warszawie, małym warzywniaku na osiedlu „Żoliborz Artystyczny”. Właściciel sklepiku przyznał, że przez godziny dla seniorów obroty bardzo spadły, ponieważ w tym czasie dosłownie nikt nie przychodzi na zakupy. Zdarzy się jeden klient raz na dwa dni. W związku z tym, by ratować swój biznes przedsiębiorca wpadł na ciekawy pomysł!

Pomysł na obejście przepisów

Pan Piotr Kuźmiński, który jest właścicielem sklepu „Świat Warzyw” kilka dni temu zaprosił klientów na zakupy… online. W trakcie godzin dla seniorów zrobił transmisję na żywo na Facebooku. Wszystkie osoby obserwujące profil warzywniaka dostały powiadomienie o transmisji i na pewno bardzo się zdziwili widząc swój osiedlowy warzywniak, gdzie prowadzona była sprzedaż na żywo, przez internet. Ktoś stwierdził, że to zupełnie jak telezakupy Mango – trzeba przyznać, że coś w tym jest! Pan Piotr powiedział, że już od dłuższego czasu planował wprowadzić taki innowacyjny sposób sprzedaży. Nie spodziewał się jednak, że transmisja będzie się cieszyła aż taką popularnością! Bardzo dużo osób zrobiło w tym czasie zakupy i „Świat Warzyw” zarobił najwięcej pieniędzy w trakcie godzin dla seniorów od początku obowiązywania tego przepisu.

Kobieta z wózkiem na zakupy
Adobe Stock
Newsy
Niewiarygodne w jak prosty sposób obeszli godziny dla seniorów. W tym sklepie bez problemów zrobili zakupy spożywcze między 10 a 12
Podczas godzin dla seniorów „Świata Warzyw” nie odwiedza prawie nikt. Między 10 a 12 sklep praktycznie nie zarabia. Zarządzający nim młody przedsiębiorca wpadł jednak na pomysł, jak temu zaradzić. W zwiększeniu dziennego obrotu pomogły mu… media społecznościowe.

„Świat Warzyw” to biznes jakich mnóstwo. Jednak zlokalizowany na nowym osiedlu warszawskiego Żoliborza sklep odwiedzają przede wszystkim młodzi ludzie, seniorów jest tam jak na lekarstwo. Taki stan rzeczy sprawia, że w godzinach 10-12 warzywniak niemal świeci pustkami. Świeże spojrzenie na rządowe obostrzenia Ustanowione przez rząd godziny dla seniorów z dnia na dzień coraz bardziej dawały się we znaki prowadzonemu przez pana Piotra Kuźmińskiego biznesowi. Młody przedsiębiorca postanowił więc spróbować dotrzeć do swoich klientów w niestandardowy i bardziej kreatywny sposób. O pomoc poprosił siostrę, która dobrze zna świat mediów. Jedna transmisja i tysiące oglądających Na facebookowym profilu „Świata Warzyw” zorganizowano transmisję na żywo, podczas której rodzeństwo opowiadało o znajdującym się w sklepie asortymencie. Przekaz obejrzało aż 25 tysięcy osób. W czasie trwania nagrania wiele z nich złożyło zamówienia na oferowane produkty. Taki odzew zmotywował przedsiębiorcę do dalszego działania. „Nasza transmisja wywołała sporo pozytywnych emocji, odezwało się do nas mnóstwo osób, dostaliśmy mega kopa do działania! A to wszystko dzięki wam, jesteście najlepsi! Serdecznie wszystkim dziękujemy za wspólnie spędzone 2 godziny i na pewno będziemy kontynuować naszą ciężką pracę!” – czytamy na facebookowym profilu „Świata Warzyw”. Co sądzicie o tej inicjatywie?

Koszyk, zakupy
Unsplash/Eduardo Soares
Newsy
W tym sklepie nie tylko seniorzy kupują od 10-12 jedzenie. Na zakupy przychodzą nawet... rodziny z małymi dziećmi 
Godziny dla seniora zostały wymyślone przez rządzących dla osób powyżej 60. roku życia, które z racji na m.in. swój wiek, są bardziej narażone na zarażenie się koronawirusem.

Jeśli mieliście zwyczaj robić zakupy przed południem, w dobie COVID-19 ten nawyk został zmieniony bez chwilowej możliwości powrotu do stanu poprzedniego. Godziny dla seniora - "wynalazek" pandemii Pandemia wywróciła znaną dotychczas rzeczywistość na wielu płaszczyznach. Wiele branż musiało zmienić zasady funkcjonowania, a niektóre sektory stoją wręcz w miejscu od miesięcy. Kultura wciąż nie może ruszyć, a kolejne spektakle i koncerty nieustannie zmieniają daty. Godziny dla seniora miały być ułatwieniem dla osób starszych. Podczas ich trwania, od poniedziałku do piątku, zakupy w godzinach 10:00-12:00 mogą robić wyłącznie osoby, które ukończyły 60. rok życia. Każdy kto wejdzie w tych godzinach do sklepu i nie spełnia powyższych kryteriów, nie zostanie obsłużony. Za złamanie zakazu grozi kara 500 zł, w przypadku kontroli Sanepidu, może to być aż 30 tysięcy złotych. Pierwsze mandaty już się posypały. Służby porządkowe starają nie kontrolować sytuację na bieżąco. Odbiór społeczny "godzin dla seniorów" Pomysł rządzących na specjalne godziny na zakupy dla osób starszych, nie spotkał się z wielkim entuzjazmem społecznym, z samymi seniorami na czele. Robienie zakupów w razie potrzeby od 10 do 12, stało się bowiem newralgiczne. Niektórzy są na tę nową sytuację bardziej niż źli. Nie we wszystkich sklepach przestrzega się "godzin dla seniorów" Ogólny sprzeciw wobec godzin dla seniorów jest odczuwalny w wielu sklepach. Niektóre miejsca, jak relacjonują klienci w sieci, nie robią sobie nic z tego rozporządzenia. Jeden z mieszkańców Góry Kalwarii podał przykład Lidla. Z jego relacji, podanej w jednym z serwisów internetowych wynika, że w godz. 10:00-12:00, które są...

Godziny dla seniorów
Adobe Stock
Newsy
Obostrzenia przedłużone. Co z godzinami dla seniorów w sklepach? Zmiany pozostają do 31 stycznia
Rząd zapowiedział przedłużenie lockdownu do końca stycznia, z małymi zmianami. Czy będą one dotyczyły godzin dla seniorów?

Koronawirus nie odpuszcza. Rządzący stale wymyślają nowe pomysły, które mają sprawić, że społeczeństwo będzie chronione przed zakażeniem się. Tak zrodziła się idea godzin dla seniorów – wszyscy Polacy, którzy nie ukończyli 60 roku życia mają zakaz robienia zakupów we wszystkich sklepach poza galeriami handlowymi, sklepami budowlanymi i meblowymi w godzinach od 10 do 12, z wyłączeniem weekendów. Godziny dla seniorów Pomysł zakazu robienia zakupów dla tych, którzy nie skończyli 60 lat miał według rządzących uchronić starsze osoby przed zakażeniem się koronawirusem. Tak zwane godziny dla seniorów są regularnie krytykowane przez osoby młodsze oraz przedsiębiorców. Niemożność zrobienia zakupów codziennie przez dwie godziny w środku dnia powoduje wiele utrudnień – w końcu nie każdy pracuje od godziny 8 do 16. Branża handlowa z kolei zwraca uwagę na fakt, że przez to iż od 10 do 12 większość klientów nie może zrobić zakupów, to obroty bardzo spadają. Zasadność godzin dla seniorów na pewno wzbudza wątpliwości wśród tych, którzy choć raz weszli do sklepu po godzinie dwunastej. Nierzadko można zauważyć kolejkę ludzi przed sklepem, czekających aż minie południe, żeby mogli wejść do środka. Jak takie gromadzenie się przed sklepem i później w środku ma się do zachowania bezpieczeństwa w trakcie pandemii? Dostaje się nawet seniorom, którzy chodzą na zakupy w innych godzinach niż 10-12. Kolejne obostrzenia W Polsce lockdown wprowadzono 28 grudnia i miał on potrwać do 17 stycznia. Jednak minister zdrowia Adam Niedzielski oświadczył, że w kraju nadal nie jest bezpiecznie i wydłużył kwarantannę do 31 stycznia. To oznacza, że wciąż nie zrobicie zakupów w galerii handlowej ani nie pójdziecie do restauracji....

Czy wrócą godziny dla seniorów?
Adobe Stock
Newsy
Trwa trzecia fala koronawirusa. Czy wrócą godziny dla seniorów?
Liczby zakażeń przekraczające 20 tysięcy na dobę to nowa rzeczywistość, z którą aktualnie mierzą się medycy. Trzecia fala koronawirusa może zwiastować powrót do pełnego lockdownu.

W związku z rosnącą liczbą zakażeń wiele osób zadaje sobie pytanie, czy wrócą „godziny dla seniorów”? Te, od początku pandemii, wywołują nie małe emocje i burzliwą dyskusję społeczną.  Czym są „godziny dla seniorów”? 4 marca 2020 roku ówczesny minister zdrowia - Łukasz Szumowski - potwierdził pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce. Niedługo później rząd postanowił ogłosić restrykcje dotyczące funkcjonowania w nowej rzeczywistości. Obok zamkniętych szkół, galerii handlowych, ośrodków kulturalnych, ogłoszono również tak zwane godziny dla seniorów.  Inicjatywa zakładała, że w godzinach 10-12 z usług otwartych placówek – zarówno sklepów spożywczych, jak i poczty czy apteki mogą skorzystać tylko osoby, które ukończyły 60 rok życia. Początkowo rozwiązanie miało przede wszystkim zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa wśród seniorów. W rzeczywistości pomysł rozwścieczył i ograniczył funkcjonowanie większości Polaków. Zasada od samego początku była szeroko krytykowana nie tylko przez klientów, ale również przedsiębiorców oraz handlowców. Wiosenne luzowanie pandemicznych obostrzeń W kwietniu 2020 roku rząd postanowił poluzować ustalone zasady. Tym samym godziny dla seniorów obowiązywały już tylko w dni robocze, a nie jak wcześniej, przez cały tydzień. W maju, z racji odmrażania gospodarki, godziny dla seniorów zostały całkowicie zniesione. Druga fala COVID-19 i wielki powrót „godzin dla seniorów” Niestety, wraz z drugą falą koronawirusa, do Polski powróciły „godziny dla seniorów”. Odmrożono je 15 października. Pomysł był szeroko krytykowany przez opinię publiczną....