Francuska restauracja La Maison de la Poutine w ogniu krytyki. Co wspólnego ma Putin z Poutine?
ONS.pl/Pixabay
Newsy

Francuska restauracja „La Maison de la Poutine" w ogniu krytyki. Co wspólnego ma Putin z la poutine?

Lokal każdego dnia walczy z ogromną falą hejtu. Czy aby jednak na pewno słusznie?

Wojna, którą Władimir Putin rozpętał na Ukrainie sprawiła, że prezydent Rosji jest obecnie jedną z najbardziej znienawidzonych osób nie tylko w tym kraju, ale i na całym świecie. Restauracje i sklepy spożywcze bojkotują od jakiegoś czasu wszystko, co rosyjskie. Wycofują wyprodukowane w tym kraju produkty, a nawet zmieniają nazwy popularnych dań.

Z ostrą falą krytyki spotkała się ostatnio francuska restauracja „La Maison de la Poutine", która ma w swojej nazwie słowo kojarzące się z postacią Putina. Czy jednak aby na pewno stało się to słusznie?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Francuska restauracja „La Maison de la Poutine" krytykowana za nazwę

Jedna z francuskich restauracji - „La Maison de la Poutine", padła ostatnio ofiarą hejtu za to, że w jej nazwie widnieje słowo „poutine". Internauci byli pewni, że restauracja ta została nazwana na cześć Putina. Właściciele lokalu wyprowadzili ich jednak z błędu wyjaśniając, że nazwa ta odnosi się do serwowanego dania z Quebecu a nie do prezydenta Rosji.

Przyznają, że w ostatnim czasie spotkali się z prawdziwym atakiem nienawiści a nawet gróźb ze strony internautów, którzy myśleli, że nazwa restauracji to nic innego jak „Dom Putina", mimo iż w rzeczywistości jest to „Dom Poutine".

Jeden z pracowników „La Maison de la Poutine" w Tuluzie powiedział, że każdego dnia odbiera „trzy lub cztery telefony od ludzi, którzy twierdzą, że to wstyd pracować dla państwa rosyjskiego i otrzymywać dotacje od Putina".

Dodał, że niektórzy ludzie „wykrzykują obelgi”, gdy przechodzą obok, a pracownicy obawiają się, że te zachowania mogą przerodzić się w wandalizm lub przemoc.

 

Zobacz także
Chcecie wesprzeć firmy ukraińskie? Wiele z nich to marki spożywcze

Chcecie wesprzeć firmy ukraińskie, by wesprzeć tamtejszą gospodarkę? Wiele z nich to marki spożywcze

Pieką chleb dla ochotników Obrony Terytorialnej Ukrainy narżając życie: "Tutaj zaczyna się historia cudów".

Zakonnicy pieką chleb dla walczących Ukraińców narażając życie: „Tutaj zaczyna się historia cudów”

Oficjalny apel właścicieli na Twitterze

Szefowie lokalu napisali na Twitterze, że nie popierają działań prezydenta Rosji i trzymają stronę walczącej dzielnie o swoją niepodległość Ukrainy. Dodatkowo wyjaśnili, co tak naprawdę oznacza nieszczęsne słowo z nazwy knajpy:

- Nasze danie narodziło się w Quebecu w latach pięćdziesiątych a historie, które opowiadają o jego pochodzeniu, są liczne. Ale jedno jest pewne: poutine zostało stworzone przez kucharzy z pasją, którzy chcieli dawać radość i komfort swoim klientom. La Maison de la Poutine (fr. Dom Poutine - przyp. red.) od pierwszego dnia pracował nad utrwalaniem tych wartości i dziś udziela najszczerszego wsparcia narodowi ukraińskiemu, który odważnie walczy o swoją wolność przeciwko tyrańskiemu reżimowi rosyjskiemu – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

Poutine - co to za danie? 

Poutine to popularna kanadyjska przekąska z prowincji Quebec, która składa się z frytek, charakterystycznego rodzaju sera i sosu pieczeniowego.

Potrawa wygląda tak:

Francuska restauracja La Maison de la Poutine w ogniu krytyki. Co wspólnego ma Putin z Poutine?
AdobeStock

Źródło: foodandwine.com

Jak szampan to tylko rosyjski. Władimir Putin nazywa wszystkie inne zwykłymi „winami musującymi”
ONS/Pixabay
Newsy
Jak szampan to tylko rosyjski. Władimir Putin nazywa wszystkie inne zwykłymi „winami musującymi”
Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał nowelizację ustawy zgodnie z którą miano jedynego w tym kraju szampana nosi ten rosyjski. „Tylko nasz szampan jest prawdziwy” - zapewnia z dumą.

Prezydent Rosji Władimir Putin nie uznaje żadnego innego szampana, poza tym rosyjskim. Polityk podpisał właśnie nowelizację ustawy, zgodnie z którą każdy inny rodzaj wina z bąbelkami, nawet prawdziwy szampan pochodzący z północno-wschodniej Francji, to nic innego, jak tylko „wino musujące”. Jak szampan to tylko rosyjski Putin uwielbia rosyjskiego szampana i nie wyobraża sobie, by mógł pić szampana z innego kraju. Prezydent podpisał właśnie ustawę, zgodnie z którą nawet prawdziwy francuski szampan importowany do Rosji, to jedynie "wino musujące". Mimo iż początkowo francuscy dostawcy byli zaskoczeni orzeczeniem i zagrozili wstrzymaniem dostaw, ostatecznie zmienili zdanie. Jeden z nich powiedział, że dostawcy "mogą odmówić zmiany nazwy swoich win i skutecznie zakończyć import". Czy import zostanie wstrzymany? Ustawa, zatwierdzona przez prezydenta Putina mówi o tym, że francuski produkt będzie musiał być sprzedawany jako „wino musujące”. Przedstawiciele Moët Hennessy, części grupy luksusowej LVMH –powiedzieli, że zawiesili dostawy do Rosji na czas zmiany marki swoich butelek. Moskiewskie biuro firmy stwierdziło, że francuscy producenci nie są przygotowani do zmiany nazwy swojego produktu pod rynek rosyjski, dodając, że dostawa będzie wstrzymana do czasu znalezienia innego rozwiązania. Zmiana legislacyjna, która wymaga wzmianki o „winie musującym” na etykiecie z tyłu butelek szampana, prowadzi do „tymczasowego zawieszenia dostaw”, aby dostosować się z logistycznego i regulacyjnego punktu widzenia – donosi The Times. Rosja importuje około 50 milionów litrów wina musującego rocznie. Moskiewski korespondent "Le Monde" twierdzi, że nowe prawo ma ułatwić promocję miejscowych win musujących, głównie tych...

Klapa w kuchennych rewolucjach. Właściciel nie chciał współpracować z Magdą Gessler
ONS.pl
Newsy
Klapa w kuchennych rewolucjach. Właściciel nie chciał współpracować z Magdą Gessler
Mimo, że to właściciele restauracji zapraszają do nich Magdę Gessler, nie wszyscy chcą się stosować do jej rad. Co wyszło z rewolucji w lokalu w Brzegu Dolnym?

Ostatni odcinek „Kuchennych rewolucji” zdecydowanie był bardzo emocjonujący! Magda Gessler odwiedziła restaurację o nazwie „Wilcza 8”, znajdującą się w Brzegu Dolnym. Właścicielem lokalu jest 28-letni Patryk, który zatrudnia u siebie dwie kelnerki – Edytę i Kingę, kucharzy Kacpra i Daniela oraz pomocą kuchenną, panią Ilonę. Od razu po otwarciu karty dań Magda Gessler była bardzo zdziwiona tym, jak działa cała restauracja. Okazało się bowiem, że właściciel nie mogąc się najwidoczniej zdecydować na to, jakich gości preferuje w swoim lokalu, serwował dania zarówno z myślą o klientach biznesowych, jak i rodzinach z dziećmi. W „Wilczej 8” można było zatem zamówić zarówno gęsinę, jak i burgery. Totalna klapa w kuchni w "Kuchennych rewolucjach" Magda Gessler zamówiła kilka dań, które bardzo szybko oceniła – i to wcale nie pozytywnie. Burger okazał się być suchy, flaczki niedoprawione, a sałatka była zaledwie poprawna. Gessler wydała bardzo ciekawą opinię na temat kaczki, którą jej podano: Wydaje mi się, że dla ludzi ze sztuczną szczęką jest to bardzo dobre danie Gdy przyszedł czas na inspekcję kuchni, Gessler była zszokowana. W lodówkach i zamrażarkach znalazła ogromne ilości mrożonych gołąbków, pierogów i innych dań, które w dodatku były fatalnie przechowywane. Magda po prostu wyrzucała pojemniki z jedzeniem na podłogę, a całość skwitowała słowami: Ta restauracja to bałagan na bogato Restauracja "Wilcza 8" bez szefa Gwiazda „Kuchennych rewolucji” postanowiła poprosić każdego z pracowników o to, by powiedział co jego zdaniem jest największym problemem w lokalu „Wilcza 8”. Jednogłośnie stwierdzili, że to szef Patryk odpowiada za niepowodzenie restauracji. Jest...

restauracja w Sosnowcu
Adobe Stock
Newsy
W tej restauracji możecie zjeść rosół „Pincet plus”. Menu ma zwrócić uwagę na złą sytuację polskiej gastronomii
Właściciele tej restauracji nie mają już siły. Ich biznes ledwo zipie. Postanowili zrobić wszystko, by nie zbankrutować i przyciągnąć klientów. Pierwszym krokiem była zmiana nazwy lokalu oraz dań.

Sosnowska restauracja „Kamionka”, podobnie jak większość lokali gastronomicznych w całej Polsce, od blisko 4 miesięcy praktycznie nie zarabia. Ograniczenie działalności, do sprzedaży dań na wynos sprawiło, że jej właściciele sięgnęli finansowego dna. Jednak słowa takie jak „bankructwo” czy „zamknięcie” nie przechodzą im przez gardło. Postanowili więc działać. „Polski Nie-Rząd” w Sosnowcu Nic nie wywołuje tak skrajnych, pozytywnych lub negatywnych emocji jak porządna dawka polityki. Na własnej skórze przekonali się o tym właściciele „Kamionki”, którzy postanowili zmienić nazwę restauracji na „Polski Nie-Rząd”. Lokal wciąż serwuje te same dania, jednak ich nazwy zostały zmienione i jak nietrudno się domyślić, nawiązują do obecnej sytuacji politycznej w kraju. Od niedawna w Sosnowcu można więc skosztować m.in. rosołu zwanego "Pincet plus", żeberek w sosie miodowo-musztardowym ochrzczonych jako „Zioberka po krakowsku”, rolady wołowej zwanej „Obietnicą Kaczafiego” czy naleśników sklasyfikowanych jako „Toruńskie koperty”. W restauracji nie brakuje również przepysznych sałatek „8 lat do lekarza” i „Dwa miliardy TWP”.  Te nazwy wzbudziły ogromne zainteresowanie konsumentów. Właściciele lokalu postanowili więc kontynuować swoje dzieło i tworzyć najlepszą kuchnię polską w otoczeniu satyry politycznej. To nie koniec problemów finansowych Okazuje się jednak, że zmiana nazwy i dań nie wystarczyła by podnieść się z kryzysu. Przedsiębiorcy wciąż zmagają się z ogromnymi problemami finansowymi, o których wprost piszą na swoim Facebooku. „Od początku pandemii lokal stracił ponad 90% obrotów. Wielokrotne próby uzyskania rządowego wsparcia były bezcelowe,...

Magda Gessler, rosół
ONS/Pixabay, RiteE
Gwiazdy
60 złotych za rosół to przesada? Powalające ceny w restauracji Magdy Gessler
Na widok cen w restauracji Gessler można dostać nerwowej czkawki. Co myślicie o tak skonstruowanej karcie dań?

Restauratorka z wieloletnim doświadczeniem, która została ostatnio babcią, zdecydowała się otworzyć kolejny lokal z jedzeniem. Tym razem koszt zwykłego rosołu zwyczajnie powala. Wybieracie się może? Internetowa burza w sprawie restauracji Gessler Magda Gessler potrafi podnieść temperaturę w przestrzeni publicznej. Jeśli nie wdaje się w polemikę z Edytą Górniak, to  rewolucjonizuje polskie knajpy lub szokuje świat kolejnymi, biznesowymi przedsięwzięciami. Znana z dobrego smaku pierwsza dama rodzimej kuchni, tym razem zaskoczyła nie tylko fanów. Nowa restauracja Gessler nosi nazwę Słodki Słony Familia. Obiekt mieści się w kompleksie Royal Wilanów przy ulicy Klimczaka w Warszawie. Oficjalne otwarcie bistro nie zapowiadało jednak wysokich cen, jakie można zobaczyć w karcie. Niektórzy prześmiewczo tłumaczą w ten sposób  nazwę lokalu. Wedle internetowych komentatorów, drugi człon nazwy knajpy to nawiązanie do szalenie wysokich cen. W prowadzenie kolejnego miejsca do jedzenia na mapie Warszawy zaangażował się syn restauratorki, Tadeusz.  Rodzinne receptury knajpy Gessler Nazwę lokalu tłumaczy również sama zainteresowana, jednak w zupełnie inny sposób. Poczytne portale internetowe donoszą, że nazwa Słodko Słony wynika z korzystania wyłącznie z rodzinnych receptur oraz wykonywania dań z najlepszej jakości składników.  Dodatek "Familia" w nazwie oznacza połączenie dwóch sił rodziny Gessler i Müller. Gwiazda "Kuchennych Rewolucji" rozpętała prawdziwą burzę. Nawet zwolennicy gwiazdy nie mają wątpliwości, że tym razem Gessler mocno przesadziła z cenami.  W internecie pojawiła się lawina komentarzy, w których ludzie pytają wprost o powód ustalenia takiego, a nie innego cennika. Nie tylko tym...