Firmy cateringowe nie nadążają z dostawami. Jak kwitnie "podziemie komunijne" w Polsce?
Pixabay
Newsy

Firmy cateringowe nie nadążają z dostawami. Jak kwitnie "podziemie komunijne" w Polsce?

Nie wszyscy mają zamiar stosować się do restrykcji wprowadzonych przez rząd…
Anna Urbańska
kwiecień 18, 2021

Pandemia koronawirusa trwa już ponad rok. Przyszłość też nie wygląda za kolorowo. Chociaż Internet obiegają zdjęcia uśmiechniętych osób w restauracjach w Izraelu, w którym osiągnięto już odporność grupową, dzięki dobrej akcji szczepień, nie stanie się to w naszym kraju w najbliższej przyszłości. Nic więc dziwnego, że wielu z was ma już zdecydowanie dość restrykcji i lockdownów.

Niestety, utrzymanie obostrzeń jest konieczne, aby powstrzymać pandemię i nie powodować gorszych skutków obecności wirusa w Polsce. Jest wiele niedogodności wynikających z takiej sytuacji. Zamrożenie gospodarki, ograniczenie kontaktów, zamknięte sklepy, szkoły i przedszkola, bardzo uprzykrzają życie wielu osobom. Sytuacja z dnia na dzień staje się coraz bardziej męcząca. Niektórzy po prostu nie wytrzymują i decydują się na ignorowanie restrykcji.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Podziemie komunijne w Polsce

Choć oficjalnie przyjęcia komunijne są zakazane, kwitnie tak zwane „podziemie” komunijne. Niektórzy rodzice są na tyle zdeterminowani, żeby rządzić uroczystość komunijną, że decydują się na łamanie restrykcji.

Według relacji firm cateringowych, nie brakuje chętnych zamawiających posiłki dla kilkunastu osób na uroczystości majowe. Firmy cateringowe mają podobno ręce pełne roboty. Pomimo rządowego zakazu organizowania komunii, uroczystości w niektórych rodzinach i tak się odbędą.

Zobacz także

Czy można zorganizować przyjęcie komunijne?

Według aktualnego rozporządzenia, w domowych zgromadzeniach nie może brać udział więcej niż 5 osób na raz. Nie wlicza się jednak osób mieszkających w tym samym gospodarstwie domowym. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, żeby zorganizować uroczystość na 10 osób, w której będą brały udział osoby z pięciu różnych gospodarstw domowych.

Prezes jednej z firm cateringowych jasno daje do zrozumienia, że nie ma już dostępnych terminów na realizację zlecenia wyżywienia na początku maja. Zdradza, że większość zamówień to posiłki dla ok. 10-15 osób.

Okazuje się jednak, że do firm cateringowych trafiają zamówienia na posiłki nawet dla 40 osób… To na pewno nie jest zachowanie zgodne z aktualnymi obostrzeniami. Osoby decydujące się na większe przyjęcie, muszą liczyć się jednak z ewentualnymi konsekwencjami. Za łamanie zakazu zgromadzeń, można być ukaranym mandatem. Niektórzy rodzice nie zwracają na to jednak wcale uwagi.

Mama jednego z dzieci przystępujących w tym roku do komunii mówi, że ma już dość i na pewno wyprawi przyjęcie.

Już mam tego dosyć. Catering mam zamówiony. Syn ma uroczystość 2 maja w kościele, a potem idziemy do domu. Catering dostarczy firma, gości będzie ok. 20. Przecież drzwi mi policja nie wyłamie. A jak nawet, to 500 zł zapłacę i po krzyku. Już mam dość tej paranoi – komentuje zmęczona matka.

Czytaj także:

Komentarze