Firmy cateringowe nie nadążają z dostawami. Jak kwitnie "podziemie komunijne" w Polsce?
Pixabay
Newsy

Firmy cateringowe nie nadążają z dostawami. Jak kwitnie "podziemie komunijne" w Polsce?

Nie wszyscy mają zamiar stosować się do restrykcji wprowadzonych przez rząd…

Pandemia koronawirusa trwa już ponad rok. Przyszłość też nie wygląda za kolorowo. Chociaż Internet obiegają zdjęcia uśmiechniętych osób w restauracjach w Izraelu, w którym osiągnięto już odporność grupową, dzięki dobrej akcji szczepień, nie stanie się to w naszym kraju w najbliższej przyszłości. Nic więc dziwnego, że wielu z was ma już zdecydowanie dość restrykcji i lockdownów.

Niestety, utrzymanie obostrzeń jest konieczne, aby powstrzymać pandemię i nie powodować gorszych skutków obecności wirusa w Polsce. Jest wiele niedogodności wynikających z takiej sytuacji. Zamrożenie gospodarki, ograniczenie kontaktów, zamknięte sklepy, szkoły i przedszkola, bardzo uprzykrzają życie wielu osobom. Sytuacja z dnia na dzień staje się coraz bardziej męcząca. Niektórzy po prostu nie wytrzymują i decydują się na ignorowanie restrykcji.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Podziemie komunijne w Polsce

Choć oficjalnie przyjęcia komunijne są zakazane, kwitnie tak zwane „podziemie” komunijne. Niektórzy rodzice są na tyle zdeterminowani, żeby rządzić uroczystość komunijną, że decydują się na łamanie restrykcji.

Według relacji firm cateringowych, nie brakuje chętnych zamawiających posiłki dla kilkunastu osób na uroczystości majowe. Firmy cateringowe mają podobno ręce pełne roboty. Pomimo rządowego zakazu organizowania komunii, uroczystości w niektórych rodzinach i tak się odbędą.

Zobacz także
Pokazał, jak wygląda utrata smaku i węchu przy koronawirusie. Ten filmik was zszokuje

Pokazał, jak wygląda utrata smaku i węchu przy koronawirusie. Ten filmik was zszokuje

Większość osób zapomina o tym wchodząc do sklepu spożywczego. Ryzyko zakażenia koronawirusem jest ogromne

Większość osób zapomina o tym wchodząc do sklepu spożywczego. Ryzyko zakażenia koronawirusem jest ogromne

Czy można zorganizować przyjęcie komunijne?

Według aktualnego rozporządzenia, w domowych zgromadzeniach nie może brać udział więcej niż 5 osób na raz. Nie wlicza się jednak osób mieszkających w tym samym gospodarstwie domowym. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, żeby zorganizować uroczystość na 10 osób, w której będą brały udział osoby z pięciu różnych gospodarstw domowych.

Prezes jednej z firm cateringowych jasno daje do zrozumienia, że nie ma już dostępnych terminów na realizację zlecenia wyżywienia na początku maja. Zdradza, że większość zamówień to posiłki dla ok. 10-15 osób.

Okazuje się jednak, że do firm cateringowych trafiają zamówienia na posiłki nawet dla 40 osób… To na pewno nie jest zachowanie zgodne z aktualnymi obostrzeniami. Osoby decydujące się na większe przyjęcie, muszą liczyć się jednak z ewentualnymi konsekwencjami. Za łamanie zakazu zgromadzeń, można być ukaranym mandatem. Niektórzy rodzice nie zwracają na to jednak wcale uwagi.

Mama jednego z dzieci przystępujących w tym roku do komunii mówi, że ma już dość i na pewno wyprawi przyjęcie.

Już mam tego dosyć. Catering mam zamówiony. Syn ma uroczystość 2 maja w kościele, a potem idziemy do domu. Catering dostarczy firma, gości będzie ok. 20. Przecież drzwi mi policja nie wyłamie. A jak nawet, to 500 zł zapłacę i po krzyku. Już mam dość tej paranoi – komentuje zmęczona matka.

Czytaj także:

Newsy
Czy restauracje zostaną otwarte po świętach? Oto najnowsze zasady narodowej kwarantanny
Nowe obostrzenia rządu zaskoczyły wszystkich. W Polsce ogłoszono narodową kwarantannę oraz nowe obostrzenia, które wejdą w życie tuż po świętach Bożego Narodzenia.

COVID-19 atakuje różne branże Wobec coraz to nowszych rozporządzeniem dotyczących koronawirusa, cierpią różne branże. Niektóre biznesy musiały wręcz zniknąć z powierzchni ziemi. Duże koszty utrzymania pracowników zmusiły licznych przedsiębiorców do zamrożenia, a nawet ostatecznego zamknięcia biznesów. Czy zrobimy zakupy na święta? Rząd postanowił, że pomoże gospodarce na święta. Handel jest możliwy w niedziele grudniowe oraz niektóre sklepy wydłużyły godziny funkcjonowania swoich placówek. Taka sytuacja dotyczy jednak wyłącznie okresu przedświątecznego, kiedy handel jest znacząco wzmożony. Nadchodzi narodowa kwarantanna W związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 rząd wprowadza, kolejną już, kwarantannę narodową. O zmianach w funkcjonowaniu nie tylko gospodarki poinformował minister Adam Niedzielski. Obostrzenia o jakich mowa wejdą w życie od 28 grudnia. Będą obowiązywały do 17 stycznia. Łącznie do 17 stycznia postanowiono o zamknięciu hoteli, także biorąc pod uwagę wyjazdy służbowe. Jedynymi osobami upoważnionymi do korzystania z hoteli będą służby mundurowe, medycy i pracownicy szpitali specjalistycznych. Zamknięte stoki narciarskie Nowe wieści to fatalna informacja nie tylko dla branży hotelarskiej. W okresie od 28 grudnia do 17 stycznia zamknięte będę m.in. stoki narciarskie. Osoby, które liczyły na wysoki, sezonowy zarobek mogą poczuć się rozczarowane. Jak wynika ze słów Adama Niedzielskiego, zamknięte będą także galerie handlowe, za wyjątkiem sklepów spożywczych, drogerii, aptek, sklepów z książkami i prasą oraz wolnostojących wielkopowierzchniowych sklepów meblowych. Obostrzenia podczas narodowej kwarantanny Zaczyna obowiązywać 10-dniowa kwarantanna dla przyjeżdżających do Polski transportem zorganizowanym, a z...

koronawirus jedzenie na wynos
AdobeStock
Newsy
Zamawiasz do domu jedzenie w czasie pandemii? Dowiedz się, czy to bezpieczne!
W większości restauracji możemy wygodnie zamówić jedzenie na wynos. Jednak czy jest to bezpieczne teraz, w trakcie pandemii koronawirusa? Przekonajcie się!

Pandemia COVID-19 wymusza na właścicielach lokali gastronomicznych wdrażanie rozwiązań, które umożliwią im w miarę normalne funkcjonowanie i pozwolą cały czas pracować i zarabiać. W związku z tym większość restauracji pozostaje otwarta i oferuje swoim klientom posiłki z dostawą na wynos. Niektóre lokale, aby zachęcić do składania zamówień, przywożą jedzenie za darmo! Nie ma co się dziwić – lepiej zarobić mniej, niż nie zarobić wcale. Jednak czy zamawianie jedzenia w trakcie pandemii koronawirusa jest bezpieczne? Sprawdźmy to! Koronawirus i jedzenie na wynos Aby uchronić się przed widmem bankructwa, w obliczu nakładanych na branżę gastronomiczną obostrzeń restauratorzy robią, co mogą by utrzymać się na powierzchni i móc sprzedawać posiłki klientom. Obecnie oferują sprzedaż z odbiorem na zewnątrz lokalu lub dowóz do domu. Wydawałoby się, że taki sposób wydawania posiłków jest dość bezpieczny. A na pewno bezpieczniejszy niż tradycyjne przesiadywanie w lokalu! Ale jaką mamy pewność, że osoba przygotowująca jedzenie oraz dostawca przestrzegają wszystkich zasad higieny? Co, jeżeli sami są chorzy? Czy można się zarazić koronawirusem za pomocą jedzenia na wynos? Część osób na pewno ma wątpliwości, czy zamawianie jedzenia w trakcie pandemii jest bezpieczne. W końcu wystarczy, że zarażony kucharz kichnie do posiłku i zarażenie jest praktycznie pewne! Jednak uspokajamy - po pierwsze, kucharze noszą maseczki i rękawiczki. W dodatku żywność w trakcie przygotowywania poddawana jest wysokim temperaturom, które zabijają zarazki. Wiemy już, że od kucharza raczej się nie zarazimy. Ale co z dostawcą? Bezpieczna dostawa Tak jak wszyscy inni, również dostawcy bardzo dbają o zasady bezpieczeństwa. Przecież im też zależy na własnym zdrowiu! Dlatego gdy...