Dramatyczne zajście w sklepie spożywczym w Lesznie. Zwróciła mu tylko uwagę na brak maseczki
Pixabay
Newsy

W branży spożywczej trwa rewolucja. Coraz więcej produktów zmienia skład. To dobrze?

Agencja Mintel informuje, że stale wzrasta odsetek nowych produktów oznaczonych jako „bez cukru”. Ludzie poszukują też jedzenia ze zdrowymi dodatkami. Co to oznacza dla konsumentów i czy to zmiana na dobre?

Zdrowe żywienie jest teraz bez wątpienia w modzie. To jednak jeden z tych trendów, który dobrze wpływa na społeczeństwo i poprawia jego zdrowie, dlatego jest się z czego cieszyć.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Moda na zdrowie a rynek produktów spożywczych

Wraz z tym zmienia się jednak znacząco rynek produktów spożywczych. Coraz częściej na półkach można znaleźć różne produkty „fit”, zamienniki mięsa, które smakują prawie identycznie co mięso, a także tradycyjne produkty, które pozbawiono cukru. Eksperci tez widzą tę zależność. Przewidują, że w niedalekiej przyszłości dosłownie zaleją nas produkty „bez cukru”.

Więcej produktów bez cukru

Według agencji Mintel powstaje coraz więcej produktów, które są oznaczane jako „bez dodatku cukru”. Od maja 2016 roku do kwietnia 2021 roku miał miejsce wzrost z 2 proc. do aż 8 proc. Taki trend jest widoczny też w całej Europie. Oto liderzy pod względem wprowadzania na rynek nowości oznaczonych „bez cukru”:

  • Wielka Brytania (15 proc. nowości spożywczych bez cukru w Europie_
  • Niemcy (13 proc.)
  • Francja (10 proc.)

Co na to konsumenci?

Nie będziecie zdziwieni, gdy dowiecie się, że to po prostu odpowiedź na oczekiwania konsumentów. Coraz więcej osób zwraca na to uwagę przy zakupach spożywczych. Aż 65% konsumentów przyznaje, że próbuje ograniczać ilość spożywanego cukru. We Francji i Niemczech jest to 59% przepytanych osób, a w Hiszpanii nieco więcej niż w Polsce, bo 67%.

Co ciekawe, osoby ograniczające spożycie cukru w większości przypadków po prostu starają się rezygnować ze słodyczy i produktów rekreacyjnych, a nie sięgać po ich wersje light.

38% konsumentów w Polsce uważa na przykład, że napoje gazowane bez dodatku cukru nie są dla nich „przysmakiem”.

Zobacz także
„Jakie dania lubicie, ale boicie się do tego przyznać?” Zapytali eksperci. Odpowiedzi zaskakują!

„Jakie dania lubicie, ale boicie się do tego przyznać?” - zapytali eksperci. Odpowiedzi zaskakują!

Program Polski Ład przyczyni się do wzrostu cen żywności? Eksperci ostrzegają

Program Polski Ład przyczyni się do wzrostu cen żywności? Eksperci ostrzegają

Co zamiast cukru?

Okazuje się, że konsumenci mają konkretne oczekiwania wobec „uzdrowionych” wersji kupowanych przez siebie przysmaków. Chcieliby zobaczyć produkty z większą zawartością błonnika, który wspiera zdrowie jelit. Bardzo ciekawym składnikiem jest na przykład inulina, która ma słodki smak, a jednocześnie pełni funkcję błonnika.

Konsumenci chętnie zobaczyliby też dużą ilość produktów ze stewią (roślinnym, naturalnym słodzikiem) w składzie.

A wy, do której grupy należycie?

Czytaj także:

Coraz więcej osób kupuje tylko na promocjach. Jakość produktów nie ma dla nich znaczenia. Dla was też?
Własne
Newsy
Coraz więcej osób kupuje tylko na promocjach. Jakość produktów nie ma dla nich znaczenia. Dla was też?
Szalejąca inflacja i podwyżki cen wymusiły nowe zwyczaje konsumenckie wśród Polaków. Jednym z nich jest kupowanie produktów żywnościowych tylko i wyłącznie na promocjach. Czy wy też tak robicie?

Ceny w sklepach rosną w rekordowym tempie. W ostatnim czasie w Polsce miał miejsce drastyczny wzrost cen żywności. Podrożało dosłownie wszystko – pieczywo, mięso, warzywa i owoce, olej i produkty mleczne. Zdaniem ekspertów, nadchodząca zima może być dla Polaków szokiem a ceny żywności dalej będą rosnąć. Jak pokazują statystyki, w ostatnim kwartale tego roku, jedzenie może być nawet o 10-12 proc. droższe w ujęciu rocznym. Nic dziwnego, że coraz więcej Polaków zaczyna kupować żywność tylko i wyłącznie na promocjach. Polacy coraz częściej kupują jedzenie na promocjach Coraz więcej Polaków robi zakupy tylko i wyłącznie na promocjach. Jedyne znaczenie zaczyna mieć dla nich cena. Nie liczy się natomiast ani marka ani jakość kupowanego produktu. Jak pokazują statystyki, to już trzecia co do wielkości grupa wśród konsumentów. Oszczędność jest tym, na czym zależy im najbardziej. To dlatego wybierając się na zakupy jedyne czym się kierują to tym, czy dany produkt został objęty promocją. Eksperci nazywają ich cenoholikami – osoby te robią zakupy tylko wtedy, gdy mają pewność, że kupują po promocyjnej cenie. Co o łowcach promocji mówią statystyki? Pracownia Kantar przeprowadziła ostatnio badania, które wyłoniły trzy najczęstsze grupy konsumentów. 1 grupa (24 procent Polaków) - to osoby, które mają  „rozważne i pragmatyczne” podejście do zakupów. Podczas robienia zakupów szukają produktów w niskich cenach. Dobrze wiedzą, co chcą kupić, ale czekają na odpowiedni moment. 2 grupa (18 procent Polaków) to osoby, które kupują „z przymusu”. Osoby te są nieufne w stosunku do ofert specjalnych i chcą jak najszybciej mieć zakupy za sobą. 3 grupę stanowią tzw....

Ceny żywności znów pójdą w górę. Które produkty będą droższe?
Pixabay
Newsy
Ceny żywności znów pójdą w górę. Które produkty będą droższe? 
Niestety, czekają nas kolejne podwyżki… Sprawdźcie, za które produkty niedługo będzie trzeba zapłacić więcej.

Podwyżki cen produktów spożywczych, zauważył już chyba każdy. Ceny żywności rosną już nie tylko z roku na rok, ale dosłownie z miesiąca na miesiąc. Robienie zakupów spożywczych jest dla wielu osób stresujące już teraz. Niestety, nie mamy dobrych wieści… Niedługo znowu można spodziewać się podwyżek. Podrożeją jedne z bardziej podstawowych produktów spożywczych. Podwyżki cen żywności w Polsce Na pewno zauważyliście, że żywność nieustannie drożeje. Niestety, obecna sytuacja na świecie nie sprzyja. Wielu ekspertów mówi o zbliżającym się kryzysie finansowym, a pandemia koronawirusa mocno odbija się na gospodarce wielu państw. Na ceny żywności ma wpływ wiele różnych elementów i składowych. Niewątpliwie, drożejąca żywność jest jednak faktem i statystyki to potwierdzają. Dlaczego żywność drożeje? Głównym powodem podwyżek cen żywności, jest podatek od obrotu i ruchy funduszy inwestycyjnych na rynkach międzynarodowych. To przez nie ceny jedzenia w sklepach rosną. Niestety, to nie koniec wzrostu cen. „Rzeczpospolita” podaje, że powinniście przygotować się na jeszcze większe podwyżki. Spekuluje się, że sieci handlowe obarczą konsumentów kosztami podatku od obrotu - to główny powód hipotetycznych podwyżek. Obecnie na rynkach międzynarodowych panują naprawdę niskie stopy procentowe. Fundusze inwestycyjne szukają sposobów na korzystne lokowanie pieniędzy, by osiągnąć jak największy zysk. Niestety, prowadzi to często do windowania cen. Też przez to produkty drożeją, a konsumenci muszą płacić coraz więcej nawet za podstawowe artykuły spożywcze. Które produkty najbardziej podrożeją? Powinniście przygotować się na wzrost cen żywności podstawowych produktów żywnościowych. Oczekiwany będzie wzrost cen:...

Polacy wybierają coraz tańsze produkty
Adobe Stock
Newsy
Polacy wybierają najtańsze produkty z półek, bo nie stać ich na markowe. Co będzie dalej?
Polaków nie stać już na markowe produkty. Coraz częściej sięgają po te najtańsze, które… wcale nie są już takie tanie.

Inflacja sprawia, że Polacy mogą sobie pozwolić na coraz mniej produktów. O przyjemnościach często muszą zapomnieć. Według badania przeprowadzonego przez firmę Numerator, już 80 proc. konsumentów odczuwa skutki inflacji . Polacy wybierają coraz tańsze produkty Aż 55 proc. badanych zmieniła swoje wybory w sklepach spożywczych, a dwie trzecie ankietowanych przygotowuje się na jeszcze gorsze czasy. Konsumenci są bardzo zaniepokojeni i zastanawiają się coraz częściej nad tym, co pakują do koszyka. Już teraz wielu z nich zamieniło marki, które na ogół wybierało, na znacznie tańsze. Część z nich sięga po marki własne supermarketów , które przeważnie oferują najniższe ceny w całym sklepie. Oznacza to, że klienci zaraz mogą praktycznie przestać sięgać po liderów rynku, którzy wypracowali sobie nieco droższe ceny oparte o zaufanie i jakość. Jeszcze gorszy los może czekać producentów marek premium. Najtańsze marki oferowane przez supermarkety także notują wzrosty cen, co oznacza, że tańszy, często niższej jakości produkt, kosztuje dziś tyle, co jeszcze niedawno ten markowy. Klient więc często ponosi tę samą cenę, co przed inflacją, ale kosztem jakości tego, co ląduje na jego talerzu. Podwyżki kosztem przyjemności Niektórzy klienci nie są jednak gotowi na poświęcenia kosztem jakości swojego koszyka. Zadeklarowali więc w badaniu, że, w przypadku kolejnych wzrostów cen, będą odmawiać sobie tzw. wydatków ekstra. Tutaj zgodni są również eksperci: kolejne podwyżki ograniczą wydatki „na przyjemność”, czyli wyjścia do restauracji , barów czy kin. Wzrost inflacji może uderzyć także w sprzedaż elektroniki oraz odzieży. Umiarkowana inflacja nie jest dla zysków sklepów groźna. Inaczej jednak wygląda sytuacja, kiedy wynosi...

Polacy chętniej kupują marki własne
Adobe Stock
Newsy
Polacy coraz częściej wybierają tańsze jedzenie. Zamiast drogich produktów wolą kupić…
Zmieniają się gusta i guściki polskich konsumentów. Na upodobania zakupowe Polaków ogromny wpływ dalej ma jednak cena.

Świadomość konsumencka w Polsce wciąż stoi na niezbyt wysokim poziomie. Wiele osób kupujących różne produkty w sklepach wciąż niewiele o nich wie. Przykład? Często zdarza się, że markowy produkt z delikatesów niczym nie różni się od bliźniaczego produktu z marketu poza etykietą. Czym są tak zwane produkty marek własnych? Produkty należące do grupy tzw. marek własnych przeważają na półkach takich sklepów jak Biedronka, Kaufland czy Lidl. Częstą praktyką jest występowanie tego samego produktu pod jedną etykietą w zwykłym sklepie, a pod „biedronkową” lub „lidlową” w sklepach tych sieci. Zazwyczaj jedyną róznicą jest opakowanie produktu. Wartość odżywcza, skład i inne parametry pozostają takie same. Jaki jest więc sens wprowadzania tego typu produktów na rynek? Interes w tym mają zarówno producenci, jak i sprzedawcy danego towaru. Dlaczego w sklepach dostępne są produkty marek własnych? Przyjrzyjmy się więc, jak taki schemat wygląda na przykładzie mleka. Wszystko zaczyna się w trakcie porozumienia producenta i sieci sklepów. Obydwie strony dobiją targu i podpisują duży kontrakt na dostawę mleka do tysięcy sklepów w całym kraju. Stroną rozdającą karty w tym duecie są oczywiście wielkie sieci sklepów spożywczych. To one narzucają reguły gry producentom. Kiedy więc sieć sklepów zwróci się do producenta z ofertą nie do odrzucenia, czyli korzystnym kontraktem na dostawę produktów do sklepów w całym kraju, producent nie ma wyjścia. Po przyjęciu takiej oferty producent naszego mleka musi więc przygotować mleko według standardów i wymagań sieci sklepów. To właśnie wielkim sieciom spożywczym zależy na standaryzacji i ujednoliceniu produktów ze swojej oferty. Dlaczego...