Efekty fast-foodowej diety Janusza Korwin-Mikkego szokują. Lepiej niech nie patrzą na to dzieci
Flickr
Newsy

Efekty fast-foodowej diety Janusza Korwin-Mikkego szokują. Lepiej niech nie patrzą na to dzieci

Janusz Korwin-Mikke schudł. I za to należą mu się szczere gratulacje. Godny pochwały nie jest za to sposób, w jaki poseł Konfederacji zbił na wadze kilka kilogramów..

Janusz Korwin-Mikke nie przestaje szokować opinii publicznej swoim eksperymentem. Polityk Konfederacji droczy się ze zwolennikami zdrowego odżywiania i dietetykami i na własnej skórze testuje wpływ niezdrowej żywności na swój organizm.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Ile schudł Janusz Korwin-Mikke jedząc same fast-foody?

78-latek tak opisał swoje doświadczenia z jedzeniem fast-foodów dzień w dzień:

– Jedzenie „zdrowej żywności” jest nudne: te kiełki... Ale „niezdrowej” też: rano: mrożona pizza, lunch: nóżki kurczaka, obiad: burger, kolacja: paluszki rybne. Nowy napój: bezbarwna „oranżada”. A inni jedzą. Ciężkie jest życie prawdziwego uczonego testującego hipotezy na sobie – przyznał Korwin-Mikke na Instagramie

Czy to oznacza, że eksperyment zakończył się niepowodzeniem? Jeśli wierzyć słowom wiekowego polityka – nic z tych rzeczy. Poseł zamieścił w sieci stosowne zdjęcie na dowód tego, że jedząc same fast-foody zdołał schudnąć 3,5 kg.

Nietypowa dieta Janusza Korwin-Mikkego ma potrwać okrągły miesiąc. W tym czasie polityk zamierza sprawdzić, czy takie odżywianie wpłynie znacząco na jego zdrowie i przyspieszy starzenie się jego organizmu.

Dlaczego Korwin-Mikke przerzucił się na fast-foodową dietę?

Pomysł na eksperyment pojawił się w głowie 78-letniego polityka po tym, jak natrafił na informację o brytyjskim badaczu, który działając w niemalże ten sam sposób, otarł się prawie o śmierć.

Doniesienia o nietypowym „badaniu” polityka polecamy jednak potraktować z dużym dystansem. Nie od dziś szokuje on opinię publiczną nawet w kwestii odżywiania i nawyków z nim związanych. Korwin-Mikke nie raz był „przyłapywany” na sypaniu do herbaty nawet 7 łyżeczek cukru! Zobaczcie sami:

Czytaj także:

Szalony eksperyment Janusza Korwina-Mikke. Będzie jadł tylko to przez miesiąc
januszkorwinmikke/Instagram
Newsy
Szalony eksperyment Janusza Korwina-Mikke. Będzie jadł tylko to przez miesiąc
Polityk Konfederacji Janusz Korwin-Mikke rozpoczyna kontrowersyjny eksperyment, który na bieżąco relacjonuje w internecie. Ciekawi efektów?

Januszowi Korwin-Mikke nie można odmówić fantazji. Jeden z liderów Konfederacji znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi i poglądów, z którymi się szczególnie nie kryje. Czasami wywołuje tym tylko lekkie poruszenie, a czasami musi się liczyć z konsekwencjami. W kwietniu tego roku Korwin-Mikke został ukarany dwukrotnie naganą przez Komisję Etyki Poselskiej za obraźliwą wypowiedź na Twitterze na temat osób homoseksualnych. Z kolei w 2014 roku Janusz Korwin Mikke został ukarany przez Parlament Europejski za nazwanie młodych i bezrobotnych Europejczyków „Murzynami Europy”. Rok później PE znów analizował jego wypowiedzi po tym, jak Korwin-Mikke podczas swojego wystąpienia powiedział, że kara śmierci powinna zostać przywrócona, a Unia Europejska zniszczona. „Kuracja fastfoodowa” Kilka dni temu Janusz Korwin-Mikke na swoim profilu na Twitterze oświadczył, że rozpoczyna eksperyment z fast foodami . Być może sprawa przeszłaby bez echa gdyby nie to, że wczoraj biuro prasowe Konfederacji zapowiedziało konferencję prasową Janusza Korwin-Mikkego. Polityk pojawił się na Placu Konstytucji w Warszawie z kubełkiem z KFC w ręku i w towarzystwie młodych członków Konfederacji, którzy również zajadali się kurczakami . Swoje wystąpienie Korwin-Mikke rozpoczął słowami: Pewien lekarz z kliniki w Londynie przez miesiąc jadł fast foody i stwierdził, że jest to zabójcze. Przytył o 6,5 kilograma, przybyło mu dziesięć lat i w ogóle to ledwo żyje… On jadł 80 procent fast foodów. Ja postanowiłem przez miesiąc jeść 100 procent fast foodów i pokazać, że nie umrę. Pójdę też do urzędu stanu cywilnego sprawdzić, czy nie przybyło mi 10 lat. Oficjalnie ogłaszam rozpoczęcie eksperymentu z fast foodami!...

Kłopoty z wagą ministra edukacji. Przemysław Czarnek obiecał, że schudnie. Sprawdźcie efekty
Facebook
Newsy
Kłopoty z wagą ministra edukacji. Przemysław Czarnek obiecał, że schudnie. Sprawdźcie efekty
W ten sposób miał motywować uczniów do walki z otyłością. Jak mu poszło?

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek przed kilkoma miesiącami rozpoczął krucjatę przeciwko otyłości wśród polskich dzieci. Polityk swoją twarzą firmuje akcję „WF z AWF”. W swoich założeniach ta inicjatywa ma zwiększyć aktywność fizyczną najmłodszych Polaków. Czym zaszokował minister edukacji Przemysław Czarnek? Minister Czarnek nie poprzestał jednak tylko na działaniu. Akcji towarzyszyły różne apele i komentarze czynione przez członka Prawa i Sprawiedliwości w mediach. W jednej z wypowiedzi minister „przejechał się” po dziewczynkach o okrąglejszych kształtach: – Robimy program wsparcia dla dzieci, żeby walczyć z otyłością – opowiadał jeszcze zimą Czarnek. Po czym dodał, że akcja skierowana ma być właśnie w stronę dziewczynek:  – Tu jest większy problem. Co prawda wypowiedź ministra miała rzekomo dotyczyć mniejszej ilości zajęć ruchowych dla dziewczynek w stosunku do chłopców, ale po takich słowach minister nie musiał długo czekać na kontrę ze strony mediów. W końcu sam nie mógł pochwalić się przesadnie atletyczną sylwetką. „Przyciśnięty” przez prasę minister obiecał, że zrzuci w czasie Wielkiego Postu 5 kg. Ostatecznie według jego słów udało mu się zbić wagę nawet o 7,5 kg. Trzeba przyznać, że nie jest to zły wynik. Sęk w tym, że polityka PiS dopadł nieszczęsny efekt jo-jo. W wywiadzie dla jednego z dzienników Przemysław Czarnek wyjawił, że waga skoczyła mu znów o 3 kg. Szans na odwrócenie złej passy minister upatruje we wzmożonym wysiłku fizycznym. Latem polityk ma ciężko pracować w ogrodzie i wybierać się regularnie na rowerowe przejażdżki. Czy minister Czarnek w końcu schudnie na dobre? Eksperci i dietetycy, którzy przypatrywali się posturze Czarnka doszli do...

Janusz Korwin-Mikke przeszedł na dietę fast-foodową. Polityk „pochwalił się” swoją wagą
ONS.pl
Newsy
Janusz Korwin-Mikke przeszedł na dietę fast-foodową. Polityk „pochwalił się” swoją wagą
Kontrowersyjność to chyba drugie imię Janusza Korwin-Mikkego. Poseł Konfederacji za nic ma sobie konwenanse i raz po raz szokuje opinię publiczną. Tym razem na gruncie kuchni i diety.

Tym razem obyło się bez niecodziennych rozważań na temat Adolfa Hitlera, inteligencji kobiet, komunizmu czy faszyzmu. 78-letni nestor polskiej sceny politycznej tym razem śmiało wszedł na grunt kulinariów i dietetyki. Czym zaskoczył Janusz Korwin-Mikke tym razem? Pięciokrotny kandydat na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polski nie zawiódł i znów wprawił w osłupienie całą rzeszę dietetyków i specjalistów żywienia. Zaczęło się od instagramowego występu na krótkim filmiku. Słynny polityk w muszce stanął w nim na wadze, po czym kamera zrobiła szybki najazd na licznik z wagą. Zobaczcie zresztą sami…         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Janusz Korwin-Mikke (@januszkorwinmikke) 105,7 kg – taka waga robi wrażanie nawet w przypadku dość postawnego i rosłego mężczyzny, jakim jest Korwin-Mikke. Sędziwy polityk nic sobie jednak nie robi ze swojego widocznego gołym okiem brzuszka: – Rozpocząłem kurację fast foodami. Na początek mrożona pizza. I zważyłem się: 105,7 kg – napisał 78-latek zamieszczając filmik w Instagramie. Kolejna odsłona fast-foodowej diety Janusza Korwin-Mikkego Nie minęła jeszcze pełna doba, a poseł Konfederacji zamieścił na swoim profilu w serwisie społecznościowym kolejny wpis. Tym razem zapozował z efektownym hamburgerem , co ciekawe – bez bułki.         Wyświetl ten post na Instagramie.                ...

Kandydat Roberta Makłowicza wygrał wybory w Rzeszowie. Podróżnik dotrzyma wyborczej obietnicy?
Wikipedia Commons
Newsy
Kandydat Roberta Makłowicza wygrał wybory w Rzeszowie. Podróżnik dotrzyma wyborczej obietnicy?
Stało się. Przyspieszone wybory na prezydenta Rzeszowa wygrał Konrad Fijołek. Kandydat popierany przez niemal całą opozycję i… Roberta Makłowicza nie dał szans konkurentom. Co z obietnicą podróżnika?

Słynny telewizyjny showman przez lata stronił raczej od polityki. W ostatnim czasie 57-latek uznał jednak, że miarka się przebrała. Dziennikarz uznał, że jego wsparcie dla Konrada Fijołka będzie głosem sprzeciwu dla postępującej centralizacji kraju i redukowania znaczenia samorządu: – Nie włączam się w politykę, choć oczywiście polityka włącza się w nasze życie. Wszystko jedno, czy tego chcemy, czy nie. Uważam, że chyba najważniejszą zmianą, jaka nastąpiła po 1989 roku i tak naprawdę jedyną wielką reformą z kilku, które wówczas przeprowadzono, która nie została zwinięta całkowicie - to reforma samorządowa – powiedział Robert Makłowicz w jednym z prasowych wywiadów. Co obiecał rzeszowianom Robert Makłowicz? W ostatnią niedzielę rzeszowianie wybrali w końcu w przyspieszonych wyborach swojego nowego kandydata. Fotel prezydenta miasta opuszczony przez 81-letniego Tadeusza Ferenca zajął 44-letni działacz samorządowy, Konrad Fijołek. Ogłoszenie wyniku wyborczego przyniosło rzeszowianom jeszcze jedną nowinę. Zgodnie z obietnicą wyborczą złożoną przez Roberta Makłowicza wspólnie z Fijołkiem, w tym wojewódzkim mieście zostanie zorganizowany festiwal kulinarny. Tak jeszcze przed kilkoma tygodniami mówił na ten temat Robert Makłowicz: – Jeśli wygra pan Konrad, to zrobimy razem coś podobnego do rzeczy, którą od kilkunastu lat mam przyjemność współorganizować we Wrocławiu. To jest największy festiwal kulinarny w Polsce „Europa na widelcu”. Jak może smakować festiwal Roberta Makłowicza w Rzeszowie? Mieszkańcom Rzeszowa pozostaje mieć nadzieję, że obietnica Makłowicza nie przejdzie do historii jako typowa „kiełbasa wyborcza”, którą raczą Polaków od lat politycy wszystkich opcji. Jakich dań będą...