Rosół
Eska/gotujmy.pl
Newsy

Ten sekretny składnik sprawi, że rosół będzie klarowny i dłużej zachowa świeżość. Mało kto o tym wie!

Być może będziecie zaskoczeni. Czy ktoś dodawał już do swojej złocistej zupy ten nietypowy składnik? Efekty będą zdumiewające. Tak klarownego rosołu nie uzyskacie w żaden inny sposób.

Co gospodyni domowa, to nieco inna receptura na rosół. Niektóre dodają na koniec świeżą pietruszkę, inne lubią poczuć w zupie nieco lubczyku. Są osoby, które dorzucają do rosołu także inne zioła, także te mniej znane i popularne jak choćby bluszczyk kurdybanek. O jego prozdrowotnych zaletach pisaliśmy w tym artykule. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Z czego składa się standardowy przepis na rosół?

Stałym elementem w naszych zupach jest za to oczywiście:

  • Makaron (najlepiej domowej roboty)
  • Nieodzowna mięsna podstawa do bulionu (najbardziej odpowiednie będzie mięso zagrodowego kurczaka)
  • Warzywa (włoszczyzna, czyli marchew, seler, pietruszka itd.). Co tu dużo mówić - przepis na rosół nie wydaje się specjalnie skomplikowany.

W większości polskich domów, niedziela nie będzie prawdziwą niedzielą bez rosołu.  Jeżeli zupy z obiadu zostanie nieco za dużo, gospodynie domowe mają na to swoje sposoby. Zwykle wystarczy koncentrat pomidorowy i pomidorówka na poniedziałek gotowa! Są jednak metody, dzięki którym rosół zachowa swój charakterystyczny świeży smak na dłużej.

Zobacz także
Taki rosół może być niebezpieczny dla zdrowia. Nie chodzi o ten z kostki

Taki rosół może powodować raka. Nie chodzi o ten z kostki

Rosołem zajadali się nawet… neandertalczycy! To historia tej kultowej zupy

Rosołem zajadali się nawet… neandertalczycy! To historia tej kultowej zupy

Dlaczego do rosołu warto dodać spirytus?

Tym tajemniczym składnikiem, który śmiało można dodać do rosołu jest łyżka spirytusu. Co takiego? Tak jest, zgadza się, to nie są żarty. I wcale nie chodzi o przepis na „zupę z prądem” czy „z wkładką”! Alkohol nie będzie wyczuwalny w smaku, sprawi za to, że wasz wywar będzie jasny i klarowny – jak z obrazka. Ponadto, jako się rzekło, na następny dzień znów będzie smakował świeżo i smacznie.

Podczas gotowania rosołu warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Często zapomina się o tym, że rosół może być zbyt rozwodniony. Jeżeli na małą ilość mięsa i włoszczyzny przypadnie zbyt dużo wody, możemy zapomnieć o wymarzonym smaku. Nie pomogą żadne kostki rosołowe. Idealne proporcje to 2 kg mięsa na 3 l wody. Tylko w ten sposób otrzymamy naturalny i aromatyczny smak rosołu.

Czytaj także:

Rosół mięso
Adobe Stock
Newsy
Zapominacie o tym szczególe gotując mięsny wywar na rosół? Dlatego nie smakuje jak powinien
Rosół to nie tylko kwestia długiego gotowania i dobrze dobranej włoszczyzny. To także odpowiednio dobrane i gotowane mięso.

To właśnie od mięsa zależy niemalże w całości smak naszego rosołu. Z zamkniętymi oczami każdy z nas rozróżni smak bulionu gotowanego na kaczce od tego na kurze. Jeszcze inaczej smakuje lubiany przez niektórych rosół na wołowinie na przykład w konfrontacji z tym gotowanym na wieprzowej kości. Niektórzy z nas preferują także mieszanki mięs wybieranych do rosołu. Oczywiście nikt nikomu nie zabroni tak czynić, ale wydaje się, że klasycznym i sprawdzonym rozwiązaniem będzie bardziej „jednorodny” wybór. By rosół nabrał intensywnego aromatu i głębokiego smaku, nie obędzie się niestety bez kawałka mięsa z dużą dozą tłuszczu. Dlaczego należy wybierać tłuste kawałki mięsa na rosół? Cóż, nie jest to najlepsza informacja dla osób dbających o linię, ale smak rosołu tkwi właśnie w przysłowiowych „oczkach” z tłuszczu. Niektórzy, by nieco odchudzić rosół zdejmują z kury lub z innego drobiu skórę. Wydaje się jednak, że w ten sposób ich wywar sporo traci na smaku. Z tego samego powodu rosół na kurze z marketu będzie smakował zupełnie inaczej niż ten ugotowany na kurczaku z wiejskiej zagrody. Różnica oczywiście bierze się z tego jak i czym karmione były obydwie kury. Czasem zamiast ilości warto wybrać więc jakość. Rosół na podudziach z domowej kury będzie znacznie lepszy, niż ten na całym kurczaku miernej jakości. O czym jeszcze nie zapominać podczas gotowania rosołu? Na koniec przypomnijmy jeszcze raz rosołowe podstawy. Jak gotować mięso na rosołowy wywar? Oczywiście powoli, kilka godzin, najpierw zalewając je zimną wodą. Oczyszczone mięso gotujemy kilka godzin na bardzo wolnym ogniu, nie przykrywając garnka. W tym czasie musimy poświęcić nieco uwagi na zbieranie szumów. Dalej przychodzi czas na...

rosół, zupa, zupa z makaronem
rzelkazag
Newsy
Solisz rosół w trakcie gotowania? To błąd, przez który twoja zupa jest...
Rosół to tylko pozornie zupa łatwa w przygotowaniu. Jeżeli chcemy osiągnąć fantastyczny i satysfakcjonujący nas smak, warto wziąć sobie do serca kilka zasad, o których wcześniej nawet nie słyszeliśmy.

W staropolskiej kuchni „prawdziwy rosół” gotowało się na kościach wołowych i cielęcych z obowiązkowym dodatkiem kilku różnych gatunków mięsa. Dzisiaj zwykle ograniczamy się do jedynie jednego rodzaju mięsnej podstawy naszej zupy. Zwieńczona makaronem i tak dalej jest kochaną potrawą większości Polaków. Filary smacznego wywaru Oprócz tego ważna jest także włoszczyzna i przyprawy. Każda pani domu ma swoje własne proporcje i dokładnie opracowane kolejne czynności podczas przygotowywania swojego rosołu. Bez mięsa i włoszczyzny możemy zapomnieć o smacznym wywarze, którego zapach będzie przyciągał do kuchni domowników. Oprócz tego ważne jest także powolne, mozolne wręcz gotowanie rosołu na maleńkim ogniu przez nawet kilka godzin. Mało osób wie, że do rosołu warto wlać nieco spirytusu lub nawet wódki. Zapytacie – a to w jakim celu? Odpowiedź jest prosta. Alkohol sprawi, że rosół nie straci swojego wyjątkowego smaku w kolejnych dniach po ugotowaniu, a przede wszystkim będzie bardziej klarowny i przejrzysty. Dajmy mu czas Ważne jest także zbieranie z powierzchni gotującego się rosołu tak zwanych szumów, czyli struktur białkowych, które wytrącają się podczas gotowania z naszego mięsa. Gotując rosół zalewamy mięso zimną wodą i spokojnie dajemy mu wystarczająco dużo czasu na oddanie nam całego swojego smaku i aromatu. Warto jednak nie solić mięsa zbyt wcześnie. Jeżeli dodamy sól zbyt wcześnie, nasze warzywa i mięso nie oddadzą pełni smaku, który w nich drzemie. Dlatego w tym miejscu udzielimy wam małej, ale przydatnej wskazówki – rosół posólmy dopiero pod koniec jego gotowania!

Rosół mięso
Adobe Stock
Newsy
Gotujecie na tym rosół? Robicie duży błąd. Psujecie jego smak
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Podobnie rzecz ma się rosołem. Źle wybrane mięso do gotowania złocistego wywaru poskutkuje niesmaczną zupą.

Doświadczone gospodynie domowe znają zasady przygotowywania rosołu na pamięć. Obudzone „w nocy, o północy” z pamięci wyrecytują przepis na najsmaczniejszy rosół. Jednak początkujący, czyli osoby, które zapragnęły ugotować pierwszą zupę w swoim życiu, łatwo mogą popełnić proste błędy. Jakie? Dlaczego rosół wychodzi niesmaczny? Przyczyn zepsucia smaku rosołu może być całe mnóstwo. W większości wiążą się one z wybranymi do zupy składnikami. Klasyczną, jeśli można tak w ogóle powiedzieć, pomyłką jest „przedawkowanie” marchewki. Dodanie zbyt dużej ilości tego warzywa w rosole, nie może się dobrze skończyć. Zapytacie: a niby to dlaczego? Marchewka rzeczywiście jest przepyszna po ugotowaniu – miękka, słodka i rozpływająca się w ustach. Gorzej działa jednak na sam wywar. Bulion gotowany z dużą ilością marchewki, stanie się po prostu zbyt słodki! Niektórzy w smaku rosołu z dużą ilością marchewki, doszukują się także czegoś w rodzaju cierpkości. Musimy przyznać im rację – coś jest na rzeczy. Co prawda powiedzenie mówi, że od przybytku głowa nie boli, ale akurat nie w wypadku rosołu. Tak samo jak z marchewką, sprawa  wygląda także z korzeniem pietruszki i selera. Smak tych wygotowanych warzyw, także może odmienić na niekorzyść smak waszego rosołu. Ten błąd popełniany jest jednak raczej rzadziej. Rosół na mięsie drobiowym Warzywa warzywami, ale o potknięcie łatwo szczególnie wtedy, gdy zbyt lekkomyślnie podejdziecie do wyboru mięsa na rosół. Stara szkoła mówi jasno – rosół musi być ugotowany na tłustym kawałku kury, najlepiej pochodzenia wiejskiego! Na tym w zasadzie można byłoby skończyć dyskusję, ale postaramy się nieco wgryźć w te „mięsne” szczegóły....

rosół, zupa, zupa z makaronem
rzelkazag
Newsy
Dodajcie do rosołu to zioło. Zupa zyska nieprawdopodobne właściwości zdrowotne 
Pietruszka, lubczyk, pieprz, sól - w większośći wypadków lista przypraw i ziół dodawanych do rosołu jest krótko. Warto poszerzyć ją o jedną pozycję.

Każda dobra gospodyni domowa może pochwalić się swoją własną recepturą na rosół . Niektóre dodają na sam koniec dodają natkę pietruszki, inne wcześniej dorzucą do wywaru nieco lubczyku. Rzadziej spotykane jest dodawanie do rosołu bluszczyku kurdybanka. Ta mało znana roślina ma niezwykłe zdrowotne właściwości. Może okazać się waszą tajną bronią na choroby i infekcje! Czym powinno się doprawiać rosół? Są w Polsce takie domy, w których bez rosołu nie obejdzie się żadna niedziela. Stałym elementem w naszych zupach jest makaron (najlepiej domowej roboty) , nieodzowna  mięsna podstawa do bulionu, a także warzywa (czyli marchew, seler, pietruszka). Co tu dużo mówić - przepis na rosół nie wydaje się specjalnie skomplikowany. Większość gospodyń, oprócz doprawienia rosołu solą i pieprzem, decyduje się także na poprawienie smaku wywaru poprzez dodanie różnego rodzaju ziół. Lubianym dodatkiem do złocistej zupy jest lubczyk. W sezonie króluje z kolei świeża pietruszka. Warto pamiętać o zamrożeniu świeżej natki pietruszki na zimę - taka z pewnością doda kolorytu naszemu rosołowi, choć poprzez mrożenie straci nieco na wartości. Dlaczego warto dodawać do rosołu bluszczyk kurdybanek? Jednak nie samym lubczykiem i pietruszką żyje człowiek. Możemy łatwym sposobem sprawić, by nasza zupa stała się jeszcze bardziej zdrowa. Tą czynnością będzie dodanie nieco suszonego bluszczyku kurdybanka do talerza z gorącą zupą . Zapytacie: a co to takiego? Już spieszymy z odpowiedzią. To dość mało znane zioło o nieco egzotycznej nazwie ma niezwykłe cechy - jest wręcz stworzone do spożywania w trakcie sezonu zimowego, ale świetnie sprawdzi się także wiosną i latem. Uważajcie jednak, żeby z kurdybankiem nie przeholować: jest dość pikantny i gorzki w...