Drgają wam powieki? Lekarze zalecają dodanie tych 2 produktów do każdego posiłku
Adobe Stock
Newsy

Drgają wam powieki? Lekarze zalecają dodanie tych 2 produktów do każdego posiłku

Czasem bagatelizujemy drobne sygnały ze strony organizmu takie jak drgające powieki. Warto jednak wiedzieć, jakie są ich przyczyny i usunąć je, zanim pojawią się poważniejsze dolegliwości.

Komu nie zdarzyło się drganie powieki, a czasem nawet obu naraz? Nie pomaga na to rozmasowywanie okolic oczu. Z reguły drganie samo ustaje, a mimo to zastanawiacie się co było jego przyczyną i czy trzeba zacząć się martwić swoim zdrowiem?

Przyczyny drgania mogą być bardzo różne, z reguły można je łatwo wyeliminować. Jeśli natomiast dolegliwość często powraca, wtedy należy skorzystać z konsultacji lekarza.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Główny powód drgań powiek – źle zbilansowana dieta

Potocznie uważa się, że drganie powieki powodują niedobory składników mineralnych, przede wszystkim magnezu. To prawda, ale jeszcze nie cała. Przyjrzyjmy się jednak najpierw powodom związanym z dietą oraz temu, co na ten temat mówią lekarze.

Źle ułożona dieta, nadmiar produktów wysoko przetworzonych, fast foodów, białego pieczywa i słodyczy, a także zbyt dużo kofeiny pochodzącej z wypijanej w ciągu dnia kawy i herbaty, rzeczywiście powoduje w organizmie niedobór składników mineralnych.

Niezdrowa żywność nie dostarcza nam odpowiedniej ich ilości, natomiast nadmiar kofeiny wypłukuje je z organizmu. Najczęściej brakuje wówczas kluczowych pierwiastków, które pomagają utrzymać równowagę elektrolitową. Są nimi: magnez, potas i wapń, a także witaminy takie jak B1, D oraz B12.

Diagnozując niedobory można oczywiście uzupełniać je suplementami, jednak składniki mineralne i witaminy najlepiej przyswajają się z żywności. Zamiast więc brać suplementy, lepiej zadbać o zbilansowaną dietę. Jak to zrobić? Lekarze mają prostą radę:

- Do każdego posiłku dodajcie porcję owoców lub warzyw.

Pamiętajcie, że powinny być obecne w jadłospisie, w proporcji 4:1 tj. na cztery porcje warzyw powinna przypadać jedna porcja owoców.

Zobacz także
Magdalena Cielecka nie wygląda na swoje 50 lat. Tajemnicą jest dieta, co jada aktorka?

Magdalena Cielecka nie wygląda na swoje 50 lat. Tajemnicą jest jej dieta. Co jada aktorka?

Co się stanie z organizmem gdy codziennie będziecie jeść buraki. Najlepsze są w tej 1 postaci

Co się stanie z organizmem, gdy codziennie będziecie jeść buraki? Najlepsze są w tej 1 postaci

Warzywa pomogą, ale trzeba pamiętać też o dobrze zbilansowanej diecie

Same owoce i warzywa nie wystarczą. Układajcie posiłki zgodnie z zaleceniami żywieniowymi:

  • Podstawą są owoce i warzywa
  • Kasze, rośliny strączkowe i pieczywo pełnoziarniste
  • Nabiał, w tym mleko, sery, jajka. Nie zapominajcie o żywności fermentowanej, w postaci jogurtów i kefirów
  • Mięso i ryby. Przede wszystkim chude, z pominięciem czerwonego mięsa. Mięso w diecie powinno być obecne nie częściej niż 3-4 razy w tygodniu
  • Tłuszcze. Najlepszym ich źródłem są oleje roślinne, orzechy i nasiona. Unikajcie tłuszczy zwierzęcych.

Inne możliwe przyczyny drgania powiek

Drganie powiek powodują drobne, mimowolne skurcze mięśnia okrężnego oka, który na co dzień odpowiada za otwieranie i zamykanie powieki. Poza nieprawidłową dietą mogą być też inne przyczyny pojawiania się tego uciążliwego i denerwującego objawu:

  • Niedobór snu. Zmęczenie, niewystarczająca ilość snu w ciągu doby, a także nieprawidłowa jakość nieprzerwanego snu także mogą powodować drżenie powiek
  • Stres. W dzisiejszych czasach nie da się całkowicie uniknąć stresu. Jednak jego nadmiar może się odbijać na zdrowiu. Drgające powieki mogą być pierwszym symptomem tego, że organizm jest przeciążony, wymaga odpoczynku i relaksu

Ostrzeżeń płynących ze strony organizmu warto słuchać i poprawić sposób odżywiania, wyspać się czy zrobić krótki urlop. Drobne objawy nieprawidłowości można często łatwo poprawić, jeśli natomiast dojdzie do poważniejszych zaburzeń funkcjonowania organizmu, wtedy potrzebne będzie długotrwałe leczenie powstałych w ich wyniku chorób.

Źródło: radiozet.pl 

Kubek gorącej wody
Pixabay/Free-Photos
Newsy
Pijcie to codziennie na czczo, a nie uwierzycie, co się stanie z waszym ciałem po tygodniu
Zdrowy tryb życia nie musi się od razu wiązać z trudami ćwiczeń lub drakońskimi dietami. Czasami wystarczy zmiana kilku nawyków, które już od samego poranka pobudzą wasz organizm do działania.

Nowy Rok zdaje się najlepszym momentem na przemyślenie kilku rzeczy. Między innymi tych, którego dotyczą zdrowia. Być może to najlepszy czas, by do szarej codzienności wprowadzić kilka usprawnień? Ile wody pić codziennie? Możecie twierdzić, że nie przeżyjecie w ciągu dnia bez kawy albo filiżanki ulubionej herbaty. Jednak tylko woda jest prawdziwą podstawą życia. Jej rola w organizmie to między innymi regulacja ciśnienia tętniczego, utrzymywanie odpowiedniej temperatury ciał oraz oczyszczanie organizmu z toksyn. Dietetycy zalecają pić 2 litry płynów dziennie. Możecie ją zmieniać w zależności od pory roku. Wasz organizm latem potrzebuje znacznie więcej wody, jak również nie obejdziecie się bez niej po wysiłku fizycznym. Woda to nieodzowny element życia. Jaką wodę wybrać na co dzień? Najlepsza jest niegazowana woda mineralna o niskiej zawartości sodu. Picie wody mineralnej poprawia wygląd skóry, gdyż staje się ona lepiej odżywiona i bardziej elastyczna. Z kolei efektem picia zbyt małej ilości wody jest odwodnienie organizmu. Nie doprowadzajcie do tego pod żadnym pozorem! Skutki braku wody w organizmie Brak wody objawia się bólem głowy, zaburzeniem pamięci, suchą skórą, wysychaniem błony śluzowej. To, ile wody potrzebujecie, zależy od rodzaju pracy, jaką wykonujemy i aktywności fizycznej. Połowa z niej powinna być wodą mineralną, która uzupełni niedobory minerałów w waszej diecie. Nadmiar wody jest wydalany z organizmu z moczem, natomiast niedobór może spowodować niekorzystne zmiany. Woda mineralna to ta, którą powinniście wybierać w pierwszej kolejności. Zawiera co najmniej 1000 g rozpuszczonych składników mineralnych. Może w niej być nawet 70 różnych minerałów. Woda uczestniczy w reakcjach biochemicznych organizmu Mówi się,...

Niebezpieczny trend. Ta witamina w odpowiednich dawkach jest zdrowa, ale ludzie kupują dawki dla koni.
Adobe Stock
Newsy
Ta witamina w odpowiednich dawkach jest zdrowa, ale ludzie kupują „końskie dawki”. Po co?
Jeśli zastanawiacie się, czy brać witaminy, spytajcie o to lekarza. Nie dietetyka, farmaceutę czy akupunkturzystę. To lekarz zleca badania i decyduje czy jest potrzeba suplementacji.

Czy zdecydowalibyście się zażyć suplement przeznaczony dla koni, nie zaś dla ludzi? Wszystko po to, żeby dostarczyć sobie dziennie 20 tys. czy 30 tys. jednostek podczas gdy lekarze i Główny Inspektorat Sanitarny dla ludzi dorosłych zalecają maksymalnie 2 tys.? Prawdą jest, że Polacy mają w większości niedobór witaminy D. Ale suplementacja przy niedoborach nie może polegać na braniu... końskich dawek witamin przeznaczonych faktycznie dla koni. To może się źle skończyć, nigdy tak nie róbcie. Każdą suplementację powinno poprzedzić badanie Lekarze i dietetycy od pewnego czasu alarmują, że wśród pacjentów pojawiają się niezdrowe i niebezpieczne mody. Jedną z nich jest moda na suplementację, do tego taką, której nie poprzedzają żadne badania wykazujące, że jakakolwiek suplementacja jest konieczna. Ludzie powtarzają sobie z ust do ust, że warto brać magnez czy witaminę D i bez namysłu zaczynają je brać.  Dietetyk Kamil Paprotny w rozmowie z portalem „Na Temat” opowiada o szkodliwym trendzie przyjmowania „końskich dawek” witaminy D do 20 tys. czy 30 tys. jednostek dziennie. Zwraca uwagę na to, że suplementy należy przyjmować, żeby uzupełnić konkretne niedobory: - Przede wszystkim zastanowiłbym się, po co przyjmować tak ogromne dawki? Za każdym razem, kiedy myślimy, że mamy jakiś niedobór, powinniśmy wykonać badanie i sprawdzić, czy ten niedobór rzeczywiście występuje. Od tego trzeba zacząć. Ostrzega, żeby decydując się na suplementację należy konsultować to jedynie z lekarzem. Nie dietetykiem, farmaceutą czy akupunkturzystą: - Nawet koniom trzeba podawać preparaty po konsultacji z lekarzem weterynarii. Co się stanie gdy będziecie przyjmować „końskie dawki” witaminy D? Nadmiar witaminy D jest szkodliwy. O tym co grozi w przypadku...

kiszonki
Adobe Stock
Newsy
Odczuwacie skutki wiosennego przesilenia? Jedzcie ten produkt jak najczęściej, żeby wzmocnić organizm
Wczesna wiosna to okres, kiedy przyroda budzi się do życia, a organizm człowieka przestawia się z dość leniwego czasu na bardziej aktywny. Nieodpowiednie przygotowanie może skutkować gorszym samopoczuciem. By uchronić się przed negatywnymi skutkami zmian pór roku, warto do swojej diety wprowadzić jeden produkt. Jego regularne spożywanie zdecydowanie poprawi funkcjonowanie organizmu i wzmocni odporność.

Czas pomiędzy zimą a wiosną to niezbyt sprzyjający okres dla organizmu, który musi przestawić się z zimowej stagnacji na aktywniejsze życie. Ciągłe zmiany pogody, ciśnienia mają wpływ na samopoczucie. Wówczas nie zawsze jest ono takie, jakbyśmy sobie życzyli. Organizm musi podołać wielu przeciwnościom. Jednak odpowiednie odżywianie i suplementacja mogą być ułatwieniem tego gorszego okresu.  Przedwiośnie Wczesna wiosna jest trudnym czasem dla każdego. Ciągłe zmiany temperatury, które dość dynamicznie wędrują po termometrze w górę i w dół, naprzemiennie występujące słońce ze śniegiem czy deszczem to okres przejściowy pomiędzy zimą a wiosną. Wówczas warunki atmosferyczne starają się unormować, co wychodzi czasem lepiej lub gorzej. Jednak ma to swoje odbicie na wszystkich organizmach żywych na planecie. Przesilenie wiosenne - na czym polega? Skutkiem ciągłej i nieunormowanej pogody jest przesilenie wiosenne. Jednych dotyka bardziej, a drugich mniej, jednak wszystkim równo utrudnia codzienne funkcjonowanie. Zazwyczaj występuje w okresie marca oraz kwietnia, czyli miesiącach, kiedy warunki atmosferyczne zmieniają się dość dynamicznie, a dzień się wydłuża. Organizm człowieka nieprzystosowany do takich rewolucji po statecznej zimie, ciężko może znosić ten czas. Przyczyny przesilenia wiosennego Wśród czynników, które przyczyniają się do gorszego samopoczucia można wyróżnić, takie jak: wydłużający się dzień, ciągłe i dynamiczne zmiany temperatur, niedobór po zimie witamin czy mikroelementów, stres, nadmiar negatywnych uczuć, czy pylące drzewa prowadzące do pojawienia się alergii. Zbiór tych wszystkich impulsów w jednym momencie nie jest korzystny dla organizmu. Skutki przesilenia wiosennego Szereg...

Grzybiarze chwalą się wielkimi grzybami. Sprawdźcie, czy takie okazy nadają się do jedzenia
Adobe Stock
Newsy
Grzybiarze chwalą się wielkimi grzybami. Sprawdźcie, czy takie okazy nadają się do jedzenia
Małe jest piękne czy duże jest piękniejsze? W przypadku złowionych ryb czy zebranych grzybów oczywiście wolimy te większe. Duże grzyby bywają jednak robaczywe, ale nie to jest ich największym problemem.

Chodząc z koszykiem po lesie z reguły wybieramy grzyby średniej wielkości. Tych małych nie tak łatwo dostrzec, trafiamy na nie z reguły przy okazji, docierania do całej kolonii bardziej wyrośniętych okazów. Z kolei te zanadto duże, przerośnięte, omijamy lub przynajmniej powinniśmy omijać spodziewając się, że będą niesmaczne i zarobaczone. Co jeszcze kryje się w przerośniętych grzybach? Czy duże grzyby są toksyczne? Większość grzybów kapeluszowych ma zdolność do gromadzenia metali ciężkich, które pochodzą z gleby i powietrza. W trakcie wzrostu grzyby kumulują w sobie te toksyczne substancje. Dzieje się to podczas pobierania przez nie składników mineralnych z gleby i wody. Dodatkowo zanieczyszczania mogą pochodzić z powietrza, z otoczenia, w którym rosną. Im grzyb jest starszy, im dłużej rośnie, tym więcej może się w nim zebrać trujących składników. W miejscach skażonych, w pobliżu wysypisk śmieci, fabryk czy autostrad, w ogóle nie powinno się ich zbierać. Okazy wzrastające w takich miejscach, niezależnie od tego czy są młode czy wyrośnięte, bywają skażone metalami ciężkimi, które są niebezpieczne dla człowieka i mogą powodować wiele dolegliwości. Najczęściej spotykane w grzybach metale ciężkie to kadm, ołów i rtęć. Czy można zatruć się grzybami jadalnymi? Toksyny obecne w grzybach, są niebezpieczne dla ludzi i zwierząt. Po ich zjedzeniu trujące substancje przenoszą się do organizmu człowieka i wywołują różne dolegliwości. Czasem tylko nieprzyjemne, jak mdłości czy pieczenie języka. Ale mogą też objawiać się bólami brzucha, biegunką i wymiotami. W przypadku silnych zatruć np. rtęcią, mogą wywołać poważne dolegliwości, bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Aby uniknąć zatruć grzybami jadalnymi, trzeba bezwzględnie przestrzegać...