Niezwykłą przemianę Dominiki Gwit można zaliczyć do jednej z najgłośniejszych metamorfoz polskiego show-biznesu. Widzowie, przyzwyczajeni do pełniejszej figury aktorki, byli zszokowani gdy w 2014 roku Dominika pokazała się kompletnie odmieniona i szczuplejsza o 50 kilogramów. Imponujący sukces zapewnił jej nawet posadę prowadzącej w programie „Odważ(e)ni” w Dzień Dobry TVN. Później sylwetka gwiazdy cały czas się zmieniała, aż w końcu Dominika powiedziała „dość”. W najnowszym wywiadzie dla „Vivy” aktorka opowiada o tym, jakie spustoszenie w jej życiu wywołała dieta.

Dieta Dominiki Gwit

Plan odżywiania Dominiki był skuteczny, choć bardzo rygorystyczny. W jej diecie węglowodany były dozwolone tylko na śniadanie i obiad, za to na kolację mogła zjeść twaróg albo jogurt. Owoce mogła jeść zaledwie raz dziennie w ramach przekąski. Z diety całkowicie wykluczyła alkohol, sól, słodycze, a posiłki spożywała 4 razy dziennie, co 4 godziny. 

Tak duża zmiana codziennego odżywiania nie pozostaje bez wpływu nie tylko na ciało, ale także ogólne samopoczucie. W wywiadzie dla „Vivy” Dominika wyznała, że tak bardzo zaangażowała się w odchudzanie, że zapomniała o swoich innych potrzebach.

Zobacz także:

– Wszystkie moje pasje, marzenia, to co wtedy, kiedy zaczynałam dietę było dla mnie ważne, po trzech miesiącach diety przestało istnieć. Ja przestałam istnieć.

„Wpadłam w obsesję”

Dominika jest bardzo ambitną osobą, dlatego podeszła do odchudzania poważnie. Do tego stopnia, że „wpadła w obsesję”, a jej jedynym zajęciem stało się jedzenie:

– Liczyły się tylko kilogramy, ile schudłam, ile straciłam w obwodach, co dzisiaj zjadłam. Nic innego nie mnie nie interesowało, o niczym innym nie mówiłam.

Nie pomógł też fakt, że aktorka walczyła z otyłością na oczach całej Polski - jej starania były nieustająco relacjonowane przez media, co tylko nakładało na nią dodatkową presję. Dominika wyznała, że choć wydawało jej się wówczas, że dzięki zrzuceniu wagi jest szczęśliwa, to wcale tak nie było. 

Dla Dominiki Gwit najważniejsze jest zdrowie

Dziś aktorka wyznaje, że teraz czuje się szczęśliwa. Nie jest dla niej najważniejsze to, jak wygląda, tylko jej zdrowie:

– Ja włożyłam bardzo dużą pracę w to, aby kochać siebie, bo każdy z nas ma jakieś ograniczenia, wady, kompleksy. To jest wpisane w naszą ludzką naturę - powiedziała w wywiadzie dla „Jastrząb Post”.

Dodała także, że najważniejsze to zaakceptować siebie i swoje ograniczenia. 

Źródło: viva.pl, fit.poradnikzdrowie.pl