lyzka spagetti
unsplash.com
Newsy

Do czego służy dziurka w łyżce do makaronu? Ma genialne zastosowanie, które bardzo ułatwia gotowanie

Okazuje się, że łyżka do makaronu, którą każda pani domu ma w swojej kuchni, służy nie tylko do wydobywania klusek z gorącej wody. Jej drugie zastosowanie jest o wiele bardziej przydatne!

Kluski to, zaraz po mięsie, jeden z najczęściej spożywanych w Polsce produktów. Nie wiedzieć czemu, dania kuchni włoskiej skradły serca wielu tutejszych smakoszy. Dlatego też w każdym domu nie brakuje specjalistycznego sprzętu do ich przygotowywania. Wśród nich znajduje się oczywiście łyżka do makaronu.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zastosowanie łyżki do makaronu

Przyrząd, który na co dzień jest wykorzystywany do wyciągania ugotowanych klusek z gorącej wody ma jeszcze jedno, bardzo istotne zastosowanie. Niewielu bowiem zdaje sobie sprawę, że wycięta w łyżce dziurka służy do… odmierzania porcji!

Trzeba przyznać, że mało kto ma zmysł, który pozwala na ugotowanie idealnej porcji makaronu. Trudno stwierdzić, ile wystarczy dla jednej osoby, a ile dla czterech. Gotowanie „na oko” często prowadzi do sytuacji, w której okazuje się, że makaronu jest za mało albo wręcz przeciwnie, na tyle dużo, że można by wykarmić pułk wojska. Ten, kto wymyślił miarkę w łyżce bardzo dobrze wiedział, co robi.

Jak odmierzać porcje

Pewnie zastanawiasz się, jak to działa. Sposób jest dziecinnie prosty! Jednak jest pewien haczyk… tę metodę można wykorzystać tylko podczas gotowania makaronu typu spaghetti…

Wystarczy, że przed zagotowaniem makaronu umieścisz go w dziurce znajdującej się w łyżce. Porcja dla przeciętnej dorosłej osoby powinna wypełnić okrąg po brzegi. Jeśli chcesz ugotować obiad dla całej rodziny powtórz tę czynność tyle razy, ile osób będzie go jadło. Ten prosty trik sprawi, że już nigdy nie wyrzucisz nadmiaru makaronu do kosza!

Ile razy można podgrzewać resztki jedzenia? Wiele osób będzie zaskoczonych
Adobe Stock
Newsy
Ile razy można podgrzewać resztki jedzenia? Wiele osób będzie zaskoczonych
Jak to jest z tym podgrzewaniem jedzenia? Czy wielokrotne stawianie na gaz tej samej potrawy może grozić zatruciem pokarmowym?

W dzisiejszych czasach marnuje się tony jedzenia. Nie tylko tego nieprzetworzonego i niesprzedanego z półek sklepowych, ale także tego w domach. Często zdarza się, że podczas gotowania obiadu źle porachujecie ilość porcji i z obiadu dla dwojga, wyjdzie wam gar dla całego oddziału wojska. Do jakiej temperatury należy odgrzewać jedzenie? Na pewno przerabialiście już ten scenariusz. Garnek zupy o pojemności kilku dobrych litrów jedzony przez prawie cały tydzień… W takich momentach zapewne wielu z was zastanawiało się, czy takie notoryczne odgrzewanie tej samej potrawy nie jest, aby szkodliwe. Warto wyjaśnić tę sprawę raz na zawsze. Wytyczne sanitarno-higieniczne mówią wprost. Danie odgrzewane będzie bezpieczne i niegroźne do spożycia po podgrzaniu do temperatury 75 st. C. Taka temperatura gwarantuje pewność, że wewnątrz potrawy nie przeżyją żadne groźne dla zdrowia człowieka drobnoustroje, które mogły namnożyć się w niej nawet podczas odpowiedniego przechowywania. Jak przechowywać potrawy w lodówce? Jednak zanim przystąpicie z termometrem kuchennym do waszego bigosu czy sosu, sprawdźcie czy kilkudniowy obiad nie stracił swoich walorów bez względu na jego odgrzewanie. Większość dań bez problemu „zniesie” w lodówce dwa, trzy, a nawet cztery dni. Ważne, by jednak w waszej chłodziarce panowała temperatura mniejsza niż 5 st. C. Jeżeli trzymacie jedzenie w wyższej temperaturze, może przynieść to naprawdę opłakane skutki. Włącznie z namnożeniem się niezwykle groźnych bakterii listeria. Wróćmy do odgrzewania jedzenia. Ile razy w takim razie można to zrobić, zanim jedzenie stanie się niezdatne do spożycia? Ile razy można podgrzewać resztki jedzenia? Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie. Zgodnie z wytycznymi o podgrzewaniu jedzenia do 75 st. C, obiad powinien...

Czy makaron tuczy? Nie, jeśli zrobicie tą jedną rzecz
Flickr
Newsy
Czy makaron tuczy? Jeśli zrobicie z nim tę 1 rzecz, nie musicie się niczego obawiać
Czy na diecie można jeść makaron? Oczywiście, ale pod jednym warunkiem!

Większość osób stosujących diety odchudzające kategorycznie wystrzega się makaronu. Uważa się bowiem powszechnie, że makarony bardzo tuczą i nie powinno się ich spożywać na diecie. Ale czy rzeczywiście jest to prawdą? Naukowcy dowiedli, że niekoniecznie! Wystarczy zrobić z makaronem jedną rzecz, by stał się mniej kaloryczny i tuczący. Dlaczego od makaronu się tyje? Makaron ma podobną ilość kalorii na 100 gram, co ryż i kasza. Dlaczego więc uważa się, że jest tuczący? Wszystkiemu winien jest sposób przygotowywania dań z makaronu oraz jego wysoki indeks glikemiczny. Najczęściej spożywa się makaron w dużych ilościach na raz, ponieważ stanowi bazę wielu dań włoskiej kuchni. Zjedzenie porcji spaghetti z tłustym, mięsnym sosem rzeczywiście może sprawić, że nabierzecie dodatkowych kilogramów! Drugi czynnik to indeks glikemiczny. Makaron składa się w większości z węglowodanów, które powodują duży skok insuliny w organizmie, a to przekłada się na szybsze odczuwanie głodu. Czyli można zjeść dużo makaronu, nie będąc wcale najedzonym! A to prowadzi do spożywania go w większych ilościach i tycia. Co zrobić, by makaron był mniej tuczący? Sposobem na to, by nawet osoby na diecie mogły bez wyrzutów sumienia jeść makaron jest jego… ostudzenie! Schłodzenie makaronu sprawia, że zawarta w nim skrobia zamienia się w skrobię oporną. Enzymy trawiennie zawarte w organizmie człowieka nie są w stanie jej przetworzyć w taki sposób, by następowały skoki glukozy. Dzięki temu po zjedzeniu zimnego makaronu będziecie zdecydowanie bardziej syci i dłużej najedzeni, więc nie sięgniecie szybko po kolejne przekąski! Czy jest to jakaś alternatywa dla miłośników makaronu? Niestety, spaghetti nie smakuje zbyt dobrze na zimno, więc do wyboru pozostają tylko makaronowe sałatki. A one też są pełne kalorii,...

Makaron
Pixabay/RitaE
Newsy
Jak odmierzyć porcję makaronu na osobę? Ta metoda zawsze działa
Makaron to jeden z najpopularniejszych produktów spożywczych. Właśnie w makaron Polacy zaopatrywali się w pierwszej kolejności na początku pandemii.

Każdy z was lubi z pewnością szybkie danie, które można przyrządzić z produktów znalezionych w kuchni. Takim produktem jest makaron, na pewno macie go w domowej spiżarce. Makaron ma długą historię Spaghetti przypomina historię makaronu, która jest długa i skręcona. Do dziś dnia wiele krajów walczy o miano pierwszego, który makaron wymyślił. Obecnie ten mączny przysmak można znaleźć w kuchniach całego świata, w niektórych to wręcz podstawowy składnik. Bez niego z pewnością nie obyliby się Włosi, którzy w Europie uważani są za prawdziwych królów makaronu. Makaron to najstarszy produkt żywieniowy. Mógł on być przyrządzany już 4000 lat temu. Legenda mówi, że do Europy sprowadził go Marco Polo. Według niektórych świadectw, już wiele wieków wcześniej makaron był znany starożytnym Rzymianom. Ten pokarm, przyrządzany z mieszaniny wody i mąki, a następnie suszony, znali także Arabowie. Inna teoria głosi, że to dzięki nim trafił on na południe Europy, m.in. do Włoch. Współcześnie właśnie Włochy uznawane są za ojczyznę makaronu. Dziś kuchnia włoska rozróżnia blisko sto jego rodzajów. Dla polepszenia walorów smakowych, a także estetycznych, do makaronów zarówno tych domowych, jak i przemysłowych, dodaje się naturalne barwniki np. sok z buraków, szpinak i pomidory. Inny makaron do sosów śmietanowych, inny do bazy z pomidorów Makarony można podzielić głównie przez wzgląd ich użyteczności wobec różnych potraw. Innego rodzaju użyjecie do śmietany z koperkiem i łososiem, a innego do klasycznego spaghetti ze świeżych, smażonych pomidorów. Można wyróżnić jego rozmaite odmiany. Rodzaje, z których korzysta się najczęściej to: Linguini ...

obieraczka
AdobeStock
Newsy
3 niezwykłe zastosowania obieraczki do warzyw. Będziecie w szoku, do czego może się wam przydać w kuchni
Obieraczka do warzyw ułatwia życie i gotowanie bardziej niż może to się wydawać! Pierwotnie przeznaczona do obierania warzyw bądź owoców, wykorzystana w innym celu również świetnie zdaje egzamin.

Aby usprawnić pracę w kuchni, warto zaopatrzyć się w różnego rodzaju akcesoria kuchenne. Jednym z niezbędników jest obieraczka. To prosty, a niezwykle użyteczny sprzęt, który zresztą nie kosztuje wiele. Niesie ze sobą również inne korzyści.  Ponadczasowa uniwersalność  Ma przede wszystkim uniwersalne zastosowanie. Warzywa mają różne kształty oraz różne stopnie twardości. Obieraczka radzi sobie z nimi wszystkimi. Przydaje się zarówno jak i do ogórków, tak i do ziemniaków czy marchewki. Czas na wagę złota  Kolejnym plusem jest oszczędność czasu. Obieranie warzyw przy pomocy noża zazwyczaj wymaga wprawy, a jednocześnie zajmuje więcej czasu. Obieraczka radzi sobie z różnymi skórkami znacznie szybciej.  Więcej warzyw do zjedzenia! Oprócz oszczędzania czasu, oszczędza się również wbrew pozorom jarzyny. Urządzenie pozwala na bardzo dokładne oddzielanie skórki od warzywa. Tym samym umożliwia bardzo cienkie obieranie, dzięki temu marnuje się znacznie mniej jedzenia (w przeciwieństwie do obierania nożem). A może makaron? Obieraczka do warzyw może mieć również inne zastosowanie niż obieranie warzyw. Świetnie się sprawdzi do zrobienia makaronu z warzyw. Idealnie w tej roli sprawdzi się marchewka bądź cukinia. Wystarczy zestrugać warzywa na paski, a następnie wrzucić je na 3-4 minuty do wrzątku. Sprawdzą się jako zamiennik tradycyjnego makaronu lub jako dodatek do dania. Do dekoracji Za pomocą obieraczki można również zrobić wiórki czekoladowe. Wystarczy odpowiednio wcześnie schłodzić tabliczkę czekolady w lodówce, a następnie zestrugać wiórki. Można je wykorzystać do ozdobienia ciasta, tortu oraz jako dodatek do kremu. Masło na już!  Obieraczka przyda się również podczas...