Dlaczego warto kupować brzydkie warzywa owoce? Nie tylko dlatego, że są zdrowe
Adobe Stock
Newsy

Dlaczego warto kupować brzydkie warzywa i owoce? Nie tylko dlatego, że są zdrowe

Nie wszystkie płody rolne są piękne, równe i idealnie wybarwione. Niektóre marchewki są krzywe, a ziemniaki małe. Czy to znaczy, że nie nadają się do jedzenia? Nic podobnego.

Sprawdźcie, czy tak jak większość ludzi, wchodząc do sklepu myślicie stereotypami. Czy podchodząc do działu z warzywami przebieracie pomidory i wybieracie tylko najlepsze okazy, wkładacie do torby tylko równe ziemniaki, idealnie podłużne ogórki i nienagannie okrągłe buraki?

A myślicie przy tym, że jeśli coś jest ładne, to jest też dobre? To błąd. Podpowiadamy jak zacząć dobrze myśleć o brzydkich owocach i warzywach

Magda Gessler odpowiada na pytania

Chrońcie jedzenie przed marnowaniem i wybierajcie brzydkie okazy

Brzydkie jabłka czy krzywe marchewki są tak samo dobre jak ich perfekcyjne odpowiedniki. Przygotujecie z nich tak samo smaczne, zdrowe i pełnowartościowe dania. Krzywą marchewkę czy niewymiarowe ziemniaki także można obrać, pokroić w kostkę i nikt z domowników nawet się nie zorientuje, że je zupę przyrządzoną z krzywych marchewek, pietruszek z wieloma odrostami, i dodatkiem ziemniaków, z których każdy był innej wielkości.

A może właśnie dobrze jest wiedzieć, że zjadacie pizzę z dodatkiem pomidorów o niestworzonych kształtach? Dla niektórych świadome kupowanie brzydkich płodów rolnych może być powodem do dumy, bo:

  • Chronicie żywność przed marnowaniem
  • Wspieracie lokalne rolnictwo
  • Dajecie przykład innym i włączacie się w globalne akcje dobrego wykorzystania zasobów Ziemi
  • Mniej płacicie za pełnowartościowa żywność
Zobacz także
"Daj szansę marchewce" - tak Lidl sprzedaje niedoskonałą polską marchew za 1 zł. To aż 74% taniej

„Daj szansę marchewce” - tak Lidl sprzedaje niedoskonałą polską marchew za 1 zł za 1 kg. To aż 74% taniej

Szykuje się nowy zakaz: warzywa i owoce nie będą pakowane w folię. Czy jesteście za?

Warzywa i owoce nie będą już pakowane w folię? Szykuje się nowy zakaz?

Firmy i organizacja przeciwdziałające marnowaniu żywności

W Polsce i na całym świecie powstają organizacje, które zajmują się promowaniem żywności, niespełniającej wymogów estetycznych. W światowym handlu istnieją przepisy, które do importów i masowej sprzedaży dopuszczają jedynie płody rolne spełniające określone wymagania np. marchewka ma być prosta i mieć odpowiednią długość. Tylko takie okazy mają szansę być sprzedane, pozostałe trafią na śmietnik.

To podejście do wyprodukowanej żywności powoli się zmienia. W Unii Europejskiej już od 2008 roku zmieniane są przepisy odrzucające niedoskonałe warzywa. Zaczynają działać organizacje jak PROM — Program Racjonalizacji i Ograniczania Marnotrawstwa Żywności, które pracują nad ograniczaniem marnowania żywności.

Istniejące sieci sklepów włączają się do akcji sprzedaży brzydkich warzyw jak Lidl, który odkupił od rolnika tysiąc ton niewymiarowych buraków, które miały iść na wysypisko śmieci. A obecnie prowadzi akcję sprzedaży krzywej marchwi po 1 zł za kilogram w ramach akcji "Daj szansę marchewce".

Zaczynają też powstawać prywatne przedsiębiorstwa jak „Wojna warzyw” sprzedająca skrzynki nieładnych, ale zdrowych owoców i warzyw.

O obecnej sytuacji na rynku produktów niespełniających norm estetycznych firma pisała na swoich mediach społecznościowych: 

- Wiecie, że nawet 74% badanych nie kupuje małych i zniekształconych warzyw i owoców? Prawie 50% nigdy nie zdecydowałaby się na zakup koślawej papryki lub małej marchewki. Ponad 47% nigdy nie kupuje samotnych bananów lub robi to bardzo rzadko. Te wszystkie warzywa i owoce najczęściej są skazane na wyrzucenie. Takie smutne wyniki przedstawiają nam naukowcy badający problem marnowania żywności w Polsce w ramach projektu PROM.

Źródło: kukbuk.pl, Facebook/Wojna Warzyw, Instagram / Lidl

"Daj szansę marchewce" - tak Lidl sprzedaje niedoskonałą polską marchew za 1 zł. To aż 74% taniej
Adobe Stock
Newsy
„Daj szansę marchewce” - tak Lidl sprzedaje niedoskonałą polską marchew za 1 zł za 1 kg. To aż 74% taniej
W tym tygodniu kupcie w Lidl krzywą marchewkę. Podpowiadamy dlaczego warto. I nie chodzi tylko o wyjątkowo niską cenę

Krzywe marchewki, nieforemne buraki czy nierówne ziemniaki rosną na każdym polu. Nie wszystkie płody rolne są idealne. Te brzydkie i krzywe zwykle nie trafiają do sprzedaży, a jeśli przypadkiem trafią, z reguły zostają w sklepie na dnie koszy i skrzynek, nieruszone przez klientów. Michał Gulczyński z Grupy Producentów Owoców i Warzyw na co dzień styka się z niedoskonałymi warzywami: - Doskonały wygląd warzyw, piękny kolor czy regularny kształt to częste przesłanki decydujące o zakupie danego produktu lub jego odrzuceniu w przypadku niespełnienia tych oczekiwań. Niestety wiemy, że klienci wciąż pozostają w tym zakresie bezlitośni, a przecież natura tak nie działa. „Daj szansę marchewce” – szczególny rodzaj oferty w Lidl Sieć Lidl wpiera polskich rolników i ratuje nieperfekcyjne warzywa przed zniszczeniem i zmarnowaniem. Swoją nietypową ofertą próbuje przekonywać klientów, że nieidealne warzywa też są wartościowe. Tak sklepy piszą o ofercie: - Daj szansę marchewce! Wygląda inaczej, smakuje tak samo. Nie marnuj żywności i wspieraj polskich rolników. Popękana i powykręcana marchewka jest do kupienie w sklepach Lidl od 9 grudnia do wyczerpania zapasów. Warzywa kosztują złotówkę za kilogram. Sprzedawane są w 5-kilogramowych opakowaniach. 1 Opakowanie kosztuje 4,99 zł. Lidl odkupił marchewki od Grupy Producentów Owoców i Warzyw Polfarm, znajdującą się w Chwaszczynie, na Kaszubach. Sieć sama zwróciła się do rolników, reagując na wywiad udzielony przez przedstawicieli Grupy, w którym rolnicy opowiadali o wyzwaniach związanych z niemarnowaniem niedoskonałych warzyw. To nie pierwsza tego typu akcja Lidl. Wcześniej dwukrotnie wykupił od rolników krzywe buraki. Akcję z Lidl komentuje Michał Gulczyński z grupy Polfarm:...

brzydkie warzywa i owoce
Adobe Stock
Newsy
Czy brzydkie i pomarszczone warzywa i owoce są bezpieczne i nadają się do jedzenia?
Obite jabłka, pomarszczone marchewki, sczerniałe banany – w większości domów te produkty są po prostu wyrzucane do kosza. W ten sposób każdego roku marnuje się ok. 60 milionów ton warzyw i owoców. Eksperci apelują, żeby zaprzestać tych praktyk.

Ile jedzenia marnujemy? Nie wiedzieć czemu, brzydkie warzywa i owoce zaczęły być postrzegane jako odpadki. Ten problem dotyczy nie tylko Polaków, ale również ludzi na całym świecie. Bowiem okazuje się, że każdego roku ok. 60 milionów ton żywności ląduje na wysypiskach właśnie z tego powodu.  Aby jeszcze lepiej zrozumieć skalę zagrożenia warto przytoczyć kolejne liczby. W końcu ponad 800 milionów ludzi na całym świecie wciąż jest niedożywionych. Wyrzucane do kosza warzywa i owoce pozwoliłyby nakarmić każdego z nich. Bowiem nieprawdą jest, że pomarszczone i obite produkty nie nadają się do jedzenia. Wręcz przeciwnie. Czy brzydkie warzywa i owoce nadają się do jedzenia? Specjaliści udowodnili, że pomarszczona, obita, a w przypadku bananów sczerniała żywność wciąż jest zdatna do jedzenia i zachowuje wszystkie, cenne wartości odżywcze. Ponadto, mówi się, że w niektórych przypadkach przejrzałe owoce są nawet zdrowsze. Nie należy ich więc wyrzucać! Nie przejmujcie się wyglądem. W końcu brzydkich warzyw i owoców możecie użyć w swoich potrawach w taki sposób, by wasi goście tego nie zauważyli. Ziemniaki, marchewki czy pietruszki obrane, pokrojone i wrzucone do zupy będą smakować wybornie i nikt nie będzie podejrzewał, że przed obróbką były pomarszczone. Podobnie w przypadku owoców. Wystarczy, że z obitych jabłek czy brzoskwini odetniecie brzydki fragment, a resztę użyjecie do ciasta lub innego deseru. Z kolei sczerniałego banana wystarczy, że obierzecie ze skórki i gotowe - doskonale nada się do bananowego chlebka. Pamiętajcie, że przejrzałe owoce możecie także mrozić. Tak przygotowane idealnie sprawdzą się do koktajli i soków. Rozsądne zakupy kluczem do sukcesu Jeśli mimo wszystko nie chcecie spożywać brzydkich produktów, starajcie się nie...

Każdego dnia w supermarketach marnuje się niesprzedana żywność. Co robią z nią sklepy?
AdobeStock
Newsy
Każdego dnia w supermarketach zalega niesprzedana łatwo psująca się żywność. Co robią z nią sklepy?
W każdej sekundzie przez cały rok w Polsce wyrzucanych do kosza jest blisko 153 kg żywności Co dzieje się z jedzeniem wyrzucanym przez sklepy spożywcze? Sprawdźcie.

Problem marnowania żywności dotyczy coraz więcej krajów na świecie. Każdego roku wyrzucane tam są ogromne ilości jedzenia, podczas gdy wiele osób potrzebujących chętnie przyjęłoby chociaż część żywności, która nadaje się jeszcze do zjedzenia. Supermarkety codziennie muszą pozbywać się produktów spożywczych, które nie zostały danego dnia sprzedane – co dalej się z nimi dzieje? Przekonajcie się. Marnowanie żywności w Polsce W Polsce każdego roku marnowane są gigantyczne ilości jedzenia. Robert Łaba z Instytutu Ochrony Środowiska zwraca uwagę na skalę problemu w naszym kraju: W Polsce w każdej sekundzie przez cały rok wyrzucanych do kosza jest blisko 153 kg żywności w całym łańcuchu żywnościowym, a aż 92 kg w polskich domach. To tak jakby każdego dnia, przez cały rok, w każdej sekundzie Polacy tylko w swoich domach wyrzucali 184 bochenki chleba Jednym z winowajców są supermarkety, które każdego dnia wyrzucają niesprzedaną żywność – dotyczy to głównie produktów szybko psujących się, czyli owoców, warzyw, pieczywa oraz mięsa i ryb. Z tego powodu zarówno detaliści, jak i hurtownie spożywcze muszą, na mocy ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, przekazywać niesprzedaną żywność organizacjom pozarządowym, które następnie zajmują się dystrybucją tych produktów do osób, które najbardziej ich potrzebują. Jeżeli sklep nie przekaże niesprzedanej żywności, wówczas musi zapłacić karę w wysokości 10 groszy za każdy kilogram wyrzuconego jedzenia. Kto oddaje najwięcej żywności? Najchętniej odwiedzane przez Polaków supermarkety to Biedronka i Lidl – właśnie one przodują w oddawaniu jedzenia organizacjom dobroczynnym. Okazuje się, że absolutnym przodownikiem jest Biedronka. Sieć w 2020 roku oddała łącznie...

spożywanie marchewek z białymi i czarnymi plamami
Adobe Stock
Newsy
Biały nalot i czarne plamy na marchewkach. Czy nadają się jeszcze do jedzenia? Będziecie zaskoczeni
Marchewka znajduje się w pierwszej czwórce najchętniej spożywanych warzyw w Polsce – zjadamy ją w ilości ponad 6 kilogramów rocznie. Nie ulega jednak wątpliwości, że w sklepie większość konsumentów sięga po te „idealne” marchewki, a co z tymi „brzydkimi”? Niepotrzebnie się ich obawiacie.

Choć ogólnie przyjęte normy wymagają od producentów ogromnej dbałości o wygląd produktów, które lądują na sklepowych półkach, nie wszystkie są idealne. Szczególnie jeśli chodzi o warzywa.  Z pewnością nie raz zdarzyło wam się spotkać przerośnięte ziemniaki, buraki o nietypowych kształtach lub marchewki z białym nalotem i czarnymi plamami. Czy tego typu żywność nadaje się do jedzenia? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, aczkolwiek zaskakująca. Dlaczego marchewki mają biały nalot? Nie trzeba być ekspertem, żeby wiedzieć, że po wyciągnięciu z ziemi marchewki są po prostu brudne. Pewnie nie umknął waszej uwadze również fakt, że warzywa, które kupujecie w marketach są idealnie czyste. Zatem, zanim trafiły do sklepu ktoś poddał je procesowi dokładnego czyszczenia, a nawet polerowania. - Przygotowując marchew do sprzedaży, oprócz mycia poddaje się ją polerowaniu, co wpływa na poprawę walorów estetycznych korzeni. Jednak zabieg ten powoduje lekkie otarcie skórki, w wyniku czego korzenie stają się bardziej narażone na uszkodzenia (…) Zatem "gołe" marchewki są niezabezpieczone i łatwiej o pojawianie się zmian na ich powierzchni – zdradziła portalowi haps.pl, dr Maria Grzegorzewska z Zakładu Przechowalnictwa i Przetwórstwa Owoców i Warzyw. Czy można jeść marchewki z białym nalotem? Jak się okazuje charakterystyczne bielenie marchewek staje się widoczne po wyschnięciu uszkodzonej powierzchni warzywa i w żaden sposób nie zagraża waszemu zdrowiu. Nie wpływa też na pogorszenie smaku, ani wartości odżywcze. Możecie więc śmiało kupować takie marchewki i jeść je do woli.  Co w przypadku czarnych plam? Tutaj sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Ciemne plamy na marchewkach także mogą być skutkiem szczotkowania. Bowiem na...