Dały się oszukać „na cukier" i straciły prawie tysiąc złotych. Bądźcie ostrożni w sieci
Własne
Newsy

Dały się oszukać „na cukier" i straciły prawie tysiąc złotych. Bądźcie ostrożni w sieci

Podwyżki cen cukru spowodowały pustki na sklepowych półkach, więc ludzie zaczęli poszukiwać tego produktu w sieci. Sytuację tę szybko wykorzystali internetowi oszuści, tworząc fikcyjne oferty w atrakcyjnie niskich cenach. Zobaczcie, jak działają i zachowajcie ostrożność podczas zakupów.

Puste półki w miejscu, gdzie zwykle stał cukier to już codzienny widok w większości dużych dyskontów i supermarketów. Ciągłe braki cukru w sklepach doprowadziły do tego, że zaczęliśmy szukać tego produktu w inny sposób. Z pomocą przyszła sprzedaż internetowa, jednak szybko okazało się, że nie wszystkim ogłoszeniom online można ufać. W całej Polsce słyszy się o coraz częstszych przypadkach oszustwa „na cukier". Zobaczcie, na czym polega.

Magda Gessler odpowiada na pytania

1 kilogram za 1 złotówkę

Buszując po mediach społecznościowych, 37-letnia mieszkanka Lublina trafiła na wyjątkowo korzystną promocję. W tej ofercie kilogram cukru kosztował tylko złotówkę. Cena była tak atrakcyjna, że kobieta postanowiła zamówić aż 50 kilogramów. Całe zamówienie, wraz z kosztem wysyłki kosztowało więc okazyjne 66 złotych.  Kupująca skontaktowała się więc ze sprzedającym, aby złożyć i opłacić zamówienie.

Nie trzeba było długo czekać, żeby przekonać się, że ogłoszenie było fikcją, a kupująca padła ofiarą oszusta. Kiedy po kilku dniach paczka z zamówieniem wciąż nie dotarła, kobieta próbowała skontaktować się ze sprzedawcą, jednak jego konto było już zablokowane. 

Zobacz także
Czereśnie za 5 zł/kg?! Nie dajcie się naciąć, oszustów nie brakuje

Czereśnie za 5 zł/kg?! Nie dajcie się naciąć, oszustów nie brakuje

W Puławach mężczyzna oszukuje na rolnika

Uwaga na tego oszusta. Podszywa się pod rolnika, oferuje w sprzedaży wiejskie jajka i ziemniaki, a potem okrada ludzi

Zamiast worków z cukrem, kupiła kota w worku

Podobne sytuacje dzieją się niestety na co dzień w całym kraju. Ofiarą innego oszusta padła 44-letnia mieszkanka miasta Sokółka w województwie podlaskim. Kobieta zamówiła przez internet aż 26 worków cukru, po 25 kilogramów każdy. Po zakupie, przelała sprzedawcy zaliczkę w wysokości prawie tysiąca złotych, a ten obiecał wysłać jej towar zaraz po tym jak tylko otrzyma pieniądze. Niestety, na tym etapie kontakt się urwał, a kobieta nie zobaczyła ani zamówionego cukru, ani swoich pieniędzy. 

Zasada ograniczonego zaufania

Policjanci szukają zarówno sprawców wszystkich takich przekrętów, jak i innych osób, oszukanych w podobny sposób. Jednocześnie funkcjonariusze apelują o większą ostrożność podczas internetowych transakcji. Przypominają, aby przed zakupem dokładnie sprawdzić sprzedającego i zweryfikować czy jego sklep rzeczywiście istnieje, wyszukując go po adresie czy numerze telefonu.

Podczas płatności internetowych należy też zwrócić uwagę na to czy połączenie jest bezpieczne i czy przesyłane przez nas dane nie zostaną wykorzystane w nieodpowiedni sposób. Aby zminimalizować ryzyko padnięcia ofiarą oszustwa, jeśli mamy taką możliwość, wybierajmy odbiór osobisty lub decydujmy się na płatność „za pobraniem". Choć ta opcja jest nieco droższa, to warto dopłacić, aby mieć pewność, że nasze pieniądze nie przepadną. Na wszelki wypadek zawsze warto też zachować całą historię korespondencji ze sprzedawcą. W takim wypadku, nawet gdy przydarzy nam się sytuacja podobna do dwóch powyższych, mamy dowody do zgłoszenia sprawy na policję. 

Źródło: o2.pl

Sprzedawczyni z Augustowa okradła sklep na… 640 tys. zł. Kobieta usłyszała wyrok
AdobeStock
Newsy
Sprzedawczyni z Augustowa okradła sklep na… 640 tys. zł. Usłyszała śmieszny wyrok
Sprzedawczyni ze sklepu mięsnego w Augustowie regularnie przywłaszczała sobie ze sklepowej kasy gotówkę. Sąd w Suwałkach skazał kobietę na 1,5 roku więzienia. Wyrok nie jest prawomocny.

Pewna sprzedawczyni z Augustowa systematycznie okradała sklep mięsny, w którym pracowała. W ciągu czterech lat kobieta łącznie przywłaszczyła sobie aż 640 tys. złotych... W piątek usłyszała wyrok, który może niektórych zszokować. Za swój czyn kobieta została skazana na jedyne 1,5 roku pozbawienia wolności. Sąd nakazał jej również zapłacenie 4500 zł grzywny. Jak informuje portal dlahandlu.pl, wyrok nie jest prawomocny. Jak oszukiwała ekspedientka z Augustowa? Nieuczciwa sprzedawczyni znalazła prosty sposób na zarobek. Najpierw naliczała paragony a później je wycofywała, zabierając pieniądze. Czasami wycofywała też część artykułów, a gotówkę brała dla siebie: - Prokuratura Okręgowa w Suwałkach zarzuciła oskarżonej Ewie B. kradzież 640 tys. zł z kasy sklepu mięsnego, w którym pracowała. Kobieta w latach 2015 - 2019 obsługiwała klientów. Naliczała im paragony za zakupy, a po wyjściu klientów ze sklepu albo anulowała paragony albo wycofywała z nich część artykułów. Pieniądze brała dla siebie – czytamy na portalu dlahandlu.pl. Jak odkryto oszustwa ekspedientki? Nieuczciwy proceder jako pierwsze wypatrzyły koleżanki kobiety z pracy. W 2019 roku kobiety zauważyły, że Ewa B. oszukuje swojego pracodawcę i postanowiły udać się do niego na skargę. Mężczyzna powołał biegłych, którzy potwierdzili, że w ciągu czterech lat kobieta ukradła ze sklepowej kasy aż 640 tysięcy złotych. Wszystko potwierdziły kamery ze sklepowego monitoringu. Sprzedawczyni oddała swojemu szefowi zaledwie 70 tys. złotych. Co zresztą przywłaszczonych pieniędzy? - W sprawie pozostałej kwoty nie doszło jednak do ugody i sprawą zajęły się organy ścigania. Prokuratura nie wykluczyła złożenia apelacji od wyroku sądu – donosi portal dlahandlu.pl....

Ile kosztują pierwsze polskie truskawki? W tym roku tanio nie będzie
AdobeStock
Newsy
Ile kosztują pierwsze polskie truskawki? W tym roku tanio nie będzie (uwaga na oszustów!)
Płać i płacz, jeżeli masz ochotę na truskawki – w tym roku ceny tych owoców zwalają z nóg. Sprawdźcie szczegóły.

Nie mamy dobrych wiadomości dla miłośników truskawek – w tym roku popularne owoce stają się dobrem luksusowym. Sprawdźcie, ile kosztują polskie truskawki. Wysokie ceny truskawek Hodowcy truskawek mówią wprost: „W tym roku tanio nie będzie”. W tym momencie truskawki w hurcie kosztują aż 30 złotych za kilogram, a to oznacza, że ich cena w warzywniakach i na straganach może dojść nawet do 50 złotych za kilogram! Do tego nie zanosi się na szybki spadek cen, ponieważ w tym roku wiosna jest wyjątkowo chłodna i owoce wolno dojrzewają. Słabe plony Jacek Wysocki, plantator z Mazowsza opowiada o tym, jak trudne są warunki hodowli truskawek w tym roku: Musieliśmy przykrywać truskawki dwiema warstwami osłon, aby przetrwały ostatnie przymrozki. Chłodna pogoda uszkodzi owoce na wielu plantacjach, w efekcie część zbiorów może być słabej jakości. Z niepokojem patrzę w prognozy, nie widać ocieplenia Do prawidłowego wzrostu truskawki potrzebują odpowiedniej temperatury. A ta jest wyjątkowo niska jak na tę porę roku, co bardzo opóźnia dojrzewanie owoców. Przez niesprzyjającą pogodę wysoka cena truskawek może się utrzymać bardzo długo: To będzie bardzo nietypowy rok w branży. Przy tak chłodnej pogodzie, jak teraz, owoce uprawiane bez osłon pojawią się może za 6 tygodni. Truskawki spod osłon będą długo trzymać hurtową cenę około 20-30 zł za kilogram. To oznacza, że nie będzie "górek" nadpodaży i wymuszonych nimi spadków cen. Trudno mi powiedzieć, ile będą kosztować truskawki w detalu, tanio nie będzie – dodaje Jacek Wysocki. Brak rąk do pracy Kolejnym problemem jest brak pracowników na plantacjach. Przez pandemię koronawirusa przy truskawkach pracowało o wiele mniej osób niż zwykle, przez co plantacje są zaniedbane i zbiory będą mniejsze:...

Dieta Edyty Olszówki
ONS.pl
Newsy
49-letnia Edyta Olszówka ekspresowo schudła 20 kg. Odstawiła 1 bardzo szkodliwy dla zdrowia i wagi produkt
Znana aktorka, Edyta Olszówka, schudła blisko 20 kilogramów. Kobieta odstawiła jeden, bardzo szkodliwy dla zdrowia i wagi produkt.

Choć dzisiaj wygląda zjawiskowo, szczupłą figurą może się pochwalić dopiero od kilku lat. Edyta Olszówka, bo o niej mowa, schudła blisko 20 kilogramów. O dziwo, nie jest to skutek żadnej diety pudełkowej, ani nawet katorżniczych ćwiczeń z prywatnym trenerem. Kobieta po prostu przestała jeść to, co najbardziej jej szkodziło. Dlaczego Edyta Olszówka przytyła? Jako młoda aktorka, Edyta Olszówka bardzo lubiła swoje ciało. Było piękne, jędrne i pozbawione wszelkich niedoskonałości. To sprawiło, że kobieta dwukrotnie zgodziła się na sesję zdjęciową do Playboya. W serialach i filmach, w których grała, również nie brakowało rozbieranych, pełnych namiętności scen. Niestety, z czasem aktorka zaczęła przybierać na wadze i przytyła ponad 20 kilogramów. Po latach okazało się, że to skutek długiej walki z depresją i nałogami. Rzucając palenie kobieta zaczęła jeść więcej niezdrowych, przetworzonych i słodkich produktów. Nie stroniła od słodyczy czy tłustego mięsa.  W pewnym momencie powiedziała dość. Bowiem zaczęła się bardzo źle czuć sama ze sobą. Toteż postanowiła, że przejdzie na dietę i ponownie osiągnie wymarzoną figurę sprzed lat. Dieta Edyty Olszówki Jak podają polskie portale, Edyta Olszówka postanowiła przejść na „najstarszą dietę świata”. Ta polegała na odstawieniu wszystkich niezdrowych i bardzo kalorycznych produktów oraz cukru. Tego sposobu żywienia nie przepisał jej żaden lekarz, ani dietetyk. Kobieta sama dobrze wiedziała, jakie rozwiązanie najlepiej wpłynie na jej organizm.  Udało się. W ten sposób 49-letnia aktorka zrzuciła aż szesnaście kilogramów. Aktualnie waży więc 53 kilogramy przy wzroście wynoszącym 167 centymetrów. Musicie przyznać, że to bardzo dobry wynik. Najlepszą wizytówką tej...

ile można zjeść kaki dziennie
Adobe Stock
Newsy
45-latka zjadła 1,5 kg tych owoców i o mały włos nie umarła. Nie uwierzycie, co stało się z jej jelitami
Podobno wszystko w zbyt dużych dawkach może okazać się trucizną. Nawet tak zdrowy owoc jak kaki. Wie coś o tym pewna 45-latka z Moskwy.

Kaki, hurma, persymona, szarona – jak zwał, tak zwał. Do niedawna jeszcze zupełnie nieznany pomarańczowy owoc szturmem podbija serca Polaków. Teraz kaki jest dostępne w niemal każdym markecie czy na wielu bazarowych straganach. Znajdziecie je prawie zawsze przy pomarańczach i mandarynkach. Jak smakuje kaki? Dzięki coraz większej podaży kaki w sklepach, jego cena jest coraz niższa. Za kilogram tych owoców zapłacicie ok. 6 zł w okresie zimowym. Jak smakuje kaki? Niektórzy mówią, że w smaku jest jak nieco słodsza marchewka. Konsystencją być może przypomina odrobinę mango. Jeszcze bardziej niż w Polsce kaki popularne jest w krajach byłego Związku Sowieckiego. Ma to swoją przyczynę w lepszym dostępie Rosji do kaukaskich i środkowoazjatyckich sadów kaki. Czy kaki jest zdrowe? I Polacy, i Rosjanie, i Ukraińcy doceniają nie tylko smakowe, ale i zdrowotne walory tego egzotycznego owocu. Czym charakteryzuje się kaki? To rewelacyjne źródło witaminy A. Zawiera witaminę C. Zawiera liczne związki fitochemiczne, które z kolei są przeciwutleniaczami. Ma w sobie więcej błonnika, niż jabłko. Regularne spożywanie pomaga w zapobieżeniu chorobom serca. Obniża ryzyko wystąpienia miażdżycy. Wydawałoby się więc, że nie pozostaje nic innego jak po prostu jeść kaki dużo i często. Tymczasem ostatnio gruchnęła miażdżąca krew w żyłach wieść o tym, czym grozi przedawkowanie tego owocu. Dlaczego kobieta omal nie umarła po zjedzeniu 1,5 kg owoców? 45-letnia mieszkanka Moskwy została przewieziona do szpitala z silnym bólem brzucha. Po tym jak kobieta trafiła na oddział, lekarze nie kryli zdumienia. Okazało się, że moskwianka w jeden dzień zjadła 1,5 kilograma kaki. Lekarze szybko postawili diagnozę – ostre zapalenie jelit. Nie było innego wyboru. Kobieta...