Po co w paczce mielonego mięsa podkładka na dnie? Nie tylko chodzi o wsiąkanie płynu z mięsa
Adobe Stock
Newsy

Czy zamienniki mięsa zagrożą schabowym? Po co nam bezmięsne burgery, parówki czy kabanosy? Kto to je?

Myślicie, że warto ograniczać jedzenie mięsa, nie rezygnując z ulubionych potraw? Wyjaśniamy, czy można pogodzić zdrowie, czyste środowisko i ulubionego kotleta schabowego.

Coraz częściej mówi się o tym, że czas zrezygnować, a przynajmniej ograniczyć jedzenie mięsa. Ilość mięsa w ladach chłodniczych co prawda nie zmienia się, nadal jest go pod dostatkiem. Ceny mięsa także nie zmieniają się jakoś gwałtownie. To znaczy, zmieniają się, bo jest inflacja, ale nie rosną bardziej niż ceny pieczywa czy nabiału.

Czy to, że słyszymy o ograniczeniu mięsa, oznacza, że pewnego dnia znikną nam schabowe i w sklepach zostaną tylko bezmięsne burgery i roślinne parówki?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak mięso szkodzi zdrowiu?

Gdy słyszycie, że należy jeść mniej mięsa, ma to związek zarówno ze zdrowiem jak i środowiskiem. To dwa całkowicie różne powody, ale oba dotyczą mięsa.

Mięso jest szkodliwe, szczególnie gdy jadacie je codziennie i to w dużej ilości. Po chudych czasach PRL-u, gdy mięsa i wędlin nie było pod dostatkiem, przyszły czasy gdy zaopatrzenie w te produkty jest dobre, możecie je dostać w każdym sklepie, w nieograniczonej ilości.

Polacy są też zamożniejsi, stać was więc na więcej. Dziś normą jest to, że na śniadanie jecie kanapki z szynką, na obiad mięso z ziemniakami, a na kolacje parówki z musztardą.

Tymczasem mięso z powodu dużej zawartości tłuszczu, w tym nasyconych kwasów tłuszczowych nie jest obojętne dla zdrowia. Może wywoływać zmiany miażdżycowe, które prowadzą do zawałów serca lub wylewów. Szczególnie niebezpieczne jest mięso czerwone i przetworzone wyroby mięsne np. wędliny.

Obecne zalecenia żywieniowe obejmujące mięso, przytoczyła mgr Hanna Stolińska-Fiedorowicz, w rozmowie z Gazeta.pl:

- Zaleca się następujące proporcje: trzy razy w tygodniu mięso, dwa razy w tygodniu ryba i dwa razy rośliny strączkowe. To proporcje idealne, ale oczywiście mięsa może być mniej, a za to więcej roślin strączkowych. Wybór należy do nas.

Jak mięso szkodzi środowisku?

Pewnie słyszeliście o zmianach klimatycznych i globalnym ociepleniu. W tych niebezpiecznych dla ludzkości procesach ma swój udział produkcja mięsa. Czy wiecie, że aby wyprodukować 1 kg wołowiny trzeba zużyć 15 000 l wody? To woda, której potrzebują zarówno producenci pasz jak i hodowcy krów, do utrzymania bydła przy życiu.

Do tego, aby zapewnić pola do uprawy pasz dla zwierząt, karczowane są lasy w kolejnych regionach Ziemi. To z kolei powoduje, że zaburzona zostaje równowaga środowiskowa. Dlaczego tak się dzieje? Lasy są uważane za „płuca” naszej planety. Ich zadaniem jest utrzymywanie równowagi pomiędzy ilością pochłanianego dwutlenku węgla i uwalnianego tlenu. Zmniejszanie areału lasów wpływa na zakłócanie tej równowagi.

Nadmierne zużycie wody, nadmierna wycinka lasów, których celem jest zapewnienie produkcji mięsa, w rezultacie powodują pogorszenie kondycji naszej planety i zmiany, w tym ocieplanie się klimatu.

Zobacz także
20 zł więcej za kg wołowiny? UE rozważa nowy podatek od mięsa. Chcą wymusić na nas wegetarianizm?

20 zł więcej za kg wołowiny? UE rozważa nowy podatek od mięsa. Chcą wymusić na nas wegetarianizm?

pasztet warzywny przepis

Jak wykorzystać warzywa z rosołu? Zróbcie z nich ten przepyszny wegetariański pasztet. Palce lizać

Producenci mięsa zaczynają produkować zamienniki mięsa. Dlaczego?

Coraz więcej ludzi, mając na uwadze czy to własne zdrowie, czy bezpieczeństwo środowiska, a czasem jedno i drugie razem, ogranicza jedzenie mięsa i wędlin. Jeszcze 10 lat temu rzadko słyszało się o wegetarianach, nie wspominając o weganach. Dziś w polskich miastach, jak grzyby po deszczu, powstają  restauracje serwujące bezmięsne dania. Nawet w zwykłych restauracjach coraz więcej dań jest oznaczonych zielonym listkiem, co oznacza, że nie zawierają składników odzwierzęcych.

Już niemal w każdym sklepie sieciowym możecie znaleźć całą półkę produktów bezmięsnych. To zamienniki mięsa, które zastępują boczek, kaszankę czy nawet kurczaka.

Polscy producenci żywności zaczynają wytwarzać żywność dla tych nowych, bezmięsnych klientów, których przybywa w zaskakującym tempie. To dla nich powstają bezmięsne burgery, parówki sojowe. A znany producent kabanosów od paru miesięcy sprzedaje także kabanosy roślinne.

Wraz z rosnącą grupą osób, która całkowicie przestała jeść mięso, powiększa się też liczba osób, które lubią schabowe i nigdy z nich nie zrezygnują, ale rozumieją, że jedzenie dużych ilości na każdy posiłek jest szkodliwe dla nich samych i dla środowiska.

Dlatego rozglądają się, i to chętniej niż wcześniej, za zdrowymi produktami.  Jedzą kasze, przygotowują zapiekanki warzywne, robią bezmięsne gołąbki, a na Orlenie czy w podczas zakupów w sklepie Ikea,  skuszą się też na bezmięsnego hot doga.

Takie osoby starają się ograniczać mięso bez deklarowania, że go nie jedzą. Jeśli będą mieli ochotę na mielonego, to go sobie usmażą, bez żadnych wyrzutów sumienia. Wiecie, że podobnie jak dieta wegetariańska czy wegańska, ten sposób odżywiania też otrzymał swoją nazwę? To fleksitarianizm.

Fleksitarianie, to ludzie, którzy świadomie ograniczają mięso. I wydaje się, że to oni kiedyś, a nie weganie czy wegetarianie, uratują Ziemię od zagłady.

Źródło: biznes.radiozet.pl, poradnikzdrowie.pl, imponującefakty.pl, ekopolityka.pl

Zakupy w supermarkecie
Flickr/Ritzo ten Cate
Newsy
W popularnym sklepie kupimy wyjątkowe produkty znanej marki. To pierwsza sieć, w której są dostępne
Grudzień to dobry czas dla marek. Sklepy prześcigają się pod kątem coraz to nowszej oferty produktowej. Klienci docenią z pewnością artykuły spożywcze, które właśnie trafiły na półki pewnej popularnej sieci.

Marki przyzwyczaiły klientów do oferty, która nie nudzi. Ciekawe produkty trafiają na półki systematycznie. Często możemy dzięki temu spróbować różnych kuchni świata.  Roślinne mięso Firma Garden Gourmet Nestlé, którą znajdziemy w sieci sklepów Kaufland postanowiła rozszerzyć swoją ofertę o roślinne mielone, burgery, klopsiki i fileciki. Produkty pochodzenia roślinnego są dostępne w sprzedaży detalicznej w sklepach sieci Kaufland w całej Polsce. Koncern tłumaczy taką decyzję powodzeniem produktów na bazie roślin. Pokarmy zwierzęce, zwłaszcza czerwone mięso, cechuje duży ślad węglowy. Znaczy to, że ich produkcja ma ogromny wpływ na wzrost emisji gazów cieplarnianych, wykorzystanie gruntów i spadek bioróżnorodności.  Dieta planetarna Komisja EAT-Lancet, zajmująca się kwestiami żywienia i przyszłości naszej planety, opublikowała przegląd dotyczący zdrowych diet i zrównoważonych systemów gospodarki żywnościowej. Jako jedną z metod zapobiegania postępującym zmianom klimatycznym zaleca zmianę diety na taką, w której przeważają pokarmy pochodzenia roślinnego, a ubogą w produkty odzwierzęce. Dieta planetarna ma bowiem zrównoważony i niezwykle korzystny wpływ na środowisko. Marki tropem badań Znane marki spożywcze, nie chcąc zostać w tyle wobec najnowszych badań, stawiają na produkty roślinne. Nie musicie się martwić, ich oferta w sieci Kaufland jest naprawdę bogata! Ze względu na walory produktów roślinnych coraz częściej sięgają po nie zarówno zdeklarowani weganie czy wegetarianie, jak i osoby, które starają się jedynie ograniczyć mięso w codziennej diecie. Ten coraz silniejszy trend stanowi o ogromnym potencjale tej części rynku. Nowości produktowe W ramach marki...

Sztuczne mięso
Adobe Stock
Newsy
Tego jeszcze nie było. Czy w Polsce też doczekamy się takiego mięsa? W Singapurze jest już w sklepach
Prace nad mięsem z laboratorium zaczęły się już dawno. Rewolucyjny produkt powoli wchodzi na rynek. Na początku w Singapurze.

Ewolucja sprawiła, że człowiek jest dziś istotą wszystkożerną. Pozostał w nas gen łowcy – ludzie nadal lubią jeść mięso i potrzebują go w swojej diecie. Także nasze organizmy są przystosowane do trawienia białka zwierzęcego. Nie samym mięsem żyje jednak człowiek. Wiedzą o tym wszyscy zwolennicy diety roślinnej. Wegatarianizm, a także weganizm (zupełne unikanie produktów odzwierzęcych) stają się coraz modniejsze. Wegetarianie i weganie rozwijają swoje kulinarne pomysły i zachęcają do ograniczania spożycia mięsa. I nie jest to postawa pozbawiona słusznych podstaw. Co z tym mięsem? Mięso, które kupujemy najczęściej w supermarketach i innych sklepach spożywczych, jest często produkowane w fatalnych warunkach. Zwierzęta hoduje się na skalę masową, używa się kiepskiej jakości pasz, a także antybiotyków. Obrońcy praw zwierząt walczą także o poprawę bytu krów i świń w oborach, a także o to, by ograniczyć ich cierpienie podczas uboju. W tym momencie z odsieczą mięsożercom i ekologom przybywa nauka. W najbardziej zaawansowanych laboratoriach świata zakończono już pracę nad sztucznym mięsem. „Hamburgery z próbówki”  powstają w dość osobliwy sposób. Na początku dochodzi do pobrania komórek macierzystych od „prawdziwego” zwierzęcia. Następnie umieszcza się materiał genetyczny w specjalnej pożywce. W ten sposób hoduje się mięso, do którego przygotowania nie potrzeba ani obory, ani rzeźni. Sztuczne schabowe Pracę nad przygotowaniem odpowiedniej formuły produkcji sztucznego mięsa zaczęły się już kilka lat temu. Po hucznych zapowiedziach, wreszcie produkt z przyszłości trafi na półki sklepowe. Na początku tego niecodziennego wyrobu spróbują klienci z dalekiego Singapuru. Czy Azjatom przypadnie do gustu wyrób...

Więzienie
Pixabay/Marcello Rabozzi
Newsy
Aż 3150 zł kosztuje miesięczne utrzymanie więźnia. Czy powinni sami zarabiać na jedzenie?
Każdy więzień ma zapewnione wyżywienie, odzież, dostęp do zajęć sportowych i telewizora. Utrzymanie osadzonego to wydatek, który pokrywany jest z podatków.

Utrzymanie więźniów tylko w Polsce kosztuje niemałe pieniądze. Z kieszeni podatników znika na środki więzienne całkiem duża suma. I tak co miesiąc! Nauczyciele, którzy słusznie walczą o swoje prawa, zarabiają często ledwie od 2500 złotych brutto wzwyż. Każdy z polskich więźniów kosztuje państwo znacznie więcej. Za utrzymanie każdego płacimy około 3150 złotych miesięcznie . Koszt utrzymania więźnia Skazani, którzy trafiają do więzienia, są zobowiązani do oddania wszystkich osobistych rzeczy do depozytu. Wszystkie następne, jakie będą im potrzebne do codziennego funkcjonowania, zapewnia im państwo. Do rzeczy najpotrzebniejszych zaliczają się: bielizna, pościel, przedmioty do higieny osobistej, plastikowe sztućce, obuwie, odzież. Każdy z osadzonych po przekroczeniu progu jednostki penitencjarnej o trzymuje dwa prześcieradła, poszewkę na poduszkę, dwa ręczniki i koce, a także ścierkę do wycierania naczyń. Ponadto każdemu więźniowi przysługuje materac, poduszka i podkład pod materac. Na ten koszt składa się również wyposażenie celi i jej konserwacja, remont budynków, wynagrodzenia pracowników Służby Więziennej. Więźniowie mogą pracować. Na taki krok decyduje się ok. 20 tys. osób przebywających w więzieniach. Jeśli sytuacja zdrowotna więźnia uniemożliwia mu pracę, dostaje on dodatkową zapomogę. Zazwyczaj jest to równowartość 1/10 średniego miesięcznego wynagrodzenia. Dyrektor zakładu karnego, w razie konieczności, podejmuje decyzje w ich sprawie. Więźniowie mogą również korzystać z pomocy służby zdrowia, której koszt pokrywa państwo, czyli tak naprawdę każdy podatnik. Co jedzą więźniowie? Żywienie osadzonych  nie jest żywieniem, na które można narzekać. Może być...

Jak wybrać mięso
Christophe Fouquin/Adobe Stock
Newsy
Mięso króluje na naszych stołach. Jak wybrać najlepsze w sklepie? Podpowiadamy
Na śniadanie kanapki z szynką. Na obiad kotlety mielone albo schabowe. Na kolację maleńki plasterek boczku albo kawałek kiełbasy. Mięsa jemy dość dużo. Warto wybierać to najbardziej wartościowe.

Organizm człowieka został przystosowany w drodze ewolucji do spożywania mięsa, warzyw i roślin. Od czasów prehistorycznego łowcy-zbieracza upłynęło sporo lat, ale miłość do wieprzowiny, drobiu i innych gatunków mięs nie przeminęła. Człowiek-mięsożerca? Taki, a nie inny rodowód człowieka jest jednak dość mylący. Wbrew pozorom, tradycja diety tak obfitej w mięso nie jest zbyt długa. Nie wracajmy już do prapoczątków gatunku ludzkiego. Nawet nasi dziadowie jedli znikome ilości mięsa w porównaniu do nas. Przyczyną była oczywiście bieda. Na ucztę złożoną z pieczystego i innych mięs mogli sobie pozwolić przez długie lata tylko bogaci ludzie. Polskie społeczeństwo, które w swojej ogromnej masie wywodzi się z ubogiego chłopstwa, dopiero w ostatnich latach dostąpiło możliwości jedzenia mięsa niemalże w nieograniczonych ilościach. Echem tych dziejowych zawirowań jest historia kotleta schabowego. Cienko rozbity placek miał imitować sznycla wiedeńskiego. W ten sposób w PRL-u władze chciały dać ludowi namiastkę luksusu. Dzisiaj to już codzienność, a regularne jedzenie schabu przestało być już symbolem wysokiego statusu społecznego. Sytuacja zmieniła się nawet do tego stopnia, że coraz bardziej popularna staje się dieta bezmięsna, czyli wegetariańska, a nawet wegańska, czyli taka, w której w ogóle unika się spożywania produktów odzwierzęcych. Na to wszystko wpływ ma coraz większa troska człowieka o los zwierząt. Zmieńmy nasze przyzwyczajenia Nie dajmy pogrążyć się jednak w poczuciu winy – zamiast rezygnować z mięsa, zacznijmy kupować je po prostu z większą rozwagą. Zrównoważone spożycie mięsa pomoże nie tylko przyrodzie, ale także i naszym organizmom. Oto kilka praktycznych rad, jak kupować mięso. Dokładnie sprawdzajmy daty ważności na...