Woda
Adobe Stock
Newsy

Czy woda pitna może być źródłem przenoszenia koronawirusa? Specjaliści odpowiadają!

Koronawirus obecny w wodzie to nie kolejny wymysł przestraszonych ludzi, a fakty podane przez Francję i Włochy. Po tych informacjach zaczęto się zastanawiać, czy woda, którą codziennie pijemy może nas zabić. Do sprawy odniosła się już WHO!

Woda jest niesamowicie ważna w życiu każdego człowieka. Kiedy jej zabraknie, nas również. Wszystko dlatego, że składamy się z niej w aż 75 proc. Bez jedzenia jesteśmy w stanie przeżyć nawet miesiąc, z kolei bez wody zaledwie kilka dni. To właśnie ona jest odpowiedzialna za prawidłowe trawienie, przełykanie, a także transport pożywienia do żołądka. Woda pomaga również oczyścić nasz organizm ze zbędnych substancji i toksyn, wspomaga metabolizm, poprawia wytrzymałość fizyczną, a nawet reguluje temperaturę naszego ciała!

Niestety organizm ludzki nie potrafi magazynować tego życiodajnego płynu. Dlatego też tak ważne jest picie co najmniej 1 litra wody dziennie. W innym przypadku może dojść do odwodnienia, które przejawia się bólami głowy, uczuciem gorąca, suchością w ustach, a nawet zaburzeniem funkcjonowania układu moczowego. Długotrwałe odwodnienie najczęściej kończy się pobytem w szpitalu. Można więc powiedzieć, że panika wywołana wykryciem koronawirusa w wodzie jest jak najbardziej uzasadniona.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Na początku Francja

O wykryciu COVID-19 w wodzie jako pierwsza poinformowała Francja. Okazało się, że aż 4 z 27 jej ujęć zostało skażonych. Na szczęście nie była to woda służąca do picia, a jedynie wykorzystywana do mycia ulic, podlewania ogródków czy wypełniania fontann.

Władze Francji natychmiast podjęły decyzję o zablokowaniu skażonych źródeł. Jednocześnie zapewniły mieszkańców, że woda znajdująca się w kranie wciąż jest zdatna do picia, ponieważ przepływa innymi rurami.

Jednak, po wnikliwych analizach pobranych do badań próbek, okazało się, że wirus utrzymuje się w wodzie, która może stanowić źródło zakażeń COVID-19.

Później Włochy

Podobna sytuacja miała miejsce we Włoszech. Okazało się, że woda pochodząca ze ścieków jest skażona. Władze kraju przekonywały jednak, że nie ma żadnych powodów do paniki, a takie odkrycie może jedynie pomóc w prowadzeniu dalszych badań nad koronawirusem.

WHO uspokaja

Polacy zaczęli więc martwić się o to, czy skażona woda nie pojawi się w Polsce. Finalnie głos w sprawie zabrała Światowa Organizacja Zdrowia, która zapewniła, że nie należy się obawiać rozprzestrzeniania COVID-19 poprzez wodę pitną. Przeprowadzone kilka lat temu badania dowodzą bowiem, że tego typu wirusy utrzymują się w wodzie od kilku godzin do kilku dni, ale tylko i wyłącznie w przypadku braku jej odpowiedniej dezynfekcji. WHO zapewniło więc, że metody dezynfekcji, które obecnie stosują wodociągi i kanalizacje na terenie kraju, są wystarczające do wyeliminowania wirusa z wody.

Źródło: poradnikzdrowie.pl

Koronawirus w mrożonkach
Adobe Stock
Newsy
Wykryto Covid-19 w mrożonkach. Sprawą zajęła się Światowa Organizacja Zdrowia
Światowa Organizacja Zdrowia bada sprawę chińskich mrożonek skażonych wirusem SARS-CoV-2. To nie pierwszy tego typu przypadek.

Wirus, który ogarnął świat już ponad rok temu, wciąż stanowi ogromną zagadkę dla naukowców. Wiele pytań pozostaje więc bez odpowiedzi, zarówno dla samych badaczy, jak i dla pacjentów.  Upływające miesiące nie przynoszą praktycznie żadnych, nowych wieści, a jedynie kolejne wątpliwości. Wśród nich pytanie, czy mrożonki przenoszą COVID-19? WHO stara się to ostatecznie wyjaśnić. COVID-19 w chińskich mrożonkach Chiński sanepid poinformował Światową Organizację Zdrowia o nowym odkryciu. Mianowicie, w opakowaniach z mrożonkami zidentyfikowano wirusa SARS-CoV-2, który jak wiadomo z łatwością potrafi przetrwać w temperaturach sięgających nawet -20 st. C. To ciekawe zagadnienie, czy zakażone i zamrożone zwierzęta mogły zarażać ludzi wirusem. To potencjalnie możliwe, więc musimy to zbadać - stwierdził Peter Ben Embarek z WHO.  Sprawa zaniepokoiła nie tylko WHO, ale również agencje zajmujące się badaniami dotyczącymi bezpieczeństwa żywności. Bowiem zimne i wilgotne warunki sprzyjają rozwojowi wirusa. Jeśli rzeczywiście bytuje on w mrożonkach to z łatwością rozprzestrzenia się po świecie przy pomocy eksportowanego jedzenia. Badania dowodzą, że wirus może przeżyć na plastikowych opakowaniach nawet trzy doby. Chiny już wcześniej odkryły wirusa w mrożonkach Cztery miesiące temu, w chińskim mieście Tiencin również wykryto pojedyncze przypadki zakażenia SARS-CoV-2. Władze stwierdziły wówczas, że mają one bezpośredni związek z funkcjonującą w tym miejscu chłodnią, w której przechowywana jest mrożona żywność. Podejrzenia okazały się prawdziwe. W próbce mrożonych ryb badacze wykryli ślady koronawirusa. W konsekwencji władze miasta postanowiły wstrzymać import żywności dostarczanej przez jedną z indonezyjskich firm. Wcześniej podobna...

Wstawiacie w ten sposób wodę na herbatę? Ten błąd popełnia wielu z nas
Adobe Stock
Zdrowie
Wstawiacie w ten sposób wodę na kawę i herbatę? Ten błąd popełnia wielu z nas
W świecie kulinariów mówi się, że jedyne czego tak naprawdę nie da się źle przygotować, to woda na herbatę. Nic bardziej mylnego! Eksperci zwracają uwagę na bardzo istotną dla zdrowia kwestię.

Bez względu na to, czy macie czajnik elektryczny czy gazowy, z pewnością wlewana do niego woda jest przez was gotowana więcej niż raz. W końcu nigdy nie wiadomo komu za chwilę zechce się herbaty. Lepiej więc ugotować od razu większą ilość zamiast stać przy kuchence pół dnia.  Nawet jeśli jesteście sami w domu z pewnością gotujecie więcej wody niż w rzeczywistości potrzebujecie, a każda następna osoba, widząc pełny czajnik, ponownie wstawia tę samą wodę. Okazuje się jednak, że to duży błąd. Woda ma wiele cennych składników odżywczych Z natury woda bogata jest w wiele cennych składników odżywczych, takich jak między innymi wapń oraz magnez. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania każdego organizmu. I o ile jednokrotne zagotowanie wody jedynie zmniejsza jej twardość i uzdatnia do picia, o tyle powtórne doprowadzenie do wrzenia tej samej wody diametralnie zmienia jej właściwości. Czy można wielokrotnie gotować wodę na herbatę? Studenci na czele z doktorami z wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego przeprowadzili badanie pod kątem właściwości wielokrotnie zagotowanej wody. Okazało się, że już drugie doprowadzenie płynu do wrzenia zmniejszyło ilość związków wapnia i magnezu. Jak zaznacza ekspert, picie wody o zbyt małej ilości wapnia prowadzi do wypłukiwania tego cennego składnika odżywczego z organizmu. Dlatego też, mimo że kilkukrotnie zagotowana woda nie jest toksyczna, to nie zapewnia odpowiedniej ilości minerałów naszemu organizmowi. Magnez jest bowiem odpowiedzialny za ludzkie kości, mięśnie, stawy i zęby. Jego niedobór może prowadzić do trudności z chodzeniem, większej podatności na złamania, odrętwień i skurczy, a nawet wypadania zębów. Nie zaleca się również picia wody, która stała w dzbanku lub szklance więcej niż...

Zamiast diety, stosował suplementy z witaminą D. Wylądował przez to w szpitalu
AdobeStock
Newsy
Zamiast diety, stosował suplementy z witaminą D. Wylądował przez to w szpitalu
Z suplementami diety nie ma żartów - ich przedawkowanie może się bardzo źle skończyć. Tak jak choćby w przypadku tego mężczyzny z Wielkiej Brytanii.

Przez cały rok zewsząd atakują nas reklamy suplementów diety, które mają pomóc w walce z różnymi dolegliwościami lub po prostu wzmocnić organizm. Ostatnio dużą popularność zyskała witamina D ze względu na rosnącą wśród ludzi świadomość na temat niedoboru tej witaminy. Zwłaszcza wyraźne jest to w naszym kraju, gdzie przez większość roku niebo jest zachmurzone, a to właśnie słońce jest niezbędne do tego, by organizm wytwarzał witaminę D. W związku z tym coraz więcej osób suplementuje tę witaminę, jednak jej przedawkowanie może być bardzo niebezpieczne.  Przyjmował ogromne ilości witaminy D dziennie Zdarzenie miało miejsce w Wielkiej Brytanii - kraju, w którym podobnie jak w Polsce bezchmurne niebo to rzadkie zjawisko i dociera tam niewiele słońca przez większość roku. Pewien mężczyzna usłyszał w radiu o suplementach z witaminą D. Udał się więc do specjalisty, by dobrać odpowiednią dawkę, a następnie zaczął stosować suplement... w ilości 20 tabletek dziennie. Dr Alamin Alkundi, współautor artykułu opisującego tę sprawę zauważył, że w tylu tabletkach znajdowało się 150 tysięcy jednostek witaminy D, podczas gdy jej dzienna zalecana dawka to 400 jednostek. Wobec czego Brytyjczyk przekraczał swoje dzienne zapotrzebowanie aż 375 razy.  Objawy przedawkowania witaminy D Organizm mężczyzny dopiero po miesiącu dał znać, że dzieje się coś niepokojącego. Pojawiły się mdłości, wymioty, bóle brzucha, biegunki, dzwonienie w uszach i skurcze. W wyniku tego mężczyzna postanowił odstawić suplement, ale objawy nie ustępowały. W końcu, po dwóch miesiącach zgłosił się do szpitala. Okazało się, że Brytyjczyk zapadł na hiperwitaminozę, na skutek przyjmowania nadmiernych ilości witaminy D. Jest to jedna z witamin, która nie jest wydalana z organizmu - zamiast tego, nasze ciała magazynują ją w komórkach...

Wypili sok pomarańczowy i… umarli. Nie żyje 10 osób, setki w szpitalach
Adobe Stock
Newsy
Wypili sok pomarańczowy i… umarli. Nie żyje 10 osób, setki w szpitalach
Owoce oraz soki kojarzą się ze zdrowiem, ale nie w tym przypadku. Wśród osób, które wypiły pomarańczowy napój setki trafiło do szpitali, zaś niestety dziesięć z nich zmarło. Władze rozpoczęły śledztwo w tej tragicznej sprawie.

Jednym z podstawowych produktów odpowiedniej diety są owoce. To one dostarczają organizmowi szereg witamin oraz mikroelementów, które są potrzebne w jego funkcjonowaniu. Poza tym są smacznym urozmaiceniem jadłospisu. Dane składniki świetnie sprawdzają się również w postaci soków. Można przygotować je samodzielnie w domu czy zakupić świeże w sklepach. Przerażające wieści dochodzą z Nigerii, gdzie setki osób po wypiciu soku pomarańczowego trafiło do szpitali, a dziesięć z nich niestety zmarło. Najwięcej przypadków zachorowań wykryto w północno- zachodniej części kraju, dokładniej w stanie Kano. Władze wszczęły śledztwo odnośnie tej sytuacji. Niebezpieczny sok pomarańczowy Produktem, który dokonał zamieszania w całym kraju jest napój o smaku pomarańczowym w proszku. Wszyscy poszkodowani zalali go wodą, a następnie wypili. Po pewnym czasie zaczęli odczuwać nieodpowiednie skutki, takie jak zawroty głowy, biegunkę, wymioty bądź śladowe ilości krwi w oddawanym moczu. Dany produkt ma silne oddziaływanie na nerki oraz inne narządy wewnętrzne w ciele człowieka. Trucizna w lokalnym produkcie Wraz z masowymi zachorowaniami, władze rozpoczęły śledztwo. Początkowo podejrzewano, iż przyczyną takich konsekwencji była zanieczyszczona woda gruntowa, która była używana do przyrządzenia danego napoju z proszku. Po wnikliwych badaniach przyczyna zakażeń okazała się być dosyć zaskakująca i niepokojąca. Krajowa Agencja ds. Żywności i Leków przyznała, iż powodem były sam produkt, a dokładniej szkodliwa substancja znajdująca się w jego składzie. Chodzi o hydroksyloaminę, czyli pochodny składnik amoniaku, który rozpuszcza się w wodzie. Apel władz w Nigerii W związku z licznymi zachorowaniami, śmiercią kilku osób po spożyciu danego produktu, a także po...