Czy włókna w bananach może jeść? Mało kto zdaje sobie z tego sprawę
Flickr
Newsy

Czy włókna w bananach może jeść? Mało kto zdaje sobie z tego sprawę

Banany to jedne z ukochanych owoców wszystkich Polaków. Są względnie tanie, smaczne i niezwykle pożywne. Zwracaliście kiedyś uwagę na białe wiązki pod ich skórką?

Mało kto jednak wie, że z botanicznego punktu widzenia rosnące w tropikach słodkie, mączyste i kremowe banany to… jagody.

Żeby było jeszcze ciekawiej, zdradzimy wam, że ich międzynarodowa nazwa pochodzi z języka arabskiego, w którym określenie „banan” oznacza po prostu palec.

W czasach zamierzchłego PRL-u były synonimem dobrobytu, dzisiaj na nikim nie robią już większego wrażenia.

Magda Gessler odpowiada na pytania

W jaki sposób jeść banany?

Banany stały się elementem codziennego krajobrazu. Bezrefleksyjnie jemy je na śniadanie, na podwieczorek, dodajemy je do wielu ciast i deserów.

Jednak na pewno zdarzyło się wam kiedyś pomyśleć o tym, po co te owoce mają pod skórką białe, podłużne włókna.

Wielu z obrzydzeniem wyrzuca je do kosza, inni nawet nie zwracają na nie uwagę. Jeśli zastanawialiście się, czy te nietypowe nitki można jeść, to dobrze trafiliście.

Zanim odpowiemy wam na to pytanie, postaramy się jednak odpowiedzieć, czym są wspomniane włókna.

Zobacz także
banany

Dieta bananowa to nawet 3 kg mniej w 3 dni. To najszybszy sposób na płaski brzuch?

czarna końcówka banana

Czy czarna końcówka banana jest trująca czy można ją zjeść?

Czy można jeść białe włókna wokół banana?

Białe nitki pod skórką banana to nic innego jak wiązki przewodzące. Pod tą dość tajemniczą nazwą kryje się część banana, która ma za zadanie rozprowadzać po owocu substancje odżywcze.

Same w sobie wiązki przewodzące, czy jak kto woli białe włókna, są niezwykle cennym źródłem jakże potrzebnego ludzkiemu organizmowi błonnika.

Co więcej, jedzenie białych nitek absolutnie niczym nie grozi. Wnioski? Można, a nawet trzeba je jeść razem z owocem! Nie zaprzątajcie sobie głowy ich odrywaniem następnym razem.

Jedząc banany należy pamiętać jednak o umiarze. Niektórzy dietetycy uważają, że nie powinno się przekraczać dawki 3 bananów dziennie, choć znane są przypadki osób, które korzystają z radykalnej diety bananowej.

Więcej przeczytacie o niej w artykule, do którego link znajdziecie poniżej.

Czytaj także:

banany
Pixabay
Newsy
Zielone banany od tych mocno dojrzałych różnią się nie tylko smakiem. Które są zdrowsze?
Dojrzałe, czy nie? Które wybrać? Które można jeść? Odpowiadamy na najpopularniejsze pytania dotyczące bananów - odpowiedzi mogą was naprawdę zdziwić!

Banan to jeden z najpopularniejszych owoców. Smaczny, nieprzesadnie słodki i bardzo sycący – doskonale nadaje się do zjedzenia w ramach podwieczorku lub drugiego śniadania, ale także jako dodatek do owsianki czy koktajlu owocowego. Można też z niego zrobić pyszną babkę bananową! W sklepach najczęściej możemy znaleźć lekko zielone i niedojrzałe banany i zwykle po zakupieniu czekamy dzień lub dwa, by owoce dojrzały. Czy można jeść niedojrzałe banany? Jaka jest różnica między bananem zielonym, a tym w głęboko żółtym kolorze? Właściwości bananów Wiedzieliście, że spośród wszystkich owoców banany zawierają najwięcej węglowodanów? Dzięki temu są bardzo polecane osobom uprawiającym sport – jeden banan zjedzony od razu po treningu pozwala szybko uzupełnić cenne składniki odżywcze i dodaje energii. Do tego są bogate w potas, który przyspiesza usuwanie wody z organizmu i pomaga w leczeniu nadciśnienia. Wysoką zawartość witaminy C docenią wszyscy, którzy dbają o zachowanie odporności swojego organizmu. Zielone czy dojrzałe? Na podstawowe pytanie „Czy można zjeść zielonego banana” odpowiemy od razu – można! Co więcej, zarówno zielone jak i mocno dojrzałe banany są zdrowe. Po prostu poza różnicą w smaku mają inne właściwości. Niedojrzały banan – twardy, zielony i wręcz lekko kwaśny. Na tym etapie dojrzałości jest najbardziej ciężkostrawny i sycący. Zielone banany mają najniższy indeks glikemiczny co oznacza, że nie powodują gwałtownego wzrostu poziomu cukru we krwi. Z tego powodu cukrzycy powinni wybierać tylko niedojrzałe i lekko dojrzałe banany. W dodatku zielone banany bardzo dobrze działają na układ trawienny ze względu na dużą zawartość prebiotyków. Lekko dojrzały banan – na tym etapie owoce zawierają najwięcej błonnika....

Banany
Adobe Stock
Triki kulinarne
Co zrobić, żeby banany zbyt szybko nie dojrzewały? Ta metoda jest banalnie prosta!
Banany… jak tu ich nie kochać? Te niepozornie wyglądające słodziutkie i pożywne owoce tropikalne to w końcu istna skarbnica witamin. Jedyną ich wadą jest zbyt szybkie dojrzewanie, ale i temu można zaradzić!

Banan to z pewnością wyjątkowy owoc. Zerwany z drzewa przybiera aż trzy różne barwy. Kolor zielony oznacza, że jest on jeszcze całkowicie niedojrzały i nie należy go spożywać. Kolor żółty z brązowymi plamkami świadczy z kolei o tym, że banan nabrał już słodziutkiego smaku i jest gotowy do jedzenia. Kiedy jednak jego skórka całkowicie zbrązowieje, owoc może już tylko stanowić dodatek do pieczenia chleba , placuszków , zrobienia ulubionego koktajlu lub lodów. Prawda jest jednak taka, że niewiele osób zjada więcej niż jednego banana dziennie, a ciągłe chodzenie po niego do sklepu mija się z celem. Najczęściej więc robiąc zakupy wkładamy do koszyka całą kiść tych tropikalnych owoców, nie zastanawiając się nad tym, jak szybko dojrzeją. Po zaledwie kilku dniach banany zaczynają brązowieć, a my jesteśmy źli, że znowu nie zjedliśmy ich „normalnie”, tylko musimy kombinować w kuchni. Istnieje jednak prosty sposób, by temu zaradzić. Jak właściwie przechowywać banany? Przede wszystkim banany powinno się przechowywać w suchym, ciemnym, chłodnym miejscu z dostępem do powietrza. Nie należy chować ich do lodówki. Niedotrzymanie któregokolwiek z warunków może sprawić, że owoce zaczną dojrzewać o wiele szybciej niż powinny. Jeśli znacie już podstawy, to czas przejść do konkretów. Dojrzewanie bananów można dodatkowo spowolnić poprzez… owinięcie ich końcówek folią spożywczą! W jaki sposób można spowolnić dojrzewanie bananów? Dojrzewanie bananów powoduje wytwarzany w ich końcówkach związek zwany etylenem. Dlatego też, jeśli nie chcecie, by kupione przez was owoce po chwili zbrązowiały, odseparujcie je od kiści. Końcówkę każdego z bananów szczelnie owińcie zwykłą folią spożywczą. Ten prosty trik...

owoce niezdrowe
AdobeStock
Newsy
Unikajcie tego jedzenia zimą. Bardzo szkodzi zdrowiu
Nawet z pozoru zdrowa żywność może być szkodliwa dla naszych organizmów zimą - sprawdźcie dlaczego!

Wszyscy wiele razy słyszeliśmy porady dotyczące tego jakie owoce i warzywa jeść, by zachować zdrowie i wysoką odporność zimą. Ale czy wiecie, że nie wszystkie te produkty są dla nas dobre i zdrowe? Sprawdźcie, co można jeść, a czego się powinno unikać zimą. Świat pędzi do przodu. Niestety, ewolucja nie nadąża za tym szaleńczym pędem. To, co dawniej było dla nas zupełnie niedostępne, dziś możemy bez problemu przez cały rok kupić w sklepie. Czy kilka tysięcy lat temu mieszkaniec Europy jadł zimą pomidory? Oczywiście, że nie. Co więcej – nie jadł ich także latem, ponieważ te warzywa przypłynęły do nas zaledwie kilka wieków temu na statkach pierwszych zdobywców Ameryki! A czy jeszcze dwieście lat temu Polacy zajadali się zimą cytrusami? Odpowiedź wydaje się być oczywista – wtedy pomarańcze jedli jedynie mieszkańcy krajów basenu Morza Śródziemnego, a w Polsce jedzono to, co zawsze rosło w naszej części Europy. Bardzo często alergie pokarmowe spowodowane są właśnie tym, że różne owoce i warzywa są dla naszych organizmów czymś zupełnie nowym, ponieważ nasi przodkowie ich nie znali. Dlatego wbrew pozorom niektóre produkty mogą być dla nas szkodliwe – zwłaszcza zimą. Czego nie powinno się jeść zimą? Jeśli nie jesteśmy pewni, czy możemy zjeść dane warzywo lub owoc, spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czy mój przodek 200 lat temu miał dostęp do tych produktów?”. Można sobie łatwo wyobrazić, że w grudniu nikt nie jadł świeżych pomidorów albo truskawek. Królowała za to kapusta, kasza i suszone owoce. Zasadniczo zimą powinno się unikać przede wszystkim egzotycznych owoców, które naturalnie nigdy w Polsce nie występowały oraz warzyw, na które nie ma aktualnie sezonu. Dlatego nie powinniście jeść: Kiwi – te...

kogel mogel zapiekany
Gotujmy.pl
Newsy
Któż nie kocha tego klasyka PRLu. Oto przepis na pyszny kogel-mogel w nowej wersji
Też zajadaliście się koglem-moglem, gdy byliście dziećmi? Kto nie zna tego prostego deseru! Przypomnijcie sobie jego smak i przygotujcie jego unowocześnioną wersję - jest równie pyszna.

Wiele osób z rozrzewnieniem wspomina dania, które jedliśmy w PRLu. I nic dziwnego – w końcu kojarzą te smaki z najlepszymi latami swojej młodości! Dawniej brakowało wielu produktów, dlatego gospodynie musiały wykazać się niesamowitą kreatywnością nie tylko w kwestii przygotowywania dań, ale i całej logistyki! Gdy było wiadomo, że trzeba odstać w kolejce by kupić podstawowe produkty lub ktoś nam przekazał wiadomość, że pojutrze będzie można kupić schab w jednym sklepie, to trzeba było naprzód planować domowe posiłki! Pamiątki z tamtych lat to uwielbiane do dziś zimne nóżki, paprykarz szczeciński czy kogel-mogel. Ten ostatni to ulubiony deser dzieci, ponieważ przygotowywało się go szybko, z minimalnej ilości składników. Gdy czekolada i inne słodycze nie były w ogóle dostępne w sklepach, jajko z cukrem było jedynym, na co dzieci mogły sobie pozwolić. Przypomnijmy sobie ten smak z przepisem na kogel-mogel w nieco unowocześnionej wersji! Przepis na pieczony kogel-mogel Odświeżony kogel-mogel różni się sposobem przygotowania – zamiast jeść je na surowo, jajka pieczemy w piekarniku! W tym celu wykorzystamy kokilki i dodamy smaczne dodatki. Kokilek nie trzeba wykładać papierem ani smarować ich masłem – będziemy bezpośrednio do środka wkładać świeże owoce. Składniki 40 dag truskawek lub malin 5 żółtek 30 g cukru 1 saszetka cukru wanilinowego 2 dojrzałe banany 10 dag orzechów laskowych Przygotowanie Kroimy banana i wkładamy go do czystych kokilek wraz z truskawkami. Do miski dodajemy żółtka, cukier biały i wanilinowy. Miksujemy. Ubitymi z cukrem żółtkami zalewamy owoce. Następnie posypujemy wierzch orzechami (możemy je wcześniej posiekać) Układamy kokilki na blasze i wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika....