Ryby zamiast placówki pocztowej? Nowy pomysł na obejście zakazu handlu
AdobeStock/AdobeStock
Newsy

Czego to nie wymyślą! Ryby nowym sposobem na obejście zakazu handlu?

Od 2007 roku nie robimy już zakupów w niedzielę. Odkąd sklepy zostały ustawowo zamknięte, handlowcy szukają luk w prawie, żeby je otworzyć. Czy po poczcie przyjdzie kolej na ryby?

Omijanie zakazu handlu przez sieci handlowe, to temat znany odkąd została wprowadzona ustawa zakazująca otwierania sklepów w niedzielę i święta. Zakazu handlu został zainicjowany przez NSZZ Solidarność, związki zawodowe pracowników, które przy poparciu partii rządzącej i kościoła doprowadziły do stopniowego zamykania sklepów w niedzielę. Powodem miało być umożliwienie pracownikom sklepów spędzania czasu w niedzielę z rodziną, zamiast w pracy.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Fikcja zakazu handlu w niedzielę

Od lat obserwujemy, jak duże sieci handlowe, nie chcąc tracić niedzielnego utargu, używają różnych wybiegów i zgodnie z treścią ustawy o zakazie handlu, wprowadzają do swojego asortymentu obrót... listami.

Sieci zaczęły jedna po drugiej rozszerzać działalność na usługi pocztowe i powołując się na ustawę, otworzyły swoje sklepy w niedzielę.

Treść ustawy, która umożliwia sięgnięcie po taki manewr Żabce, czy ostatnio Biedronce, wyraźnie określa, które placówki użyteczności mają pozwolenie od ustawodawcy na pracę w dni wolne.

Zakazy i ograniczenia nie dotyczą podmiotów wymienionych w art. 6 ustawy, m.in. stacji paliw, kwiaciarni, aptek i punktów aptecznych, placówek pocztowych, sklepów internetowych i platform internetowych, placówek handlowych, w których przeważającą działalnością jest działalność gastronomiczna, czy też w zagładach pogrzebowych.

Awantura o ryby w Sejmie

Partia rządząca ma dość omijania zakazu handlu i od dawna zapowiada uszczelnienie ustawy. Teraz przystąpiła do działania.

Obecna treść dopuszcza 30 wyjątków, które zezwalają na niedzielny handel. W części poświęconej sprzedaży ryb, jest następująca:

W centrach pierwszej sprzedaży ryb, w przypadku sprzedaży ryb z burty, w gospodarstwach rybackich, placówkach handlowych zajmujących się odbiorem produktów rybołówstwa i akwakultury oraz handlem takimi produktami.

Wniesiony przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu projekt nowelizacji ustawy przewiduje, że z treści zostanie wykreślony początek i koniec zapisu.

  • w centrach pierwszej sprzedaży ryb oraz
  • handlem takimi produktami

Biuro Legislacyjne Sejmu tłumaczy posłom PIS, że wykreślenie początku spowoduje, że przestanie obowiązywać ograniczenie handlu wyraźnie wskazane jako „centra pierwszej sprzedaży ryb”.

Jednak posłowie uparcie twierdzą, że usunięcie z zapisu placówek, w których odbywa się „handel takimi produktami” jest wystarczające i dokładnie określa, że żadne Żabki, Biedronki czy Lidle nie znajdą już w ustawie uzasadnienia dla swojego niedzielnego handlowania.

Ustawodawcy jak zwykle nie słuchają ekspertów i biorą kurs dokładnie na nową lukę prawną. 

A sieci przyglądając się dyskusji nad treścią nowelizacji ustawy, zacierają ręce i pewnie przygotowują już stoiska z rybami.

Wprowadzenie zakazu handlu w Polsce

Zakaz handlu wprowadzono w Polsce 26 października 2007 roku, a pierwszym dniem świątecznym podczas którego obowiązywał, był dzień Wszystkich Świętych, 1 listopada 2007 roku.

Zgodnie z treścią ustawy, osoby zatrudnione w sklepach na umowę o pracę, czyli większość pracowników sklepów, nie mogą wykonywać pracy w niedziele i dni świąteczne. Zakaz obejmuje sklepy z wyjątkiem miejsc wyższej użyteczności publicznej jak stacje benzynowe, apteki czy punkty pocztowe.

W dniach ustawowo wolnych od pracy dopuszczona jest jednak praca w placówkach handlowych właściciela i jego rodziny, a także osób zatrudnionych na umowy cywilno-prawne, np. na umowę zlecenie.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wydało w tej sprawie komunikat o treści:

Nie ma przeszkód prawnych, aby w placówkach handlowych w święta pracę wykonywali ich właściciele lub inne osoby pracujące na podstawie umów cywilnych. (...) Nowela [ustawowa] dopuszcza możliwość pracy w placówkach handlowych przy wykonywaniu prac koniecznych ze względu na użyteczność społeczną lub codzienne potrzeby ludności.

Za złamanie zakazu grozi właścicielom sklepów grzywna w wysokości od 1 000 do 100 tys. zł.

Źródło: wiadomościhandlowe.pl, money.pl

pilne
Newsy
Co z handlem w niedzielę 27 grudnia? Decyzja już zapadła. W tym dniu...
Rządzący dali się przekonać i znieśli zakaz handlu w dwie niedziele w grudniu. A co z ostatnim weekendem przed Nowym Rokiem? Czy zrobimy zakupy 27 grudnia? Podjęto już decyzję w tej sprawie.

Prawie całkowity zakaz handlu w listopadzie (z wyłączeniem sklepów spożywczych i budowlanych) to był prawdziwy cios dla całej branży. Coraz częściej słychać głosy przedsiębiorców i ekonomistów, którzy przekonują, że w związku z nadchodzącym kryzysem gospodarczym, zakaz handlu w niedzielę powinien zostać zniesiony – w przeciwnym wypadku wiele sklepów upadnie, a tysiące ludzi stracą pracę. Co z zakazem handlu? Na razie rząd zdecydował się „uwolnić” spod zakazu niedziele 6 i 13 grudnia, choć nie wiadomo czym się kierował – posłuchał przedsiębiorców, czy nie chciał się narazić Polakom, którzy chcą zrobić zakupy przed świętami Bożego Narodzenia? Przedstawiciele branży handlowej apelują do rządu o całkowite zniesienie zakazu handlu w 2021 roku. Argumentują, że przez pandemię i zamykanie sklepów handlowcy z trudem utrzymują się na powierzchni i przypominają, że bankructwa oznaczają masową utratę pracy i wzrost bezrobocia. Co więcej, badanie przeprowadzone przez Polską Radę Centrów Handlowych wykazało, że aż 59% Polaków chce zniesienia handlu w niedzielę. Decyzja zapadła Póki co, rząd zdaje się być nieugięty w sprawie zakazu. Już zdecydowano, że ostatnia niedziela w tym miesiącu, czyli 27 grudnia, pozostanie niedzielą niehandlową. Rodzi to sporo utrudnień biorąc pod uwagę fakt, że sklepy zostaną zamknięte 24 grudnia o godzinie 14. Oznacza to, że świeży chleb i inne artykuły spożywcze kupimy dopiero 28 grudnia, a i to nie jest pewne – dopiero wtedy przyjadą dostawy produktów do sklepów pustych po przedświątecznych zakupach. Warto w takim razie zrobić duże zapasy przed świętami!

koszyk z zakupami
unsplash.com/@ibilyk
Newsy
Nie tylko Żabka i Abc. Ten sklep też będzie czynny w każdą niedzielę. Również w niehandlową
Zakaz handlu w niedzielę, choć powszechny, wciąż nie dotyczy niektórych placówek. Do tej pory zaliczały się do nich jedynie Żabki i sklepy Abc. Teraz do tego grona dołączy również Stokrotka Express. Wszystko dzięki nawiązaniu nowej współpracy.

Od 2020 roku zakaz handlu objął praktycznie wszystkie istniejące niedziele. Tak naprawdę tylko 8 z ponad 50 zostało oznaczonych jako handlowe, z czego aż 3 przypadły na grudzień . Z racji, że taki stan rzeczy znacznie zmniejszył obroty wielu, szczególnie małych, osiedlowych sklepów, przedsiębiorcy postanowili w sprytny sposób obejść zakaz. Jako pierwsza na pomysł wpadła sieć sklepów Żabka W celu zwiększenia swoich obrotów Żabka postanowiła nawiązać współpracę z firmą kurierską , dzięki której wszystkie należące do sieci sklepy zostały oznaczone jako placówki pocztowe. To sprawiło, że przedsiębiorcy mogą handlować towarem przez 7 dni w tygodniu , niezależnie od tego czy niedziela jest handlowa czy też nie. Ten pomysł spodobał się również innym przedsiębiorcom. W ślad za Żabką rozwiązanie wdrożyli również właściciele sklepów Abc. Teraz do tego grona dołącza również Stokrotka Express. Stokrotka Express będzie otwarta w każdą niedzielę W ostatnich dniach właściciele sklepów postanowili nawiązać współpracę z niemiecką firmą kurierską DHL.  Dzięki wprowadzonej usłudze DHL Parcel, klienci Stokrotki Express będą mogli szybciej i wygodniej odbierać paczki w osiedlowych sklepach, również w niedzielę – czytamy w komunikacie prasowym sieci sklepów Stokrotka. Dodatkowo klienci będą mogli również zrobić szybkie zakupy spożywcze. To dobra wiadomość dla wszystkich zapominalskich i miewających kulinarne zachcianki. Stokrotka Express to nowy format sklepów Stokrotka Do tej pory były one kojarzone przede wszystkim z ogromną powierzchnią. Teraz posiadają od 60 do maksymalnie 120 m2 sali sprzedaży.  Stokrotki Express powoli zaczynają zapełniać...

Sklep spożywczy
Adobe Stock
Newsy
Czy w niedzielę 27 grudnia też zrobimy zakupy? Są już pierwsze przecieki
Pandemia koronawirusa sprawiła, że zmiany dotknęły też niedziel handlowych. Co z ostatnią niedzielą grudnia?

Zakaz handlu w niedzielę podzielił Polaków. Jedni są zdania, że zakupy powinno się robić wtedy, kiedy się po prostu ma na to ochotę. Inni uważają, że niedziela jest dniem odpoczynku, na który zasługują także kasjerzy i sklepowi sprzedawcy. Ogólnonarodowa dyskusja w tym temacie chyba długo nie będzie miała końca. Ostatnio rozgorzała ze zdwojoną siłą. Powód? Oczywiście pandemia koronawirusa. COVID-19 wywrócił wszystko do góry nogami. Zwłaszcza w dziedzinie handlu. Od momentu rozpoczęcia zarazy, zakupy w sklepach przestały być zwykłą, codzienną czynnością. Sposób na COVID Maseczki, płyny dezynfekujące, a w niektórych okresach ograniczenia w liczbie klientów w sklepach i kolejki przed wejściami – to wszystko stało się pewnego rodzaju normą w dzisiejszych czasach. Sposobów na rozładowanie tłumów klientów w sklepach i ograniczenie możliwości transmisji wirusa COVID-19 jest kilka. Jednym z nich było wspomniane ograniczenie liczby klientów. Niektóre sieci postanowiły także przedłużyć czas otwarcia swoich placówek. Wszyscy poznaliśmy już bardzo dobrze działanie tak zwanych godzin dla seniorów. W grudniu, w związku ze świąteczną zakupową gorączką, rząd wdrożył kolejny pomysł. Tą ideą jest oczywiście otwarcie sklepów w niedziele niehandlowe. Po długich negocjacjach ze związkami zawodowymi i związkami pracodawców, prezydent podpisał wreszcie ustawę o handlu 6 grudnia. W drodze wyjątku Teraz gra idzie o datę 27.12. Kolejnym argumentem za umożliwieniem handlu w ten dzień jest to, że tę właśnie datę poprzedza długi okres świąteczny z zamkniętymi sklepami. Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii prowadzi w tym temacie zaawansowane rozmowy. Decyzje mają zapaść w najbliższych dniach. Jedno wiemy na...