Czy po śniadaniach i obiadach w czasie Wielkanocy czeka nas 4 fala epidemii koronawirusa? Eksperci nie mają złudzeń
Adobe Stock
Newsy

Czy po śniadaniach i obiadach w czasie Wielkanocy czeka nas 4 fala epidemii koronawirusa? Eksperci nie mają złudzeń

Mimo obowiązujących obostrzeń odnośnie koronawirusa, wielu Polaków planuje podczas świąt wielkanocnych spotkania z bliskimi. Według doniesień, rząd szykuje się na kolejną falę zachorowań, które mogą pojawić się tuż po Wielkanocy.
Aleksandra Żarkiewicz
kwiecień 01, 2021

Święta to czas spokoju, odpoczynku, a także spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Wówczas można na chwilę zwolnić, złapać oddech oraz nacieszyć się czasem w gronie najbliższych. Wiele osób czeka na ten moment, by móc zobaczyć się z dawno niewidzianymi krewnymi. Pandemia koronawirusa zmieniła jednak wszystkim te plany. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Niekończąca się pandemia

Polska od ponad roku stara się uporać z koronawirusem. Mimo nadziei na nowy, lepszy czas, bez większych zmian, wirus szaleje w najlepsze. Ostatnie miesiące są natężeniem zachorowań, a także doszło do pojawienia się nowych mutacji koronawirusa. Mimo rozpoczęcia szczepień, obecnie trwa trzecia już fala pandemii. Jest ona znacznie trudniejsza do pokonania, a leczenie choroby jest zdecydowanie dłuższe i żmudniejsze. 

Zobacz także

Nowe obostrzenia 

W związku z dynamicznym rozwojem koronawirusa, rząd postanowił wprowadzić surowe obostrzenia, które obowiązują od 27 marca do 9 kwietnia, czyli łącznie z okresem świątecznym. Wielkanoc to jeden z powodów wprowadzenia takich zasad w obawie przed drastycznie zwiększającą się liczbą zakażonych.

Wśród nowych obostrzeń znajdują się takie jak:

  • zamknięte wielkopowierzchniowe sklepy budowlane oraz meblowe,
  • zamknięte żłobki oraz przedszkola z wyłączeniem służb medycznych i porządkowych,
  • limit osób w sklepach spożywczych i kościołach, 
  • zamknięte galerie handlowe, siłownie czy hotele,
  • a także zakaz udziału w zgromadzeniach, imprezach, czy spotkaniach. 

Mają one na celu zmniejszyć ilość zakażeń, a także zapobiec dynamicznemu rozwojowi pandemii. Rządzący zalecają społeczności przestrzeganie danych zasad, aby móc jak najszybciej wyjść na prostą i rozpocząć życie w normalnej codzienności.

Eksperci zapowiadają czwartą falę koronawirusa

Mimo wprowadzonych obostrzeń i zaleceń ze strony rządu, specjaliści spodziewają się, iż niewielu Polaków dostosuje się do danych zasad. Będą się oni spotykać przy świątecznym stole oraz wspólnie celebrować Wielkanoc, jednak to nie jest odpowiedzialne działanie.

Eksperci nie mają złudzeń, że takie zachowanie jest skrajnie lekkomyślne i jedynie może pogorszyć sytuację.

W tej kwestii wypowiedział się minister finansów, Tadeusz Kościński:

„Jakaś stabilizacja jest w tym momencie, ale myślę, że niestety święta zrobią swoje. Mimo zaleceń, społeczeństwo będzie się spotykać, a to spowoduje czwartą falę za jakieś dwa tygodnie. Na korzyść będzie działało, że mamy coraz więcej ozdrowieńców, coraz więcej osób jest zaszczepionych. Ta czwarta fala się skończy i będziemy mogli otwierać gospodarkę. Myślę, że będzie to szybciej niż w czerwcu". 

Pomimo nadziei rządu na zniesienie obostrzeń po świętach, to wielu specjalistów nie widzi tego dobrze zwłaszcza, gdy ludzie decydują się na liczne spotkania w tym trudnym okresie.
 

Czytaj także:

Wigilia
Flickr/Pawel Loj
Newsy Ale doczekaliśmy się świąt. Szykuje się akcja kontrolowania stołów wigilijnych przez policję?
Rząd nakłada na Polaków kolejne obostrzenia. Czy czekają nas mandaty w Wigilię?
Katarzyna Wyborska
grudzień 22, 2020

Z całą pewnością tegoroczne święta przejdą do historii – podobnie jak cały 2020 rok. Pandemia koronawirusa wywróciła nasz świat do góry nogami i nie wiadomo kiedy wrócimy do normalności. Na razie się na to nie zanosi, a planowane obostrzenia jeszcze bardziej utrudnią Polakom życie. Tym razem wiele wskazuje na to, że… policja będzie kontrolować obywateli podczas Wigilii. Jest się czego bać? Świąteczne obostrzenia Rząd zdecydował, że w Wigilię przy świątecznym stole mogą spotkać się domownicy oraz 5 zaproszonych osób. Pojawiły się wątpliwości co do zasadności tych przepisów. W świetle tego prawa spotkanie rodziców i czwórki dzieci z dziadkami mieszkającymi osobno jest legalne, lecz gdyby ci sami dziadkowie zaprosili rodziców z dziećmi do siebie, to mogliby dostać mandat. Nie wygląda jednak na to, by cokolwiek miało się w tej kwestii zmienić. Wigilijne kontrole? Polacy martwią się, czy czekają ich kary w razie niedostosowania się do nowych obostrzeń. Czy policja będzie miała prawo wejść do mieszkania i skontrolować przebieg wigilii? Będą wypraszać nadmiarowe osoby? Rzecznik rządu w wywiadzie udzielonym jednym z portali informacyjnych uspokaja, że nic takiego nie będzie miało miejsca. Powiedział, że policja nie będzie sprawdzać ile osób spędza razem wigilijną wieczerzę. Jednakże, jeżeli policjanci dostaną informację o możliwości złamania przepisów, to ich obowiązkiem jest sprawdzenie, czy prawo jest przestrzegane. Czyli, jeżeli zamierzacie spędzić święta w większym gronie i macie wścibskich sąsiadów, którzy zauważą, że przyjechało do was wielu gości, możecie się spodziewać kontroli policji! Te restrykcje mają potrwać przez całe święta Bożego Narodzenia. Natomiast w Sylwestra prawdopodobnie czeka nas godzina policyjna od godziny 19:00 31 grudnia do...

Przeczytaj
wigilia
AdobeStock
Newsy Obostrzenia na Boże Narodzenie. Tegoroczne święta spędzimy inaczej niż zwykle
Święta już niedługo - zapoznajcie się koniecznie z najnowszymi obostrzeniami, które prawdopodobnie będą obowiązywały.
Katarzyna Wyborska
grudzień 09, 2020

Wszystko wskazuje na to, że do wigilijnego wieczoru nic się nie zmieni w kwestii sytuacji związanej z koronawirusem i zapowiadane obostrzenia wejdą w życie. Co nas czeka i jak spędzimy tegoroczne święta? Zdecydowanie będą one zupełnie inne niż zwykle. Decyzja rządu Według rządowych statystyk ilość zachorowań na koronawirusa zmniejsza się, jednak nie na tyle, by wycofano się z zapowiedzianych już kilka tygodni temu nowych zasad dotyczących gromadzenia się w święta Bożego Narodzenia. Wiele rodzin co roku spotyka się w naprawdę dużym gronie. Część czeka na przyjazd najbliższych z zagranicy i dalekich części kraju. Wiele wskazuje na to, że tegoroczne święta spędzimy w towarzystwie najbliższej rodziny, ponieważ szykowane obostrzenia zakładają jedynie 5 dodatkowych osób. Dokładne zasady podawane przez polityków są dość niejasne, jednak można domyślać się, że chodzi o dodatkowe 5 osób spoza tych przebywających na stałe w naszym gospodarstwie domowym. Czyli trzyosobowa rodzina może zaprosić na wigilię 5 osób, niezależnie od tego czy są rodziną, czy nie.   Obostrzenia nie będą jednak dotyczyły tylko spędzania wigilii! Czekają nas także nowe zasady dotyczące gromadzenia się w kościołach. Najprawdopodobniej decyzja ta podyktowana jest faktem, że pomimo pandemii część osób jednak ruszy do kościołów na wigilijną pasterkę. W związku z tym w święta dozwolona liczba osób przebywająca w kościele to 1 osoba na 15 metrów kwadratowych. Trzeba też pamiętać o tym, że należy zachowywać dystans nie mniejszy niż 1,5 metra od innych ludzi, zasłaniać usta i nos oraz założyć rękawiczki. Dzięki temu zminimalizujemy ryzyko zarażenia koronawirusem zarówno siebie, jak i innych – lekarze alarmują bowiem, że u części zakażonych choroba nie daje żadnych objawów, jednak te osoby mogą zarażać...

Przeczytaj
supermarket
Adobe Stock
Newsy Nowe obostrzenia od 28 grudnia. Jakie sklepy będą otwarte? Co z godzinami dla seniorów?
Kiedy na horyzoncie pojawiła się akcja szczepienia Polaków przeciwko COVID-19, rząd ogłosił kolejne obostrzenia.
Hubert Rój
grudzień 28, 2020

Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił jeszcze przed świętami, że Polaków znów czeka „narodowa kwarantanna”. Powoli można zacząć już się gubić we wszystkich określeniach kolejnych restrykcji, którymi raczą nas członkowie rządu Mateusza Morawieckiego. Politycy obozu rządzącego uściślili zapowiedzi Niedzielskiego i Morawieckiego. Narodowa kwarantanna ma być przede wszystkim przedłużeniem tzw. etapu solidarności. W każdym razie nazwa nadana przez rządzących nie ma znaczenia. Istotniejszy jest cel wprowadzonych obostrzeń i utrzymania starych restrykcji, a także ich wymiar. Mateusz Morawiecki i jego ministrowie podkreślają, że chodzi tutaj o utrzymanie stabilnej liczby dziennych zakażeń koronawirusa. Wszystko po, by udało się sprawnie przeprowadzić akcję szczepienia. To z kolei wymusiło na rządzie wprowadzenie nowych obostrzeń od 28 grudnia. W handlu nowe restrykcje potrwają przynajmniej do 17 stycznia. Restrykcje od 28 grudnia 2020 Galerie handlowe i sklepy wielkopowierzchniowe pozostaną otwarte, ale za to w ścisłym reżimie sanitarnym. W sklepach będą obowiązywały limity klientów. 1 osoba na 10 metrów kwadratowych – to ograniczenie będzie dotyczyło małych sklepów, tych z powierzchnią do 100 mkw. Z kolei w dużych sklepach, z większą powierzchnią do 100 mkw, limit będzie wyglądał następująco: 1 osoba na 15 mkw. Podobnie jak przed okresem świątecznym, działalność galerii będzie mocno ograniczona. O zakupach w sklepach odzieżowych będziemy mogli zapomnieć. Otwarte pozostaną tylko niektóre punkty usługowe, takie jak np. usługi fryzjerskie, kosmetyczne, medyczne, a także apteki, sklepy z artykułami spożywczymi, kosmetycznymi, artykułami toaletowymi oraz środkami czystości. Otwarte pozostaną także sklepy z artykułami remontowo-budowalnymi, artykułami dla zwierząt,...

Przeczytaj
święta zakaz handlu
AdobeStock
Newsy Sklepy będą zamknięte przez połowę tygodnia. Zakupów nie zrobicie przez trzy dni z rzędu
Lepiej zróbcie porządne zapasy, bo w grudniu nie będziecie mogli zrobić zakupów przez trzy dni pod rząd! Dlaczego tak się stało i z czego wynika ta decyzja? Sprawdźcie szczegóły.
Katarzyna Wyborska
grudzień 03, 2020

Polacy zdążyli się przyzwyczaić do niehandlowych niedziel. Zakaz handlu obowiązuje już od trzech lat i przez ten czas przywykliśmy do tego, że w sobotę musimy zrobić duże zakupy. Niedawno zapadła decyzja dotycząca dodatkowych niedziel, kiedy handel będzie dozwolony – mowa o 6, 13 i 20 grudnia. Prosili o to zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy mocno poszkodowani podczas pandemii koronawirusa. Rządzących prawdopodobnie przekonały argumenty mówiące o tym, że przedświątecznej gorączki zakupów nie unikniemy, a jeżeli sklepy będą nieczynne w niedzielę, to po prostu więcej ludzi przyjdzie w inne dni tygodnia. Dodając do tego fakt, że przez obostrzenia w sklepach może przebywać ograniczona liczba osób, to ludzie gromadziliby się w kolejkach czekając na wejście do środka – a to idealna okazja na zakażenie się koronawirusem. Negocjacje z rządem Coraz częściej podnoszą się głosy wśród przedsiębiorców którzy apelują do rządu o to, by w 2021 roku całkowicie zniósł zakaz handlu. Mówią, że ograniczenia w handlu osłabią już i tak dotkniętą kryzysem gospodarkę. Eksperci mówią, że będzie jeszcze gorzej i musimy szykować się na falę upadłości firm, a co za tym idzie – bezrobocia. Stanowczo sprzeciwia się temu pomysłowi Piotr Duda, przewodniczący Solidarności. Na konferencji prasowej 26 listopada skrytykował pomysł dodatkowych niedziel handlowych. Jak mówią przedstawiciele branży handlowej, premier dał jasny sygnał, że bez zgody Solidarności on zakazu handlu nie zniesie. Zamknięte sklepy Choć w grudniu 2020 sklepy będą czynne w trzy niedziele w miesiącu, to i tak musimy się przygotować na aż trzy dni bez zakupów! Dlaczego? Wystarczy spojrzeć w kalendarz. 24 grudnia sklepy będą czynne do godziny 14. 25 i 26 będą zamknięte, jak co roku. A 27 grudnia to niedziela...

Przeczytaj