wielkanoc zamknięte sklepy
Adobe Stock
Newsy

Czy na Wielkanoc zostaną zamknięte wszystkie sklepy? Rzecznik rządu Piotr Müller nie pozostawia złudzeń. Sprawdźcie

Zbliżają się kolejne święta z koronawirusem w tle. Tymczasem liczba zakażeń, zajętych miejsc w szpitalach i zgonów, znów rośnie. Czy rząd zamknie wszystkie sklepy?

Zeszłoroczna Wielkanoc była prawdziwym wstrząsem dla polskiego społeczeństwa. Takiego przebiegu świąt nie było nawet w trakcie stanu wojennego z lat 1981-1983.

Wszechobecny strach, niezwykły spadek ruchu na drogach i Polacy zamknięci na cztery spusty w swoich domach i mieszkaniach.

Zeszłoroczne apele premiera Mateusza Morawieckiego i ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, zrobiły swoje.

Polacy przełknęli gorzką pigułkę, w dużej mierze pozostali w domach w czasie wielkanocnych świąt i zdali egzamin z obywatelskiego posłuszeństwa.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak Polacy przyzwyczajali się do pandemii?

Z czasem koronawirus został przez nas w jakiś sposób oswojony. Liczba zakażeń i zgonów z powodów zakażeń lub w wyniku tak zwanych chorób współtowarzyszących, przestała już robić na ludziach takie wrażenie.

Efekt można było zaobserwować już po przyjściu drugiej fali koronawirusa. Na jesieni zeszłego roku zapadła decyzja o zamknięciu cmentarzy na Święto Zmarłych.

Po miesiącu przyszedł czas na ogólnonarodową debatę o świętach Bożego Narodzenia. Ostatecznie rząd namawiał do spędzenia świąt w gronie maksymalnie 5 gości.

Wszystko to odpowiadało zarządzeniom wynikających z rozporządzenia rządowego o zwalczaniu epidemii.

Jak Polacy przyjęli apele Mateusza Morawieckiego i ministra Adama Niedzielskiego, wszyscy wiedzą. Ostatecznie za złamanie zasad narodowej kwarantanny nie wlepiano mandatów.

Po drodze mieliśmy jeszcze strajk przedsiębiorców i restauratorów – Polacy coraz wyraźniej dają do zrozumienia, że zamknięcie gospodarki zaczyna ich męczyć.

Co robi rząd, by zapobiec rozlaniu się trzeciej fali koronawirusa?

Trzecia fala COVID-19, która właśnie wkroczyła do naszego kraju, nie wywołuje już ogólnonarodowego strachu i nie budzi tak zdecydowanych reakcji obronnych.

Szpitale są jednak znowu przepełnione, brakuje personelu do leczenia osób chorych na inne choroby i wymagające innych zabiegów i operacji.

Rząd nie miał więc wyjścia i znów zaapelował do Polaków o jak najbardziej możliwe ograniczenie przemieszczania się w czasie najbliższych świąt wielkanocnych.

Wszystko po to, by uniknąć choć częściowo transmisji koronawirusa na osoby znajdujące się w grupie zagrożenia.

Czy rząd zamknie wszystkie sklepy na Wielkanoc?

Apelom rządu towarzyszyły jak zwykle różnego rodzaju plotki, spekulacje i domysły. Wśród nich nie brakowało pogłoski o zamknięciu wszystkich sklepów w kraju w okresie Wielkanocy.

Rzecznik rządu Piotr Müller starał się uspokoić nastroje w rozmowie na antenie jednej ze stacji radiowych.

Müller wyraźnie zastrzegł, że rząd nie zamierza wprowadzać dodatkowych, dalszych obostrzeń i ograniczeń, oprócz tych, które już wprowadzono w niektórych województwach.

Jedyne, co widzimy, to obostrzenia regionalne dotyczące galerii handlowych. To, co jest brane pod uwagę, to decyzje co do innych regionów na podobnym poziomie. Większych obostrzeń niż te, które są w regionach najbardziej dotkniętych zachorowaniami, nie planujemy - powiedział Müller  

Co to oznacza? Nie ma mowy o zamknięciu sklepów spożywczych i innych dotychczas otwartych placówek w czasie pandemii.

restauracja
Adobe Stock
Newsy
Otwarcie restauracji już po świętach? Rzecznik rządu postawił sprawę jasno
Przedstawiciel rządu daje nadzieję przedsiębiorcom i przyznaje iż otwarcie restauracji będzie możliwe po świętach wielkanocnych. Będzie jednak to wiązało się z pewnymi warunkami. Szczegóły podaje rzecznik Rady Ministrów, Piotr Müller.

Przedstawiciel rządu rozpalił nadzieje i przyznał iż w kwietniu jest możliwość otwarcia restauracji, kawiarni czy barów. Piotr Müller jako rzecznik rządu zapowiedział wstępne plany. Jeśli po świętach wielkanocnych minie trzecia fala zachorowań, to wówczas będzie możliwość zmniejszania obostrzeń, w tym także ponowne otwarcie branży gastronomicznej. Zamknięta działalność gastronomii Restauracje, bary czy kawiarnie, są stale zamknięte od października ubiegłego roku. Mogą jedynie działać na wynos bądź dowóz. Jest to niezwykle trudne, gdyż obroty tych miejsc spadły o ponad połowę. Ludzie wraz z zamknięciem w domach, wbrew oczekiwaniom ograniczyli zamawianie jedzenia z restauracji, a także odzwyczaili się od takiej formy. Zdecydowanie częściej gotują samodzielnie. Niestety, jest to niekorzystne dla gastronomii, która sporo straciła przez trwającą pandemię. Zamknięte lokale umierają, a część właścicieli nie podołała tej trudnej sytuacji.  Trzecia fala koronawirusa We wcześniejszych planach było otwarcie gastronomii już na początku lutego. Jednak szybki i nagły wzrost zachorowań, pokrzyżował te plany, a rządzący wycofali się z zakładanych przypuszczeń. Trzecia fala zalała Polskę, a miejscowe gwałtowne zakażenia, doprowadziły do ponownego wprowadzenia czarnych stref. Na dzień dzisiejszy znajdują się w nich dwa województwa - pomorskie oraz warmińsko-mazurskie. Część z tych regionów znajduje się na granicy zamknięcia wszelkich działalności. Otwarcie gastronomii Rząd prognozuje zakończenie trzeciej fali na przełomie marca i kwietnia. Jeśli te przypuszczenia się sprawdzą, to rządzący chcą zmniejszać powoli obowiązujące obostrzenia. Jako jedne z pierwszych miałyby się otworzyć restauracje, tuż po świętach wielkanocnych. Rzecznik Rady Ministrów, Piotr Müller przyznaje:...

wielkanoc 2021 koronawirus czy można jechać
Flickr
Newsy
Jak będzie wyglądała tegoroczna Wielkanoc? Czy zjemy śniadanie z bliskimi? Prognozy nie są zbyt optymistyczne
Wygląda na to, że szykuje się powtórka z Bożego Narodzenia. Koronawirus znów nie pozwoli Polakom na rodzinne zjazdy i wspólne świętowanie Wielkiej Nocy.

Wielkanoc to bez cienia wątpliwości najważniejsze święto dla chrześcijan. Bogata w tradycje, zwyczaje i obyczaje uroczystość, znowu będzie odbywała się w naszym kraju na pół gwizdka. Wszystko oczywiście za sprawą pandemii SARS-COVID-19, która szaleje w naszym kraju już prawie rok. Jak wyglądały święta przed rokiem? Jeszcze w marcu zeszłego roku, nikt nie wiedział czym jest koronawirus. Strach przed nieznaną chorobą spowodował zamknięcie gospodarki na trzy spusty. Dzieci przestały chodzić do szkoły, bramy kościołów pozostały przymknięte, a zeszłoroczna Wielkanoc była najmniej rodzinnym świętem dla większości Polaków w ciągu ich całego życia. Nadzieje na szybkie uporanie się z problemem pandemii, okazały się płonne. Na początku listopada zeszłego roku, nad Polską wisiało już widmo drugiej fali koronawirusa. Co było dalej, wszyscy pamiętają. Zamknięte cmentarze, a po miesiącu ogólnonarodowa debata dotycząca obchodów Bożego Narodzenia. Władze były niewzruszone. Rząd wprowadził odgórny limit kolędników przy wigilijnym stole, którego zresztą sam nie egzekwował. Czy akcja szczepionkowa umożliwi wspólne świętowanie? Po drugiej fali wirusa przybyłego do Europy z chińskiego Wuhan, przyszła pora rzecz jasna na trzecią. Wzrosty zakażeń i zgonów nie pozostawiają wątpliwości. Nie pomaga nawet zakrojona na coraz szerszą skalę akcja szczepienia Polaków. Kiedy szczepionki przyjmują osoby starsze, coraz więcej ciężkiego przebiegu choroby u starszych. Spory na temat koronawirusa, jego śmiertelności i strategii poszczególnych państw na walkę z zarazą, nie przestają trwać. Polacy wciąż zastanawiają się i toczą dyskusję miedzy sobą czy lockdown, zamrażanie i odmrażanie gospodarki mają sens. Po drodze spora część...

restauracja w pandemii
Adobe Stock
Newsy
Będzie poluzowanie obostrzeń i rząd otworzy ogródki przy knajpach? Minister zdrowia odpowiedział
Konferencje prasowe ministra zdrowia Adama Niedzielskiego stają się powoli tradycją. Co tym razem rząd zmienił w kwestii obostrzeń?

Trzecia fala pandemii koronawirusa mocno dała się wszystkim we znaki. Duże liczby zakażeń po świętach wielkanocnych, wielka liczba zajętych łóżek i respiratorów w szpitalach. Patrząc na strategię rządu Mateusza Morawieckiego z poprzednich fal pandemii można było się domyślać jakie rozwiązanie przyjmie władza i w tym przypadku. Które pandemiczne obostrzenia zostaną poluzowane? Polska przeżyła kolejny, dotkliwy, wiosenny lockdown. Zamknięcie gospodarki zostało przedłużone po świętach wielkanocnych, a dzisiaj Adam Niedzielski przekazał kolejne wiadomości. Tym razem słowa ministra zdrowia mogły wlać w serca Polaków odrobinę optymizmu. Rząd przedłużył co prawda obostrzenia na kolejny tydzień, ale potem czekają nas już zmiany na lepsze. Otwarte zostaną żłobki i przedszkola, co stanowi niezwykle pozytywną wiadomość dla młodych rodziców. Dzieci wrócą do placówek edukacyjnych 19 kwietnia. Uczniowie szkół podstawowych, ponadpodstawowych, a także studenci wciąż skazani są na naukę zdalną. Dobra wiadomość także dla osób lubiących sport na świeżym powietrzu. Rząd dopuścił możliwość rekreacji grupowej na boiskach do 25 osób. Czy restrykcje zostaną zniesione na czas majówki? Mniej pozytywna wiadomość dotyczy osób pragnących spędzić w komfortowych warunkach tegoroczną majówkę. Rząd przedłużył obostrzenia w hotelach i obiektach noclegowych do 3 maja włącznie na dotychczasowych zasadach. Taka decyzja wiąże się z koniecznością zmuszenia Polaków do pozostania w domach w tym gorącym, majówkowym okresie. Władze obawiają się, że duża ilość spotkań między ludźmi w czasie majówki znowu doprowadzi do skoku zakażeń. Kiedy otwarte zostaną restauracje, bary, puby i knajpy? Niestety nie mamy dobrych wieści...

Czy rząd otworzy ogródki w restauracjach? Rzecznik zapowiada luzowanie obostrzeń
AdobeStock
Newsy
Czy rząd otworzy ogródki w restauracjach? Rzecznik zapowiada luzowanie obostrzeń
Czy po 18 kwietnia otworzą się restauracje? Jest odpowiedź rzecznika rządu.

Wczoraj na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, ze rząd zdecydował się przedłużyć trwający od 27 marca lockdown i potrwa on do 18 kwietnia włącznie. W trakcie konferencji padło wiele pytań do ministra, między innymi o kwestię zamkniętych od wielu miesięcy restauracji. Część z nich z powodu trwających cały czas obostrzeń została doprowadzona do bankructwa, a ich pracownicy stracili pracę. Teraz rzecznik rządu Piotr Müller uspokaja, że planowane jest luzowanie obostrzeń i to już po 18 kwietnia. Sprawdźcie szczegóły. Kiedy zostaną zniesione obostrzenia? Trwający aktualnie lockdown miał się skończyć 9 kwietnia, jednak z powodu rekordowej liczby zakażeń i przepełnionych szpitali, rząd postanowił przedłużyć obowiązujące restrykcje do 18 kwietnia. Podobno decyzje w sprawie obostrzeń są podejmowane bardzo dynamicznie, na podstawie cotygodniowych raportów dotyczących zakażeń koronawirusem. Piotr Müller, rzecznik rządu powiedział, że być może niedługo obowiązujące obostrzenia zostaną nieco złagodzone: Liczę, że końcówka kwietnia przyniesie nieco lepsze informacje, że częściowo będzie można przywrócić funkcjonowanie niektórych usług, być może podjąć decyzje dot. usług na powietrzu. Podkreślił jednak, że wszystkie decyzje dotyczące znoszenia restrykcji uzależnione są między innymi od tempa wykonywania szczepień na koronawirusa i miejsc dla chorych w szpitalach. W trakcie wywiadu padło oczywiście pytanie na temat otwierania restauracji. Rzecznik wyraził obawę, że otwarcie restauracji w tym momencie mogłoby być bardzo trudne, biorąc pod uwagę ciężką sytuację w szpitalach. Oczywiście jednym z wariantów, który jest brany pod uwagę w zakresie odmrażania, to właśnie odmrażanie tych usług na świeżym powietrzu(…)Musimy się...