Jak kupić najlepsze szparagi? Zwróćcie uwagę na te szczegóły
AdobeStock
Newsy

Czy można mrozić szparagi i robić z nich przetwory na zimę

Jak przechowywać szparagi, aby można było je spożywać jak najdłużej? Czy można je zamrozić i cieszyć się nimi poza sezonem? Rozwiejemy wszystkie wasze wątpliwości.

Sezon na szparagi trwa relatywnie krótko. Pierwsze zbiory (przy korzystnych warunkach pogodowych) mają miejsce pod koniec kwietnia, a ostatnie – najpóźniej w okolicach 20 czerwca. Z racji na ograniczoną dostępność, popyt na szparagi jest ogromny. Na to, ile kosztują polskie szparagi, ma wpływ nie tylko krótki sezon, ale również temperatura podczas pierwszych miesięcy w roku. W 2021 są one niestety wyjątkowo drogie.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak przechowywać szparagi od razu po zakupie?

Szparagi powinny być zjedzone w przeciągu dwóch dni od zakupu – później stają się wiotkie i tracą swoją jędrność. Aby maksymalnie długo zachowały świeżość, należy wstawić je do wysokiej szklanki z lodowatą wodą – najlepiej od razu po powrocie z targu lub sklepu. Szparagi należy trzymać w tego typu „wazonie” w lodówce. Przedłuży to świeżość warzywa do 3-5 dni. Dotyczy to zarówno zielonych, jak i białych szparagów.

Czy można mrozić szparagi?

Zdania na ten temat są podzielone. Eksperci od kulinariów twierdzą jednak, że zdecydowanie korzystniejsze jest mrożenie zielonych szparagów niż białych. Można to zrobić w następujący sposób:

  • Po powrocie ze sklepu należy umyć szparagi i oderwać ich zdrewniałe końcówki.
  • Następnie przełożyć szparagi do foliowych woreczków na mrożonki.
  • Można opcjonalnie zblanszować szparagi, a także pokroić je na docelowo małe kawałki – takie, które dodacie następnie do innych dań (np. risotto, makaronu lub kaszy).

Zobacz także

Niewiele osób wie, że szparagi można również kisić (podobnie jak ogórki) oraz smażyć czy grillować, a następnie mrozić w gotowej formie. Nawet zdrewniałe końcówki szparagów mogą zostać wykorzystane jako składniki aromatyzujące bulion (także w formie zamrożonej).

Czytaj też:

Komentarze
Szparagi
Radomil/Wikipedia Commons
Triki kulinarne Wyrzucasz KOŃCÓWKI szparagów? To BŁĄD! Niesamowite, co można z nich zrobić!
Szparagi to warzywny rarytas. Przygotowujemy go na specjalne okazje. Warto zużyć je w całości i nie zmarnować ani kawałeczka tego cennego warzywa.
Hubert Rój
listopad 11, 2020

Szparagi to produkt, który przez długie lata był poza zasięgiem dla polskich rodzin. Jedno z ponurych skojarzeń, jakie budziła ta roślina, to wyjazdy na saksy do naszych zachodnich sąsiadów właśnie w celu zbioru tych szlachetnych warzyw. Do dzisiaj zresztą Niemcy są największym producentem szparagów w Europie. Obecnie szparagi coraz częściej dostępne są nie tylko w drogich restauracjach, ale w naszych sklepach. Ich ceny także dawno przestały oscylować wokół astronomicznego poziomu. Jednak mimo wszystko warto szanować ich każdą część. Taką, czasem nie do końca szanowaną, częścią szparagów są końcówki. Okazuje się, że można je sprytnie spożytkować. W jaki sposób? Z końcówek szparagów warto przyrządzić smaczną zupę! A konkretnie chodzi nam o zupę krem ze szparagów. W ten sposób upieczecie dwie pieczenie na jednym ogniu. Jednego dnia podajcie gotowane szparagi, a drugiego zaskoczcie swoich bliskich smakowitym pierwszym daniem, również ze szparagami w roli głównej. Poniżej przedstawimy wam sprytny przepis na zupę z końcówek szparagów. Składniki: Końcówki z pęczka szparagów Pół batata (wersja ekonomiczna – 2 średniej wielkości ziemniaki) Pół szklanki zielonego groszku 3-4 ząbki pieczonego w łupinach czosnku Sól, pieprz Czarnuszka Nieco jarmużu Oliwa z oliwek Przygotowanie: Do garnka wlewamy około litr wody. Gotujemy w garnku części szparagów z pokrojonym batatem (lub z ziemniakami) i z groszkiem przez około pół godziny. Dodajemy czosnek. Przyprawiamy do smaku. Miksujemy blenderem na gładką masę. Jeżeli masa jest zbyt rzadka, można odparować nieco wody na wolnym ogniu. Zupę krem ze szparagów podajemy z chipsami z jarmużu z oliwą....

Przeczytaj
przechowywanie warzyw i owoców
Pixabay
Newsy Trzymacie warzywa i owoce w ten sposób? Ten błąd sprawia, że są niesmaczne i szybciej się psują
Choć w sklepach warzywa i owoce nie leżą w lodówce, nie wiedzieć czemu wiele osób umieszcza je tam zaraz po przyjściu z zakupów. Okazuje się jednak, że nie wszystkie tego typu produkty powinny być przechowywane w niskiej temperaturze. Poznajcie kilka zasad, które pozwolą wam zrozumieć dlaczego.
Weronika Kępa
grudzień 30, 2020

Częstym grzechem wielu Polaków jest umieszczanie w lodówce wszystkiego, co przynieśli ze sklepu, łącznie z warzywami i owocami. Te lądują w niskiej temperaturze bez namysłu, niemal automatycznie. Okazuje się jednak, że to naprawdę duży błąd. Zanim postąpicie podobnie poznajcie kilka zasad dotyczących przechowywania tego typu produktów. Inaczej staną się niesmaczne i zbyt szybko przejrzeją.  Jakich warzyw i owoców nie można wkładać do lodówki? Przede wszystkim - pod żadnym pozorem nie wkładajcie do lodówki owoców egzotycznych, takich jak pomarańcze, banany, mango, papaja czy arbuz. Te z natury nie tolerują niskich temperatur. Z dala od chłodziarki powinny się również znaleźć produkty, które w momencie zakupu nie są jeszcze dojrzałe, na przykład jabłka czy awokado. Zimno nie sprzyja także cukinii, świeżym ogórkom, pomidorom, bakłażanom, szparagom oraz dyni. Schowane w lodówce tracą jędrność, miękną, zdecydowanie szybciej się psują, ale również zostają pozbawione aromatu i wszelkich substancji bioaktywnych. Więc co właściwie można przechowywać w lodówce i w jaki sposób? Co można przechowywać w lodówce? Do lodówki możecie wkładać tylko w pełni dojrzałe produkty. Niska temperatura spowolni proces ich przejrzewania i psucia. Najlepiej jednak kupować tylko tyle warzyw i owoców, ile jesteście w stanie zjeść „od razu”. Lodówka to ostateczność. W końcu lepsze to niż wyrzucanie do kosza. Miejsce malin, truskawek, sałaty, rzodkiewki, szczypiorku i innych tak zwanych produktów nietrwałych również jest w lodówce. Co ciekawe, te nie przetrwają w niej dłużej niż 2 dni. Dlatego w tej kwestii nie należy robić zbyt dużych zapasów. W lodówce można także przechowywać warzywa...

Przeczytaj
Banany
Adobe Stock
Triki kulinarne Co zrobić, żeby banany zbyt szybko nie dojrzewały? Ta metoda jest banalnie prosta!
Banany… jak tu ich nie kochać? Te niepozornie wyglądające słodziutkie i pożywne owoce tropikalne to w końcu istna skarbnica witamin. Jedyną ich wadą jest zbyt szybkie dojrzewanie, ale i temu można zaradzić!
Weronika Kępa
listopad 17, 2020

Banan to z pewnością wyjątkowy owoc. Zerwany z drzewa przybiera aż trzy różne barwy. Kolor zielony oznacza, że jest on jeszcze całkowicie niedojrzały i nie należy go spożywać. Kolor żółty z brązowymi plamkami świadczy z kolei o tym, że banan nabrał już słodziutkiego smaku i jest gotowy do jedzenia. Kiedy jednak jego skórka całkowicie zbrązowieje, owoc może już tylko stanowić dodatek do pieczenia chleba, placuszków, zrobienia ulubionego koktajlu lub lodów. Prawda jest jednak taka, że niewiele osób zjada więcej niż 1 banana dziennie, a ciągłe chodzenie po niego do sklepu mija się z celem. Najczęściej więc robiąc zakupy wkładamy do koszyka całą kiść tych tropikalnych owoców, nie zastanawiając się nad tym, jak szybko dojrzeją. Po zaledwie kilku dniach banany zaczynają brązowieć, a my jesteśmy źli, że znowu nie zjedliśmy ich „normalnie”, tylko musimy kombinować w kuchni. Istnieje jednak prosty sposób, by temu zaradzić. Przechowywanie Przede wszystkim banany powinno się przechowywać w suchym, ciemnym, chłodnym miejscu z dostępem do powietrza. Nie należy chować ich do lodówki. Niedotrzymanie któregokolwiek z warunków może sprawić, że owoce zaczną dojrzewać o wiele szybciej niż powinny. Jeśli znasz już podstawy, to czas przejść do konkretów. Dojrzewanie bananów można dodatkowo spowolnić poprzez… owinięcie ich końcówek folią spożywczą! Ta metoda jest banalna Dojrzewanie bananów powoduje wytwarzany w ich końcówkach hormon zwany etylenem. Dlatego też, jeśli nie chcesz, by kupione przez ciebie owoce po chwili zbrązowiały, odseparuj je od kiści. Końcówkę każdego z bananów szczelnie owiń zwykłą folią spożywczą. Ten prosty trik sprawi, że twoje banany nie będą zbyt szybko dojrzewać. Pamiętaj również, aby...

Przeczytaj
Idealny sos winegret
Gotujmy.pl
Przepisy Jak zrobić IDEALNY sos winegret? Jeden błąd i będzie do niczego!
Winegret to powszechnie znany sos na bazie oliwy i octu. Jego przygotowanie zajmuje zaledwie kilka minut. Mimo to, w tym czasie można popełnić błąd, który wszystko zepsuje.
Weronika Kępa
listopad 03, 2020

Idealny sos to klucz do sukcesu każdego dania. Nie inaczej jest w przypadku winegretu, tak często spotykanego w towarzystwie sałaty zielonej, ale nie tylko. Idealnie sprawdza się również jako dodatek do jarzyn, owoców morza, mięs, ale również mizerii. Przepis na niego jest niesamowicie prosty. Będziesz potrzebować 1 łyżkę musztardy (może być ostra dijon) 4 łyżki oliwy lub oleju roślinnego 2 łyżki octu winnego lub 1 łyżka soku z cytryny Wodę Szczyptę soli morskiej i świeżo zmielonego pieprzu Przygotowanie W słoiku umieszczamy musztardę, oliwę lub olej roślinny i ocet lub sok z cytryny. Zamykamy naczynie i energicznie potrząsamy aż do połączenia składników. Następnie dodajemy jedną lub dwie łyżki wody (tak aby sos nie był zbyt rzadki), szczyptę soli morskiej i świeżo zmielonego pieprzu i ponownie mieszamy. Oczywiście sos można również przyrządzić w zwykłej misce przy pomocy rózgi kuchennej. Wszystko wyjdzie tak samo dobrze! Nie zapomnij o tym W przypadku sałatek winegret powinien się w nich pojawić przed samym podaniem , nigdy wcześniej! Jest to bardzo ważne, ponieważ za sprawą octu liście sałaty oklapną, a całe danie straci swój estetyczny wygląd, a tego nie chciałaby przecież żadna pani domu! Jeśli sos ma zostać użyty dużo później po przyrządzeniu schowaj go do lodówki. Pamiętaj jednak, żeby przechowywać go w oddzielnym pojemniku, nigdy razem z sałatką! Źródło: Kuchnia Lidla Zdjęcie: Gotujmy.pl

Przeczytaj