Kostki rosołowe
Pexels/Karolina Grabowska
Newsy

Czy kostki rosołowe są zdrowe? Rozwiewamy wasze wątpliwości

Na temat kostek rosołowych powstało wiele mitów. Jedne mówią o tym, że można je śmiało stosować. Inne, że wręcz przeciwnie. Gdzie leży prawda?

Kostki rosołowe to doskonała baza dla każdej zupy. Pojawia się jednak pytanie, czy jest to rozwiązanie, które służy naszemu zdrowiu. Zobaczcie, co udało nam się ustalić w tej sprawie.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zupa na bazie bulionu

Każda dobra zupa potrzebuje solidnej podstawy. Najczęściej jest to bulion, który często zastępujemy popularnymi kostkami rosołowymi, aby zaoszczędzić czas. Czy są one zdrowe? Czy dodawanie kostek do potraw może mieć jakieś przykre konsekwencje? To pytanie pojawia się w naszych głowach systematycznie. Całkiem zresztą słusznie. 

Jeśli nie chcemy iść na tzw. łatwiznę, gotujemy bulion z warzyw i mięsa. Kostki rosołowe mają tę smakową przewagę, że są bardzo dobrze doprawione przyprawami. Ciężko odtworzyć ich smak w sposób naturalny i domowy. Nie dziwi więc fakt, że sięgamy po nie nagminnie.

Skład ma znaczenie

Jako wyedukowani konsumenci potrafimy już sprawnie czytać etykiety. Wystarczy zerknąć na skład kostek, by dowiedzieć się, czy mamy się faktycznie czego obawiać. Co znajdziemy w ich wnętrzu? Zazwyczaj mają w sobie: sól, tłuszcze roślinne i zwierzęce, aromaty, substancje wzmacniające smak i zapach.

Do obfitej składnikowo zawartości dochodzą jeszcze glutaminian sodu, inozynian i guanylan disodowy. W kostkach nie zapomniano o walorach smakowych. Właśnie za nie odpowiadają głównie ekstrakty drożdżowe, cukier oraz w śladowych ilościach suszone warzywa.

Niestety to jeszcze nie koniec. Każda kostka rosołowa ma w składzie skrobię ziemniaczaną, barwniki i kwas cytrynowy. Składniki najważniejsze, takie jak mięso i warzywa stanowią w kostkach symboliczne ilości. Za wspomniany wcześniej smak odpowiadają głównie wzmacniacze smaku.

Gotowanie z kostkami przypomina zabawę w laboratorium. Zamiast rosołu wyczarujemy raczej chemiczny roztwór, który ani trochę nie przypomina zdrowego posiłku. Jeśli zależy nam na pożywnym daniu lepiej zrezygnować z kostek rosołowych ze względu na zawarta w nich znikomą ilość suszu warzywnego czy naturalnych aromatów.

Bogate tylko z nazwy

Kostki rosołowe, mięsne i warzywne mają z rosołem, mięsem i warzywem wspólną jedynie nazwę. Jeśli macie na uwadze swój organizm i jego sprawne funkcjonowanie powinniście zastąpić je domowym, smacznym i zdrowym odpowiednikiem. Jego przygotowanie jest prostsze niż mogłoby się wydawać!

Za słono

Jeśli wykorzystujemy do gotowania kostki rosołowe, mamy zagwarantowane, iż dopuszczalną dzienną dawkę soli przekroczymy z nawiązką. Sól jest bowiem ich głównym składnikiem. Niepohamowane spożywanie soli przysporzy nam wielu problemów, m. in. prowadzi do:

  • nadciśnienia
  • chorób serca i całego układu krążenia
  • problemów żołądkowych 
  • upośledzeń działania nerek
  • zatrzymywania wody w organizmie

Najlepiej od soli się stopniowo odzwyczaić. Można zastępować ją różnego rodzaju ziołami, czosnkiem i innymi przyprawami. Kupując kostki rosołowe idziemy na duże skróty. Niepotrzebnie!

Zupa pomidorowa
Pexels/Naim Benjelloun
Newsy
Zbyt kwaśna pomidorowa? Uratujecie ją tylko w ten sposób
Przepis na zupę pomidorową to pestka. Wystarczy rosół, kilka łyżek koncentratu pomidorowego i poniedziałkowy obiad załatwiony. Jak nie wyłożyć się na zbyt kwaśnym smaku zupy?

Pomidorówka to klasyka polskiej kuchni. Cenimy sobie jej słodko-kwaśny smak w połączeniu z delikatnością pszennego makaronu. Co jeśli jednak nad słodyczą zacznie górować kwaśność? Wystarczy, że omsknie nam się ręka przy dodawaniu koncentratu i problem gotowy. Jak poprawić smak zupy pomidorowej? Czasami zwykłe „rozwodnienie” zupy nie wchodzi w rachubę. Kiedy dodamy do wywaru nieco więcej wody, możemy pożegnać się z aromatem i smakiem wywaru. Najprostszym rozwiązaniem problemu zbyt kwaśnej pomidorówki jest po prostu odpowiednie zbalansowanie smaków. Cała sztuka doprawiania potraw sprowadza się przecież do ustalenia odpowiednich proporcji między smakami. Ostry, kwaśny, gorzki, słodki. Musimy tak manipulować przyprawami, by uzyskać perfekcyjne połączenie. Gdy zaś przydarzy nam się kuchenna wpadka i zupa stanie się zbyt kwaśna, nic straconego. Wystarczy dodać do garnka trochę cukru. Efekt powinien być wyczuwalny od razu po wymieszaniu wywaru. Pomidorowa z ryżem czy z makaronem? Zupa pomidorowa jest jeszcze bardziej delikatna w wydaniu z ryżem. Co prawda niektórzy nad życie ubóstwiają pomidorówkę z makaronem, ale to właśnie białe ziarenka pomogą zwalczyć zbyt kwaśny smak. Dlatego jeżeli jeszcze nie jest za późno, wybierzmy do naszej zupy ryż. Ostatnim kołem ratunkowym dla naszej za kwaśnej zupy pomidorowej jest soda oczyszczona. Tak, nie bójmy się dodać tego białego proszku do naszego wywaru. Soda oczyszczona charakteryzuje się zasadowym odczynem. Pół łyżeczki sody dodane do wywaru pomoże w wyrównaniu kwasowego charakteru naszej zupy.

kostka rosołowa przepis
Gotujmy.pl/oziri
Newsy
Domowy zamiennik kostki rosołowej jest prosty do zrobienia. A do tego dużo zdrowszy i smaczniejszy
Nie wyobrażasz sobie gotowania bez kostki rosołowej? Gdy dowiesz się, ile jest w niej chemii i konserwantów, to szybko zmienisz sposób gotowania. Lub... zrobisz domową kostkę rosołową!

Bądźmy szczerzy – jeśli używamy kostki rosołowej , to nie możemy tego nazywać wykwintnym gotowaniem. Kostka to tak naprawdę sprasowane przyprawy, olej i glutaminian monosodowy, czyli wzmacniacz smaku. Kto stara się gotować bez dodatku konserwantów i niezdrowych dodatków ten kostki rosołowej nawet nie dotyka. Jednak zdecydowanie skraca ona czas gotowania wielu potraw – co więc należy zrobić? Na przykład przygotować własne, domowej roboty kostki rosołowe! Domowe zawsze najlepsze Lubimy się chwalić, że wszystko przygotowujemy same i nasze jedzenie jest zdrowe. Ale czy rzeczywiście takie jest, jeśli używamy kostki rosołowej? Tej przyprawie daleko jest do naturalności, a wiele osób nawet nie wie jak zrobić bez niej rosół! Ktoś jeszcze pamięta jak dawniej robiono zupy na kościach? Były znacznie zdrowsze i smaczniejsze, ale niestety ich przygotowywanie zabierało znacznie więcej czasu, stąd popularność kostki rosołowej. Przepis na kostkę rosołową Jeżeli nie możecie żyć bez tej przyprawy, to zróbcie jej domową wersję! Jest znacznie zdrowsza i nie zawiera konserwantów. Przygotujcie: 2 korzenie pietruszki 3 marchwie Pół selera 2 łodygi selera naciowego 2 cebule Zieloną część z 1 pora 8 ząbków czosnku 3 łyżki koperku 2 łyżki natki pietruszki 2 łyżki lubczyku 70g soli 3 łyżki mielonej słodkiej papryki Łyżka pieprzu Łyżeczka bazylii suszonej Łyżka pietruszki suszonej Foremki do babeczek Przygotowanie Warzywa (oprócz pora i cebuli) obrać, posiekać drobno i zblendować. Cebulę i por posiekać i zeszklić na patelni. Następnie dodać zblendowane warzywa, wlać ¼ szklanki wody i dusić pod przykryciem przez 15 minut co jakiś czas mieszając. Dodać wszystkie przyprawy i zamieszać. Całość...

Rozsmarowywanie masła
Adobe Stock
Newsy
Masło z lodówki jest zbyt twarde? Jest genialny trik, by temu zaradzić
Dyskusja o wyższości masła nad margaryną lub margaryny nad masłem jest stara jak… margaryna. Nie da się jednak ukryć, że popularny tłuszcz roślinny ma jedną przewagę nad tym zwierzęcym – łatwo się rozsmarowuje w każdych warunkach.

Z zimnym masłem idzie, no cóż, wcale nie jak po maśle. Smarowanie masła prosto z lodówki to codzienna, poranna udręka wielu osób, które nie mają czasu, by czekać aż kostka tłuszczu łaskawie się ogrzeje. Dla niecierpliwych mamy kilka dobrych rad, dzięki którym będą mogli cieszyć się miękkim masłem niemal od razu po wyjęciu z lodówki. Odmienną kategorią problemu jest masło mrożone. Wielu z nas kupuje kostki masła na zapas, a potem mrozi je w zamrażarkach. Jest to świetna metoda, by nieco oszczędzić – w sklepach często widzimy przecież akcję promocyjne dotyczące zakupu kilku kostek. Z zamrożonym masłem jest oczywiście znacznie trudniej, ale są też sposoby, które przyspieszą ich rozgrzanie do pokojowej temperatury. Sposoby na masło z lodówki i z zamrażarki: Najczęściej do głowy przychodzi nam pomysł skorzystania z kuchenki mikrofalowej . Owszem, w ten sposób szybko podgrzejemy masło. Uda się nam nawet w mig roztopić zamrożoną kostkę, ale sęk w tym, że nie zachowa ono swoich właściwości. Jeżeli wybierzemy zbyt dużą moc na pokrętle kuchenki, w maśle oddzielą się od siebie struktury tłuszczu i białka. O smaku takiej mieszanki lepiej już nawet nie wspominajmy. Jak sobie z tym poradzić? Należy ostrożnie podgrzewać kostkę w mikrofalówce i co kilkanaście sekund obracać masło na drugą stronę. Jeżeli będziemy czuwać nad całym procesem, uda nam się zmiękczyć nawet zamrożone kostki. Znacznie bezpieczniejszym sposobem na twarde masło jest sztuczka z gorącym kubkiem lub miską. Do pustego naczynia wlewamy wrzącą wodę, po czym po chwili ją wylewamy. Natychmiast wkładamy do ogrzanego naczynia kostkę masła i voilà – pozostaje poczekać chwilkę i masło będzie miękkie. Wada tej metody jest jedna – nie będzie nam zbytnio...

Woda po gotowaniu makaronu
marcobir/Adobe Stock
Newsy
Już nigdy nie wylejecie wody po zagotowaniu makaronu. Nie bez powodu jest ona nazywana „złotą wodą”
Odcedzanie makaronu to zwykła codzienna czynność, po której wylewa się wodę po makaronie do zlewu. Okazuje się, że być może robimy to wszyscy zbyt pochopnie.

Spaghetti , tagiatelle, tortellini, a także nasze tradycyjne nitki rosołowe czy krajanka i wiele wiele innych – makarony uwielbiamy od zawsze. Moda na nowe, różnorodne wzory przyszła oczywiście z Włoch. Z Italii płynie jeszcze jedno ważne przesłanie w kwestii gotowania makaronu. Włoskie zwyczaje w kwestii makaronu Włosi mawiają, że nie ma nic gorszego na tym świecie od rozgotowanego makaronu. Pozostaje nam wierzyć... "makaroniarzom" na słowo. Podobnie warto postąpić w kwestii wody po makaronie. Naród żyjący na Półwyspie Apenińskim nie wylewa go do zlewu tak, jak my. Mało tego. Włosi nazywają słony płyn po makaronie „złotą wodą”. Do czego we Włoszech wykorzystuje się ten osolony wrzątek? Spokojnie, nie chodzi tu o parzenie kawy ani herbaty… Po pierwsze - taka woda może zostać wykorzystana do zagęszczenia sosu. Zamiast przyrządzania mącznej zawiesiny w szklance, wykorzystajmy wodę po makaronie – zawarta w jej skrobia pomoże w nadaniu eleganckiej, gładkiej konsystencji naszemu sosowi. Do czego jeszcze można wykorzystać wodę po makaronie? Woda po makaronie nada się nie tylko do gotowania sosów. Także zupa ugotowana na takiej nietypowej bazie będzie miała ciekawszy, wyraźniejszy smak. Spróbujcie ugotować wasz bulion i wywar w ten sposób, a z pewnością nie pożałujecie. Zamiast natychmiastowego wylewania wody po makaronie, warto zostawić ją garnku. Pochodząca z mąki skrobia to nie tylko świetny zagęszczacz, ale także naturalny środek myjący – pomaga usuwać niektóre mocne zabrudzenia. „Złota woda” ma także bardziej nietypowe zastosowania. Można wykorzystać ją do przygotowania ciasta drożdżowego , zamiast zwykłej ciepłej wody. Nasz wypiek stanie się wtedy jeszcze bardziej puszysty. Fasola, ciecierzyca, soczewica – wszystkie...