Czy jajka zostaną nowym rekordzistą podwyżek? Eksperci: „Za kilka miesięcy, późną jesienią i zimą”
Pixabay
Newsy

Ceny jaj poszybują najwyżej w historii? Eksperci przewidują: „Za kilka miesięcy, późną jesienią i zimą”

Polacy powinni już przyzwyczaić się do tego, że wszystko drożeje na potęgę. Jednak niektóre przewidywane zmiany cen są zatrważające i trudne do zaakceptowania. Tak jest w przypadku jajek. 

Cukier, olej, masło, mięso... a zaraz najprawdopodobniej jajka. Eksperci przewidują niepokojące zmiany cen tego towaru już niebawem, bo na jesieni i zimą. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz ostrzega, że ceny jajek mogą poszybować w górę nawet o kilkadziesiąt procent. Czy będzie nas jeszcze stać na jajecznicę? 

Spadek liczby kur niosek wpływa na prognozy cenowe 

Przyczyną prawdopodobnej, drastycznej podwyżki cen jest zmniejszająca się liczba kur niosek w całym kraju. Mariusz Szymyślik, dyrektor ds. analiz w KIPDiP, cytowany przez portalspozywczy.pl, tak tłumaczy te pesymistyczne prognozy cenowe: 

- W przemyśle drobiarskim prognozy dotyczące przyszłości buduje się przede wszystkim w oparciu o wylęgi piskląt, które są dla branży rodzajem wskaźników wyprzedzających. W czerwcu i lipcu tego roku dostępna na rynku liczba jednodniowych kur nieśnych były katastrofalnie niska.   

Zobacz także
mycie jajek

Myjecie jajka przed włożeniem do lodówki? Sprawdźcie, dlaczego lepiej tego nie robić

Jak sprawdzić, czy jajka są świeże? Przyda się wam do tego sól

Jak sprawdzić, czy jajka są świeże? Przyda się wam do tego sól

Niechęć hodowców do uzupełniania stad uderza w podaż jajek 

W lipcu 2022 wylęgi niosek były o ponad 50 proc. mniejsze niż w analogicznym miesiącu 2021. Podobnie rzecz się miała również w czerwcu bieżącego roku, gdzie zauważono różnicę 47 proc. w stosunku do czerwca roku poprzedniego. Według Mariusza Szymyślika jest to spowodowane także niechęcią hodowców kur do uzupełniania swoich stad: 

– W ostatnich tygodniach niechęć hodowców do uzupełniania stad przybrała na sile w sposób nieoglądany w naszym kraju od kilkunastu lat. Szacujemy, że od początku roku baza produkcji jaj zmniejszyła się już o około 10 procent i nadal dynamicznie maleje.  

Specjalista z branży drobiarskiej dodaje również, że tej sytuacji nie da się odwrócić z dnia na dzień: 

- Musimy pamiętać, że produkcja zwierzęca charakteryzuje się dużą inercją czasową. Tu nie da się po prostu jednego dnia wstawić dodatkowej linii produkcyjnej, która zacznie pracować od dnia następnego i pokryje rynkowe niedobory. 

Wojna w Ukrainie i wzrastające ceny prądu 

Na decyzje krajowych producentów kur wpływają:  

  • niestabilność cen pasz,  

  • możliwe problemy z dostawą prądu i ciepła, 

  • presja środowisk ekologicznych, by zmieniać warunki, w jakich hoduje się kury (wzrost kosztów). 

Według eksperta cytowanego przez portalspozywczy.pl do problemów, z którymi zmagają się hodowcy na rodzimym podwórku, dochodzi również problem Ukrainy, która jest największym na świecie eksporterem jaj. Ten problem będzie miał wpływ na ceny tego produktu nie tylko u nas, ale również w innych krajach Europy. 

Źródło: portalspozywczy.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Chleb drożeje
Pixabay
Newsy
Mąki i chleby coraz droższe. Skąd takie kosmiczne ceny? 
Życie w Polsce staje się coraz droższe. Podrożeje nawet najbardziej podstawowy produkt spożywczy, czyli chleb.

Wszechobecna drożyzna opanowuje praktycznie wszystkie gałęzie przemysłu spożywczego. Teraz eksperci rynku przestrzegają przed rosnącymi cenami… zbóż! Polski Związek Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego nie ma wątpliwości: chleb w Polsce drożeje. To efekt bardzo wysokich cen zbóż na rynkach światowych. W połowie sierpnia br. pszenica jest o 30-35% droższa niż rok temu. Historycznie to najwyższy poziom cen na polskim rynku notowany w okresie żniw. Ale na cenę mąki znaczący wpływ ma również aktualna sytuacja gospodarcza w kraju i za granicą. Jest ona też zależna od wzrostów kosztów niemal w każdej branży – informują związkowcy. Dlaczego chleb tak bardzo drożeje? Jak w wielu branżach, na wzrost kosztów utrzymania przedsiębiorstw wpływają także zaostrzone wymogi co do zachowania reżimu sanitarnego. Mają miejsce jednak również braki surowców, zwiększone koszty transportu, a także osłabienie złotówki i znaczący wzrost cen prądu. To wszystko przekłada się na podwyżki cen produktów w sklepach. Energia elektryczna w Polsce notuje niesłabnące wzrosty cenowe. Stawki na nowych umowach z dostawcami są już znacząco droższe niż jeszcze 2-3 lata temu. Bieżący rok przyniósł także kolejną podwyżkę nazywaną „opłatą mocową”. Dlaczego wzrost kosztów energii tak bardzo wpływa na branżę? Piece piekarnicze zużywają gigantyczne ilości energii, dlatego każda podwyżka cen prądu wpływa na koszty przedsiębiorcy. Ci jednak muszą ponieść także znacząco wyższe w tym roku koszty opakowań, folii oraz palet drewnianych. Te koszty również przyczyniają się do drożyzny w sklepach . Zboża drożeją na całym świecie Jak się okazuje, z podwyżkami nie zmagają się wyłącznie Polacy. Ceny pszenicy, żyta oraz innych...

Trwa kryzys w branży drobiarskiej. Czy ceny jajek też wzrosną?
AdobeStock
Newsy
Trwa kryzys w branży drobiarskiej. Czy ceny jajek też wzrosną?
W Polsce mamy problem nie tylko z koronawirusem, ale i ptasią grypą, która dziesiątkuje drób na fermach. Jak ten kryzys wpłynie na ceny jaj?

Podczas gdy ludzie walczą z pandemią koronawirusa, kolejny kryzys rozgrywa się w fermach drobiu. W Polsce szaleje ptasia grypa, która dziesiątkuje ptactwo hodowlane – pod koniec kwietnia liczba ognisk ptasiej grypy wynosiła aż 245. Czy w związku z tym wzrosną ceny jaj i drobiu? Sprawdźcie, jak Polska radzi sobie z epidemią ptasiej grypy. Miliony martwych ptaków to duży problem W obliczu epidemii ptasiej grypy, hodowcy są zmuszeni pozbywać się martwych ptaków oraz zabijać te, które mogły zostać zarażone. W wyniku tego pojawia się duży problem z utylizacją takiej ilości ptactwa. Zwróciła na to uwagę koordynatorka kampanii rolniczych Greenpeace, Dominika Sokołowska:  W największym polskim zagłębiu drobiowym zabito już z powodu grypy wiele milionów ptaków. Taką liczbę martwych zwierząt trudno zutylizować, dlatego w wielu miejscach leżą po kilka dni hałdy rozkładających się ptaków. W popłochu szukane są miejsca na zagrzebanie padłego drobiu w ziemi, a absurdalnego obrazu sytuacji dopełnia wojewoda mazowiecki, który liczy na współpracę wójtów i mieszkańców planując grzebowisko padłego drobiu w każdej gminie Aktywiści zauważają, że kryzys na fermach jest spowodowany zbyt dużym zagęszczeniem kurników. Są to idealne warunki dla wirusa do rozprzestrzeniania się. Kryzys na fermach i interwencja poselska Okazuje się, że problem ptasiej grypy nie dotyczy jednak tylko tzw. megakurników, czyli wielkich ferm drobiu, ale także mniejszych gospodarstw. Ruch rolników AGROunia zwrócił uwagę na ten problem, a posłowie PSL wzywają ministra rolnictwa do interwencji: #AGROunia robi swoje. Działamy w interesie rolników. Wymagamy od polityków, władz i służb. Najważniejsze jest to, by być skutecznym: hodowcy mają dostać...

Sklep spożywczy
Pixabay/Squirrel_photos
Newsy
Na zawsze znikną z półek w Biedronce. Inne sklepy również wycofują popularny produkt
Popularna sieć zrobiła poważny krok w kierunku wycofania pewnego produktu, który kupujecie wszyscy. Za moment nie będzie dostępny w żadnym sklepie sieci Biedronka.

Drogę w kierunku ekologii widać na różnych płaszczyznach życia. Często ma ona powiązanie ze sposobem hodowli zwierząt lub humanitarnym rodzajem ich chowu. Sklepy, w których zaopatrujemy się w produkty spożywcze, są zmuszone do szybkiego reagowania na zmiany. W trosce o dobro zwierząt Biedronka podjęła decyzję w sprawie jajek z określonej hodowli kur. Chodzi w kury nioski, które mieszkają w klatkach i to w Polsce najczęstszy, hodowlany drób. Jeszcze w tym roku roku sieć rozpocznie wycofywanie jaj klatkowych z oferty. W roku 2022 nie kupicie ich już w żadnym sklepie.  Jak donoszą portale internetowe, średnio w Polsce blisko 50 milionów kur znosi ponad 10 miliardów jaj przeznaczonych do spożycia. Zdecydowana większość tych zwierząt spędza całe życie w klatce. Chów ściółkowy i ekologiczny to zaledwie 20% udziału w hodowli niosek. Od 1 stycznia 2021 roku sieć będzie sprzedawała jedynie jaja oznaczane jako 2, 1 lub 0, a wycofa te z symbolem 3. Proces wycofywania jaj klatkowych zaczyna się już teraz. Pierwszy region wycofa jaja klatkowe od 1 stycznia 2021 roku. Ponad 150 sklepów sieci Biedronka na terenie Warszawy, obsługiwanych przez centrum dystrybucyjne w Parzniewie, będzie oferowało klientom jaja świeże tylko z chowu alternatywnego. - Bardzo dokładnie przygotowywaliśmy się do ogłoszenia tej decyzji. To wyzwanie operacyjne także dla naszych partnerów i dostawców. Jednakże wiemy, że tak jak dla nas w Biedronce, dla wielu Polaków dobrostan zwierząt jest bardzo istotny. Nasza decyzja to odpowiedź na oczekiwania konsumentów oraz sygnał do zmiany dla całego rynku - informuje Marcin Domański, dyrektor handlowy w sieci Biedronka. Decyzja dotyczy jajek marki Biedronka, jak i jajek innych producentów. W kolejnych miesiącach kolejne regiony doczekają...

Pracownicy sklepów spożywczych martwią się o swoją pracę. Otwarto pierwszy sklep bezobsługowy
AdobeStock
Newsy
Co najbardziej podrożało? Na te trzy produkty zaraz nie będzie nas stać!
Drożyzna w sklepach to stan, który może utrzymać się jeszcze przez długi czas...

Coraz wyższe ceny w sklepach spożywczych niestety stały się już normą. Na ten stan rzeczy składają się nie tylko ekonomiczne skutki pandemii, ale także inflacja, która osiąga rekordowe poziomy. W lipcu tego roku można było odnotować aż 12-procentowy wzrost w stosunku do cen z zeszłego roku, a 3,5-procentowy w stosunku do cen... zaledwie z zeszłego miesiąca. Co najbardziej podrożało? Wśród produktów, których ceny najbardziej poszły w górę , znajdują się produkty tłuszczowe - obecnie droższe o niecałe 40 proc. Mięso podrożało o ponad 30 proc., a artykuły sypkie - o 15 proc. Spadają ceny owoców, a także wielu napojów - chociaż raczej nie tych słodzonych , które nadal są droższe przez wprowadzony podatek cukrowy. Już wkrótce droższe staną się także produkty mleczne . Jeśli chodzi o konkretne produkty, szczególny wzrost notuje... cielęcina. To konkretne mięso droższe jest w tym roku aż o 66 proc.! Wyraźny wzrost cen widać także przy kupowaniu oleju, który stał się droższy o ponad 55 proc. Drożeje także mąka , a co za tym idzie - chleb i wszelkie wypieki. Tanieją za to ogórki i jabłka. Zdaniem ekspertów, sieci handlowe mogły sobie pozwolić na obniżkę cen jabłek , ponieważ ich zapasy są znacznie większe niż rok wcześniej. Rolnicy zapowiadają też, że tegoroczne zbiory mogą być obfite.  Co będzie drożeć dalej? Michał Majszczyk, analityk z Hiper-Com Poland, uważa, że stale rosnące ceny to wynik coraz to większej ilości obciążeń finansowych nakładanych na przedsiębiorców. Ci, z kolei, przerzucają kolejne zobowiązania na klientów, aby zminimalizować swoją stratę.  Eksperci są zgodni, że w II półroczu 2021 podwyżki nadal będą zauważalne - i będą szły w górę. Z miesiąca na miesiąc...